This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Tryptofan brałem parę lat temu na lepsze spanie, gdy pracowałem chwilę na czterobrygadówce i miałem rozwalony rytm dnia. Wprawdzie na spanie mi nie robiło to dużej różnicy i tak, ale też nie odczuwałem spadku dopaminy. Nie wiedziałem, że jest jakiś związek.

Często piszesz, że piracetam bardzo Ci pomagał. Myślę, że nie uciekniesz od tego.
Odpowiedz
Nie ucieknę, ale naprawdę DUŻO korzystniejsze by było, jakbym dowiedział się, co tam jest nie tak w środku. Bo coś jest. Wtedy mógłbym precyzyjnie uderzyć w problem, a piracetam tylko maskuje objawy.

Zdaje się, że jakiś czas temu miałem poprawę, jakbym teraz wszedł z piracetamem to nie dowiem się już, czy to któraś z rzeczy, jakie wtedy brałem. Piracetam ma po prostu zbyt wiele działań, wpływa na organizm na dziesiątki sposobów i nikt na dobrą sprawę nie wie, który z nich najmocniej odpowiada za efekt nootropowy.
Odpowiedz
A może probiotyki jednak? Osoby z zespołem niespokojnych nóg mają mocno zaburzoną florę jelitową, mają też objawy nadmiaru serotoniny. Ona z kolei jest często produkowana przez bakterie jelitowe, zalewając organizm. Nadmiar serotoniny to też jedna z przyczyn objawu Terry'ego. No i ten gość na reddicie polecał probiotyki komuś, kto ma problemy z zaśnięciem po magnezie, właśnie żeby zbić serotoninę produkowaną przez bakterie.
Odpowiedz
Po tyrozynie źle się spało, tak myślę, czy to nie jest tak, że mam nadmiar serotoniny, bo bakterie tego produkują zbyt dużo w jelitach, to daje też objawy niedoboru dopaminy (zespół niespokojnych nóg), ALE równocześnie mogę mieć niedobór tryptofanu, który jest niezbędny do prawidłowego zasypiania? Właśnie tryptofan, nie serotonina?

I może właśnie przez to, że bakterie w jelitach zżerają go i przerabiają na serotoninę?

Tylko jak suplementuję tryptofan, to po początkowej poprawie (może wynikającej właśnie z uzupełnienia samego tryptofanu) jest pogorszenie, wynikające albo z nadmiaru serotoniny, albo z niedoboru dopaminy. Tryptofan blokuje tyrozynie dostęp do mózgu, przez co dopamina leci w dół.

Yhh, może podniesienie żelaza / zbicie poziomu stresu oksydacyjnego jest tu rozwiązaniem, bo te dwie rzeczy mocno wpływają na gospodarkę tak serotoniną, jak i dopaminą. Może wyregulowanie flory jelitowej.

No kurde, po tryptofanie zawsze jest krótkotrwała poprawa i to dość mocna, a potem spore pogorszenie, typu całkowicie nieprzespana noc z powodu zespołu niespokojnych nóg, albo nawet objawy zbliżone do zespołu serotoninowego. Gdzieś tu, w tych okolicach jest rozwiązanie zagadki, bo zdrowi ludzie nie reagują tak na te suplementy.
Odpowiedz
Nie mogę teraz znaleźć, nie wiem, czy gdzieś to cytowałem na którejś stronie, ale na starym forum były wpisy ludzi o tryptofanie, jak to im dosłownie odmienił życie. Kobieta, która od wielu lat nie przespała całej nocy, po raz pierwszy się wyspała. Dała to córce i efekt był podobny. "Dlaczego tak mało się o tym mówi, czemu ciągle o tym nie piszesz". No z suplami tak jest, że jednemu pomogą, a drugiemu nic w ogóle nie dadzą, albo wręcz zaszkodzą.

Tak po tryptofanie, jak i po 5htp (aktywna forma, wytwarzana z niego w organizmie) miałem naprawdę dużą poprawę samopoczucia. Ale jak brałem przez dłuższy czas, zaczynała skakać powieka, potem pojawiały się zaburzenia rytmu serca, bezsenność, zdaje się, że też podniesione tętno i temperatura ciała, ale to ciężko ocenić. No i silny zespół niespokojnych nóg.

Podniesienie poziomu rzeczy, z których organizm wytwarza serotoninę (tak tryptofan, jak i 5htp) obniża poziom dopaminy, podniesienie rzeczy, z których wytwarza dopaminę (tyrozyny) obniża poziom serotoniny. Już kiedyś o tym pisałem, ale powtórzę, za cholerę nie jestem w stanie ogarnąć, czy moje objawy po tryptofanie wynikały z wysokiej serotoniny, czy z niskiej dopaminy. Czy może z obu tych rzeczy naraz. Jak próbowałem brać oba naraz, albo na zmianę, to kończyło się na bezsenności i ogólnym spadku samopoczucia do poziomu, że ciężko było funkcjonować. Jak brałem samą tyrozynę, po pewnym czasie miałem objawy mocnej depresji.

Poczytam sobie subreddit o zespole niespokojnych nóg, jakie suplementy im pomagały. To jest chyba klucz do tego, żeby wyregulować gospodarkę dopaminą, przez co będę mógł odnosić korzyści z tryptofanu (którego najwidoczniej mi brakuje, skoro czuję się po nim lepiej), bez skutków ubocznych. Wiadomo, że żelazo, no ale tylko niektóre osoby z niskim poziomem ferrytyny mają objawy zespołu.
Odpowiedz
...zero pomocy. Niemal zero, opisywali przypadki, gdy suplementy boru całkowicie leczyły i zwrócili uwagę na witaminę D3, która jest koniecznością w przypadku uzupełniania żelaza.

Właśnie, bor. Miałem to regularnie pić, oczywiście skończył w szafie.
Odpowiedz
Kupiłem w ostatnim zamówieniu właśnie tryptofan - zawszę muszę coś nowego kupić i poeksperymentować, a nigdy nie brałem - zero jakiegokolwiek efektu, w ogóle nic nie zauważyłem.
Odpowiedz
A jakie dawki brałeś?

O, czy ja kiedykolwiek testowałem sam bor? Na pewno brałem duże dawki w 2010, na pewno w 2020, tylko na tym zdjęciu supli go nie było, bo mam w butelce po mirindzie. Ale brałem, bo to delikatny nootrop, a wtedy wszystko wciągałem co ma działanie nootropowe.

...kuźwa, 52 wyniki wyszukiwania na forum dla bor. Wchodzi w skład niedoBORu.

O, w kwietniu 2021 brałem, czort wie ile i jak długo, w styczniu 2010 brałem bardzo duże dawki, rzędu 50 mg dziennie, tylko że łączyłem to z innymi rzeczami.

Wrzucam dawki boru takie, jak w 2010, czyli nawet do 50 mg dziennie, zobaczymy. Ten pierwiastek wpływa na bardzo dużo rzeczy, w tym na dopaminę, wapń, magnez i hormony.
Odpowiedz
600 mg. na początku, teraz 300 mg.
Odpowiedz
A widzisz, ja brałem 3000 mg. Średnie spożycie to jakieś 1000 mg, te 300 po prostu niewiele zmieni. No i w badaniach, gdzie pomagał, też stosowano większe dawki, tak właśnie ze 2-3 tysiące.

Ale fakt, że różnicę poczują tylko ludzie, którzy albo mają bardzo mało tryptofanu (na plus), albo bardzo mało dopaminy (na minus).
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości