Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
08-31-2023, 11:17 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-31-2023, 11:24 PM przez tomakin.)
Coś ze 2 tygodnie temu pisałem, że obłączki chyba odrastają. Nawet jeśli tak było, to teraz już tego nie widać. Jeśli wtedy robiłem coś, co pomogło, to najwidoczniej przestałem to robić. Albo po prostu przywidziało mi się.
Pamiętam o luteinie, witaminach C i E, rzadziej o cysteinie, ale też biorę. Ogólnie, jakby problemem był stres oksydacyjny, byłoby już wyrównane.
Z jelitami trudniejsza sprawa. Co ja miałem robić... wkleję jeszcze raz, bo potem znowu będę szukał
"- omega 6 i omega 9
- uzupełnienie żelaza do poziomu, przy którym całkowicie znika zespół niespokojnych nóg
- "uszczelnienie" jelit i regeneracja flory jelitowej
- zbicie poziomu wolnych rodników i odbudowa glutationu
- połączenie dużych dawek witaminy B1 z magnezem"
Co do ostatniego punktu, dołożyłem bor i chyba jest dobrze. Przedostatni, robię regularnie. Żelazo - na kilka dni przerwa, z uwagi na ten katar, jeśli to infekcja, lepiej nie brać. Ale ogólnie to biorę cały czas, tak jak trzeba, co drugi dzień po 100 mg.
Jelita to najtrudniejsza rzecz, bo nawet nie wiadomo, jak się za to zabrać. Błonnik? Glutamina? Kwas masłowy? Probiotyki? Ale ile tego, jak długo?
No i omega 6-9, tu trzeba mieć wyrobiony nawyk, żeby co godzinę - dwie albo brać łyk z butelki, albo iść do kuchni i brać łyżkę. I przemóc się do wstrętnego smaku.
No, byle do końca września. A potem piracetam.
/edit a bym zapomniał, kwas foliowy i B12, a także betaina, to mogło, ba, musiało zostać zużyte przez duże dawki żelaza. I czy ten wzrost obłączków nie był jakoś po większych dawkach kwasu foliowego?
/edit 2 owszem, był! Po foliowym i B12 w dużych dawkach.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Jest taki opis badania klinicznego, jest w bibliografii, "* Callaghan TJ. The effect of folic acid on seborrheic dermatitis. Cutis . 1967;3:583-588.", to zdaje się jest w jakimś periodyku i nawet nie wiem, jak toto się nazywa. Cutis to pewnie skrót od czegoś, wszyscy cytują w ten sposób.
To całe seborcośtam to właśnie to zapalenie skóry głowy, które mam. No tak czy tak podobno pomogło. I całkiem sporo czytam teraz opisów na forach (a jakże), gdzie ludziom po kwasie foliowym to mija. Słowa nie ma w oficjalnych źródłach medycznych.
Jako że ciągle mam z tym problemy, które pojawiły się jakoś zaraz po rozpoczęciu suplementacji żelazem. zastanawiam się, czy to nie jest przypadkiem objaw niedoboru kwasu foliowego, zużytego do przemian żelaza. Brałem go, jak mi zaczęły skórki przy paznokciach odchodzić, co podobno jest objawem niedoboru - i faktycznie, pojawiło się zaraz po rozpoczęciu suplementacji żelazem, znikło jak wziąłem więcej kwasu foliowego. Tylko kurcze no, ja tego kwasu sporo wtedy zjadłem. A jeśli żelazo miałoby być zużyte do produkcji krwinek (bo tak się dzieje po jego uzupełnieniu, ale tylko wtedy, gdy jest anemia), to raczej ta ilość co wtedy wziąłem powinna wystarczyć. Kwas foliowy nie jest wykorzystywany do nie wiem, magazynowania żelaza w wątrobie czy coś.
A może jest wykorzystywany?
Jutro wezmę tego kilka mg, razem z B12 pod język i betainą. I spróbuję pamiętać o tym, żeby to robić codziennie. Najgorsze, co może się stać, to... bezsenność
Opisów odrastania obłączków po B12 jest bardzo dużo, ale też sporo jest relacji, że nic się po niej nie zmieniło. Mi kiedyś mocno powiększyły się po zastrzyku z B12, ale potem suplementacja nic nie dawała. To trochę wygląda tak, jakby to była rzecz niezbędna do wzrostu obłączków, a nawet bardzo ważna, wnioskując z ilości opisów ich odrastania po uzupełnieniu niedoboru, ale nie wystarczająca.
Kwas foliowy jest wykorzystywany do dzielenia się komórek, obłączek to zbiór komórek które się dzielą. Jest też wykorzystywany do sygnalizacji pomiędzy komórkami, do aktywacji i deaktywacji genów i wielu innych rzeczy. Może być i tak, że trafiłem z tym powiedzmy stresem oksydacyjnym, ale efektów na obłączkach nie zobaczę, bo jednocześnie zacząłem brać żelazo, co całkowicie wyssało mi kwas foliowy z krwi, zużywając go do przemian tegoż żelaza.
Albo np jest wykorzystywany do przemian kwasów omega 6, tu również byłby problem, bo próbuję je uzupełnić, jeśli go wymagają, to żelazem mogłem całkowicie zablokować przyswajanie.
No mniejsza, bo już całkiem odjechane fantazje snuję, istotne jest, że żelazo wywołuje niedobór i trzeba ten kwas foliowy brać razem z nim, a ja zapominam i może właśnie przez to mam teraz takie nasilenie problemów z włosami.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
09-01-2023, 06:18 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-01-2023, 06:19 PM przez tomakin.)
eh, porządki  po 15 latach puzzle jednak wylądują na śmietniku, to, że pewnie połowa się zgubiła to jedno, ale śmierdzą grzybem, to przeważyło szale
trzy płyty główne
stare kości pamięci
nie wiem, co z 5 klawiaturami i tyluż myszkami zrobić, chyba do wora plastikowego po prostu.
rano 2 mg kwasu foliowego, teraz 2 mg. Przed samym snem nie biorę, powoduje bezsenność, liczę, że mieszanka benfo, magnezu i kwasu borowego temu zapobiegnie.
Liczba postów: 915
Liczba wątków: 1
Dołączył: Mar 2023
Reputacja:
13
Zbuduj se z tego retro peceta i graj w Kłejka.  Czy w co tam lubiłeś grać w latach 90.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Poszło wszystko na śmietnik, oprócz tych klawiatur i myszek, bo to prościej do wora było. Trzymam na wypadek jakby mi klawiatura albo myszka się posypała w nocy i trzeba było na szybko coś podłączyć. Ale chyba po prostu kupię zapasowej jedno i drugie, a tamtą plątaninę kabli wywalę w cholerę.
Znalazłem za to 2 zasilacze pasujące do keyboardu, gdzie jeden podejrzewałem że mi zajumała kumpela co jej ten keyboard kiedyś pożyczyłem, a drugi w ogóle nie pamiętam, skąd jest. Nietypowy sprzęt, bo ma odwrotnie plus i minus.
Skóra swędzi, w nosie kręci, to musiało bardzo mocno pobudzać system odpornościowy, ten odpowiedzialny za reakcję alergiczną. I to mogło mieć bardzo duży związek tak z obłączkami, jak i z ogólnym stanem zdrowia. No ale już jest porządek.
No to pora na betainę.
Liczba postów: 915
Liczba wątków: 1
Dołączył: Mar 2023
Reputacja:
13
Ja się przekonałem, że nie ma sensu trzymać rzeczy na zapas. Są sklepy, jest Allegro. Te wszystkie "przydasie" praktycznie nigdy się nie przydają. Można mieć po jednej rzeczy na zapas, ale cały wór kabli też wywaliłem na śmietnik. Podobnie jak ten memiczny już słoik ze śrubkami odziedziczony po ojcu. Sklep budowlany jest w każdym mieście, jak będę coś potrzebował, to szybciej to kupię za parę groszy, niż znajdę w tym słoju. To była mentalność z czasów komuny, gdzie wszystkiego brakowało, więc trzeba było każdy rupieć odkładać na później, bo się go potem nie znajdzie.
Więc IMO dobrze zrobiłeś. Z puzzlami też. Dużą kolekcję cuchnących stęchlizną Młodych Techników po starszym też się kiedyś pozbyłem, bo poza wartością retro sentymentalną nie ma tam już nic wartościowego. Ale żeby uspokoić sumienie to ściągnąłem skany wszystkich roczników od lat 50. 
Mówiłeś, że masz problem z grzybem w chałupie, więc wszystkie takie rzeczy niestety trzeba niszczyć.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
No niektóre ciężko znaleźć, np ile się po sklepach naszukałem kabla USB typu B, nie znalazłem, a właśnie taki do kamerki był potrzebny do kamerki samochodu. Koniec końców rozkręciłem zasilacz samochodowy i naprawiłem. Jak w sobotę wieczorem padnie klawiatura też jest problem, do poniedziałku rano bez kompa, a może być, że jakiś termin goni. Ale to było raczej takie "później się wyrzuci, na razie do szafy" i zbierały się w niej warstwy geologiczne. Jakieś kartonowe pudełka po rzeczach, które są na gwarancji, gwarancja się kończy, ale nikt tego nie śledzi i pudełko leży dalej.
Właśnie taki grzyb, ten gatunek (po zapachu poznaję) kiedyś mnie wykończył, nie byłem w stanie w ogóle funkcjonować. Rozwiązaniem był oczywiście remont generalny i zmiana wszystkiego w życiu, ale przez to, że ciągle organizm był na skraju wycieńczenia przez walkę z alergią, a może i zarodnikami które próbowały się gdzieś rozwijać, nie miałem energii na jakiekolwiek zmiany, nawet drobne. No i najgorsze, nie wiedziałem, że ten grzyb w ogóle jest.
Liczba postów: 556
Liczba wątków: 2
Dołączył: Sep 2020
Reputacja:
11
Są jakieś kontenery, które są przy Tobie bezpiecznie  ?
...a Ja jestem pod ogromnym wrażeniem wpływu tryptofanu na sen. Biorę wieczorem przez ostatnie parę dni razem z glicyną - i nie pamiętam, kiedy ostatnio miałem takie "spanie". Zasypiam szybko, nie budzę się i śpię po 9-10 godzin.
Nie wiem tylko czy jest to korzystne długoterminowo, nie czułem się gorzej przy 7-8 godzinach snu - bardziej teraz trochę jestem przymulony.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Z tego co czytałem, tryptofan nie powoduje tolerancji, czyli będziesz miał lepszy sen cały czas, dopóki go bierzesz. Bardzo długoterminowo może w końcu obniżyć dopaminę / tyrozynę, ale temu można przeciwdziałać suplementując tyrozynę. Jeśli jednak nie przesadzisz z dawkami trypto ani nie masz ogólnych problemów z dopaminą, to nawet to nie będzie potrzebne.
Z kontenerów jeszcze telewizory można, te stare, mają często miedzi za kilkanaście, kilkadziesiąt zł.
---
A po kwasie foliowym jakby lepiej z włosami, nie jestem tylko pewien, czy to właśnie on, tzn jest dużo lepiej, ale mogło się coś innego nałożyć akurat. Jeśli jednak to on, pojawia się pytanie, które sygnalizowałem parę postów wcześniej. Skoro ten stan zapalny głowy łączy się z mocnym niedoborem omega 6 / 9, a jednocześnie znika po suplementacji kwasu foliowego, czy jest jakaś zależność między folianami a kwasami tłuszczowymi?
Jest to badanie nad stwardnieniem rozsianym, gdzie suple na metylację (a właśnie metylacja najmocniej siada przy niedoborze kwasu foliowego) pomogły przy regeneracji mieliny, to samo stwardnienie znika też po suplementacji odpowiednią formą omega 6.
Czy kwas foliowy podawany kobietom w ciąży nie ma też wpływu własnie na przemiany kwasów tłuszczowych? Jego cel to umożliwienie prawidłowego rozwoju mózgu, który jest właśnie kawałkiem tłuszczu.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18054217/
tu się zastanawiają nad tym, jak te rzeczy mogą się łączyć, suple kwasu foliowego podnoszą poziom aktywnych form kwasów omega 3. Omega 6 nikt chyba nie badał, no ale tego raczej się nie bada z zasady.
Liczba postów: 915
Liczba wątków: 1
Dołączył: Mar 2023
Reputacja:
13
Do spania polecam Jägermeistera z colą. Albo 3 razy tańszą podróbę w Lidla - Kräuterlikör. Dwa drinki siepią mi łeb tak fajnie, że potem zasypiam w 10 sekund po wejściu do wyra.
|