This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
No i jeszcze takie coś

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28235735/

Ryzyko depresji było odwrotnie proporcjonalne do stężenia pochodnej kwasu tłuszczowego z oleju wiesiołkowego. I to może mieć coś wspólnego z tym, że w depresji nie ma obłączków.

No dobra, co mogę powiedzieć na pewno - przez długie, długie lata miałem dietę bardzo mocno wysyconą omega 3, co mogło wpłynąć na poziom omega 6 i doprowadzić do silnego niedoboru GLA. Miałem też niedobory, które wiążą się z jego produkcją - cynk i witamina D3. Mam też łojotokowe zapalenie skóry głowy, które według części badań jest po prostu objawem tego niedoboru i to bardzo silnego.

...dalej nie wiem, co z tym robić i czy coś robić.
Odpowiedz
No to może tak

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11014980/

Suplementacja przez 3 miesiące bardzo poprawiła parametry krwinek osób z niewydolnością nerek (kolejne schorzenie, gdzie znikają obłączki). Mocno zwiększyło się stężenie we krwi, ale nie wysycenie błon erytrocytów. Dawka - 300 mg czystego GLA.

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10233322/

tego jeszcze nie wklejałem, poprawa wysycenie erytrocytów (i stanu klinicznego). Zastosowana dawka - 3 gramy oleju z ogórecznika dziennie, podzielone na 2 porcje po 1,5 grama. Trwało to pół roku.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3930832/

to już wklejałem. Suplementacja GLA poprawiła stan zdrowia i zwiększyła jego stężenie we krwi, chociaż nie sprawdzano w erytrocytach. 6 gramów oleju z wiesiołka.

To są dawki do udźwignięcia finansowo i mentalnie, 40 zł miesięcznie. Tylko czy dam radę trzymać się tego przez całe lata, bo tak to powinno się brać?
Odpowiedz
No biorę regularnie od dawna, tylko ta regularność to polega na tym, że jak sobie przypomnę to kilka dni to łykam.

Te kapsułki apteczne... hmm, zależy, jak duże, takie po 100 mg (są takie) wiadomo, że praktycznie nic nie dadzą jeśli nie łykniesz garści, ale 500-1000 mg to już coś.

A cholina coś robi z mózgiem na plus. Jednak jest większa koncentracja i skupienie.
Odpowiedz
Ciekawe spostrzeżenie. Ja mam wrażenie, że sama cholina działa na mnie w sposób zbliżony do placebo.
Odpowiedz
Olej z konopii zawiera znaczącą ilość GLA. Nasiona konopii chyba potrafią być bardzo tanie.
Odpowiedz
Cholina zadziała tylko wtedy, gdy jej brakuje. To jak z prawie wszystkimi suplami. Póki co nie ma mega mocnego efektu, ale jakiś tam jest... chyba. Tzn na pewno jest, ale nie wiem, czy akurat od choliny. To na tyle delikatne, że może być wynikiem zwykłych zmian na zasadzie "dziś czuję się lepiej, jutro gorzej".

Właśnie wyczytałem, że niedobór kwasu foliowego (to też podejrzewałem) może doprowadzić do silnego niedoboru choliny. No i odkąd ją biorę, jakby pojawiały się objawy niskiego magnezu - ta nerwowość którą po niej odczuwam, do tego lekkie zatwardzenia. Może być tak, że faktycznie miałem jej mało, ale ona wymaga magnezu do pełnego przyswojenia na poziomie komórki, tzn na pewno wymaga, bo on jest zaangażowany w jej procesy przemian metabolicznych, ale mogło być tak, że u mnie ten magnez będzie wąskim gardłem, limitującym ile choliny zostanie przez organizm wykorzystane.

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31012803/

tutaj podali części pacjentów z cukrzycą magnez, części cholinę, części magnez i cholinę no i oczywiście część dostała podwójne placebo. Jak się okazuje, dopiero połączenie magnezu i choliny dało odpowiednio silny i wyraźny efekt, oddzielnie nie działały.

Może gdzieś tutaj tkwi tajemnica nerwicy lękowej, tego, że w niej jest niski poziom zarówno magnezu, jak i choliny, a także tego, że duża część ludzi nie reaguje na magnez. Może właśnie niedobór choliny jest tym czymś, co u nich blokuje przyswajanie magnezu?

Olej konopny zawiera dość mało GLA, jakieś 2-3%, połowa wagi ziarna to olej, więc żeby zrównoważyć 5 gramów oleju z wiesiołka, trzeba zjeść 100 gramów nasion. To ja już wolę płacić za ogórecznik - kiedyś kupiłem ziarna konopne i próbowałem. nie ma opcji, żeby tyle zjeść.

Jest jeszcze opcja, żeby kupić nasiona ogórecznika i je zjadać. 10 gramów nasion zawiera 3,8 grama oleju. I tak jak litr oleju to ponad 400 zł, kilogram nasion da się już za 100 zł kupić, wychodzi połowę taniej. Tylko jak znam życie, nasiona będą zaprawiane do wysiewu, więc nie nadają się do jedzenia.
Odpowiedz
...błąd, wczytałem się w to badanie wyżej, łączenie choliny z magnezem nie miało aż takich efektów. Tak to opisali w abstrakcie naukowcy prowadzący ten eksperyment, ale dane tego nie potwierdzają, "trochę" na wyrost to opisali.
Odpowiedz
Na jakąś stronkę o paznokciach trafiłem, gdzie gość wymądrza się o obłączkach. W bardzo prostych słowach. Są małe, gdy organizm jest pod wpływem stresu, wtedy wstrzymywane są procesy wzrostu takich tkanek. Czyli to, co pisałem o równowadze współczulnego z przywspółczulnym.

No kurcze, to jest najbardziej trzymające się kupy ze wszystkich możliwych hipotez. Zwał jak zwał, stres, nadaktywność współczulnego, przemęczenie - organizm oszczędza siły i nie marnuje ich na takie bzdury, jak paznokcie. Obłączek to nic innego, jak komórki odpowiedzialne za wzrost paznokcia, więc oczywistością jest, że wielkość powinna zależeć właśnie od tempa wzrostu - chociaż w medycynie można się na takich niby oczywistościach nieźle przejechać.

No dobra, załóżmy, że to prawda. I... co dalej? Pierwsza rzecz, czym jest ten "stres", jak go zmierzyć? Jaki test medyczny pozwala sprawdzić, na ile aktywne są procesy typu "wzrost paznokci" w organizmie?

Źródła medyczna milczą. Można znaleźć tylko szczegóły, typu estrogen i progesteron w ciąży sprawiają, że kobietom znacznie szybciej rosną paznokcie. Pytanie, czy to na pewno te hormony, a nie po prostu to przestawienie się na tryb "rośnij, rośnij, rośnij", konieczny do donoszenia zdrowej ciąży?
Odpowiedz
No kortyzol to oczywisty strzał, ale nawet znalazłem kiedyś foty paznokci przed i po operacji jakiejś choroby nadnerczy i specjalnej różnicy w obłączkach nie było, podobnie jak gdy wyszukiwałem paznokcie ludzi którzy mają nadmiar lub niedobór kortyzolu. Ten hormon jest skutkiem ubocznym stresu, a nie jego przyczyną.

Chyba najbliżej prawdy będzie sprowadzenie wszystkiego do równowagi układ współczulny - układ przywspółczulny, bo to właśnie one odpowiadają za "uciekaj lub walcz" albo "odpoczywaj i regeneruj". Ale tu z kolei problemem jest cholernie duża komplikacja autonomicznego układu nerwowego, można mieć przewagę jednej jego części w mięśniu sercowym, ale już drugiej, tej zupełnie przeciwnej, na powierzchni skóry. A w jelitach całkowitą równowagę i spokój. Zresztą jelitowy układ nerwowy to jeszcze coś innego.

Może po prostu testy skórne, bo są takie i bardzo skutecznie oceniają, jak mocno jest aktywny współczulny.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7826803/

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8836306/

tu nawet takie robili przy marskości wątroby oraz przy niewydolności nerek, w obu przypadkach wyniki bardzo mocno wywalone.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC9623828/

tu wprost piszą, że jeden z poważniejszych problemów w marskości wątroby to zwiększenie aktywności współczulnego i zmniejszenie przywspółczulnego.

Już to przerabiałem, nic mądrego tu nie znajdę.

https://www.reddit.com/r/dysautonomia/co..._for_pots/

tu jest jakiś domowy test, ale to na ogólne zaburzenia autonomicznego. Nie wiem, czy istnieje domowy na tylko przywspółczulny. I kiedyś to nawet robiłem.

https://www.hss.edu/article_parasympathe...system.asp

tu dają prosty test, wręcz banalny. I podobno pozwala ocenić przywspółczulny. Tyle, że pewnie nie mam już sprawnego pulsometru.
Odpowiedz
No, jest ciągle ten efekt większej kontroli ruchów, co czuć nawet pisząc na klawiaturze, szerszego postrzegania, jakby mi się trochę mózg odblokował. Nie bardzo mocno, ale wyraźnie.

Trzeba wrócić do ćwiczeń oddechowych, 3-4 sekundy wdech, 6-7 sekund wydech. Można to łączyć z takim ćwiczeniem, co znalazłem właśnie na reddicie, leży się na plecach, na podłodze, wszystko normalnie, tylko nogi są zgięte w kolanach. Podobno mocno odblokowuje. To zgięcie kolan ma jakoś wpływać.

Tak myślę, jak jeszcze można wpływać na równowagę współczulny przywspółczulny. Może glutamina jednak? Jak zamawiałem cholinę, dorzuciłem do paczki ćwierć kilo glutaminy, bo to zawsze warto mieć pod ręką. No ale to jakby nie patrzeć, jedna z silniejszych rzeczy jeśli idzie o naprawę organizmu. Brałem w 2010, brałem w 2020. Ciągle mam jakieś problemy z jelitami, jest czysto hipotetyczna możliwość, że brak podstawowego surowca do naprawy ich uszkodzeń, glutaminy, blokuje przejście w stan "naprawiamy i odpoczywamy".

Cały czas czuję gdzieś pod skórą silny lęk, cały czas jestem pospinany, coś sprawia, że mam bez przerwy stany lękowe, na granicy ataków paniki. Ale dlaczego, jak? Liczyłem, że cholina bardzo mocno i szybko to wyciszy, zadziałała odwrotnie.

Może zaszła banalna reakcja, cholina dostarczyła grupy metylowe, co sprawiło, że organizm mógł zacząć produkować noradrenalinę? I wystarczy wyższa dawka niacyny, która działa na te grupy jak "miotła"? Skupiłem się na akcji choliny jako surowca do produkcji acetylocholiny, ale cholina ma właśnie to drugie działanie, zalewa organizm grupami metylowymi i przyspiesza procesy metylacji. Jednym z tych procesów jest produkcja noradrenaliny.

Stany lękowe są podwójnym problemem, raz że mocno nakręcają fazę "uciekaj lub walcz", co może po prostu zablokować efekt zwiększenia acetylocholiny, a dwa, są najzwyczajniej w świecie męczące.

Dobra, co ja ostatnio biorę, żebym wiedział:

- cały czas staram się pamiętać o miedzi
- olej z ogórecznika / wiesiołka
- magnez i wapń, w różnych dawkach na zmianę
- cholina i n-acetylocysteina, biorę to w jednej porcji, 2 kapsle choliny, 1 cysteiny, 2-3 razy dziennie

I tyle, to są rzeczy, o których ciągle pamiętam. Prawie codziennie biorę:

- kurkumina
- naltrekson
- kwas alfa-liponowy i berberyna, tu łamię tabletki na pół i kładę nie wykorzystane połówki na półce, więc zawsze biorę to razem

I tyle. Inne wynalazki. o których pisałem, typu potas, kreatyna, brałem tylko wtedy, gdy o tym pisałem.

Zaraz dorzucę kreatynę i otworzę tę glutaminę.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości