Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Hummm... cynk jest bardzo mocno obniżony w chorobach, gdzie znikają obłączki. Jest niezbędny do produkcji hormonów regulujących rozszerzanie naczynek. Jedna z mocniejszych hipotez genezy objawu to zaburzenia gospodarki tymi hormonami.
Tak myślę, czy to, że w końcu zabrałem się za skrobanie tej ściany, co czekało już... rok? I wyskrobałem prawie całą, dodatkowo kupiłem wszystko do mini remontu łazienki, ma związek z tym, że właśnie zacząłem żreć cynk. Albo z cysteiną.
Albo po prostu ten grzyb, co go zobaczyłem, dodał mi skrzydeł. Takie widoki są mocną motywacją.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
A, przypomniało mi się, z poprzedniego forum - jakiś gość po sterydach źle zrobił odblok, wybiło mu w kosmos estrogen i pojawił się silny objaw Terry'ego. Ale tez mógł sobie po prostu wątrobę rozwalić.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC9626338/
tu widać, jak paznokieć się zmienia podczas terapii testosteronem.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Brałem ostatnio większe dawki beta alaniny, efekt - znowu palpitacje, bardzo delikatne ale jednak. To już któryś raz. I kiego czorta. Tauryna nie ma prawa spaść tak nisko, ludzie beta alaninę miesiącami biorą bez efektów ubocznych, a ja taurynę regularnie suplementuję. To wygląda tak, jakby ona przelatywała przez organizm.
Suplementacja tauryną naprawiała zmiany w marskości wątroby, prowadzące do objawu Terry'ego.
Nie wiem no... może gdzieś tu jest problem, jakiś np defekt genetyczny, przez który mam mniejszy transport tauryny do wnętrza komórek albo coś takiego.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
A, jeszcze jedna rzecz mi przyszła do głowy, coś, co miałem sprawdzić ale nie bardzo było jak, bób i jego zawartość analogów dopaminy, na tyle wysoka, że trzeba to uwzględnić przy dawkowaniu leków. Teraz bób jest tani, jem praktycznie codziennie. I może stąd ta energia?
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
...a w ogóle robota fizyczna jest cudowna, dużo lepszy trening przedramion, niż cokolwiek na siłowni.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
...o cholera, ale ta ściana grzybem jedzie, gdy nałoży się grunt (kupiłem grunt przeciwgrzybiczny). Domieszam do gruntu trochę siarczanu miedzi jednak.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
A może po prostu naltrekson jednak działa i od niego mam nagle energię na robienie tych wszystkich zaległych rzeczy? Akurat jak zwiększyłem dawkę do 2 mg...
Liczba postów: 915
Liczba wątków: 1
Dołączył: Mar 2023
Reputacja:
13
06-30-2024, 10:57 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-30-2024, 11:20 PM przez Temper.)
Offtop, ale z siarczanu miedzi robi się piękne niebieskie kryształy. W szkole tym szpanowałem. Roztwór nasycony, sznurek i lecisz. Zrób sobie, to będziesz miał pamiątkę, bo odgrzybianiu i lepszym samopoczuciu.
Liczba postów: 143
Liczba wątków: 22
Dołączył: May 2023
Reputacja:
1
W której klasie? Dziewczynę jakąś na nie wyrwałeś?
Liczba postów: 915
Liczba wątków: 1
Dołączył: Mar 2023
Reputacja:
13
To była czwarta, a może piąta klasa podstawówki - szczegóły uciekły mi z pamięci. Pierwsze starcie z chemią i magia krystalizacji w roztworach nasyconych. Cała klasa pełna solnych kryształów, a ja z dumą zaprezentowałem siarczan miedzi, który tata używał do walki z grzybem na ścianach. Pamiętam, że tworzenie kryształów z różnych substancji było opisane w książce Stefana Sękowskiego, znanego w poprzednim ustroju chemika.
Co prawda, dziewczynom tym nie zaimponowałem, ale za to miałem dziecięcą satysfakcję z posiadania czegoś, czego nikt inny nie miał.
|