This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC8879915/
Odpowiedz
https://journals.sagepub.com/doi/10.1177...4231218623
Odpowiedz
No, na zwierzętach to super działa, no... może nie tak super, ale są efekty, podobnie na liniach komórkowych. Tylko jak pisałem jakiś czas temu przy okazji badań nad bliźniaczą anseryną, u zwierząt bardzo ładnie działała przeciw rakowi żołądka, ale jak się okazuje, ludzie którzy jedzą więcej anseryny, chorują dużo częściej. Może coś, co zawierają pokarmy z anseryną niszczy jej pozytywne efekty, a może badania na zwierzętach są zmyślone.

To drugie dobre jest, sam na to nie wpadłem.
Odpowiedz
Ze snem znowu gorzej, fakt, że odstawiłem wapń, to może mieć wpływ. Ale jeszcze jedna myśl mi do głowy przychodzi, tauryna. Bezsenność wróciła, gdy zacząłem brać beta alaninę, która szybko obniża poziom tauryny wewnątrz komórek, blokuje możliwość przenikania do wnętrza komórki, więc nie ma jak uzupełnić z zapasów.

O taurynie wielokrotnie pisałem, najważniejsze jest to, że w badaniach nad marskością wątroby pomagała na zmiany w układzie krążenia, odpowiadające za objaw Terry'ego. Jej niedobór powoduje też objawy nerwicowe, zwiększoną lękliwość i bezsenność.

I co prawda w diecie mam jej dość dużo (jeśli dodać suplementy), ale może być jak z marskością, nieważne ile jest w diecie, coś się w organizmie psuje i na poziomie komórki zaczyna brakować.

No zobaczymy, ciągle biorę beta alaninę i czekam na to, co zawsze się po niej pojawiało, palpitacje. Biorę też karnitynę, żeby zablokować inną możliwą przyczynę palpitacji, tarczycę. Jeśli teraz się pojawią, to na 100% będzie wynik obniżenia tauryny w komórkach i trzeba będzie zjeść w końcu kupione ze 2 lata temu opakowanie, które miało starczyć na 2 miesiące.
Odpowiedz
Sulforafan kupiłem na żołądek i ogólnie prozdrowotnie, ale widzę, on w ogóle ma niezłe działanie. Sporo badań było nad autyzmem, dawały zmienne wyniki, a tu np w cukrzycy

https://www.sciencedirect.com/science/ar...4612000953

O, można obliczyć dawkę. 225 mikromoli, co odpowiada hmm... 40 mg.

No to kuźwa ładnie, moje kapsułki mają 0,4 mg Big Grin

No nic, przynajmniej będę wiedział, że nie wpłynie to na nic w jakimś szczególnym stopniu i nie będę musiał zastanawiać się, czy to nie on pomógł.

Dalej bez oleju sezamowego, dalej bez piracetamu, czekam aż się żołądek uspokoi. Może omikron jednak, jako jedyny z rodziny nie miałem problemów z układem pokarmowym, więc tam mogła się nie wykształcić lokalna odporność i mogło dość do delikatnej reinfekcji. Piracetamu mi brakuje, bo już widzę, że jest gorzej bez niego.

A, wracając do tauryny, ona jest w jakimś stopniu wykorzystywana do tego, by magnez dostał się do wnętrza komórki, jak również do tego, by komórka nerwowa prawidłowo wykorzystała wapń. Jak teraz czytam, to jest całkiem realna szansa, że niedobór tauryny może wywołać dziwną reakcję na magnez.
Odpowiedz
tomakin napisał(a):O taurynie wielokrotnie pisałem, najważniejsze jest to, że w badaniach nad marskością wątroby pomagała na zmiany w układzie krążenia, odpowiadające za objaw Terry'ego. Jej niedobór powoduje też objawy nerwicowe, zwiększoną lękliwość i bezsenność
To czemu te napoje energetyczne takie złe, skoro zawierają głównie kofeinę, taurynę i witaminy?
Odpowiedz
https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full.../jce.15458
Odpowiedz
Yh, wracam do piracetamu, bo tak się żyć nie da przecież.
Odpowiedz
W ogóle z tym badaniem, gdzie serducho siadało po taurynie i kofeinie, to trochę przekręt, dali tam dawki, które wymagałyby pewnie wypicia cysterny energetyków.

Coś mi mówi, że gówniaki się po prostu metamfetaminą bawią i potem mówią, że to od energetyków. Coś jak swego czasu w US&A. gdy jedną z linii obrony w sprawach o zabójstwo było "to muzyka której słuchałem kazała mi to zrobić", ewentualnie "ktoś mi marihuanen wstrzyknął jak spałem i to dlatego". Była szansa, że ława przysięgłych uzna niepoczytalność i zwolni.

Wracając do tauryny

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6000746/

tu niemal całkowicie zapobiegała uszkodzeniu mózgu w przebiegu marskości wątroby.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7592093/

tu z kolei znacznie zmniejszała uszkodzenie serca w marskości.

tu 6 gramów dziennie zmniejszyło nadciśnienie w żyle wrotnej, już wklejałem

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29105115/

Tu z kolei testowano na zwierzętach, co daje nieco lepszy wgląd, jako że te 4 tygodnie tauryny z poprzedniego badania to trochę malizna

https://www.wjgnet.com/1007-9327/full/v15/i36/4529.htm

spadek ciśnienia w żyle wrotnej jest dużo, dużo większy.

Eh, kolejna rzecz, która bardzo ładnie wygląda na papierze, a w rzeczywistości nic nie dała.
Odpowiedz
tomakin napisał(a):spadek ciśnienia w żyle wrotnej jest dużo, dużo większy.
Nie miało być "dużo mniejszy" skoro potem napoisałeś "Eh, kolejna rzecz, która bardzo ładnie wygląda na papierze, a w rzeczywistości nic nie dała."?

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28189188/

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37764707/
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości