09-01-2024, 10:18 AM
myślę, że małe mieszkanie by się dało za to kupić
 
 
|
Obłączki
|
|
09-01-2024, 10:18 AM
myślę, że małe mieszkanie by się dało za to kupić
09-05-2024, 11:49 AM
Skóra głowy dalej bardzo dobrze. Chyba coś zadziałało. No i jest opcja, że to kwestia ograniczenia cukru, ale bardziej stawiam na mieszankę cynku i selenu.
CHYBA glukozamina działa pozytywnie na żołądek. Kurcze no... szkoda, że tego nie można jakoś dokładnie obserwować, dałoby się ogarnąć, co faktycznie pomaga. Jeśli np glukozamina pomaga na żołądek (co widać od razu), oznacza to, że jej produkcja w organizmie jest walnięta i w końcu bardzo poprawi stan stawów i kości, czego nie zaobserwuję, bo to zajmuje miesiące, nawet lata. Ale obserwacja poprawy stanu żołądka byłaby wskazaniem do tego, by ją bardzo regularnie brać i mocno tego pilnować. Co jest istotne, glukozamina blokuje wytwarzanie tlenków azotu, tych samych, które w nadmiarze odpowiadają za objaw Terry'ego. I te tlenki są bardzo mocno podniesione w refluksie: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC9123640/ Może niechcący lek na refluks wynalazłem? Hmm, teraz pytanie, czy glukozaminę pierwszy raz wziąłem przed poprawą skóry głowy czy po?
09-05-2024, 03:49 PM
Hummm
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10100491/ tlenki azotu, jeśli są w nadmiarze, niszczą chondroitynę, doprowadzając do stopniowej degeneracji całego ciała, w tym układu krwionośnego. No i teraz pytanie, czy na 100% mam ich nadmiar? Niby to właśnie one odpowiadają za mechanizm powstawania objawu Terry'ego, ale nikt tego tak do końca na 100% nie wykazał. Jeśli mam nadmiar, glukozamina i chondroityna byłyby dosłownie czymś, co mi życie ratuje.
09-05-2024, 05:05 PM
A dr Greger tlenki azotu przedstawia w samych superlatywach.
"Our understanding of nitric oxide has come a long way since it was named “molecule of the year” in 1992, and won some folks a Nobel Prize in ’98. It is a key biological messenger within the body, and its message is: “open sesame.” It’s released by the lining of our arteries to tell the muscle fibers within the walls of our arteries to relax, so our arteries open up and let the blood flow. That’s why when people are having a heart attack, they’re giving nitroglycerine, which our body converts to nitric oxide to open up our arteries. In fact that’s how Viagra works: it boosts nitric oxide signaling, which leads to dilation of the penile arteries. The ED we really need to be concerned about, though, is endothelial dysfunction: dysfunction of the lining of all our arteries, considered a first step toward atherosclerosis, our leading cause of death. Here’s what happens: NO, nitric oxide, is produced by an enzyme called NO synthase. If you have a lot of free radicals in your body, though, they come in and not only gobble up the NO—they hijack this enzyme. They hijack NO synthase, take it over, and have it instead start making more free radicals. So our arteries become dysfunctional. They don’t relax when they should. And that can contribute to the hardening of our arteries. If, however, we flood our body with antioxidants by eating healthy foods, it should quench those free radicals, and let NO get back to its job. So recently, for the first time ever, researchers studied the effects of eating high-antioxidant foods on NO activity. We saw what choosing higher antioxidant plant foods did to inflammation. What effect does it have on our arterial function? You can hook people up to a device that measures the dilation of their arteries and blood flow through ultrasound. In the study, people started eating their normal miserable diet, then switched to an even more miserable diet, and their arterial dilation capacity dropped, though not significantly. They started out eating a pretty crappy diet to begin with, but which they then let people get back to, and so then their NO activity came back to baseline. Then they had these people eat the higher-antioxidant foods, like berries, and within a period of just two weeks, a significant jump in their arteries’ ability to relax and dilate normally. This is where they should have been in the first place, or even higher. This study suggests that choosing antioxidant-rich plant foods can improve blood flow to all parts of our bodies." https://nutritionfacts.org/video/the-power-of-no/
09-06-2024, 04:05 AM
A nie może być tak że tlenki azotu są podwyższane przez ciało żeby rekompensować jakąś inną patologię i nie są problemem same w sobie? Są karetką na miejscu wypadku?
09-06-2024, 06:17 AM
Tlenki azotu wpływają na erekcję. To tak z pozytywów.
09-06-2024, 09:56 AM
Chyba nie ma jakiegoś globalnego mechanizmu regulującego produkcję tlenków, pewnie jest możliwość, że to kompensacja za coś innego, ale nie wydaje mi się. Bardziej bym stawiał, że coś się gdzieś wywaliło po drodze i podnosi tlenki jako konsekwencja.
09-06-2024, 02:27 PM
W zasadzie tylko kreatyna + ewentualnie kolagen i glukozamina, jeśli martwisz się o stawy. Nic innego nie robi specjalnie dużej różnicy, jeśli nie celujesz w mistrzostwo świata.
09-06-2024, 07:06 PM
No w diecie musi być dość wapnia, ale kości to głównie od wysiłku no i kreatyny.
Nie ma raczej specjalnie pod siłkę supli, D3 trzeba brać tyle, żeby mieć normalny poziom, ale to trzeba mieć niezależnie od tego czy się ćwiczy, czy nie. Podobnie wszystko inne, masz na tyle dobry poziom, żeby nie było niedoborów i to wystarczy, nadmiar nie sprawi, że będziesz lepiej ćwiczył. Kolagen ewentualnie, bo tu zalewanie organizmu nadmiarem może coś dać. No i ewentualnie beta alanina, ale to też są podzielone zdania.
09-07-2024, 01:04 AM
Zacząłem okazyjnie używać kremu do rąk (bez konkretnego powodu, kumpela zachwalała i kupiłem za 5 zł), to może mieć jakiś wpływ na obłączki czy na prążki na paznokciach, lepiej zapisać.
Poza tym nic szczególnego się nie dzieje, o beta alaninie rzadko kiedy pamiętam, ale czasem biorę, cholinę całkowicie na jakiś czas odstawiłem. Staram się pamiętać o cynku, selenie i oleju z ogórecznika, regularnie biorę glukozaminę. |
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|