This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Cały czas gdzieś tam z tyłu głowy mam, co takiego mogło się stać w 2010 i w 2020, że tak nagle wszystkie objawy znikły, a obłączki zaczęły się powiększać.

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8051988/

Tu wysokie dawki choliny (w specyficznej formie, ale raczej każda by działała) obniżyły poziom histaminy dwukrotnie. W obu przypadkach choliny miałem w diecie dużo, a to coś, co dość szybko przestaje działać, gdy rozmnożą się w jelitach bakterie, które żywią się choliną.

Nie wiem no... czepiłem się tej histaminy i wszystko o niej czytam, oczywiście wszystko pasuje, ale na tej zasadzie wszystko pasuje do wszystkiego, bo zawsze znajdzie się jakieś badanie które potwierdzi, że substancja X powoduje zmianę w poziomie Y. Ale nie mam innego punktu zaczepienia. Jak pojawia się zależność z histaminą, to się drąży, najprościej wziąć zestaw kilku rzeczy, z których każda ma histaminę mocno obniżyć, powinien nastąpić efekt synergii zbijający ją do poziomu "normalnego". Imbir, kwercetyna, spirulina, te rzeczy są pewne, z niepewnych tauryna.

Może być nawet tak, że poprawa była po tabletkach przeciw alergii, które brałem z innego powodu, ale nie połączyłem wtedy kropek. Bardzo mało prawdopodobne, bo patrzę na takie rzeczy, ale nie niemożliwe. Może być, że jakiś posiłek z substancją, która działa nawet skuteczniej od tabletek przeciw alergii, tu już bym na to nie wpadł, bo nie patrzę na takie rzeczy.

No nic, jeśli to histamina, niedługo będę wiedział.

Pilnuję, żeby mieć codziennie dużą dawkę witaminy D3, liczę, że łącząc ją z tauryną, nie będzie tych efektów ubocznych i dam radę dłużej suplementować, dokładam do tego magnez, na razie jest +/- OK. Słabo śpię, ale śpię.
Odpowiedz
...no i jeszcze jedna rzecz, o której muszę pamiętać, alkalizacja vs kwasowość, ciągle mam wrażenie, że ostatnie okresy poprawy zgrywają się z piciem sody, czy zwykłej, czy tej potasowej. Ale to coś, czego trochę boję się sprawdzać. Nadmierna alkalizacja może bardzo mocno zaszkodzić, zwłaszcza gdy ma się zaburzoną gospodarkę wapniem, może nawet doprowadzić do nieodwracalnego uszkodzenia nerek. I przy problemach z wapniem wcale nie trzeba dużo, wystarczy dawka zalecana w internecie przez różnych znachorów. Sporo takich przypadków już opisano.

Z drugiej strony, to właśnie zbytnia kwasowość często jest przyczyną zaburzenia gospodarki wapniem.
Odpowiedz
Po kolei, wszystkie rzeczy, które robiłem przed poprawą, nawet z pozoru totalnie głupie, ciągle mi się nowe przypominają, mogą nie mieć żadnego znaczenia, mogą mieć duże

Wszystko, co się pojawiło przed poprawą, a czego nie było wcześniej

- alkalizacja
- witamina U
- chyba odrobina kwercetyny z wapniem
- kwercetyna z czerwoną cebulą, wielokrotnie więcej niż jest w wapniu
- sulforafan
- tauryna
- kreatyna
- alginian sodu
- maxi3vena
- kolagen
- panawit probiotyk
- codziennie przed snem glicyna
- nie jestem pewien, czy nie było kwasu alfa liponowego z karnityną, ale karnityny na pewno nie było dużo
- selen, niewielkie dawki

(będę dopisywał, jak coś mi się przypomni)

Dodatkowo trochę witaminy C, ale za krótko i za mało, w porównaniu do tego, ile brałem w przeszłości. Było też trochę magnezu, ale również za mało, w porównaniu do dawek które kiedyś brałem.

No i oczywiście piracetam, ale teraz efekt jest o wiele, wiele silniejszy, niż gdy wcześniej go brałem. Coś zadziałało razem z nim.

Sporo z tych rzeczy lekarze przepisał matce na jelitowy covid i potem stłuczoną stopę, ale ona jak ja, lepiej się poczuje i przestaje brać. Stąd ten probiotyk czy maxi3vena. Połowa na żołądek, bo mocno mi siadł w pewnym momencie.

Co brałem już po poprawie:

- MSM
- witamina D3
- mieszanka kurkuminy, pieprzu i imbiru, to z ostrovitu
- spirulina
Odpowiedz
...kurcze no, siadam do pianina do nowego kawałka i go... gram, tak po prostu. W kursie są ułożone stopniami trudności, więc to nie jest tak, że się nauczyłem i gram lepiej, bo każdy nowy kawałek powinno się opanować w podobnym czasie, umiejętności wzrosły, ale i utwór jest trudniejszy. Pamiętam kiedyś to było nawet kilka tygodni. Teraz no... po prostu gram.

Coś się naprawiło, coś idzie mocno na plus. Oczywiście zawsze jest opcja, że ten kawałek jest po prostu wyjątkowo łatwy, bywa tak w kursie, ale czuję od jakiegoś czasu dużą poprawę, ogarnianie większego pola widzenia i przyswajania tego, co na nim jest.

Całkiem sporo rzeczy nagle się pojawiło, które są sygnałami, że w coś trafiłem, naprawiam coś, co było popsute. Oczywiście wszystkie są subiektywne, bo tu nie ma obiektywności. Jak zobaczę obłączki na palcach lewej dłoni, albo jak nowo rosnący paznokieć będzie pozbawiony prążków, to będzie czysto obiektywny sygnał.

Szkoda, że już nie biegam. Miałem pulsometr, który jasno i wyraźnie pokazywał, jeśli coś naprawiłem. Tego urządzenia nie dało się oszukać. Jeśli nagle szybkość biegu w stosunku do tętna rosła, to znaczy, że mięśnie potrzebują mniej krwi, by funkcjonować na odpowiednim poziomie. To wykrywało zmiany niemalże z dnia na dzień, tak jak w czerwcu 2010.
Odpowiedz
Jeszcze jedna rzecz, opisywano przypadki, gdy ludzie ciężko chorowali, a nawet umierali, bo w diecie nie mieli tryptofanu, efekt odchudzania się za pomocą jedzenia głównie żelatyny. I tak myślę, że ta glicyna codziennie przed snem plus kolagen mogą mieć podobny efekt, oczywiście na znacznie mniejszą skalę, zmniejszają dostęp do tryptofanu. W efekcie może być mniej serotoniny, a jedna z hipotez "skąd bierze się objaw Terry'ego" to "nadmiar serotoniny".

Ale najbardziej prawdopodobne jest i tak to, że po prostu kreatyna poprawia pracę mózgu, co może nie mieć nic wspólnego z obłączkami i układem krążenia.

Ciągle jestem cały pospinany, nie taki ruch i pojawia się skurcz mięśnia, wszędzie, nawet przeciągnięcie się rano jest wyzwaniem, bo coś strzeli zaraz w mięśniach szyi czy barku. Efekt suplementacji D3, bo już kilka razy tak po niej miałem, ale jaki konkretnie mechanizm? Stawiam, że spadek magnezu.
Odpowiedz
A, jeszcze jedna rzecz, która pojawiła się przed poprawą. Jakieś większe dawki selenu brałem przez kilka dni. Dopisuję tam do listy.
Odpowiedz
Może to cię zainteresuje, bo kiedyś wspominałeś o terapii dożylną wodą utlenioną.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37624158/
Odpowiedz
Ta, rodzina dostanie milion odszkodowania, klinika pomyliła pojemniki i podała babie nie to, co trzeba.

Jak znajdziesz przypadek, gdy państwowy szpital w podobnej sytuacji wypłaci milion odszkodowania, będzie o czym mówić, bo to faktycznie byłaby sensacyjna informacja.
Odpowiedz
Pleśń jednak nie tak szkodliwa?
https://sciencebasedmedicine.org/black-m...w-candida/
Odpowiedz
...rozwalone kolano, efekt spiętych mięśni, widocznie rzepka przez kilka dni była za mocno ciągnięta w jedną stronę. Moje problemy z kolanami to właśnie takie krzywe ciągnięcie rzepki, co częściowo wynika z braku ćwiczeń korekcyjnych, a częściowo po prostu z tego, że mam krzywe nogi.

Wykombinowałem, że jeśli po D3 mam tak silne objawy niedoboru magnezu, to może mogę go teraz brać w większych dawkach, bez ryzyka skutków ubocznych, które pojawiały się gdy wcześniej go brałem?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości