This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Skoki pulsu, mgła mózgowa, duszności, splątanie
#1
Witam wszystkich bardzo serdecznie

Na wstępie chciałem podziękować autorowi bloga, zalozycielowi forum za kompensacje fajnej wiedzy i chec pomocy innym.
Doceniam, wiem po sobie jak długo i drogo może trwać krucjata związana z dolegliwościami.
Chciałbym się przedstawić nazywam się Bartek mam 36 lat jestem aktywny sportowo od lat trenuje sporty walki, siłownie (lekkie ciężary kalistenike ćwiczenia wydolnościowe).
W 2022 na jesieni, mialem rumień (lekarz stwierdził ze to Bolerioza) dostałem antybiotyk który brałem bodajże ok miesiąca, kleszcza co prawda nie znalazłem, ale podobno taki rumień wystarczy. Lekarz stwierdził ze po antybiotyku będzie już wszystko w porządku.
Moja historia zaczyna się w 2023 roku, po jednym z treningów poczułem się słabo, było to wrażenie duszności przez która nie miałem siły się poruszać delikatnych boli w klatce piersiowej pojechałem na sor . Na sor zrobiono badania krwi- wskaźniki sercowe, jonogram lipidogram morfologię itp itd wszystko w porządku, te duszności i delikatne kołatania serca zaczęły się pojawiać częściej, zrobiłem oczywiscie echo holter ekg próbę wysyłkowa wszystko było ok wówczas wyszło mi ok 180 skurczy dodatkowych komorowych na dobę.
Jeden z kardiologów zasugerował przeprowadzenie gastroskopii w celu diagnostyki żołądka, gastroskopia wykazała przepuklinę rozworu przełykowego oraz refluks gerd st b. Gastrolog stwierdził ze przepukliny może nie być bo to badanie potrafi fałszować wyniki, dostałem ipp emanera oraz prokit , które później brałem przez rok. Uwierzyłem ze to na pewno przez to, wróciłem do aktywności co prawda słabiej niż normalnie bo jednak duszności nieraz się pojawiały kołatania serca również. Stwierdzono ze może to buc podyktowane złym działaniem nerwu błędnego. Próbowałem to przewalczyć i przyzwyczaić się do tego, trenowałem na pusty żołądek, ale dolegliwości zaczęły się pojawiać również w spoczynku. W między czasie zaczalem analizować ze ja tao naprawdę nigdy nie miałem dolegliwości ze strony refluksu które zgłaszają ludzie. Próbowałem odstawiać ipp na jakiś czas . Tu wspomnę o tym ze moj tryb życia to dramat, bardzo nerwowy w związku z praca odżywianie i dieta również była bardzo kiepska na tamten moment. W 2024 w lutym dostałem zapalenia płuc które leczyłem antybiotykiem od lekarza zapalenie przeszło ja próbowałem wrócić do treningow oraz pracy, dosyć szybko bo po tygodniu od końca brania antybiotyku. Poczułem ograniczenie wydolności dosyć znaczne, robiło mi się słabo przy wejściu na pierwsze piętro. Poszedłem do lekarza , Pani zrobiła mi echo stwierdziła bardzo delikatnie ograniczona frakcje wyrzutowa serca powiedziała ze to prawdopodobnie zapalenie mięśnia sercowego. Na drugi dzień po wstaniu z lozka czułem się bardzo słabo, znowu było ograniczenie wydolności. W związku z tym co zdiagnozowała lekarz udałem się na sor. Tam zrobili badania krwi założyli holter na 48h. W Ekg Ujawniły sie dodatkowe skurcze jednakże nie groźne a pozostale badania mialem w normie. Lekarze postanowili mnie zatrzymać na pare dni do momentu przeprowadzenia echo oraz na holter podając beta bloker oraz magnez i potas. Będąc na sor według aparatury puls skakał mi między 40 a 80 spadał i podnosil się natomiast nie byłem wtedy podłączony do ekg i nic się nie zapisało. Minęło kilka dni w szpitalu, dostałem wypis ta wydolność była dalej słaba ale w badaniach nic nie wyszło (mialem mieć MR serca ale nie było terminu) wypisano mnie do domu Pani doktor stwierdziła ze to osłabienie po infekcyjne a tamto echo zrobione prywatnie pewnie było złe przeprowadzone. Dali mi holtera jeszcze na 7 dni w którym nie wyszło nic poza komorowych skurczami dodatkowymi i bradykardia podczas snu która mam od zawsze. Liczba skurczy wynosiła 9138 przez 7 dni , Pani doktor stwierdziła ze nie jest to zbyt duża liczba i ze skoro ich nie odczuwam to nie jest zbytnio ważne . Z czasem wydolność wracała, prywatnie poszedłem do profesora kardiologii skonsultować wyniki, stwierdził ze to nie było raczej zapalenie mięśnia sercowego, potrzebny byłby rezonans żeby to stwierdzić, ale nie było możliwości go wykonać. Tak sobie dalej funkcjonowałem aż zaczęły się nowe dolegliwości.
Z reguły w spoczynku (jazda samochodem bardzo często, siedzenie przy biurku)odczuwam taka dusznosc uczucie słabości i zaczyna się tachykardia puls skacze na około 150 i spada te ataki są krótkie ale później dosyć męczące. Nauczyłem się już kiedy nadchodzą i pomaga głębokie oddychanie wiec w chwili obecnej puls dochodzi mi do mniejszych wartości a te ataki trwają krócej. Z tego co przeczytałem na stronie to akurat objaw ataków Paniki. Do tego mam często mgle mózgowa splątanie, zapominam, zdarzają się uderzenia gorąca nieraz drętwieją mi ręce i nogi. Te ataki są randomowe, po wysiłku zdarzył mi się tylko raz, głównie zdarza się to w spoczynku i w sytuacjach nie związanych ze stresem czy emocjami. Ogólnie życie mam stresujące, w ostatnich badaniach kortyzol jest podniesiony, zastanawiam się czy to może być przyczyna ?
Jeden z epizodów był inny niż standardowe , tego wystraszyłem się najbardziej, znowu podczas jazdy samochodem poczułem się słabo, zalozylem pulsometr a tam 35-45 puls. Zatrzymałem się czułem dosyć duża słabość, puls nagle zaczął mi rosnąć doszedł do 188, zadzwoniłem po karetke. W karetce zrobili ekg, było ok do ich przyjazdu puls spadł mi na 90. Panowie z karetki zapytali czy chce jechać do szpitala, pojechaliśmy zrobiono mi badania sercowe, wszystko w porządku. W związku z tym ze obawiałem się związku przepukliny z tymi problemami, wybrałem się znowu do gastrologa (dietę trzymałem od dłuższego czasu, nie brałem jedynie tych ipp) gastrolog znowu mi przepisał te leki. Jednakże ataki wracały ale tylko już takie z tachykardia, brak tej najgorszej sytuacji z obniżeniem pulsu i jego wyskokiem w gore. Nie trenuje od marca, próbuje wracać do aktywności, pompki delikatny rowerek , o boksie czy ćwiczeniach wydolnościowych nie ma mowy, przy wysiłku odczuwam ciagle odbijanie się z żołądka, słabość, zawroty głowy. Wiem ze ludzie zmagający się z nerwica przy wysiłku miewają tez takie objawy które nasilają się w trakcie wysiłku. Ostatnio znowu miałem holter, wyszło około 1400 skurczy komorowych na dobę, jakieś pary i trójki ale nie odczuwałem ich, oczywiscie w trakcie noszenia holtera wykonywałem tez kilkukrotnie taki delikatny trening. Kardiolog powiedział ze holter jest w porządku, ze dla niego przyczyna tych problemów nie leży w samym sercu. Powiedział żebym powtórzył znowu próbę wysiłkowa. Gastrolog sugerował zrobienie testów na pasożyty, mam świeże badania krwi i enzynofile są w normie. Tsh ft3 i ft4 również.
Ciśnienie zawsze mam dobre wręcz wzorowe 120/80.
Biorę na codzien potas (Kalipoz 1x dziennie, magne b6 forte 1x dziennie, zincas forte 1x dziennie, b12 1 x dziennie te preparaty biorę od marca, omega 3 1000 1x dziennie od niedawna, ashwaganda 2x dziennie, valused 2 kapsułki 1x dziennie.
W ostatnim czasie ataków jest mniej, ja czuje się lepiej mniej spięty i zestresowany. Dotychczas miałem sporo przeżyć i problemów ale to pewnie jak każdy człowiek coś miał w życiu.
W 2011 czerniak skóry, usunięte węzły pod pachą badania okresowe w porządku.
Bardzo głupie pytanie, czy to może być ukryta bolerioza (mieszkam obok lasu często sobie biegałem po lesie, mogłem mieć kleszcza i go nie zauważyć) no i tez miałem tego który objawił się rumieniem. Może to zwykła nerwica? Tylko objaw ze spadkiem pulsu nie pasuje. Może jakieś inne problemy?
Drodzy państwo będę bardzo wdzięczny jeżeli ktoś zechce mi cokolwiek doradzic lub pomoc, przeczyta moje wypociny.
Wydałem masę kasy na lekarzy straciłem dużo czasu, chciałbym normalnie funkcjonować , bardzo dziękuje za odpowiedzi.
Serdecznie pozdrawiam
Odpowiedz
#2
boRelioza, jezu Big Grin

To wszystko może być, objawy tego typu to może być nerwica, może być neuroinfekcja, może być nawet rozwalenie flory jelitowej antybiotykami.

Zrób może badania krwi pod kątem boreliozy, western blota (nie żadne magiczne testy polecane na forach, zwykły oficjalny western blot IgG), jak wyjdzie mocno dodatni, zakaźnik powinien bez problemu skierować na wlewy, ewentualnie zwykła doksycyklina, to już przepisze nawet lekarz pierwszego kontaktu.

Jeśli masz aktywną infekcję, po antybiotyku będzie BARDZO silna i szybka poprawa. I tak naprawdę dopiero próba z antybiotykiem da pełną odpowiedź na pytanie, czy to to, bo testy nigdy nie będą w 100% dokładne, szczególnie te robione w Polsce.

Jeśli idzie o nerwicę, tu jest o tyle ciężej, że nie ma jednoznacznego testu, który to wykaże. Można próbować różne suple, które na nerwicę często pomagają, ale to jest dość głęboka królicza nora, można się na rok zakopać w różne eksperymenty i nic z tego nie mieć. Ogólnie robi się tak, że sprawdza się, czy jest poprawa po np magnezie, albo po witaminie B1, często nerwicowcy mają silny niedobór jakiejś rzeczy i jeśli jest bardzo mocna poprawa, wiadomo, że to to.

Jeśli to coś innego, to raczej na forum nie znajdziesz odpowiedzi, skoro kilkudziesięciu lekarzy na żywo Cię oglądało i nic nie wymyślili.
Odpowiedz
#3
Bardzo serdecznie dziękuje za odpowiedz, tak naprawdę to spora pomoc dla mnie, zrobię jak mówisz i zobaczymy czy może to być to czy nie.
W kwestiach nerwicy polecasz coś sprawdzic w krwi czy mam jakieś niedobory czy trzeba to krok po kroku testować?
Magnez jak byś zalecił suplementowac?
Wiesz właśnie widziało mnie ilus lekarzy ale może to moj błąd ze chodziłem nie do takich specjalizacji?
Kardiolog leczy serce gastrolog żołądek, u psychologa nie byłem. U zakaźnego byłem raz z ta bolerioza ale po antybiotyku miałem niec spokoj. Chciałbym pozbyć się tych dolegliwości bo są słabe, nie trenuje , w trasę sam boje się pojechać.
Każda rada będzie dla mnie cenna.
Serdecznie pozdrawiam i jeszcze raz dziękuje
Odpowiedz
#4
Najpierw wyklucz neuroinfekcję, czy testami, czy po uzgodnieniu z lekarzem próbną antybiotykoterapią. Potem zastanawiaj się, czy to nie jest tylko nerwica i próbuj różnych terapii, czy to supli, czy jakiejś relaksacji. Dlaczego w tej kolejności? Bo jak zaczniesz sprawdzać nerwicę, to możesz się w różne hipotezy i terapie zakopać na kilka lat dosłownie.
Odpowiedz
#5
Cześć 
Mam wyniki western blot, wysłałem je do lekarza zakaźnego, test jest pozytywny ale ja faktycznie bolerioze miałem, rzuciłbys okiem na wynik? Wiem ze masz doświadczenie, s z lekarzami jeżeli nie jest to ktoś zaufany to sam wiesz ze roznie bywa.
Z góry dziękuje 
Pozdrawiam


Załączone pliki Miniatury
       
Odpowiedz
#6
boReliozę, jezuuuuu

Z tym IgM jest taki problem, że podobne wyniki wychodzą prawie każdemu. Pisałem nawet kiedyś o tym:

https://naturalneleczenie.com.pl/2019/01...borelioze/

IgG taki pół na pół. Opisz zakaźnikowi objawy, powinien dać antybiotyk. Jeśli to aktywna borelioza, poprawa będzie błyskawiczna i bardzo silna.
Odpowiedz
#7
Dzięki, przepraszam za pisownię ??

Rozumiem, wizytę mam za tydzień zobaczymy co powie. Przeczytałem co napisałeś, poczytałem Twoje opracowania i trochę forum, myśle ze jednak nie musi to być aktywne zakażenie. Pare rzeczy mi się nie zgadza, pewnie gdyby to była borelioza to non stop miałbym te dolegliwości sercowe, a tu one są naprawdę randomowe. Zastanawiam się czy to nie jest dalej jakiś stan po infekcyjny który się utrzymuje bo przed szpitalem miałem w holter 180 skurczy komorowych na dobę teraz mam 1500. Nie są one odczuwalne, nie wiem czy to w ogóle ma znaczenie, chciałbym pozbyć się tych ataków podniesionego pulsu (ktote są podobne przy atakach paniki u innych ludzi) ale mam wrażenie ze czuje się tez gorzej pp wysiłku. Chociaż nie zawsze. Holter przy wysiłku nic nie pokazał jakiegoś nie pokojacego. Kardiologowie, każdy mówi co innego, jeden ze to może być po infekcyjne , drugi ze już za dużo czasu minęło i problem nie leży w sercu. We wtorek mam wizytę, dziękuje ze odpisałes i poświęciłeś czas na mnie.
Odpowiedz
#8
To nie musi być infekcja, ale to najłatwiej sprawdzić. Wyobraź sobie, że zakopujesz się w rok czy dwa lata szukania jakiegoś niedoboru, a w tym czasie infekcja postępuje... Jak okaże się, że nic tam nie ma, będziemy szukać dalej.
Odpowiedz
#9
Super, bardzo dziękuje za wsparcie,

Ostatni atak miałem w zeszły poniedziałek, cały tydzień spokoju bez żadnych nieprawidłowości.
Dzisiaj chwile czułem kłucie w klatce ok 3 minuty z promieniowaniem do lewej ręki, puls był ok za chwilkę odpuściło i od tej pory mam zawroty głowy jak chodzę.
Poczytałem Twoje opracowania na temat Boreliozy i wywnioskowałem, że te sytuacje chyba zdarzałyby się dużo częściej.
Dziękuje, bo doczytałem się też jakich szarlatanów unikać nie sądziłem ze ludzie robią sobie z tego biznes.
Odpowiedz
#10
Witam serdecznie

Byłem u Pani Profesor od chorób zakaźnych, stwierdziła dokładnie to samo co pisałeś, przepisała Doksycykline na 20 dni, żebym wziął i zobaczył czy będzie poprawa, nie można wykluczyć powtórnego zakażenia dlatego dostałem, stara Borelioza nie wchodzi w grę. Wyśmiała szarlatanów leczących ciężkimi kuracjami. Jej zdaniem moje objawy to raczej nie jest Borelioza ale powiedziała dokładnie to samo co Ty, pobrać zobaczyc co będzie.
Od dwóch tygodni nie miałem żadnego ataku ani złego samopoczucia poza zawrotami głowy, jeszcze nie biorąc antybiotyku. Zastosowałem porady z Twojej stronki, dorzuciłem omega 3 2x dziennie magnez 3x dziennie witamina d solderol, witaminy b12 i b complex, cynk na noc, aschwaganda 2x dziennie i jakieś zioła koziołek lekarski melisa w tabletkach 1x dziennie.
W przyszłym tygodniu spróbuje potrenować zobaczymy czy coś się pogorszy, jeżeli tak wrzucę antybiotyk i zobaczymy.
Co sądzisz na ten temat?
Bardzo dziękuje za pomoc, odwdzięczę się stawiając kawe.
Pozdrawiam
Bartek
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: