This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Odkurzyłem siłownię i sobie macham. Jezusmaria, tak się bałem, że wziąłem za słabą i szybko skończy się limit obciążenia na nogi, przez ten cały czas. to już z rok będzie? cały czas jestem treningowo w tym samym miejscu, czyli jakieś 20% maksymalnego obciążenia sprzętu.
Odpowiedz
Dwa wnioski, pierwszy, słaby się jak kot zrobiłem, ledwo ledwo coś daję radę podnieść. Na drążku głównie wiszę, bo coś do góry to problem, fakt, że mam 20 kg więcej do podniesienia niż kiedyś, gdy amatorsko zajmowałem się wspinaczką.

Drugi, ta kontuzja w prawym zginaczu łokcia (nie bicku, tylko tym na przedramieniu) dalej boli. Za cholerę nie mogę sobie przypomnieć, kiedy to się zrobiło, to chyba jedna z tych rzeczy, które pojawiają się po iluś dniach od przetrenowania. Pewnie zawsze już będzie boleć, skoro tak długa przerwa nie pomogła.

Odkurzyłem chwytotablicę, zamiast na drążku, będę podciągał się na niej, pomoże trochę na siłę ścisku, przedramiona i ścięgna w nadgarstkach, które też czasami wysiadają.

No i trzeba jakoś regularniej coś podnosić, bo to najlepsza rzecz regulująca hormony i całą resztę w organizmie.
Odpowiedz
"No i trzeba jakoś regularniej coś podnosić, bo to najlepsza rzecz regulująca hormony i całą resztę w organizmie."

Potwierdzone info?
Odpowiedz
Szczerze to nie ma chyba konkretnie badań nad hormonami, ale masz badania nad depresją, gdzie siłka była skuteczniejsza od leków, masz badania nad długowiecznością, masz nad dziesiątkami chorób cywilizacyjnych. Nawet znalazłem teraz coś o hormonach:

https://www.sciencedirect.com/science/ar...8123000762

Ogólnie, jak nie wiadomo co dolega, n-acetylocysteina i siłownia, to są dwie rzeczy które każdemu można w ciemno polecać.
Odpowiedz
Cholina coś przestawia w organizmie, tylko nie mogę dojść, co. Gorzej śpię, mam cały czas "skakanie mięśni", jakby jakiegoś elektrolitu zabrakło, wapnia czy magnezu. No i ciągle czuję się zmęczony. Jakby napędziła ona organizm poza granice jego wytrzymałości i teraz się wszystko sypało.

To jest częsty problem z suplami "dopingującymi" układ nerwowy, sprawiają, że robimy więcej, niż powinniśmy, coś jak amfetamina tylko w wersji lite.

Może żelazo? Jest sporo badań nad związkiem żelaza z choliną. No i dalej od czasu do czasu mam ataki zespołu niespokojnych nóg, co świadczy o niskim poziomie żelaza w mózgu. Mogło być tak, że cholina wymusiła zużycie jego ostatnich rezerw, albo przesunięcie go w jakieś inne miejsce, gdzie zostało użyte do przemian związanych właśnie z choliną.

Albo po prostu zalało organizm grupami metylowymi. I tu rozwiązania są dwa, oba banalnie proste. Jedno to duże dawki glicyny, drugie to małe ale regularne dawki niacyny. Niacynę mam i to w ilości, że na lata starczy, ale nie wiem, czy gdzieś została glicyna.
Odpowiedz
O, mam jeszcze resztę z ostrovitu. No to chlup.

kurcze tanie to jest widzę, 18 zł za 200 gramów, albo jeszcze taniej jak się kupi cały kilogram. Sporo jest historii ludzi, którzy po glicynie odżyli, jak im się nadmierna metylacja wyłączyła.
Odpowiedz
https://www.reddit.com/r/MTHFR/comments/...r_choline/

a wkleję jakbym potem chciał odszukać, oczywiście nie odszukam bo znaleźć coś w tym blogu graniczy z cudem

No ale ciekawe rzeczy tam piszą o histaminie, jakoby cholina mogła aktywować nietolerancję histaminy i wywołać tym samym bezsenność. Co prawda badania dają raczej odwrotny rezultat, po cholinie histamina spadała, ale kto wie, kto wie.
Odpowiedz
Jeszcze jedna rzecz, czasami brałem b complex w formie aptecznej, tej co po kilka zł jest. Ona ma bardzo dużo niacyny, w porównaniu do b complex olimpu czy tego co teraz mam, z p5p. W sensie, w jednej tabletce jest tyle samo niacyny tu i tu, ale tych aptecznych brałem nawet 10 dziennie.

Mogło być i tak, że za poprawę odpowiadała właśnie niacyna, która wymywała nadmiar grup metylowych. Nie zwróciłem na to uwagi, bo jak podejrzewałem witaminy z grupy B, to brałem potem megadawki np olimpu, żeby sprawdzić czy to one.
Odpowiedz
note to self: naltrekson przygotowywać w dawkach na góra tydzień i od razu zużywać, nie trzymać w butelce nie wiadomo ile. Nie wiem, czym się zatrułem, chyba nim - ale dawno takiego rozwolnienia nie miałem. Bo glicyna chyba nie mogła tak zareagować, nic innego dziś nie jadłem. Próbuję sobie przypomnieć co jeszcze dziś jadłem i tylko on jest podejrzany. No, chyba że po prostu jakieś bakterie czy coś było np na pieczarkach albo w oliwkach. Z zaskoczenia mnie wzięło, wszystko normalnie, tylko słyszę, że bulgocze tam coś ostro, chwilę później mało kibla nie rozwaliłem.

Odstawiam znowu miedź, wracam na jakiś czas do cynku i dorzucę też selen. Niski poziom tak jednego jak i drugiego wiąże się z zapaleniem skóry głowy takim, jak moje, a ciągle mam pogorszenie i nie chce zniknąć po oleju z ogórecznika.
Odpowiedz
No ja też nie, ale ta glicyna trochę już stoi, ze 2 lata będzie jak nie lepiej. Ma jakieś takie czarne czy brązowe przebarwienia miejscami. Teoretycznie pojedynczy aminokwas nie powinien pleśnieć ani być pożywką dla żadnych bakterii, ale cholera wie.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości