This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
A może ta poprawa snu, którą teraz mam, jest związana z regulacją cukru? Brałem różne cuda, które bardzo mocno w badaniach poprawiały gospodarkę cukrem.

Tak skojarzyłem, że podobne objawy ma matula, gdy nie bierze leków przeciw cukrzycy jakiś czas i zapomni się z dietą. Od dawna cukier podejrzewałem, bo raz, że potrafi tak wybudzać, a dwa, miewam czasem (od zawsze w sumie) napady hipoglikemii, co sugeruje, że mam jakieś wrodzone raczej problemy. Dziś przez takie coś nie pojechałem autobusem na "trening". Hipoglikemia powoduje reakcję strachu, jakby organizm w autobusie zaczął łączyć podróż z lękiem to mogłoby pogłębić agorafobię, zamiast wyciszyć.

Trzeba jednak trzymać się przynajmniej berberyny.
Odpowiedz
Co tam jeszcze miało być na problemy z cukrem? Berberyna i co jeszcze? Oprócz babki, coś chyba niedawno kupiłem konkretnie pod to i nie pamiętam.
Odpowiedz
Od kilku dni mam dość mocną derealizację, myślałem, że to od cukru, bo daje podobne objawy, ale jak czytam mądrych ludzi, sporo wskazuje na to, że derealizacje wynikają z zaburzenia dopaminy. Dość poważna sprawa, bo nawet boję się samochodem jeździć, w sensie nie że stany lękowe, tylko po prostu czuję się trochę jak pijany, jeszcze wypadek spowoduję albo coś. Podobno serotonina też jakoś jest w to zaangażowana.

Albo po prostu wapń, jego niski poziom nie tyle obniża samą dopaminę, co sprawia, że trudniej ją wykorzystać.

Ewentualnie magnez zrobił to, co magnez potrafi, zamienił dopaminę w noradrenalinę.

No tak czy tak, jest problem i to spory, ciężko mi normalnie funkcjonować, zmusić się do pracy, to nie tylko derealizacja (wrażenie, jakby świat był za jakąś barierą), ale też ciągłe wrażenie silnego zmęczenia.

Spróbuję tyrozynę i wapń.
Odpowiedz
Już to kiedyś pisałem, ale znowu mnie naszła ta refleksja. Jakbym wyłapał, co konkretnie powoduje te okresy osłabienia i braku chęci do czegokolwiek, derealizacji, to byłby klucz do naprawy zdrowia. Odnoszę wrażenie, że to po prostu okresowe nasilenie tego, co jest moim problemem.

Czasem można wyłapać takie rzeczy nie wprost, np gdyby to była niska dopamina, to duże dawki tryptofanu powinny dać taki właśnie objaw. Już nie pamiętam, czy tak było, ale chyba bardziej odwrotnie. Można też wziąć l-dopę, w formie naturalnej, występuje w wielu roślinach, np w bobie. Są też jej suplementy.

Hmm... kwas d-asparaginowy, w celu podkręcenia receptorów NMDA? Ich słabe działanie wiąże się z derealizacją. W 2020 go brałem.
Odpowiedz
Spróbuję też tryptofan i zobaczę, jaki będzie efekt.
Odpowiedz
W temacie bezsenności i niepokoju.
Wczoraj dla eksperymentu wziąłem - pierwszy raz od dawna - większą dawkę jodu. Efekt - obudziłem się w środku nocy z nieracjonalnym poczuciem paniki. Dokładniej, zaczęło mnie przerażać, że w domu jest mnóstwo urządzeń i instalacji elektrycznych, których działania tak naprawdę nie rozumiem Big Grin. Nie wiem, może to niezwiązane, ale ciekawe doświadczenie.
Odpowiedz
Niekoniecznie od jodu, mogłeś mieć np bezdech nocny, albo coś zjeść co siadło na żołądku, ale jeśli od jodu, to owszem, nadczynność często wywoła atak paniki, a po dawce jodu jeśli długo nie brałeś możesz przez jakiś czas mieć nadczynność.

U mnie ze snem jest rewelacyjnie, śpię jak dziecko. Nie wiem, co zadziałało, może miedź, może berberyna, tak czy tak jest dobrze.

Tryptofan wywalił mi tętno i podniósł temperaturę, tzn chyba on. Jeśli tak, to znaczy, że serotoniny jest za dużo i tryptofan dolał benzyny do ognia.
Odpowiedz
Chyba wiem, skąd to zmęczenie. Miałem takie po żelazie, które zalewa organizm wolnymi rodnikami. Od jakiegoś czasu biorę duże dawki miedzi, które podobnie bardzo mocno zwiększają poziom wolnych rodników i powodują stres oksydacyjny.
Odpowiedz
Ogrywam sobie ostatnio rogue legacy 2, mam duży problem, w sensie, gram jak kaleka. Mylą mi się przyciski, wbiegam w przeciwników.

Od ostatniego wpisu pompuję się przeciwutleniaczami, w tym cysteiną. Właśnie miałem coś w rodzaju nie wiem... jakby przebudzenia. Nagle zacząłem zauważać, co się dzieje na ekranie, wciskam przycisk wtedy, kiedy powinien być wciśnięty i do tego ten, który chciałem wcisnąć. Wcześniej grałem trochę jak przez sen. Przeciwieństwo tego stanu, na który tak narzekałem. Nawet na klawiaturze teraz lepiej mi się pisze.

Poza tym bez zmian, sen dalej bardzo dobry, objaw Terry'ego dalej widoczny.

Hmm... jeszcze jest taki myk, że od 2 dni magnezu nie biorę, robię krótką przerwę. To też mogło mieć wpływ.
Odpowiedz
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38354868/
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości