Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
A może ta poprawa snu, którą teraz mam, jest związana z regulacją cukru? Brałem różne cuda, które bardzo mocno w badaniach poprawiały gospodarkę cukrem.
Tak skojarzyłem, że podobne objawy ma matula, gdy nie bierze leków przeciw cukrzycy jakiś czas i zapomni się z dietą. Od dawna cukier podejrzewałem, bo raz, że potrafi tak wybudzać, a dwa, miewam czasem (od zawsze w sumie) napady hipoglikemii, co sugeruje, że mam jakieś wrodzone raczej problemy. Dziś przez takie coś nie pojechałem autobusem na "trening". Hipoglikemia powoduje reakcję strachu, jakby organizm w autobusie zaczął łączyć podróż z lękiem to mogłoby pogłębić agorafobię, zamiast wyciszyć.
Trzeba jednak trzymać się przynajmniej berberyny.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Co tam jeszcze miało być na problemy z cukrem? Berberyna i co jeszcze? Oprócz babki, coś chyba niedawno kupiłem konkretnie pod to i nie pamiętam.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Od kilku dni mam dość mocną derealizację, myślałem, że to od cukru, bo daje podobne objawy, ale jak czytam mądrych ludzi, sporo wskazuje na to, że derealizacje wynikają z zaburzenia dopaminy. Dość poważna sprawa, bo nawet boję się samochodem jeździć, w sensie nie że stany lękowe, tylko po prostu czuję się trochę jak pijany, jeszcze wypadek spowoduję albo coś. Podobno serotonina też jakoś jest w to zaangażowana.
Albo po prostu wapń, jego niski poziom nie tyle obniża samą dopaminę, co sprawia, że trudniej ją wykorzystać.
Ewentualnie magnez zrobił to, co magnez potrafi, zamienił dopaminę w noradrenalinę.
No tak czy tak, jest problem i to spory, ciężko mi normalnie funkcjonować, zmusić się do pracy, to nie tylko derealizacja (wrażenie, jakby świat był za jakąś barierą), ale też ciągłe wrażenie silnego zmęczenia.
Spróbuję tyrozynę i wapń.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Już to kiedyś pisałem, ale znowu mnie naszła ta refleksja. Jakbym wyłapał, co konkretnie powoduje te okresy osłabienia i braku chęci do czegokolwiek, derealizacji, to byłby klucz do naprawy zdrowia. Odnoszę wrażenie, że to po prostu okresowe nasilenie tego, co jest moim problemem.
Czasem można wyłapać takie rzeczy nie wprost, np gdyby to była niska dopamina, to duże dawki tryptofanu powinny dać taki właśnie objaw. Już nie pamiętam, czy tak było, ale chyba bardziej odwrotnie. Można też wziąć l-dopę, w formie naturalnej, występuje w wielu roślinach, np w bobie. Są też jej suplementy.
Hmm... kwas d-asparaginowy, w celu podkręcenia receptorów NMDA? Ich słabe działanie wiąże się z derealizacją. W 2020 go brałem.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Spróbuję też tryptofan i zobaczę, jaki będzie efekt.
Liczba postów: 556
Liczba wątków: 2
Dołączył: Sep 2020
Reputacja:
11
W temacie bezsenności i niepokoju.
Wczoraj dla eksperymentu wziąłem - pierwszy raz od dawna - większą dawkę jodu. Efekt - obudziłem się w środku nocy z nieracjonalnym poczuciem paniki. Dokładniej, zaczęło mnie przerażać, że w domu jest mnóstwo urządzeń i instalacji elektrycznych, których działania tak naprawdę nie rozumiem  . Nie wiem, może to niezwiązane, ale ciekawe doświadczenie.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Niekoniecznie od jodu, mogłeś mieć np bezdech nocny, albo coś zjeść co siadło na żołądku, ale jeśli od jodu, to owszem, nadczynność często wywoła atak paniki, a po dawce jodu jeśli długo nie brałeś możesz przez jakiś czas mieć nadczynność.
U mnie ze snem jest rewelacyjnie, śpię jak dziecko. Nie wiem, co zadziałało, może miedź, może berberyna, tak czy tak jest dobrze.
Tryptofan wywalił mi tętno i podniósł temperaturę, tzn chyba on. Jeśli tak, to znaczy, że serotoniny jest za dużo i tryptofan dolał benzyny do ognia.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Chyba wiem, skąd to zmęczenie. Miałem takie po żelazie, które zalewa organizm wolnymi rodnikami. Od jakiegoś czasu biorę duże dawki miedzi, które podobnie bardzo mocno zwiększają poziom wolnych rodników i powodują stres oksydacyjny.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
05-19-2024, 11:16 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-19-2024, 11:18 AM przez tomakin.)
Ogrywam sobie ostatnio rogue legacy 2, mam duży problem, w sensie, gram jak kaleka. Mylą mi się przyciski, wbiegam w przeciwników.
Od ostatniego wpisu pompuję się przeciwutleniaczami, w tym cysteiną. Właśnie miałem coś w rodzaju nie wiem... jakby przebudzenia. Nagle zacząłem zauważać, co się dzieje na ekranie, wciskam przycisk wtedy, kiedy powinien być wciśnięty i do tego ten, który chciałem wcisnąć. Wcześniej grałem trochę jak przez sen. Przeciwieństwo tego stanu, na który tak narzekałem. Nawet na klawiaturze teraz lepiej mi się pisze.
Poza tym bez zmian, sen dalej bardzo dobry, objaw Terry'ego dalej widoczny.
Hmm... jeszcze jest taki myk, że od 2 dni magnezu nie biorę, robię krótką przerwę. To też mogło mieć wpływ.
Liczba postów: 728
Liczba wątków: 33
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
4
|