This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Trzecia tabletka piracetamu (zacznę od większych dawek), zdecydowałem się na zakup nowej ławeczki do ćwiczeń Big Grin
Odpowiedz
Liczyłem, że po piracetamie błyskawicznie zniknie objaw Terry'ego, nie znikł. Czyli to nie jest mechanizm, który działa w ciągu kilku godzin, tylko jeśli już to taki, który zajmuje więcej.

Może kwas foliowy połączony z B6 i betainą byłby tu rozwiązaniem, zakładając, że żelazo faktycznie wywołało niedobór B6 i zablokowało przyswajanie kwasu foliowego.

A w ogóle odkąd to żelazo podniosłem, tylko raz miałem problemy ze snem, gdy brałem duże dawki D3 i razem z nią duże dawki magnezu, przy czym trwało to 2 dni i wróciło do normy. Zasypiam błyskawicznie, nie budzę się w nocy ani razu, wstaję wyspany i z energią. Kosmos. Bardzo małe problemy na początku brania żelaza wynikały z błyskawicznego zużycia zasobów kwasu foliowego.

Jeszcze jedną rzecz muszę sprawdzić, czy objaw Terrry'ego nie zareaguje na chondroitynę i glukozaminę. Znikł po kilku dniach brania tej dużej mieszanki supli, tzn oczywiście mógł zniknąć z innego powodu, ale może coś, co brałem, było przyczyną. Do sprawdzenia.

A, cysteinę odstawiłem.
Odpowiedz
To widzę, że piracetam na Ciebie dobrze działa. Ja brałem przez ostatnie dwa tygodnie nawet po 8-10 tabletek dziennie i nie czułem różnicy. Może była subtelna, albo też długoterminowo daje to dużego kopa intelektualnego. Teraz wróciłem do czterech.
Odpowiedz
Jeśli chodzi o skórę głowy - ja zwróciłbym uwagę na dietę.
Mam podobny problem ze skórą twarzy - gdzie też stan pogarsza się czasem i poprawia i długo nie mogłem zrozumieć dlaczego, później zauważyłem że wiąże się to z jedzeniem pewnych produktów (nabiał szczególnie), a przy tym reakcje nie jest natychmiastowa, a może być na przykład ze 1-2-3 dni.
Odpowiedz
No i tu dobrze by było wiedzieć, co konkretnie szkodzi, bardzo dużo badań wskazuje na równowagę omega 3 do omega 6, ale odwrotnie niż się powszechnie uważa, tu nadmiar omega 3 / niedobór omega 6 będzie szkodził.

Z ciekawostek, właśnie zauważyłem, że część włosów wyrosła siwa, a potem zrobiły się ciemne. Siwienie to efekt nadmiaru wolnych rodników, są terapie, które mają ten proces odwracać, nigdy się specjalnie tym nie przejmowałem ale to interesujące. Tak na oko, to jakoś 2 miesiące, wtedy nastąpiła zmiana. I to chyba mniej więcej zgrywa się z tym, że zacząłem brać dużo supli na poprawę stresu oksydacyjnego i miałem wrażenie, że obłączki są większe.

Ostatnie zamówienie z ostrovitu robiłem pod kątem chromu, bo mi się skończył. Koniec końców zamówiłem wszystko, tylko nie chrom. A może w aptece go wziąłem i dlatego nie zamówiłem?Teraz już sam nie wiem, dziury w pamięci.

...no jest w szafie całe opakowanie chromu.
Odpowiedz
Z tymi włosami niejasno napisałem, chodziło mi o to, że część włosa jest siwa, ta dalej od skóry, a ta przy cebulce już ciemna, zmienia kolor w połowie. Mniej więcej wiadomo, jak szybko rosną włosy, przez co można domyślać się, kiedy cebulka przestała produkować włos pozbawiony barwnika a zaczęła zabarwiony.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5125965/

tu przykład gościa, któremu po 5 miesiącach suplementacji żelazem całkowicie znikły siwe włosy i wrócił czarny kolor.

He, miło by było, jakby po żelazie oprócz regulacji snu, poprawił się też kolor włosów, chociaż jak pisałem, początki siwizny nie przeszkadzają mi specjalnie i nie zwracam na to szczególnej uwagi.
Odpowiedz
Ciekawą rzecz zauważyłem odnośnie babki jajowatej - dużą poprawę trawienia stosując ją tylko raz dziennie i to raz na 3-4 dni. Może to będzie pomocne jeśli dalej masz problemy z trzymaniem się tutaj regularnego stosowania. Nie wiem jak to wygląda w badaniach, ale może jakaś wielka regularność nie jest tutaj potrzebna.
Też kiedyś słyszałem, że babka może negatywnie wpływać na wchłanianie niektórych substancji odżywczych, więc może i z tej strony jest to argument na rzadsze stosowanie?
Odpowiedz
Na razie ją odstawiłem, zresztą się skończyła. Ja ogólnie nie mam specjalnie problemów z trawieniem, tylko podejrzewam, że coś tam może być nie tak, co powoduje objaw Terry'ego.

CHYBA mam to odczucie większej kontroli w palcach, gdy piszę, które miałem kiedyś po piracetamie, wyraźnie też częściej cieszy mi się ryj bez powodu.
Odpowiedz
Eksperyment: mieszam piracetam z bakopą. Różnie może być, są trip raporty że było super, są takie, że była totalna rozwałka w mózgu.

Póki co z myśleniem jest jakby lepiej i to sporo, ale nie widzę zmian w wyglądzie objawu Terry'ego. Dla porównania, w czasie kąpieli znika po 15 minutach, gdy aktywują się nerwy autonomiczne i zmieniają przepustowość naczynek krwionośnych.
Odpowiedz
Ej, a jak ja mam teraz obłączki na czterech palcach każdej dłoni, a wcześniej miałem na dwóch, to dobrze?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości