This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Kurcze ale smaczny jest ten AOL. Ale to lizyna chyba, jak w proszku kupowałem to też... ten zapach, no łyżkami można jeść.

Albo mi się wydaje, albo glutamina w jeden dzień wyleczyła mi objawy refluksu. To jest o tyle ciekawe, że glutamina powinna go zaostrzać, a nie łagodzić. No ale może to nie refluks, tylko np sibo albo coś takiego. Jeśli tak i jeśli glutamina tu pomaga, to jest to dobry sygnał. Własnie nadmiar flory jelitowej jest jedną z przyczyn objawu Terry'ego.

Kreatynę powinienem regularnie brać podczas stosowania piracetamu, jako że mocno wzmacnia jego działanie. I oczywiście nie brałem. Nawet pisałem niedawno, że powinienem się tym napchać na zapas, bo to tak działa, można wziąć na kilka tygodni z góry.
Odpowiedz
Przy okazji taki kwiatek, to tak odnośnie tego artykułu o próchnicy i jak szukałem związku z kreatyną czy odżywkami białkowymi

The mean D and DMFT scores were significantly higher in bodybuilders than non-bodybuilders.
About 100% of the study participants were taken whey protein with frequency ranging from 2 to 6 times per day.
In addition to that, the frequency of protein intake could be directly associated with increased dental caries, plaque
accumulation, and gingivitis. While the type of supplement intake whether protein and combined supplements were
associated with decreased plaque and gingival scores. Poor oral hygiene practices among bodybuilders may be the
real cause of their bad oral health.
Odpowiedz
No to zwiększam obciążenie na nogi, 30 kg na czwórki, 20 kg na dwójki. Zastanawiam się, jaki powinien być stosunek, mierzony na takiej właśnie maszynie jak moja, bo te 30 kg na czwórki to jak nic, myślę, że 70 by dało radę ale wolę powoli i spokojnie, wzmacniać i nie ryzykować kontuzji. Z kolei 20 na dwójki to już DUŻO i to czuć.
Odpowiedz
...i jeszcze jedna rzecz, coś co brałem wtedy, a teraz nie. Probiotyk. Skończył się, trzeba kupić.
Odpowiedz
Kurde bym wiedział, że to tyle kosztuje... A nie, to po prostu w mojej aptece 10 zł drożej.

No to pora na tajemniczą sztuczkę, totalne zapchanie gęby babką i dwie tabletki probiotyku, co spowoduje częściową neutralizację kwasu solnego, a także dostarczy pożywkę dla bakterii. I odrobinę sody, żeby więcej bakterii przeżyło podróż przez żołądek do jelit.

Ciężko wyczuć, czy jest jakaś zmiana po tych prebiotykach które biorę, czy glutamina / tauryna coś pomagają. Widoczność objawu w dużej mierze zależy od światła, niby jest trochę lepiej, ale może to sobie wkręcam czy coś.

Pamięć, koncentracja - na pewno o wiele lepiej, odkąd zacząłem brać piracetam. Tego nie czuję, normalnie jest, ale czasem łapię się na tym, że to, co wcześniej było jakieś trudne, teraz jest dużo prostsze. Przyzwyczaiłem się do poprawy.

Czy coś zmienia się w życiu, to już ciężko ocenić, piracetam miał mi dać kopa do poprawy, ale bardzo dużo zmieniło się teraz samo z siebie. Na pewno po suplach żelaza mam tak, że tylko siedzieć i patrzeć w ścianę, ale to tylko kilka godzin po zażyciu i co drugi dzień.

A siłownię jakoś na dwa dni chyba rozłożę, w jeden dzień brzuch i nogi, w drugi ręce. Jakieś poważniejsze podejście do kręgosłupa zrobię po wzmocnieniu brzucha, szkoda ryzykować przepukliny czy międzykręgowej, czy gdzieś w bebechach. Nie spieszy się, to maraton, nie sprint. Jak próbuję w jeden dzień wszystko robić to jakoś tak... tracę natchnienie w połowie.

No i w ogóle ławeczka okazuje się świetną rzeczą do ćwiczenia brzucha, można sobie elegancko z niej zwisać i ćwiczyć z obciążeniem, pewnie identycznie da się robić plecy, czego wcześniej nie szło bo nie miałem takiej powierzchni, zza której można sobie elegancko zwisnąć z zablokowanymi nogami.
Odpowiedz
Na letsrun, dość sławnym forum, gdzie shitpostują mistrzowie świata w bieganiu, wątek o tym, jak żelazie ludzie czują się mega osłabieni. Podano tam ciekawą hipotezę, że to efekt... nakarmienia patogenów w jelitach. I faktycznie, sporo bakterii czy grzybów może żywić się żelazem, wytwarzając od cholery toksycznych substancji.

Ja bym jednak bardziej skłaniał się do tego, że to jedna z 3 rzeczy

1. silny stres oksydacyjny
2. spadek kortyzolu
3. problemy z cukrem

..szukam dalej, bo to może być wgląd w działanie organizmu, skoro po żelazie jestem mocno osłabiony, może to po prostu nasila osłabienie które mam cały czas?
Odpowiedz
Kurcze, jedyne artykuły w prasie naukowej dotyczą dożylnego żelaza, gdzie po jednej konkretnej formie jest wrażenie zmęczenia, na skutek spadku poziomu fosforu, dość skomplikowany mechanizm i ten spadek czasem wręcz jest zagrożeniem dla zdrowia i życia pacjenta. Ale to dotyczy tylko dużych dawek dożylnego i tylko w konkretnej formie, nie takiej jaką biorę.
Odpowiedz
No i wracając do żelaza... brałem jakoś 2 miesiące, pod koniec znikł zespół niespokojnych nóg i znacznie poprawiła się jakość snu. Coś ze dwa miesiące przerwy i wróciło. Przypomina mi się to badanie, gdzie wysycali ludziom organizmy żelazem i dopiero po którejś dawce efekt był trwały, a tak to po zaprzestaniu suplementacji objawy wracały. Tylko za każdym razem wracały mniej, tak jakby suple żelaza stopniowo, powoli wbudowywały się w jakieś głębokie struktury organizmu, ale tylko dopóki jego poziom był wysoki. Po iluś takich wysyceniach objawy już nie wracały.

No i tak myślę, czy może być tak, że mam takie głębokie niedobory jak ci ludzie z badania. I czy nie jest tak, że właśnie to może mieć związek z obłączkami? Jest sporo opisów przypadków, gdzie po żelazie ludziom odrastały. Albo po uregulowaniu tarczycy, a tu jest taka zależność, że bez sprawnej tarczycy praktycznie zawsze będzie niedobór żelaza na poziomie komórki.

Żelazo wpływa na paznokcie i to bardzo mocno, ale na zdjęciach osób z anemią obłączki często są.

Długotrwała suplementacja żelazem to proszenie się o poważne problemy zdrowotne, niezbyt uśmiecha mi się robienie takich dwumiesięcznych maratonów wysokich dawek. No ale to pomaga na zespół i na sen, nic innego nie pomogło. Może jak wysycę organizm tak, że całkowicie zniknie zespół, jak u tych ludzi w badaniu, to pojawi się jakaś mocna poprawa samopoczucia? Może trwale poprawi się jakość snu? Fajniej by było jednak ustalić, dlaczego tego żelaza potrzebuję aż tak dużo, czemu nie przyswaja się na poziomie komórki. Każde zażycie suplementu to ostra jazda wolnymi rodnikami po ściankach naczyń i nie tylko.
Odpowiedz
Ciężko powiedzieć, czy objaw Terry'ego jest mniejszy czy nie, na prawej dłoni praktycznie w ogóle nie ma, ale to raczej norma, na lewej jakiś jest. Kurcze no... czy on kiedyś nie zanikł tuż przed tym, jak robiłem te eksperymenty z oblepianiem paznokci różnymi typami oleju? Na każdy palec inny? Kiedyś już chyba szukałem w tym kierunku...

Na pewno był dużo wyraźniejszy po tym, jak kiedyś zacząłem brać argininę, to by się zgadzało z wynikami badań, gdzie uważa się, że jego źródłem jest nadmiar tlenków azotu, co powoduje rozdęcie naczynek, zbyt silne rozszerzenie. Ale to nijak nie zgrywa się z czymkolwiek, co robiłem w okresach poprawy.
Odpowiedz
O mam

"Umm... paznokieć, który dostał olej sezamowy, to jedyny, na którym nie widać objawu Terry'ego. Nie jestem pewien, czy wcześniej go nie było, spróbuję też dać sezamowy na małego palca prawej ręki, tam objaw jest widoczny."

14 maja. Przewija się ten olej sezamowy, oj przewija. Ale ma ten sam skład prawie, co ogórecznikowy, a ogórecznikowy nie pomógł na paznokieć no i jak tam pisałem, wszystkie paznokcie miały długi kontakt z olejem, gdy nanosiłem go na włosy.

ALE - teraz ten objaw jest widoczny na serdecznym, czyli tym, gdzie wcześniej go nie było. Jest jednak widoczny najsłabiej. Oznaczałoby to, że jeśli wtedy znikł, to może działo się coś, co ogólnie go wyciszało, na całej dłoni?

...wróć. To była prawa ręka. Na prawej nie widać objawu.

"no i olejowanie małego palca nic nie dało, czyli objaw był po prostu niewidoczny na serdecznym prawej ręki od zawsze, tak jak jest niewidoczny na kciukach. Ale na wszelki wypadek będę się temu przyglądał. Zapiszę, że objaw widać wszędzie, oprócz serdecznego prawej ręki, a do tego widać go trochę słabiej na środkowym i wskazującym prawej ręki. No i w ogóle go nie widać na kciukach."

Ślepy zaułek.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości