This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Albo nie przenika przez skórę, albo przynajmniej objaw Terryego nie zależy od przywspółczulnego. Tu liczyłem na coś spektakularnego, w jedną albo w drugą stronę, bo ona bardzo silnie wpływa na obkurcz naczynek krwionośnych, no ale nie zadziałało. Jakbym DMSO miał pod ręką, to bym sprawdził już tak na 100%, bo DMSO przenosi przez barierę skóry wszystko, z czym ma kontakt. No ale nie mam.

Zaraz berberynę odbieram, kurcze no, to naprawdę nieźle się zapowiada, zwłaszcza działanie naśladujące metforminę, czyli chyba jedyną rzecz, która faktycznie mocno przedłużała życie zwierząt w labo. Spowalniała procesy starzenia.

Ze snem lepiej, trzymam się cały czas D3 i małych dawek magnezu, dorzucam też tryptofan, dziś przyszedł z berberyną. Na razie bez skutków ubocznych, jakie ostatnio były po tryptofanie. Nawet zespół niespokojnych nóg się uspokoił.
Odpowiedz
No i dalsze dane. Objaw Terry'ego faktycznie znika w kąpieli, ale dopiero po jakiejś godzinie i potem dalej jest "zaniknięty" przez jakiś czas.

No i teraz pytanie, jaki mechanizm za tym stoi. Co się dzieje godzinę czy dwie po gorącej kąpieli? Czy chodzi tylko o palce, czy może o całe ciało?

Po zanurzeniu w wodzie, następuje aktywacja nerwów współczulnego układu nerwowego, "uciekaj albo walcz". Obkurczają one naczynka krwionośne, w efekcie następuje pomarszczenie powierzchni palców, przez co lepiej chwytają mokre przedmioty, mechanizm ewolucyjny.

Ale objaw znika dopiero po jakimś czasie, teraz go nie mam, a wyszedłem z wanny godzinę temu. Pomarszczenie opuszków znikło, czyli nerwy współczulne nie są już nadaktywne.

Czyli... co się stało? Efekt ucieczki przez skórę soli mineralnych? Spadek poziomu sodu, potasu, może chlorków? Po prostu odwodnienie, bo w gorącej kąpieli sporo wody tracę? A może po nadmiernej aktywacji współczulnego, jest kontra od przywspółczulnego?

Można zrobić kolejny eksperyment, zanurzyć w wodzie na godzinę tylko dłoń. Jeśli objaw zniknie, będzie wiadomo, że to nie spadek objętości wody czy stężenia sodu lub potasu w organizmie. Potem można zanurzyć w wodzie, w której jest rozpuszczony chlorek sodu i potasu, w stężeniu wyższym niż we krwi. Jak objaw zniknie, to wiadomo, że to nie spadek stężenia tych pierwiastków w samej skórze.

Jejku, już jak o tym piszę to mi się nie chce Big Grin
Odpowiedz
W ogóle mam dostęp do winpocetyny, tylko też nie wiem, na ile to bezpieczne. Szkoda, że nie działa na obwód, byłby kolejny eksperyment z cyklu "co sprawia, że zanika objaw Terry'ego". Tańsza jest od piracetamu, dużo tańsza, ale piracetam jednak lepiej przebadany.
Odpowiedz
Tych racetamów jest sporo, tak samo jak pokrewnych modafinilu. Wszystko by trzeba testować na sobie.

A propos - nie myślałeś o tym, żeby w przypadku ataków lęku w agorafobii doraźnie wspomagać się pregabaliną? Zacząłem to stosować przy bardziej stresujących sytuacjach i wydaje mi się, że to faktycznie działa likwidując lęki i stres. Najważniejsze, żeby brać to doraźnie i się nie uzależnić.

Testowałem też Xanax, ale tabletka 1 mg tak mi zryła organizm, że czułem się jak nachlany i na ciężkim kacu. Nie mogłem chodzić prosto, wszystko w głowie wirowało, a jak zamknąłem oczy, to rysowały mi się jakieś wzorki geometryczne. No i rzygać się chciało, ale to pewnie od tego wirowania. Przesadziłem z dawką, może trzeba było testować 0.25 mg.
Odpowiedz
Kurcze no nie mam zaufania do rzeczy, które potrafią trwale rozregulować organizm. Jakoś wolałbym znaleźć przyczynę i doprowadzić do tego, by stosowanie uzależniających psychotropów nie było konieczne.
Odpowiedz
Co do objawu, po 8 godzinach wrócił, co wskazuje, że to nie kwestia utraty wody, bo nie piłem dużo, dalej jestem odwodniony. Nie uzupełniałem też elektrolitów, ale to może być kwestia tego, że przeszły z innych regionów organizmu do skóry.

Najchętniej testowałbym różne maści.
Odpowiedz
Pewnie, że tak byłoby najlepiej. Ja już przestałem się łudzić, że kiedyś przestanę odczuwać strach i chęć ucieczki w różnych sytuacjach społecznych. Umiem nad tym zapanować i zmusić się do działania, ale jeśli po jednej tabletce można przestać to negatywnie odczuwać kosztem jakiegoś rozregulowania, to dla mnie jest to całkiem dobry deal. Przy czym mówię tu o braniu w wyjątkowych sytuacjach, a nie codziennie.
Odpowiedz
Tylko to rezregulowanie może sprawić, że potem będziesz odczuwał ten strach 10 razy mocniej. Nie jestem pewien, moja nerwica lękowa nie jest efektem takiego właśnie rozregulowania w przeszłości. Mózg to cholernie delikatna rzecz.

A w ogóle sen jest w miarę OK, to najważniejsze. Cały czas biorę magnez i D3, one zawsze dawały w efekcie bezsenność, przez co nie mogłem tego uzupełniać, a mam ciągle objawy niedoboru jednego i drugiego. Jeśli się uda to utrzymać, będzie dobrze.
Odpowiedz
W ogóle jak ktoś tak na 1 tabletkę xanax reaguje, to można podejrzewać, że bez niej jest na skraju zespołu serotoninowego. Taki nagły skok serotoniny mocno ponad tolerowaną normę nie dość, że może trwale rozregulować organizm, bo po prostu przepali bezpieczniki (nie mamy ewolucyjnie wykształconych mechanizmów zabezpieczających przed psychotropami, jak coś się przepali to takie zostanie), to na dodatek może doprowadzić do nawet śmierci z powodu powikłań układu krążenia.

Igracie z ogniem, panowie. Ja też robię różne dziwne eksperymenty, ale jeśli idzie o mocno ingerujące substancje, to raczej smaruję tym skórę przy jednym paznokciu, a nie biorę dawkę jak dla ciężko chorego człowieka.

Jak już o serotoninie mowa, trypto chyba na razie nie robi nic, co dałoby się zaobserwować. Efektów ubocznych brania też raczej nie ma. Liczyłem na jakiś super hiper wzrost energii, jak kiedyś, ale jeśli już, to wzrosły stany lękowe.

Gdyby po trypto pojawiły się jasno zdefiniowane objawy, nawet negatywne, ale obserwowalne i dające się opisać, do byłby to jakiś wgląd w działanie całego ciała. Coś jak ta reakcja na xanax, którą miałeś Temper.

Tylko to jest tak cholernie zagmatwane... przykładowo, witamina D3 mocno wpływa na metabolizm tryptofanu i tyrozyny

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36364748/

I nawet jak u kogoś wykryje się niedobór tryptofanu badaniami, to nie oznacza, że akurat jego uzupełnianie jest dobrą drogą, może być tak, że ten niedobór z czegoś wynika i uzupełnienie wręcz pogorszy objawy, bo proces, który zużywał tryptofan do produkcji powiedzmy nadmiaru serotoniny, nagle dostanie więcej paliwa. Może być tak, że organizm celowo obniża serotoninę, by się przed czymś ratować.

No ale każdy efekt, który można zapisać, jest jakiś okienkiem, przez które można zajrzeć do wnętrza ciała i zobaczyć, co tam się dzieje.
Odpowiedz
Hmm, właśnie sobie pomyślałem... czy nie jest tak, że objawy po tryptofanie, jakie miałem, mogły być objawami... niedoboru magnezu? W sensie, magnez jest mocno zużywany przez tryptofan, w celu produkcji serotoniny. Nie mogę znaleźć. na ile mocno, ale zakładając, że jest to znacząca wartość, czy uzupełnienie czegoś, czego brakuje, nie przesunie magnezu z komórek nerwowych do produkcji, wywołując objaw niedoboru?

Albo w drugą stronę, czy serotonina przy niskim poziomie magnezu nie zadziała w sposób niekontrolowany?

Po prostu nie pasuje mi jedna rzecz, skoro po trypto miałem kiedyś objawy mogące być wskazaniem nadmiaru serotoniny, to czemu na początku pomagał i poprawiał samopoczucie? Gdybym miał za dużo serotoniny, to nie byłoby żadnej poprawy po jej zwiększeniu.

Stąd moje podejrzenie, że mechanizm skutków ubocznych tryptofanu może być u mnie inny, nie związany z wysoką serotoniną.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości