This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3930832/

tu badanie z zapaleniem skóry, ale innym niż moje. Skala objawów spadła z 26 na 12, można mówić o niemal pełnym wyleczeniu. 5 gramów oleju z wiesiołka dziennie, tyle wystarczyło.

https://www.sciencedirect.com/science/ar...229370137I

o, tutaj takie, jakie ma mam, ale u niemowląt, porównano poziom kwasów tłuszczowych.

Podstawowy omega 6 - u pacjentów 26, u zdrowych 33
Jakiś 20:2 z kolei odwrotnie, 0,49 vs 0,19
Gamma linolenowego nie wykryto ani u pacjentów, ani u chorych (zbyt mało czuły sprzęt), ALE wysokie stężenie tego 20:2 świadczy o tym, że delta 6 desaturaza nie działa prawidłowo, czyli GLA musiało u pacjentów mocno brakować.

Jeśli te wyniki przekładają się na moją sytuację, to stanowczo powinienem suplementować czy ogórecznikowy, czy wiesiołkowy, jako że mam niedobory substancji, której niski poziom mocno przekłada się na ryzyko poważnych chorób.

Jeśli faktycznie 5 gramów wiesiołkowego wystarczy, to nawet nie taka droga impreza, trochę ponad 25 zł dziennie.


Oooo, tam w tym pierwszym linku jest mega długa tabela, gdzie jest podany poziom setek różnych substancji u osób zdrowych i u osób z zespołem niespokojnych nóg.

Cysteina u chorych była podniesiona i to kilkukrotnie.

dihomo-linolenate (20:3n3 or n6) - to chyba metabolit GLA, czort wie, czemu tak napisali, 1.06 vs 0.82, obniżony
glutamate obniżone, glutamine podwyższone
Podstawowy omega 6, to dość ważne - 1.03 vs 0,91, lekko obniżony
cholina MOCNO obniżona
mam, najważniejsze co może być

dihomo-linoleate (20:2n6)

...nie, kuźwa, to nie ten, ale i tak jest spora różnica, u chorych wyraźnie obniżony

serotonina i tryptofan podobne, arginina wyraźnie obniżona.

Polecam sprawdzić, ile tam jest metabolitów karnityny mierzonych, dopiero sprawdzenie ich wszystkich pozwala dowiedzieć się, czy coś z jej przetwarzaniem w organizmie nie nawala. A to tylko jedna jedyna karnityna.

Tak wstępnie można powiedzieć, że osoby z zespołem niespokojnych nóg mają niski poziom zaawansowanych form omega 6. Mają też niższy zaawansowanych omega 3.

Ciężko powiedzieć, co jest skutkiem, a co przyczyną, jakbym miał strzelać, niedobór żelaza i stany zapalne sprawiają, że wątroba nie przetwarza kwasów tłuszczowych z form prostych w formy zaawansowane. Uzupełnienie samych kwasów tłuszczowych nic nie da jeśli chodzi o samą chorobę, ALE sprawi, że chorzy będą chronieni przed skutkami ubocznymi tego obniżenia kwasów tłuszczowych.

Eh, kupię ten wiesiołkowy. Jak znam życie, i tak nie zużyję go przez najbliższe pół roku.
Odpowiedz
A, przypomniało mi się, kiedyś pisałem, że olej z ogórecznika to jedyny (albo niemal jedyny) supel, przy którym faktycznie poczułem bardzo mocne działanie. Ale to poszło o to, że po jakimś czasie używania znikła mi wrażliwość na niacynę. Poza tym nie było efektów.
Odpowiedz
Czy ja już wklejałem ten link?

https://www.nature.com/articles/s41537-022-00252-w

z 2022, wrażliwość na niacynę vs stężenie kwasu dihomogammalinolenowego i arachidonowego. Kiedyś o tym pisałem, jest bardzo ciekawa hipoteza, że im niższy poziom GLA i jego metabolitu, DGLA, tym większa wrażliwość na niacynę. Tabletka niacyny za 10 groszy byłaby więc idealnym testem na stężenie tego kwasu tłuszczowego w organizmie, a także wskaźnikiem, czy powinno się suplementować.

https://www.nature.com/articles/s41537-0.../figures/2

kurcze... ta linia wyznaczająca wrażliwość na niacynę vs stężenie DGLA jest co prawda pochylona, ale poszczególne kropki są rozsiane po całej planszy. Chyba nie wklejałem, raczej pamiętałbym, że sprawdzono to i nie ma wyraźnej zależności.

jedna rzecz jest ciekawa, osoby ze schizofrenią mają DGLA średnio 0,93, osoby zdrowe średnio 1,13 Ale jednocześnie osoby ze schizofrenią mają wyższy poziom GLA, problem pojawia się nie w delta 6 desaturazie, odpowiadającej za produkcję GLA z LA, tylko w delta 5, która zamienia GLA w DGLA. Co by oznaczało, że akurat dla tej grupy pacjentów, suplementacja ogórecznikiem mogłaby nie dać efektów, bo ogórecznik zwiększa tylko GLA.

Swego czasu zastanawiałem się, czy objaw Terry'ego nie wynika w dużej mierze właśnie z zaburzenia syntezy GLA lub DGLA, co z kolei bardzo zaburza stężenie prostaglandyn odpowiedzialnych za rozszerzenie i obkurcz naczynek krwionośnych. Może pojawiły się jakieś nowe badania, może ktoś ogarnął, czy w marskości wątroby, chronicznej niewydolności nerek i reumatoidalnym zapaleniu stawów jakoś te kwasy tłuszczowe są mocno zmienione. W RZS nie ma objawu, za to są prążki na paznokciach, co do których też nikt nie wie, skąd się biorą.
Odpowiedz
Jakim cudem ja to przegapiłem?

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3705154/

Co prawda we krwi, a nie w błonach komórkowych (czyli mniej dokładne), ale i tak

DGLA - 2,43 u zdrowych, 1,58 u osób z marskością.

Tu pacjenci z chroniczną niewydolnością nerek

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7164198/

GLA - 0.198 vs 0.22

Za mała różnica, by było to jakoś znaczące

DLGA - 107 vs 133

Też nie jakoś szczególnie mocno, nie powinno to mieć wpływu na rozszerzenie naczynek krwionośnych.


Oooo, jest coś o RZS, ale z Egiptu, więc tak no, średnio wierzę w wyniki. Jednak są dość ciekawe

https://mmj.mans.edu.eg/cgi/viewcontent....ntext=home

DGLA chorzy mieli niemal 2 razy więcej, o 50% więcej GLA.

Co mi tu nie pasuje... jakim cudem suplementacja GLA zatrzymuję tę chorobę, skoro chorzy mają podwyższone stężenie we krwi?

Kurcze no masakra jakaś, jest już kilka badań, w których GLA całkowicie leczy RZS, a ani jednego, robionego w cywilizowanym kraju, gdzie zrobiono tak banalnie prostą rzecz, jak porównanie stężenia tego we krwi chorych vs krwi zdrowych, już nawet nie mówię o porównaniu stężenia w błonach erytrocytów, bo to droższa technologia, ale we krwi mogliby studenci na zaliczenie robić.
Odpowiedz
O, jest kolejne

https://ard.bmj.com/content/74/Suppl_2/655.2

w RZS był dużo niższy poziom kilku kwasów tłuszczowych, zwłaszcza tych omega 3, ale też oleopalmitynowego i palmitynowego. Nie było jednak różnicy w stężeniu ani GLA, ani DGLA. Czyli zupełnie inaczej, niż w tym z Egiptu, chociaż tutaj badali wolne, a tam wbudowane w błony komórkowe.
Odpowiedz
O, jakby ktoś miał problemy z trądzikiem

https://imgur.com/a/7T1Ad

przed i po, 2 miesiące brania oleju z wiesiołka. Aż dziwne, że zadziałało, bo dawki były mikroskopijne, no ale obrazki z internetu nie kłamią przecież.

Są też wpisy o tym, jak po wiesiołku zaczęły ludziom rosnąć mocne paznokcie.

Szukam jakiegoś wpisu ze zdjęciami przed - po, ale nikt zdjęć rąk nie robił. Są zdjęcia jak wiesiołek chronił przed konsekwencjami terapii jakimiś końskimi dawkami retinoidów, różnica w wyglądzie skóry całkiem spora.

Kurcze no... jakbym znalazł coś konkretnego, to byłaby to motywacja, żeby ten olej pić dłużej niż 2-3 tygodnie, bo chyba tyle najdłużej wytrzymałem. A to jedna z tych rzeczy, które warto brać codziennie do końca życia.

Po żelazie mam te same objawy, co kiedyś, czyli ledwo patrzę na oczy ze zmęczenia, najchętniej położyłbym się do łóżka i leżał cały dzień. Mam wątpliwości, czy to naprawdę kwestia kwasu foliowego. Jak, gdzie, jakim cudem, reakcja zmęczenia po żelazie tłumaczona jest tym, że organizm zużywa kwas foliowy na produkcję krwinek. Ale ja miesiąc temu jeszcze brałem co drugi dzień końskie dawki żelaza, jasne, zapasów w wątrobie nie uzupełniłem, ale nie ma opcji, żebym miał anemię!

Druga hipoteza, czemu ludzie tak się czują jak zombie po żelazie, to było zalanie organizmu wolnymi rodnikami.

No zobaczymy, na jedno i drugie mam w szafie radę.
Odpowiedz
No to dziwne, że jak suplementowałem żelazo ponad 10 lat temu gdy dostałem anemii z powodu pękniętego wrzoda dwunastnicy, to nie miałem żadnych skutków ubocznych.
Odpowiedz
Ta pamiętam, po magnezie dostałeś tego wrzoda Big Grin

Każdy człowiek reaguje inaczej, może mam jakąś nadwrażliwość na to coś, co powoduje po żelazie senność i zmęczenie, czy to będą wolne rodniki, czy cokolwiek innego. To jak z zespołem niespokojnych nóg, każdy kto go ma, ma też niski poziom żelaza, ale tylko niewielki procent osób z niedoborem żelaza ma zespół.

To jest zresztą bardzo dobry wgląd w to, jak działa organizm, czego mu potrzeba. Zmęczenie i depresja po żelazie to objaw CZEGOŚ. Jakby było wiadomo czego konkretnie, to byłoby to wskazanie do zmian w życiu. Jeśli to np efekt wolnych rodników, to wiadomo, że były zbyt wysoko już przed jego zażyciem.
Odpowiedz
A jesteś dzisiaj przekonany, że to mogło być po magnezie, czy może to był zwyczajny zbieg okoliczności?
Odpowiedz
Myślę, że raczej w drugą stronę, źle się czułeś, widziałeś problemy, dlatego szukałeś jakiegoś rozwiązania i zacząłeś brać magnez. Problemem był wrzód i właśnie się zaostrzył do tego stopnia, że zacząłeś brać suple, no ale one wiele nie pomogły, bo na wrzody bierze się inne rzeczy.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości