This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
No, zacząłem z liściem oliwnym. On może bardzo mocno pomóc, jeśli problemem jest jakieś zaburzenie flory jelitowej, jako że potrafi wybić sporo rzeczy, których żaden współczesny lek nie rusza, konkretnie to wirusy potrafi wybić. Może też mocno przerzedzić wszelkiego rodzaju grzyby, wklejałem jakiś czas temu artykuły i badania na ten temat.

Dziś 3 tabletki wapnia, na razie bez skutków ubocznych, zobaczymy za kilka dni takiej zabawy jak będzie. Co jest ważne - pamiętam, jak w czasie tego covid nie covid, co mnie tak połamał ostatnio, wziąłem magnez i miałem taki atak palpitacji, jakiego nigdy chyba nie miałem w życiu, totalnie rozregulowana kontrola nad skurczami serca. Bardzo silny i bardzo szybko po magnezie. I minął równie szybko, gdy tylko wypiłem wapń. Ciągle mi się gdzieś tam z tyłu głowy kołacze, że to może być jakiś sygnał, który trzeba dobrze odczytać, że może cały czas mam w komórkach nerwowych zbyt mało tego wapnia z jakiegoś powodu, a dopiero w czasie silnej gorączki dało się to tak drastycznie odczuć.

No i wapń w moczu, który się pojawia, gdy go za dużo biorę, przy czym moje za dużo to dalej okolice 100% zalecanej przez WHO dziennej porcji.

Coś z nim jest nie tak, tylko co?
Odpowiedz
Kolejny raz zaobserwowałem, że po wapniu mam jakby większe wysycenie kolorami, jakaś ostrość wzroku, niemal jak po założeniu okularów. Już ponad 10 lat temu, jak jeszcze prowadziłem bloga biegowego, zaobserowałem takie coś, tylko wtedy myślałem, że mi po prostu krótkowzroczność koryguje, a potem doczytałem opis tych eksperymentów na longecity, gdy taki efekt dawał piracetam ale dopiero wtedy, gdy zwiększyło się w diecie / w suplach wapń.

Kurcze no... na pewno mam coś rozregulowane, jeśli chodzi o gospodarkę wapniem. Tu gdzieś jest klucz do rozwiązania problemów, a przynajmniej do znacznej poprawy samopoczucia.
Odpowiedz
No nie, nawet literki na ekranie widzę jakoś tak ostrzej, lepiej mi się nawet pisze. Kurcze no, wapń. Tylko teraz pytanie, jak to się działo, dlaczego, przecież nie ma takiej opcji, żeby go w diecie brakowało, organizm wyciąga wtedy z kości. Wyniki tak wapnia, jak i parathormonu miałem zawsze dobre.

No i czy to pomoże na motywację i odczucie zmęczenia. Powinno, to wyostrzenie widzenia to zapewne efekt większej aktywności komórek nerwowych, odpowiedzialnych za analizę sygnału.
Odpowiedz
Z ciekawych rzeczy, niski poziom tauryny mocno wiąże się z niskim poziomem wapnia. Ona mocno reguluje gospodarkę tym pierwiastkiem.

Ale czy to działa w obie strony? Czy niski poziom wapnia mógł blokować przyswajanie tauryny? Nic takiego w badaniach nie widzę.
Odpowiedz
Iiii już objawy zbyt wysokiego wapnia. No kurde no... cały czas czuję, że rozwiązanie jest tuż, tuż. Nie ma zbyt wielu przypadków, w których niewielkie dawki wapnia powodują jego skok we krwi i w konsekwencji w moczu, a jednocześnie najwidoczniej pomagają na samopoczucie i sprawność układu nerwowego. Nie ma zbyt wielu, w których nawet niewielki spadek wapnia, wywołany suplementami magnezu w czasie gorączki, potrafi zaburzyć rytm serca. Tak, jakby wapnia było jednocześnie za mało wewnątrz komórek i za dużo we krwi.

Cały czas odnoszę wrażenie, że to jakaś prosta rzecz, ale wymyka mi się, bo patrzę obok.

W ogóle problemy zdrowotne miały początek w krytycznie niskim poziomie witaminy D3, czasem zastanawiam się, czy coś w układach regulujących nie przestawiło się wtedy, czasem takie rzeczy nie wracają do normy.

No i objaw Terry'ego, on też występuje w kilku tylko chorobach.

Tak czy tak, trzymam się zestawu z poprzedniej strony, czyli przeciwutleniacze, omega 6, tauryna, tylko magnez zamieniłem na wapń. No i potas, o którym totalnie zapomniałem, a który może bardzo ładnie chronić przed nadmiarem wapnia.
Odpowiedz
https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1...14696?af=R

jakiś artykuł sprzed 2 dni, gdzie wyjaśniają, skąd bierze się kolor obłączków, ale nie, skąd ich wielkość. Niemniej dość ciekawe spostrzeżenia.
Odpowiedz
Odpowiedź chatgpt "
Objawy zbyt wysokiego poziomu wapnia we krwi mogą być rzeczywiście frustrujące i trudne do zrozumienia, zwłaszcza gdy występują przy jednoczesnym odczuciu poprawy samopoczucia i sprawności układu nerwowego po jego suplementacji. Sytuacja, w której niewielkie dawki wapnia powodują jego skok we krwi, a suplementacja magnezu w czasie gorączki prowadzi do zaburzeń rytmu serca, sugeruje pewne skomplikowane mechanizmy regulacyjne w organizmie.

Istnieje kilka możliwych przyczyn takiego stanu rzeczy:

Niedoczynność przytarczyc (hipoparatyroidyzm): Może prowadzić do niskiego poziomu wapnia we krwi, a organizm stara się kompensować to poprzez zwiększone wchłanianie wapnia z diety, co może skutkować wzrostem poziomu wapnia we krwi przy suplementacji.

Zaburzenia witaminy D: Nadmiar lub niedobór witaminy D może wpływać na poziomy wapnia, ponieważ witamina D jest kluczowa w regulacji wchłaniania wapnia z jelit. Nieprawidłowe poziomy mogą prowadzić do dysregulacji wapnia we krwi i tkankach.

Zaburzenia gospodarki elektrolitowej: Wapń, magnez i inne elektrolity, takie jak potas, są ściśle powiązane w regulacji komórkowej. Zaburzenia w jednym mogą wpływać na poziomy innych, prowadząc do niestabilności.

Zaburzenia hormonalne: Hormony, takie jak parathormon (PTH) i kalcytonina, odgrywają kluczową rolę w regulacji poziomu wapnia we krwi i tkankach. Zaburzenia hormonalne mogą prowadzić do dysregulacji poziomów wapnia.

Choroby metaboliczne lub genetyczne: Istnieją pewne rzadkie choroby, takie jak zespół Gitelmana czy zespół Barttera, które mogą wpływać na gospodarkę elektrolitową i powodować zaburzenia poziomu wapnia i magnezu.

Ważne jest, aby kontynuować diagnostykę i współpracować z lekarzem, aby dokładnie zrozumieć, co dzieje się w Twoim organizmie. Możliwe, że rozwiązanie leży w dokładnej analizie wyników badań krwi i moczu, monitorowaniu poziomów elektrolitów oraz dokładnej ocenie stanu zdrowia pod kątem ewentualnych zaburzeń hormonalnych lub metabolicznych. Warto również rozważyć konsultację z endokrynologiem lub specjalistą od metabolizmu, aby uzyskać bardziej szczegółową ocenę."
Odpowiedz
Jesteś członkiem jeszcze jakichś grup gdzie mógłbyś dyskutować o oblaczkach? Co kilka głów to nie jedna, moc obliczeniowa znacznie wzrasta, każdy ma inną wiedzę, do więcej liczby wniosków można dojść. Znajdź kilka inteligentych osób którym coś dolega, zapytaj czy mają duże obłączki, jak nie to uświadom im że to może być powiązane. I zacznijcie szukać razem. Możesz ich zaprosić do nas.
Odpowiedz
Obawiam się, że takich świrów za dużo na świecie nie ma. Jak już, to na longecity można rozkręcić dyskusję, ale kurde no, nie chce mi się Big Grin

Z tym wapniem to ogólnie bardzo mocno pasuje do zwykłego niedoboru magnezu, bo wtedy właśnie organizm nie jest w stanie wykorzystać wapnia na poziomie komórki, chociaż we krwi poziom jest podwyższony. Tylko to już sprawdzałem na sto sposobów sto razy.

No OK, z magnezem jest ten problem, że jak źle się podejdzie do sprawy, to można i 5 lat uzupełniać, a efektów nie będzie, bo nie zostanie zmagazynowany wewnątrz komórek. Plus to badanie, gdzie witamina E sprawiła, że u cukrzyków wzrósł mocno poziom magnezu w komórkach, pomimo tego, że samego magnezu dodatkowo nie brali.

Na razie kontynuuję co robiłem, a potem spróbuję dużych dawek magnezu, zamiast wapnia. I co jakiś czas na zmianę z wapniem.
Odpowiedz
No wiadomix, ale miałem kilkanaście lat, żeby się do tej myśli przyzwyczaić.

Najbardziej mnie naltrekson rozczarował. Tu liczyłem na jakieś fajerwerki. To, że przez tyle lat stan paznokci jest w zasadzie niezmienny wskazuje na jakieś trwałe uszkodzenie, typu rozwalenie któregoś gruczołu dokrewnego, że pompuje za mało albo za dużo jakiegoś hormonu, albo jakaś zmiana typu wywalenie gospodarki witaminą D3, cukrem, może zmiana struktury naczyń krwionośnych, np jakieś zmiany grubości żyły trzewnej. Naltrekson ładnie działa na dużą część tego typu rzeczy. No nic, to, że miałem okresy mocnej poprawy sugeruje, że nawet jak nie da się tego całkowicie wyleczyć, da się kontrolować.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 6 gości