This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Tak doraźnie to spać nie będziesz mógł, ataki lękowe, no tego typu rzeczy. Co będzie na dłuższą metę nikt nie wie.

Jak nie masz problemów ze zdrowiem, które mogłyby wynikać ze zbyt niskiej metylacji, to nie wnikaj w to.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC9856059/

O, równoczesne podawanie miedzi i witaminy C powoduje uszkodzenie nerek. No ładnie, właśnie to zrobiłem. Uszkodzenia byłyby po miesiącach albo latach takiej zabawy, no ale lepiej zapamiętać na przyszłość, że taka zależność istnieje.

Taka rzecz, którą zauważyłem już po raz kolejny, po miedzi mam wrażenie osłabienia i otępienia. Podobnie miałem po żelazie. Jedno i drugie powoduje silny stres oksydacyjny. To o tyle ważne, że ten stan oszołomienia i osłabienia jest moim największym problemem.

No i wszystko układa się w logiczną całość, stres oksydacyjny, ale gdy próbuję to przetestować, biorąc suple bardzo mocno obniżające poziom wolnych rodników, nic się szczególnego nie dzieje.

No i niemożliwe, żebym tyle lat miał podniesione te rodniki, przez cały czas. To nie może być takie proste.

Trochę wygląda to tak, jakby była jakaś choroba, proces, coś, co w jakiś sposób jest z tymi wolnymi rodnikami powiązane, ale tak, że ich obniżenie nie wystarczy. Może ich wysokie stężenie blokuje jakieś przemiany czy coś, ale obniżenie niewiele daje, bo zaledwie przywraca te przemiany do wartości bazowej? Albo z jakiegoś powodu mam dużo większą wrażliwość na wolne rodniki, tak, że nawet ich niewielkie podwyższenie powoduje zmiany patologiczne, ale obniżenie nie spowoduje wtedy błyskawicznego ozdrowienia, po prostu zatrzymają się procesy niszczenia tkanek.
Odpowiedz
Sporo artykułów się pojawia w prasie medycznej, gdzie wspomina się obłączki, albo medycyna zaczęła się interesować problemem, albo po prostu pojawia się dużo więcej artykułów w ogóle, ale proporcja tych z obłączkami jest jaka była.

U mnie obłączki chyba jeszcze mniejsze, niż parę miesięcy temu. Cokolwiek ostatnio robiłem, robiłem to źle.

Zaczynam z przeciwutleniaczami, w dużych dawkach.
Odpowiedz
Co ja tam mam z tych przeciwutleniaczy...

- kwas alfa liponowy
- witaminy C, E i chyba A, w sensie A ma najsłabsze działanie z tego co pamiętam, ale mam jeszcze kilka tabletek
- cysteina
- melatonina
- luteina + zeaksantyna
- selen

I tyle, reszta nie ma szczególnie mocnego działania przeciw wolnym rodnikom.
Odpowiedz
(07-03-2024, 04:49 PM)tomakin napisał(a): Jak nie masz ich niedoboru, to w ogóle nic nie suplementuj. Nadmiar jest tak samo zły, jak niedobór.

To od genów zależy, od towarzyszących chorób i pewnie wielu innych rzeczy.

A co z suplementami o których pisałeś, że lepiej je brać całe życie?
Ja biorę sporo supli, ale raczej właśnie te o których wspominałeś, że nigdy ich za dużo i lepiej je brać.
Ale ostatnio to robię tak, że tydzień biorę część supli, drugi tydzień część innych supli i myślę zrobić tak, żeby trzeci tydzień kompletnie nie brać niczego.

Tylko co właśnie z suplami, które niby powinno się brać cały czas?

(07-04-2024, 02:27 AM)tomakin napisał(a): O, równoczesne podawanie miedzi i witaminy C powoduje uszkodzenie nerek. No ładnie, właśnie to zrobiłem. Uszkodzenia byłyby po miesiącach albo latach takiej zabawy, no ale lepiej zapamiętać na przyszłość, że taka zależność istnieje.

Co oznacza równoczesne?
Ta sama godzina, ten sam dzień, tydzień?
Ja biorę teraz miedź cały tydzień i drugi tydzień cynk, aby się nie gryzły, w tydzień cynkowy biorę też C, więc nie gryzły się z miedzią, ale warto widzieć na przyszłość jaki odstęp stanowi bezpieczeństwo.
Odpowiedz
https://www.frontiersin.org/journals/imm...94420/full
Odpowiedz
Równoczesne = masz podwyższony poziom we krwi jednego i drugiego. Witamina C znika szybko, ale miedź chyba dłużej jest podwyższona.

No niektóre suple warto brać całe życie, ale tu też opieramy się na pojedynczych badaniach. Może jakby zbadać na dziesiątkach tysięcy ludzi to wyszłoby inaczej... no ale glukozamina i chondroityna na tylu były chyba badane.

Tak czytam i okazuje się, że stres oksydacyjny powoduje mocne podniesienie aktywności współczulnego kosztem przywspółczulnego. Może to właśnie tak działa, obłączki rosną, gdy organizm przechodzi z "uciekaj lub walcz" do "odpoczywaj i rośnij", konkretnie chodzi o to "rośnij". A wolne rodniki mają z tym tyle wspólnego, że blokują fazę "odpoczywaj", wymuszając "fight or flight".
Odpowiedz
"Badanie jodurii w dobowej zbiórce moczu nie jest wiarygodnym badaniem na zawartość jodu w naszym organizmie!
WHO opracowała wiele metod oceny statusu jodowego w populacji - za najbardziej przydatny do określenia spożycia jodu w diecie określono badanie jodu w dobowej zbiórce moczu, gdyż nawet do 90% spożytego jodu jest wydalane przez nerki w ciągu 24-48 godzin od jego spożycia.
W próbkach moczu zebranych m.in. ze ścieków określa się medianę stężenia jodu - za odpowiedni status jodowy w populacji określa się medianę wynoszącą od 100 do 200ug/l u dzieci w wieku szkolnym i dorosłych, a wartości >300ug/l wskazują na nadmierne spożycie jodu.
? Dlaczego nie wykorzystujemy jodurii w dobowej zbiórce moczu do oceny zawartości jodu w organizmie u pojedynczego pacjenta?
Przede wszystkim dlatego, że nasza dieta cechuje się zmiennością spożycia jodu. Zgodnie z wynikami badania Konig et al. z 2011 r., dopiero 10 dobowych zbiórek moczu z powtarzalnymi wynikami umożliwia rzeczowe stwierdzenie, że wynik uzyskany w moczu jest tym właściwie określającym zasobność naszego organizmu w jod - jest to bardzo kosztowne, czasochłonne i zwyczajnie niepraktyczne postępowanie.
? Jak zatem możemy realnie oceniać zawartość jodu w naszych organizmie?
Istnieje kilka metod umożliwiających pośrednią ocenę zawartości jodu w organizmie - jedną z najistotniejszych jest oznaczenie tyreoglobuliny, której stężenie jest niskie przy odpowiednim spożyciu jodu, ale wzrasta w stanach niedoboru lub nadmiaru jodu. Powiększenie tarczycy może być też objawem niedoboru, ale też (i to zdecydowanie częściej) nadmiaru jodu (przy czym czułość tego parametru nie jest zbyt duża).
‼️ Ważne!
Zbiorcza analiza danych (pochodząca zarówno z oceny jodurii w dobowej zbiórce moczu, jak i stężenia tyreoglobuliny, średnich objętości tarczycy i wartości TSH u noworodków, czyli kolejnego z badanych parametrów do oceny populacyjnej) pozwala na wysunięcie słusznego merytorycznie wniosku, że w Polsce nie musimy się obawiać niedoboru jodu.
Nie dajcie się zwieść osobom zalecającym badanie jodurii w moczu - to badanie nie wnosi nic do naszego postępowania diagnostyczno-terapeutycznego!
Pozdrawiam,
dr Szymon Suwała"
https://www.facebook.com/suwala.lekarz/p...kBUM6mGpSl
Odpowiedz
...a ten znowu z czapy coś wkleja, totalnie nijak do żadnego tematu Big Grin

Jedna rzecz mi jeszcze do łba przyszła, zarówno w 2010, jak i w 2020 łączyłem wysokie dawki przeciwutleniaczy z wysokimi dawkami substancji, które stymulują przywspółczulny układ nerwowy. Nie pamiętam, czy w czasie tego pamiętniczka testowałem równocześnie jedno i drugie, ale może tak trzeba, nie pojedyncze rzeczy, np tylko próba obniżenia wolnych rodników, tylko kilka, bo jedna może blokować drugą.
Odpowiedz
No i myślę o takim mechanizmie: faktycznie to układ przywspółczulny odpowiada za wielkość obłączków, ale wszelkie próby jego pobudzenia mogą być zablokowane stresem oksydacyjnym. Być może dlatego nie działały techniki pobudzania (medytacje, relaksacje, jakieś suple), ale też nie działały sposoby obniżania poziomu wolnych rodników, gdyż nawet przy ich bardzo niskim poziomie, kluczem jest pobudzenie układu przywspółczulnego i wyciszenie współczulnego. One mogą blokować jego pobudzanie, ale brak tej blokady nie oznacza, że aktywność przywspółczulnego się zwiększy, musi być jeszcze właśnie pobudzany.
Odpowiedz
Naltrekson do 2,5 mg zwiększam.

Mam nadzieję, że regularność w jego braniu nie jest jakoś szczególnie istotna, w kratkę to robię.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości