Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Zamówiłem 2 opakowania choliny i podjadam resztkę, która już dawno się zamieniła w coś innego. Zacząłem też trzecią tabletkę naltreksonu.
Od razu zacząłem śmierdzieć rybą, co oznacza, że mam upośledzony metabolizm niektórych metabolitów choliny. Ale to RACZEJ nie powinno powodować niedoboru. Nie mam typowego zespołu rybiego zapachu, czy jak to się nazywa, bo pojawia się jedynie przy dużych dawkach. Przynajmniej mam pewność, że to faktycznie cholina co zjadłem, ale też, że całkiem sporo tego zostało zamienione w jelitach w rzeczy, które nie zostaną wykorzystane przez organizm. Chyba będę musiał brać pół tabletki berberyny z każdą dawką choliny. Dziwna sprawa, nigdy nie miałem zapachu po naturalnych źródłach choliny, tylko po syntetykach.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Cholina z gymbeam to faktycznie cholina, to ta firma, gdzie kupowałem pqq i miałem wątpliwości, czy to to. Dalej mam, bo pqq nijak się nie sprawdzi, ale cholinę owszem, jeśli to ona, człowiek śmierdzi rybą - i śmierdzę. Ciężko powiedzieć, czy coś daje, podaż choliny to zresztą jedna rzecz, jej zamiana w acetylocholinę to już coś innego. W 2010 efekty były jakoś po kilku, kilkunastu dniach. I nie czułem ich, jedynie jak wyszedłem pobiegać to nagle okazało się, że jestem w całkowicie innej kategorii. Obłączki też pojawiły się wtedy dość szybko.
Jeśli przyczyna leży w przywspółczulnym, idealnie byłoby połączyć cholinę (niezbędną do jego aktywacji) z relaksacją i ćwiczeniami oddechowymi.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
O, ciekawe
https://www.nature.com/articles/srep13188
suplementacja choliną nie tylko sprawiła, że poprawiła się koordynacja, co sprawiło, że ludzie lepiej trafiali do celu (jakaś gra z klikaniem myszką w cel), ale też zmniejszył się rozmiar źrenic. O tyle interesujące, że ja zawsze te źrenice mam powiększone, a ich zmniejszenie łączy się z okresami lepszego samopoczucia.
Kurcze no... najbardziej to pasuje do tego, że aktywność przywspółczulnego układu nerwowego sprawia, że komórki się dzielą i organizm rośnie. Regeneruje. Aktywność współczulnego blokuje te procesy i stawia organizm w ciągłej gotowości do walki. Obłączek to nic innego, jak grupa komórek, które albo się dzielą (przez co jest to optycznie większe), albo nie. Zresztą nie wiem nawet, czy się dzielą, może być tak, że ich liczba jest stała, ale czasem rosną, a czasem nie. I ich wzrost (magazynowanie składników odżywczych) też może być sterowany aktywnością przywspółczulnego.
Najmocniej stoi za tym fakt, że uszkodzenie nerwów przywspółczulnego w jednej tylko ręce sprawia, że tylko na jednej ręce zanikają obłączki.
Nijak oczywiście nie tłumaczy to objawu Terry'ego.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1849696/
już kilka razy czytałem, że karnityna jest bardzo ważna jako dodatek do choliny, wspomaga przyswajanie, a teraz widzę, że pomaga też w jej wykorzystaniu na poziomie komórki nerwowej. No i ciągle mam podejrzenie, że objaw bierze się u mnie z nadaktywnej tarczycy. Nigdy ostatecznie tego nie rozstrzygnąłem, badania krwi były trochę niejednoznaczne, same hormony tarczycy OK, ale TSh tuż obok granicy za którą jest już nadczynność. Robiłem badanie nie wprost biorąc karnitynę przez miesiąc, ale też nic mądrego z tego nie wynikło. Nie mam tu dobrych kryteriów pozwalających ocenić, czy objaw jest bardziej czy mniej wyraźny, to nie obłączek, który jaki jest każdy widzi, objaw zależy od nawet światła.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
W końcu kupiłem ten zestaw na reminalizację zębów od Tempera, nakładki plus żel, do tego pasta. Jak się zregeneruje, pomyślę o wybielaniu.
Ciężko powiedzieć, czy po cholinie jest poprawa. Jakby trochę było, ale nawet jeśli, to niewielka zmiana.
Ziom, któremu poleciłem cysteinę, opisał, jakie cuda zrobiła z jego mózgiem. Bardzo duża i bardzo silna poprawa, jeśli idzie o objawy adhd i ogólnej zadymy w głowie, do tego efekty zdrowotne, samopoczucie... no w ogóle kosmos. Na ile to prawda, a na ile mi chciał sprawić przyjemność, nie wiem. Szkoda, że na mnie to tak nie działa.
Cały czas mam lekko podniesione tętno i ogólnie jakoś taki czuję się przemęczony, tylko że nie ma tu za bardzo powodu, bo nie przemęczam się niczym. Jakby organizm nie potrafił się wyluzować i odpocząć. Kiedyś oceniałem stopień wypoczęcia organizmu testem ortostatycznym, pomiar tętna leżąc, do całkowitego wyluzowania, po 5 minutach wstawałem i patrzyłem, jak mocno skoczy i jak szybko spadnie. Bardzo dobry test, po pozwala dość dokładnie ocenić, czy organizm jest przemęczony. Dzięki temu mogłem sobie ładnie regulować treningi biegowe. Teraz nie mam pulsometru, żeby to ocenić, ale podejrzewam, że wynik byłby bardzo zły.
Jakby czegoś brakowało, co jest konieczne do zregenerowania się. Albo jakby występował jakiś czynnik, który to utrudnia, jakiś hormon za wysoko albo za nisko, może gdzieś stan zapalny. To już kilka miesięcy trwa.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
O żesz w mordę
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18986378/
Tytułem wstępu, objaw Terry'ego bierze się najprawdopodobniej z nadmiaru tlenków azotu.
Tutaj szczury dostały dietę pozbawioną choliny, by wywołać zmiany chorobowe w wątrobie. W efekcie poziom tlenków azotu wzrósł trzy, czasem czterokrotnie, w zależności od miejsca, gdzie robiono pomiary.
Wygląda na to, że dietetyczny niedobór choliny powoduje znaczny wzrost tlenków azotu, a tym samym sam z siebie potrafiłby wywołać objaw Terry'ego.
Szkoda, że nie ma żadnego jednoznacznego testu czy sposobu, by sprawdzić, czy ma się ten niedobór, nie ma jasnych objawów, nie ma testów laboratoryjnych, tzn są, ale nie w ofercie normalnych labów i też określają jedynie, ile tej choliny ostatnio było w diecie, a nie czy jest wieloletni niski poziom wywołujący zmiany metaboliczne.
No ale tak czy tak, wszystko tu pasuje do wszystkiego. Z jednym wyjątkiem, choliny miałem w diecie ile trzeba, pilnowałem tego przez wszystkie te lata. Jedyna możliwość, jaką tu widzę, to jakieś zaburzenie we wchłanianiu albo metabolizowaniu wchłoniętej.
Obserwować objaw Terry'ego, obserwować samopoczucie.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23442143/
Zapalenie skóry głowy, takie jak moje, wiąże się z zaburzeniami równowagi współczulny - przywspółczulny.
Problem w tym, że wszystko wskazuje na NADaktywność przywspółczulnego, jako potencjalną przyczynę. Do tego stopnia, że leki przeciw acetylocholinie są również skuteczne na to zapalenie skóry głowy.
https://journals.plos.org/plosone/articl...ne.0147129
a tu bardzo fajne badanie, gdzie sprawdzali poziom kwasów tłuszczowych w chorobach z zaburzeniami dopaminy. Sprawdzali też setkę innych rzeczy, ale najbardziej mnie interesują kwasy tłuszczowe. Różnice w poziomie zaawansowanych form omega 6 były bardzo duże, porównywano tam zdrową populację, zespół niespokojnych nóg i chorobę Parkinsona. W Parkinsonie stężenie niezbędnych kwasów tłuszczowych było o 30-40% niższe. Pytanie, czy to zaburzony metabolizm jako skutek uboczny choroby, czy może jednak przyczyna?
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Kolejna ciekawostka
https://journals.sagepub.com/doi/10.3181...articles.8
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10484486/
dużo wskazuje na to, że kreatyna i cholina są jakoś ze sobą powiązane. Suplementacja kreatyną częściowo zapobiegała zwyrodnieniom wywołanym niedoborem choliny, duże dawki kreatyny doprowadzały do spadku choliny w mózgu.
Może jak suplementować, to jedno i drugie, bo inaczej nie będzie pożądanych efektów? I dotyczy to zarówno dużych dawek choliny, jak i dużych dawek kreatyny? Może nie są bezpieczne brane oddzielnie?
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Kolejna próba wywalenia wszystkich pleśni i grzybów z pokoju, po tym, jak sąsiad zalał to trochę walka z wiatrakami. Chyba największe znaczenie ma to, że u mnie w pokoju jest jakieś 4-5 stopni cieplej, niż w reszcie mieszkania, efekt pracującego 24/7 kompa.
Ściany są masakrycznie zarośnięte, zaraz będę zmywał i impregnował.
Ciekawe, ile mojego ciągłego przemęczenia i stanów lękowych bierze się z chronicznego zatrucia.
Liczba postów: 143
Liczba wątków: 22
Dołączył: May 2023
Reputacja:
1
(08-18-2024, 08:56 PM)tomakin napisał(a): Kolejna ciekawostka
https://journals.sagepub.com/doi/10.3181...articles.8
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10484486/
dużo wskazuje na to, że kreatyna i cholina są jakoś ze sobą powiązane. Suplementacja kreatyną częściowo zapobiegała zwyrodnieniom wywołanym niedoborem choliny, duże dawki kreatyny doprowadzały do spadku choliny w mózgu.
Może jak suplementować, to jedno i drugie, bo inaczej nie będzie pożądanych efektów? I dotyczy to zarówno dużych dawek choliny, jak i dużych dawek kreatyny? Może nie są bezpieczne brane oddzielnie?
Niedawno chyba pisałeś że połowa procesu metylacji jest po to by wyprodukować odpowiednią ilość kreatyny, a cholina = grupy metylowe, może tu jest jakiś związek.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Nom, nawet w abstrakcje jednego z tych masz o grupach metylowych.
...a te ściany trzeba jednak przemalować.
|