This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
No to chlup, mleczan wapnia.

Chyba trzeba uśmiechnąć się do tego starego pomysłu, sprzed pół roku czy coś, że niedobór miedzi i wapnia idą krok w krok, jedno bez drugiego się nie przyswoi i KONIECZNIE trzeba je brać równocześnie, tzn nie w jednej porcji, bo wapń zablokuje kanały przyswajania miedzi, ale w ten sam dzień, albo chociaż na zmianę co drugi dzień jedno i drugie. Bo faktycznie badania wykazały nawet kilka razy mniejszą przyswajalność jednego, jeśli drugiego nie ma i to zdaje się działało w obie strony.

Myślę jeszcze o oleju z rokitnika. Zawiera kwas oleopalmitynowy, który jest bardzo mocno powiązany z bezsennością. Już nie pamiętam, czy jak kiedyś go brałem, to było lepiej w tym aspekcie, pamiętam że już na drugi dzień miałem totalnie inne włosy, skóra zaczęła wydzielać dużo sebum, ale to akurat nie wiem, czy dobre. Olej z rokitnika dostarcza dużo surowca do tego procesu.

Na pewno nie pomagał na obłączki, objaw Terry'ego czy cokolwiek w tym kierunku, ale wszystko, co może poprawić sen, jest dla mnie na wagę złota. Jeszcze żeby to gdzieś stacjonarnie było, albo w ofercie u kogoś, gdzie wysyłkowo robię inne zakupy.

https://www.bingol.edu.tr/documents/2019...0Hulya.pdf

tu oleopalmitynowego jest 6 razy mniej u osób z takim problemem skórnym jak u mnie.

Eh, kiedyś o tym pomyślę. Na razie wapń i miedź. No i PQQ, żebym chociaż miał pewność, że w opakowaniu jest to, co zamówiłem...
Odpowiedz
(11-24-2023, 11:26 PM)tomakin napisał(a): To może tutaj chodzi o niedobór inozytolu. Inozytol ma wpływ na równowage miedzi i cynku w komórkach mózgowych. 
Odpowiedz
Po inozytolu też spać nie mogłem. Skąd w ogóle pomysł, że on cokolwiek takiego reguluje?
Odpowiedz
[color=rgba(0, 0, 0, 0.87)] ,,Inozytol nazywany jest inaczej witaminą B8, ma duży wpływ na gospodarkę wapniową oraz na równowagę między miedzią i cynkiem w mózgu" - to powtarzające się informacje nt. witaminy b8. [/color]
Odpowiedz
A, no tak, w internecie ktoś tak napisał. To musi być prawda.

Nie no dobra, za mocno sarkastyczny jestem trochę Big Grin ale serio, jak ludzie takie rzeczy piszą, to zawsze sprawdzaj, jakie źródła podają na poparcie tych swoich wypocin. Zauważ, że tu na blogu jak coś piszę, to masz link do badań, gdzie właśnie takie coś wykazano.

Albo po prostu wpisz w google brain copper inositol study i podziwiaj te 0 wyników.
Odpowiedz
Ale w sumie dobrze, że o inozytolu piszesz. Mam to w szafie, a cholina zbija poziom inozytolu i może wywołać jego niedobór. Przyda się chociaż niewielka dawka, żeby zapobiec takim ewentualnym komplikacjom.
Odpowiedz
Z tym PQQ spodziewałem się fajerwerków, no bo skoro to "brakująca witamina", to kto wie, co mogłoby się stać? Ciężko powiedzieć, czy zaszły jakiekolwiek zmiany, ALE - włosy wydają się o wiele, wiele mocniejsze, praktycznie żaden nie zostaje na grzebieniu. Jeden z objawów niedoboru PQQ u zwierząt to było wypadanie włosów. Tu zmiany byłyby dość szybko widoczne, bo faktycznie, włosy są bardzo dynamiczne rosnącą tkanką. Jeśli to po PQQ, to bardzo dobry znak, bo to by oznaczało, że faktycznie mi tego brakowało, przez co organizm nie działał jak trzeba.

No ale nawet nie wiem, czy w opakowaniu jest to, za co zapłaciłem.

Eksperyment z magnezem wyciął mi dzień czy dwa z życiorysu. Dobrze, że na weekend to robiłem, z pracą się nie kłóciło, zresztą zobaczymy, czy się unormuje. Ta reakcja na magnez jest bardzo, ale to bardzo dobrą wskazówką. To jest wręcz drogowskaz pokazujący, co z organizmem jest nie tak. Tylko... nie rozumiem wskazówki. No dobrze, jestem tym jednym na ileś tysięcy, który tak na magnez reaguje, więc na pewno moim problemem jest... co? No właśnie, co? Za tym na pewno stoi jeden, konkretny mechanizm, taki sam dla wszystkich, którzy mają ten problem.

Tylko że nie wiem, jaki. I nie mogę tego nigdzie znaleźć, ani w oficjalnych badaniach, ani w opisach przypadków na forach, gdzie ktoś po magnezie się ciągle wybudzał, nie mógł spać, zrobił "x" i już mógł brać magnez bez problemu.
Odpowiedz
"Yes it can it acts in NMDA and blocks calcium channels . It can deplete calcium cause excess amounts of serotonin , cause dissociation like symptoms , anxiety etc …. "

Prawie wszystkie posty o powikłaniach po magnezie dotyczą glicynianu. Rzadko tylko można znaleźć taki, gdzie ludzie źle reagują na wszystkie formy. Ja mam tylko mleczan, zresztą na glicynę nie reaguję w ten sposób, nawet na bardzo duże dawki.

Ludzie ciągle piszą, że witamina B1, ale... u mnie to nie działa. Może powinienem zwykłą B1, a nie benfotiaminę, która ponoć nie przekracza bariery krew - mózg. Zwykła skończyła mi się jakiś czas temu.

"Magnesium antagonizes NMDA glutamate receptors, the opposite of GABA."

"i used to take magnesium before bed and felt the same dread as you in the morning!

then i made "the change.

alpha-ketoglutarate, which I used to take once a week, I started taking daily. two weeks into the new regimen I felt a cloud had lifted."

O, AKG. Które miałem codziennie brać i na drugi dzień już nie brałem Big Grin

"It’s the classic gaba rebound effect. Stop taking mg"

No ale... magnez zwiększa poziom GABA? Może jednak... kurcze, objawy bezsenności mam identyczne jak opisywane przy zbyt niskim poziomie GABA.

To musi być jedna z tych kilku wymienionych rzeczy

- zbyt niski poziom wapnia, być może potęgowany niedoborem miedzi
- niedobór B1 na poziomie komórki, być może wywołany tym, że trzeba brać formę czystą razem z magnezem
- problemy z GABA / NMDA
- znaczne przyspieszenie wytwarzania noradrenaliny z dopaminy
- AAKG
- nadmiar serotoniny

Takie potencjalne mechanizmy wymieniają na reddicie, bądź sam do nich doszedłem. Oficjalne źródła nic w ogóle nie podają. Któraś z tych rzeczy jest u mnie krytycznie wywalona w kosmos, przez co niewielkie dawki magnezu przesuwają ją poza granicę, dając silne objawy bezsenności. Tylko która? I czy na pewno któraś z tych?

Mmm, kochane longecity

https://www.longecity.org/forum/topic/11...inephrine/

gość ma dokładnie ten sam problem co ja, zobaczymy, czy naprawił, w połowie "trip reportu" jestem

...nic, tylko co jakiś czas pisał "znalazłem rozwiązanie", a potem "nie, to nie to" Big Grin

Szukam dalej, może coś znajdę.

Eh, nic nie ma. Zero.

No nic, będę brał miedź i wapń, na zmianę, dążąc do wysycenia organizmu jednym i drugim. Spróbuję pamiętać o AAKG, zanim do końca się przeterminuje, to jedna z rzeczy, które niby powinno się brać całe życie. Apteka gdzie można sprowadzać z internetu ma czystą B1, 100 mg 60 kapsli za 17 zł bez kosztów wysyłki, kupię i zobaczę, co dalej. Spróbuję po wysyceniu organizmu wapniem brać równocześnie 100 mg magnezu i 100 mg B1. To pozwoli wykluczyć 3 możliwości z listy. Zostanie noradrenalina i NMDA / GABA. No i serotonina.
Odpowiedz
Nie no masakra z samopoczuciem, cały czas na granicy ataku paniki. Od kilkunastu dni było gorzej, ale teraz jest tragicznie. Ostatnio było tak źle, jak pojechałem na grzyby i musiałem uciekać, bo psychika mi się załamała. To było jakoś zaraz przed tym, albo po tym, jak zauważyłem, że znikł objaw Terry'ego, jeśli mnie pamięć nie myli. Nie chce mi się wierzyć, że to wszystko po hmm... 500 mg magnezu, rozłożone na 2 dni? No kurcze, to za mało, żeby wywołać aż taką reakcję! Na miedź też chyba nie ma co zwalać, bo jak ją zacząłem brać, to już było źle.

https://jamanetwork.com/journals/jamaint...act/610333

tu badali wpływ dożylnego magnezu na potas, wapń i coś tam jeszcze. Potas wzrósł po magnezie (zaczynałem podejrzewać, że może potas mi spadł, stąd te stany lękowe, no ale nie), za to wapń spadł bardzo wyraźnie, do tego stopnia, że mogło to wywołać jakieś objawy. Fakt, że dotyczyło to dożylnego magnezu, gdzie dawka jest o wiele większa, no ale fakt pozostaje faktem, wapń mocno spada. Mocno też rośnie jego wydalanie z moczem, co zresztą zdarzało mi się zaobserwować na żywo.

Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce, na ataki lękowe brałem dużo magnezu, bardzo dużo. I efektem były ciągłe stany lękowe, wręcz ataki paniki i wszystkie objawy tężyczki utajonej. To wtedy zacząłem interesować się zagadnieniem i spróbowałem sam się leczyć.

Zaraz, moment, co ja zrobiłem ostatnio... poćwiczyłem na siłowni i kreatynę zeżarłem. To bardzo silnie pobudza budowę szkieletu. Wysysa wapń z tkanek miękkich i krwi, przesuwa go do kości. Piracetam też mocno współgra z wapniem, chociaż nie jest dokładnie wiadome, co robią ze sobą dokładnie, ale jest między nimi dużo zależności. Miałem w diecie bardzo mało wapnia, za to sporo fosforu, który jest dla niego swego rodzaju konkurencją. No i oczywiście zbiłem poziom miedzi żelazem i cynkiem, co dodatkowo utrudnia przyswajanie wapnia.

Może to jest aż tak proste? Spałem gorzej i gorzej, bo wapń leciał mi niżej i niżej, potem wziąłem magnez w dawce, która obniża stężenie we krwi o jakieś 5-10% i spadł poniżej tej bezpiecznej granicy? A moje samopoczucie teraz to stan graniczący z tężyczką utajoną?
Odpowiedz
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6518201/

mleczan sodu powoduje ataki paniki. Mleczan. MLECZAN. I jest w tym tak kurewsko skuteczny, że używa się go by wywołać ataki u pacjentów gdy chce się coś zbadać, np skuteczność jakiegoś leku mającego im zapobiegać.

Suplementuję magnez za pomocą mleczanu magnezu, a potem, jak pojawią się objawy nerwicowe, biorę mleczan wapnia, żeby je wyciszyć.

Swoją drogą, mechanizm, który proponują naukowcy, to obniżanie poziomu zjonizowanego wapnia przez jon kwasu mlekowego, on jest taki sam w mleczanie wapnia, sodu i magnezu..

Pytanie otwarte, czy użycie innej formy magnezu, np najzwyklejszy w świecie węglan, da lepsze efekty? Będę mógł uzupełniać ten pierwiastek, bez kompletnego rozwalania psychiki? Czy to sole kwasu mlekowego tak mnie rozbijają? Mleczan wapnia nie daje takich efektów. W badaniach też stosowano formę dożylną.

Muszę jakiś wapń kupić, bo nawet pomijając te wyniki, mleczan wapnia po prostu mi się kończy. No i jest strasznie niewygodny, to bardzo mocno pylista substancja, już po otwarciu opakowania unosi się wielka, biała chmura. To bardzo niezdrowe dla elektroniki. Kilogram chlorku wapnia to zawrotna suma 10 zł. Chlorek magnezu odpada, to ssie wilgoć z powietrza i po kilku tygodniach zamienia się w breję. Nie ma opcji, żeby potem wydzielić ile w tym było magnezu.

No dobra, można rozpuścić w wodzie. Ale dalej niewygodne. Nie no bez sensu, tabletki z węglanem magnezu to najtańsza rzecz jaką można kupić. To z wapniem są problemy, bo albo są tabletki z ciężko przyswajalną formą, albo rozpuszczalne z paskudnym smakiem i drogie.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości