Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Kurcze znowu ponad 12 godzin w łóżku, do tego bez pełnej regeneracji. Może to nie ma wiele wspólnego z dietą czy z suplami, może to przychodzi falami. Zaczęło się przed tymi rzeczami na poprawę jelit, więc to nie od tego. Żebym chociaż wiedział, jaki konkretnie mechanizm za tym stoi, który neuroprzekaźnik wywaliło do góry albo do dołu. Takie uczucie nieznośnego... nie wiem, jakbym nie był we właściwej skórze, jakbym musiał zaraz z niej wyjść. Człowiek próbuje zasnąć i ma nagle ochotę zacząć gdzieś biec.
Wczoraj większą dawkę beta alaniny zeżarłem, niedawno też to brałem, ona mocno blokuje przyswajanie tauryny na poziomie komórki. Może coś w tym kierunku? Nie to, że niedobór, ale reakcja na chwilowy brak tauryny mogłaby pozwolić wyśledzić, gdzie coś tam się psuje.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2751997/
u szczurów tauryna całkowicie wyleczyła zaburzenia krążenia w eksperymentalnej marskości wątroby.
https://www.researchgate.net/publication...pertension
U ludzie też była poprawa, ale nie tak duża.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Mmmm, piracetam.
https://www.youtube.com/watch?v=3SI1E2wZ...eklutonsky
gram sobie, gram, nagle uświadomiłem sobie, że widzę schemat tonacji, w jakiej to jest grane. Kawałka nigdy nie nauczyłem się całego, ale wstęp opanowałem hmm... duuużo lat temu, teraz nie pamiętam dokładnie ile. Resztę odstawiam na potem, jak już będę w miarę ogarniał instrument, żeby nie wbić do głowy złych nawyków przy fajnym kawałku. I tak sobie to grywałem od ponad 5 lat, a nigdy nie pojawił mi się przed oczami ten schemat.
Z doświadczenia wiem, że takie rzeczy nie zostają, jak odstawię piracetam, to miną. Ale też raczej nie jest tak, że miną bez śladu, trochę w głowie zostanie. No i chyba jednak nie odstawię piracetamu, będę ciągnął ile się da. Niby czuję się normalnie, niby wszystko jest tak, jak zawsze, na co dzień jest jakby nic się nie zmieniło, ale efekty widać, gdy zacznę robić coś, co robiłem np miesiąc wcześniej. Człowiek się przyzwyczaja do tych drobnych, powoli postępujących zmian.
A tak poza tym, bez zmian, jeśli chodzi o wygląd paznokci, póki co poprawa mentalna po priacetamie nie przekłada się na poprawę widoczną w układzie krążenia. Dalej słabo śpię, muszę żelazo kupić, bo się skończyło. Za wcześnie na efekty czy to kwasu masłowego, czy tauryny.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
https://www.youtube.com/watch?v=K9VGu6qb...nel=Hans65
kurcze no... chciałbym kiedyś mieć takiego skilla, żeby to umieć przerobić na wersję piano, tak, żeby dobrze brzmiało. Prościej by było, żeby ktoś inny to przerobił i udostępnił / sprzedał nuty, ale albo nikt się nie podejmuje, albo słysząc wersję piano nie odgadłbym w ogóle, że to to.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
No, w końcu normalny sen. Tylko od czego to, cholera, zależy? Czy w ogóle zależy od czegoś, co robię, czy może jest powiązane wyłącznie z rytmem poziomu hormonów, które zmieniają się stopniowo od zbyt wysokich do zbyt niskich, jak to czasem się dzieje, albo od tego, jakie bodźce miałem w ciągu dnia? Może najlepszym rozwiązaniem jest nie zabawa w suple, tylko codzienne 15 minut medytacji? A może jednak wapń, tauryna, może kwas masłowy? Wskazówką jest silne pogorszenie po beta alaninie, która blokuje taurynę. Jest sporo przyczyn, dla których tauryna może znikać z organizmu, wtedy nawet całkiem dobra suplementacja nie działa. Zresztą, w marskości wątroby tauryny bardzo brakuje i ma ona duży związek ze zmianami w układzie krążenia w tej chorobie. Zresztą nie tylko z tym, jest sporo badań, gdzie tauryna pomagała na różne komplikacje marskości, tak u zwierząt jak i u ludzi. Testowałem ją parę razy i na pewno nie jest cudownym środkiem na porost obłączków, ale może być niezbędnym elementem układanki.
Miałem zwiększyć dawkę piracetamu jak sen się unormuje, zaczynam brać 2 tabletki rano, 2400 mg.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Kurcze... nie ma poprawy objawu po kwasie masłowym i babce. Trochę krótko to na razie trwa, ale wtedy chyba dość szybko była widoczna zmiana.
Czyli co, wypisałem sobie totalnie wszystko, co zmieniło się w suplach gdy nagle znikł objaw Terry'ego, potem po kolei testowałem wszystkie te rzeczy i... nic? Przegapiłem coś? Czy może po prostu wtedy mi się przywidziało?
Sen po piracetamie dobry, biorę też miedź, parę dni się nią pobawię i wracam do żelaza, dziś ascofer kupiłem. Dorzucę też teraz trochę witaminy A, która też jest niezbędna do wykorzystania żelaza, na pewno brałem ją przed poprawą obłączków, nie brałem potem gdy testowałem przeciwutleniacze, no ale witaminę A kiedyś solidnie przetestowałem jako samodzielny suplement i nie było efektu. Jeszcze przejrzę wpisy z tamtego okresu, czy coś z objawem się nie zmieniło, bo zwracałem wtedy głównie uwagę na obłączki.
Nie mogę się nacieszyć tym, jak teraz fajnie pisze się na klawiaturze, jaka jest kontrola, świadomość, gdzie są ręce. Takie drobne rzeczy, które pojawiają się po tym, jak powoli mózg wraca do normalnej sprawności. Tak chyba czują się zdrowi ludzie. Jakby jeszcze znaleźć przyczynę objawu, który blokuje mi sporo dopływu krwi do dalszych regionów mózgu, to pewnie było jeszcze lepiej.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
11-13-2023, 09:56 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-13-2023, 10:05 PM przez tomakin.)
O, znalazłem z czasów gdy brałem dużo A:
"Obłączki bez zmian, wygląd paznokci bez zmian, objaw Terry'ego dalej wyraźniejszy niż był przed rozpoczęciem zabawy z witaminami A, E, ogórecznikiem i jodem."
Ten jod się przewija... nie no, w końcu kiedyś zrobię te badania tarczycy. Może nawet w tej dekadzie. A póki co zwiększam karnitynę, dziś nakładałem jod na zęby.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
11-14-2023, 09:03 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-14-2023, 09:05 AM przez tomakin.)
Właśnie czytam, że w takich zmianach w układzie krążenia jak w marskości wątroby, przyswajanie cynku jest mocno utrudnione, do tego stopnia, że uważa się to za jedną z głównych przyczyn niedoboru tego pierwiastka w chorobach wątroby. Cynk jest też podstawą regulacji odporności w układzie pokarmowym, co z kolei przekłada się na "uszczelnienie" jelit, a to mogłoby prowadzić do zaniku objawu.
Tak myślę o tym, bo ciągle nie mogę sobie poradzić z problemem skóry głowy, a to jest mocno połączone z cynkiem, niedobór uważa się za jedną z głównych przyczyn. Czyli na logikę, powinienem ten cynk regularnie brać cały czas. I wszytko byłoby OK, gdyby nie to, że takie coś mocno obniża poziom miedzi w organizmie.
Czy ja kiedyś nie brałem cynku regularnie przez miesiąc albo dwa? I nie zapisałem efektów?
(nie kuźwa, 26 stron wyników na forum, nie mam do tego serca  )
Miałem ten cynk brać jakoś parę tygodni temu, wziąłem 2 razy i elo.
No dobra, dorzucę cynk do kwasu masłowego, bo te dwie rzeczy mogą się jednak w dość istotny sposób uzupełniać.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
A, jeszcze jedna rzecz. Glutamina. Tego w ogóle nie dodałem do zestawu "na jelita", a było w nim wcześniej.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5504368/
tutaj glutamina całkowicie (!) zlikwidowała nadciśnienie w żyle wrotnej szczurów, czyli to, co prawdopodobnie wywołuje objaw Terry'ego. No i ona działa na ścianki naczynek krwionośnych bardziej, tzn na jelita też, ale chyba chodzi głównie o jej efekt na sam układ krążenia.
Ale ją trzeba rano, na spokojnie, to jutro się tym zajmę, brana przed snem może ponoć wywołać bezsenność. Tanie to jest, za 40 zł miesięcznie można mieć prawie 20 gramów dziennie. I zawsze miałem wrażenie, że dobrze na mnie działa, tylko odstraszały mnie dawki, 10 gramów to malizna dla glutaminy.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
I jeszcze jedna rzecz, którą brałem przed tym, jak znikł objaw Terry'ego, a potem nie testowałem. AOL, czyli alfa-ketoglutaran, czy jakoś tak, plus jakieś tam dodatki. To jest rzecz do brania codziennie przez resztę życia, jako że jest jedną z niewielu, które faktycznie przedłużały życie i spowalniały procesy starzenia, chociaż tu też są wątpliwości czy faktycznie tak działa. No ale u mnie po prostu stoi i się pomału psuje.
|