This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
...kurcze nie mogę się infekcji pozbyć, ciągle katar i lekki ból gardła, ze stanem podgorączkowym.

No ale, tak myślę o tym łojotokowym zapaleniu skóry głowy i wynikach, gdzie chorzy mieli niższy poziom witaminy E i glutationu. Mieli także totalnie wywalone poziomy kwasów tłuszczowych, dużo mocniej, niż antyoksydantów.

Dihomo-gamma-linolenowy był u chorych prawie 2 razy niższy, niż w grupie kontrolnej.
Arachidonowy był dużo niżej, 13 vs 8
DHA był ponad 2 razy niższy

Linolowy, podstawowy omega 6, był tutaj, uwaga uwaga, podobny. To stoi w kontraście do pozostałych badań, gdzie był dużo niższy. Oleinowy był nawet podniesiony.

OK, które badania są prawidłowe, a które przekłamują? Mamy sprzeczne wyniki. Wiadomo, że brakuje zarówno GLA, jak i DGLA, ale co z LA, co z oleinowym?

No mniejsza, do czego dążę. Bardzo, ale to bardzo interesuje mnie jedna rzecz. Który ze scenariuszy ma u chorych miejsce?

1. choroba ze stanem zapalnym skóry głowy sprawia, że w organizmie spada poziom antyoksydantów oraz są zablokowane szlaki metaboliczne syntezy GLA i DGLA.
2. choroba jest tylko efektem, a przyczyną jest niska podaż w diecie antyoksydantów, przez co organizm nie jest w stanie syntetyzować kwasów tłuszczowych
3. choroba jest tylko efektem, a przyczyną jest niski poziom kwasów tłuszczowych, przez co organizm nie jest w stanie utrzymać obrony przed wolnymi rodnikami

Stawiam, że jest to 2 albo 3. Albo w którą stronę to idzie? Czy trzeba brać antyoksydanty, by wspomóc syntezę DGLA? Czy może trzeba pić olej wiesiołkowy, by podnieść obronę przed wolnymi rodnikami? Może sam olej wiesiołkowy niewiele zdziała, jeśli nie łączy się go z witaminą B6, która jest niezbędna by z GLA powstał DGLA?

Faktem jest, że ludzie z zapaleniem skóry głowy takim, jak moje, mają zarówno niski poziom DGLA, jak i niski poziom glutationu, za to wysoki poziom wskaźników stresu oksydacyjnego. Testowałem oleje podnoszące poziom GLA, ale to mogło nie wpłynąć na poziom DGLA. Testowałem też antyoksydanty i podnosiłem glutation, ale wtedy raczej nie miałem w diecie GLA.

W 2010 raczej nie brałem wiesiołkowego / ogórecznika, chociaż to nie jest pewne. W 2020 jakoś ze 2 miesiące przed poprawą kupowałem ogórecznik, mogłem brać, razem z melatoniną. Oprócz melatoniny na pewno brałem też luteinę z zeaksantyną, które tez mocno działają na wolne rodniki, może nawet mocniej od witaminy E.

Hummmm... no kurde. Jeśli wierzyć wynikom tych badań, ludzie z łojotokowym zapaleniem skóry głowy mają koszmarnie niski poziom DGLA. Szkoda, że to ani nie daje wyraźnych objawów, ani nie da się tego zbadać. No ale faktem jest, że DGLA bardzo mocno wpływa na krążenie krwi i rozszerza drobne naczynka krwionośne, ba, jest jednym z głównych czynników, które za to odpowiadają w organizmie.

No nic, świetnie się składa, że tydzień temu kupiłem olej z wiesiołka. Trzeba tylko pamiętać, by go brać, pamiętać, że poprawa może być wynikiem połączenie tego oleju z witaminą E lub z p5p, co umożliwi syntezę DGLA z GLA.
Odpowiedz
O, własnie, jest sporo badań, gdzie kwas gamma linolenowy pomagał w różnych chorobach. JEŚLI ten powyższy post zawiera ziarno prawdy, to bardzo podobne efekty powinna dawać witamina E i witamina B6, zwiększając poziom DGLA. To jest o tyle istotne, że suplementacja GLA jest dość kosztowna, to byłaby ciekawa alternatywa. No i jeszcze to, że suplementacja równolegle jednym i drugim spotęgowałaby efekty.

Dwie choroby, gdzie udowodniono działanie GLA to reumatoidalne zapalenie stawów i stwardnienie rozsiane. Popatrzmy, czy ktoś kiedyś podał w nich witaminę E...

No proszę.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3551804/

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC10496758/

Nie tylko suplementacja zmniejszała ryzyko postępu choroby o ponad 60%, to na dodatek jest ścisły związek między stresem oksydacyjnym a postępami choroby. Przy witaminie B6 jest ten problem, że zwykła forma może blokować aktywną, więc ciężko tu o wiarygodne badania, chyba nikt nie podawał tylko aktywnej.

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35468933/

przy RZS też są ciekawe efekty. Na tyle ciekawe, że można niemal mówić o pełnym wyleczeniu. Naukowcy uważają, że mechanizm jest inny, ale... może jest taki, jak opisałem? Odblokowanie szlaku metabolicznego, odpowiedzialnego za syntezę GLA a następnie DGLA?
Odpowiedz
O, nawet mam coś

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17373977/

Zespół Sjogrena, czy jakoś tak. Jego główną przyczyną jest niski poziom prostaglandyny E1, czyli tej, która jest produkowana z DGLA. Co się okazuje, zmiany w wyglądzie paznokci są praktycznie identyczne jak w reumatoidalnym zapaleniu stawów! A konkretnie w tych dwóch chorobach są pionowe bruzdy. Tylko w nich i u praktycznie każdego chorego. Szkoda, że nie zwrócili uwagi, czy to konkretnie "nail beading", czy po prostu prążki.
Odpowiedz
Gdzieś mam jeszcze pół opakowania zeaksantyny i luteiny, poszukam i dokończę, może się nie popsuło, bo na pewno się przeterminowało. Nie wiem, co robić z witaminą C, bo jeśli chcę brać miedź, to witamina będzie mocno przeszkadzać.

Podsumowanie, bo znowu rozpisałem się o teorii.

- kwercetyna
- sulforafan
- kurkumina + dodatki które są w tabletce
- MSM
- berberyna
- karnityna + ALA
- tauryna
- miedź
- witamina E
- żeńszeń
- melatonina
- b complex z p5p
- olej wiesiołkowy
- oczywiście piracetam

Kurde niezła lista. Jeszcze trochę i będę mógł przestać jeść, bo w suplach będzie dość kalorii.

BCAA póki co nie bardzo, czekam aż minie choroba. Myślę, że chyba warto też cysteinę i glutaminę, skoro badania wskazują na stres oksydacyjny jako coś, co blokuje syntezę DGLA, ale tu trochę boję się nakarmić bakterii cysteiną, niektóre gatunki wykorzystują ją do masowego namnażania, u myszy była kilka razy wyższa śmiertelność, gdy dostały cysteinę. Glutamina też bywa pożywką, dla wirusów z kolei.

Nie wiem, co robić z D3, magnezem i wapniem, czy brać i w jakich proporcjach. Powinno się z B6 zgrywać, ale to już za dużo kombinowania, te suple co mam to w sumie jedna garstka rano, z magnezem trzeba już uważać, żeby nie przed snem, patrzeć, czy będzie dobra proporcja z wapniem i tak dalej.
Odpowiedz
Kurde coś się popsuło, albo naprawdę paskudną bakterię załapałem, niby 2 dni choroby i zdrowy, ale tak nie do końca, cały czas katar, ból zatok, zaczął się kaszel, jakby było coraz gorzej, zamiast coraz lepiej, jakby organizm nie był w stanie zmobilizować sił do walki z infekcją. Zaczynam glutaminę i cysteinę. Statystycznie jest dużo, dużo większa szansa, że mam coś, na co ten zestaw pomoże, niż coś, na co zaszkodzi.

Ciągle nie mogę ogarnąć cynku i miedzi. Które powinienem brać. Niedobór tak jednego, jak i drugiego powoduje bardzo silny spadek odporności przed infekcjami. Może właśnie dlatego tak masakruje mnie jakaś bakteria czy co tam jest. Tylko żeby miedź się przyswoiła, trzeba całkowicie zrezygnować z cynku. Albo jedno, albo drugie, nie da się obu naraz. Ehh, zwiększę dawkę miedzi i zobaczę jutro.

Boję się trochę, że mogę mieć poziom którejś z tych rzeczy na granicy, jeśli jest na tyle niski, że spada naturalna odporność, to jest bardzo źle, jego dalsze zbicie może skończyć się np sepsą, albo czymś podobnym.
Odpowiedz
Głos straciłem, zamiast być lepiej, jest gorzej. Ale nie ma żadnej poważnej gorączki ani nic, w pierwszy dzień były problemy z nosem plus dość mocna gorączka, teraz jakby stan podgorączkowy i czasem suchy kaszel.

Tak się już w te suple wkręciłem, że myślę ich kategoriami, zastanawiam się, co mogłem zrobić nie tak, że mi poszło na odporność. Powinienem położyć się do łóżka i odpoczywać, pić herbatę lipową z sokiem malinowym, a nie zastanawiać, czy jakiś suplement mi nie zaszkodził.

No ale fakt faktem, że mam problemy z regeneracją tkanek, czy ścięgna przy grze na pianinie, czy gojenie się ran, wszystko gorzej idzie. Kiedyś rana na nosie goiła mi się chyba pół roku, jakaś infekcja tam wlazła czy coś. Pewnie zgrywa się to jakoś z brakiem obłączków. Odporność na infekcje to w połowie tylko silne komórki odpornościowe, a druga połowa to szczelne, dobrze regenerujące się błony śluzowe. Tego mi najwidoczniej brakuje. No ale to nie jest coś, co jednym suplem można wyleczyć, to jest kompleksowa rzecz, powiedziałbym, że to jeden z objawów ogólnych problemów ze zdrowiem, które mam.
Odpowiedz
Może COVID?
Odpowiedz
To bym kogoś tym zaraził. Jak już, to nawrót, bo przechodziłem kowid 2 czy 3 miesiące temu, ale też pytanie, czemu organizm sobie nie radzi z nawrotem.
Odpowiedz
Kuźwa, kraczę zamiast mówić Big Grin Za długo to trwa, 9 dni.

Może po prostu piracetam albo inna rzecz, np piracetam rozszerza naczynka i umożliwia przepływ krwi, ale podczas infekcji ten przepływ może być wstrzymywany przez organizm, żeby bakterie się nie rozprzestrzeniały po całym ciele. Zaburzyłem ten proces i teraz mam konsekwencje. Może jakieś cudo typu witamina U jest mocno niewskazane podczas infekcji. Może MSM i kurkumina wyłączyły stany zapalne, a tym samym wyłączyły zdolność organizmu do zwalczania infekcji? Coś w każdym razie jest nie tak.

Nauczka, nie brać ŻADNYCH supli podczas infekcji, nie licząc tych, które mają potwierdzone działanie wspomagające walkę z wirusami i bakteriami.

No i spróbuję z cynkiem.
Odpowiedz
Brzmi dokładnie jak infekcja, z którą ja się "zmagałem" przez święta, w końcu tamtego roku.
Najpierw katar, później kiedy już wydawało się, że przechodzi - dopadł mnie ból gardła taki, że ledwo jeść mogłem. Też się ciągnęło dobre 2 tygodnie - najdotkliwsza infekcja z którą się zmagałem w życiu. Myślałem, że to Covid, ale cholera wie. Też był duży rozstrzał między mną a domownikami. Ja zacząłem chorować gdy reszta już wyzdrowiała - więc uważaj na rodzinę.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości