Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Tylko po magnezie zawsze źle spałem.
No tak czy tak jest dobrze, przespałem chyba 6 czy 7 godzin jednym ciągiem. Od daaawna tak nie spałem. Albo organizm skapitulował, albo ochłodziło się, albo właśnie efekt glutaminy bądź żelaza.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
No, kolejny raz da się zauważyć efekt kreatyny. Ona jednak działa na mózg chyba nawet mocniej, niż piracetam, tak jak na reddit pisali, kreatynę ludzie mocniej czują.
Swoją drogą, kiedyś zrobiłem eksperyment z kreatyną i naprawdę mocno wysyciłem nią organizm, to był okres gdy intensywnie biegałem. Mięśnie łydek urosły mi tak szybko i tak mocno, że dosłownie odcięły dopływ krwi do stóp, poprzez zwiększenie ucisku na naczynia krwionośne. Zamiast poprawy wyników, miałem kilka tygodni przerwy, gdzie ledwo mogłem chodzić.
Do czego dążę... gdyby głównym problemem była kreatyna, to takie wysycenie, jakie wtedy miałem, wyleczyłoby mnie dość trwale.
Co do glutaminy, ona jest "warunkowo egzogenna", co oznacza, że w niektórych chorobach / stanach, ludzie muszą ją brać, żeby nie chorować. Zastanawiam się, czy jestem na tej liście, patrząc na reakcję organizmu. Jeśli bezsenność naprawdę znikła po glutaminie, to owszem, jestem.
Liczba postów: 915
Liczba wątków: 1
Dołączył: Mar 2023
Reputacja:
13
Tomakin, a myślałeś może nad kołdrą obciążeniową? Kupiłem sobie kiedyś jakąś tanią i na początku było dziwnie, ale przyzwyczaiłem się. Ponoć pomaga na bezsenność, ale potwierdzić nie mogę, bo sypiam dobrze zarówno teraz, jak i przed zakupem.
Minus jest taki, że robi się pod nią gorąco.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
No właśnie ten minus chyba przeważa wszelkie plusy. Ja śpię pod czymś niewiele grubszym od koca, w samych majtkach, bo jak nawet koszulkę założę to za chwilę jestem mokry jak prosiak.
Kurcze pamiętam dawno temu, jak zaczynały się problemy ze zdrowiem, miałem okres, gdzie spałem pod kołdrą, kocem, w koszulce i polarze. I dalej trzęsłem się z zimna. Podejrzewam, że miałem wtedy wywaloną tarczycę, ale tak naprawdę cholera wie, o co chodziło. Może to był efekt ciągłej alergii na grzyba w sypialni. Teraz w drugą stronę, w nocy ciągle mi za gorąco.
Z drugiej strony, nerwica też podnosi temperaturę ciała.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
No, w tej książce o bezsenności jedna rzecz jest naprawdę ważna. Ogólny czas snu to bardzo dobry wskaźnik, pozwalający określić, czy problemy biorą się ze złych nawyków, czy z czegoś innego. Przy rozwaleniu zegara biologicznego etc śpi się tyle, ile trzeba, tylko znacznie więcej czasu przeznacza się na zasypianie, wybudzenia etc. Leży się w łóżku powiedzmy 12 godzin, a śpi 6-7. Jeśli problem jest gdzie indziej, to leży się też 12, ale śpi np 3-4.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Pierwsza wycieczka autobusem, było dobrze. Ale pomimo tego, że to raptem 10-15 minut jazdy, był stres i nerwowość. Teraz tylko to kontynuować i jak stres zaniknie do zera, zwiększyć odległość. I tak do oporu, aż się trasa skończy.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Już któryś raz zauważyłem, że jak biorę B12, mam coś, co nazywa się "język geograficzny". Ponoć objaw niedoboru głównie kwasu foliowego czy witaminy B6.
Jeden gość na reddicie pisał, że po B12 mocno spadł mu kwas foliowy i znikły obłączki, wróciły, jak zaczął brać duże dawki foliowego. Może coś w tym jest? Ewentualnie żelazo, które teraz zacząłem brać i które też obniża jego poziom.
Kupiłem kiedyś foliowy, właśnie z tego powodu, leży oczywiście. Trzeba się z nim przeprosić i brać większe dawki, tylko cholera ponoć on też potrafi pogłębić bezsenność... no trudno.
Od kilku dni śpię bardzo dobrze. I teraz nie wiem, czy to przypadek (ochłodzenie, przemęczenie organizmu), czy faktycznie glutamina / kreatyna / B12 mają taki efekt.
Liczba postów: 728
Liczba wątków: 33
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
4
Jak to możliwe? (koniec pierwszej strony)
https://nutritionfacts.app.box.com/s/h0j...ak3amaarrd
Czy to nie łamie zasady zachowania energii?
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Po kreatynie nie ma spodziewanego efektu zniknięcia objawu Terry'ego, ale fakt, że ostatnio to zajmowało trochę czasu. Kilkanaście dni, nawet kilka tygodni od rozpoczęcia suplementacji zauważałem, że objaw znikał.
Sen OK, dziś było gorzej, ale raz, że weszły bardzo duże dawki kwasu foliowego, a dwa, uzależnienie wygrało i kupiłem colę. Ale i tak było nieźle. Znikła gonitwa myśli, która mogłaby być objawem zbyt niskiej glutaminy. Kurcze no, może to faktycznie tak działa, brak glutaminy (przez problemy jelitowe) sprawia, że nie ma GABA, a bez GABA jest właśnie taki kołowrotek w głowie.
Przesadziłem z omega 3, zapomniałem o oleju z wiesiołka, może dlatego mam znowu rzut na skórze głowy.
Trzymać się tego, co ustaliłem tutaj, w ogóle ten konkretnie post powinienem sobie wydrukować i przylepić na ścianie:
https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...15#pid8315
Ciągle leci glutamina, cysteina, kreatyna, B12. Dać sobie ze 2 tygodnie, a potem następne rzeczy, które pokrywają się na 2 listach.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Pierwsza siłownia od... od dawna. Bardziej jako element walki z agorafobią, silne ciało i ogólnie poczucie siły to najlepsza broń przeciw stanom lękowym. Może zmuszenie się poprzez zapisanie do lekarza (wizyta za miesiąc) sprawi, że wraz z tą zewnętrzną motywacją będę w końcu regularnie robił to, co trzeba - ćwiczył ciało, jeździł autobusami i brał podstawowe suple.
|