02-23-2024, 04:17 AM
Chyba stopniowo przechodzi, za to zaraził się ktoś z domowników, czyli to chyba nie jest po prostu moja osłabiona odporność. Nos czysty, jeszcze z gardła schodzi, ale już bez bólu, bez stanów zapalnych, do oskrzeli zdaje się nie doszło.
Miałem coś z agorafobią zacząć ogarniać, jeździć autobusami, a już 3 tydzień siedzę w domu. Miałem zobaczyć, czy wysokie dawki karnityny wpłyną na objaw Terry'ego, też musiałem zmniejszyć, bo cholera wie, jak to wpływa na reakcje obronne. Cały zestaw supli kupiłem, które leżą z tego właśnie powodu. Nawet tych ćwiczeń oddechowych trochę się boję, bo nie wiem, jak wyciszenie współczulnego układu nerwowego wpłynie na system odpornościowy. Nawet cysteiny nie biorę, na wypadek, gdyby to była chlamydia, która cysteiną się odżywia. U myszy cysteina w dawce jak stosowana u ludzi zwiększała namnażanie chlamydii bodajże sześciokrotnie, czyli to nie takie hop siup, że troszeczkę gorzej będzie.
No ale chyba można wrócić do cynku. O, sprzed niecałego roku
https://academic.oup.com/nutritionreview...m=fulltext
Bardzo dużo jest badań wskazujących na silny związek niskiego poziomu cynku ze stanami lękowymi, bardzo dużo opisów, jak ludziom zapalenie skóry głowy po nim mijało.
https://www.mdpi.com/2674-0311/2/1/8
Tu jest cała biblioteka badań nad różnymi minerałami w stanach lękowych, tu np
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3738454/
mieszanka cynku i przeciwutleniaczy zmniejszyła objawy lękowe z ~3 na ~2, przy czym punktem startowym było 1, a nie 0.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3738484/
tu efekty cynku były jeszcze większe. Zaraz... to chyba to samo badanie... no mniejsza.
Miałem coś z agorafobią zacząć ogarniać, jeździć autobusami, a już 3 tydzień siedzę w domu. Miałem zobaczyć, czy wysokie dawki karnityny wpłyną na objaw Terry'ego, też musiałem zmniejszyć, bo cholera wie, jak to wpływa na reakcje obronne. Cały zestaw supli kupiłem, które leżą z tego właśnie powodu. Nawet tych ćwiczeń oddechowych trochę się boję, bo nie wiem, jak wyciszenie współczulnego układu nerwowego wpłynie na system odpornościowy. Nawet cysteiny nie biorę, na wypadek, gdyby to była chlamydia, która cysteiną się odżywia. U myszy cysteina w dawce jak stosowana u ludzi zwiększała namnażanie chlamydii bodajże sześciokrotnie, czyli to nie takie hop siup, że troszeczkę gorzej będzie.
No ale chyba można wrócić do cynku. O, sprzed niecałego roku
https://academic.oup.com/nutritionreview...m=fulltext
Bardzo dużo jest badań wskazujących na silny związek niskiego poziomu cynku ze stanami lękowymi, bardzo dużo opisów, jak ludziom zapalenie skóry głowy po nim mijało.
https://www.mdpi.com/2674-0311/2/1/8
Tu jest cała biblioteka badań nad różnymi minerałami w stanach lękowych, tu np
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3738454/
mieszanka cynku i przeciwutleniaczy zmniejszyła objawy lękowe z ~3 na ~2, przy czym punktem startowym było 1, a nie 0.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3738484/
tu efekty cynku były jeszcze większe. Zaraz... to chyba to samo badanie... no mniejsza.



