This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Mangan. Kilka rzeczy z nim związanych układa się w dość niepokojący obraz.

1. poziom rośnie w chorobach, w których pojawia się objaw Terry'ego
2. w tkankach osób z takim zapaleniem skóry głowy, jak moje, był kilkukrotnie wyższy poziom manganu
3. zatrucie daje objawy zbliżone do parkinsonizmu, bo mangan całkowicie rozwala gospodarkę dopaminą
4. zatrucie mocno upośledza pamięć
5. na dietach wegetariańskich poziom manganu jest kilka razy wyższy od rekomendowanego

Najbardziej niepokoi mnie to, że mangan jest tak mocno podniesiony w łojotokowym zapaleniu skóry głowy

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC8027277/

tu 2 razy wyższy poziom we krwi (podejrzane wyniki)

https://www.bingol.edu.tr/documents/2018...ements.pdf

a tu aż 3 razy wyższy we włosach

Czemu aż tak? Co sprawia, że ten mangan tak mocno się u pacjentów akumuluje?

Jego główna droga ucieczki z organizmu to kwasy żółciowe, wytwarzane przez wątrobę. Czy może być tak, że niski poziom omega 6 / omega 9 w diecie sprawia, że mangan nie jest odpowiednio efektywnie usuwany? Nikt tego nie badał, ale to by mogło wyjaśniać, czemu akurat pacjenci z tą choroba skóry głowy mają aż 3 razy wyższy poziom w tkance.

Kurcze no... sporo objawów pokrywa się u mnie z zatruciem manganem, a jak kiedyś go suplementowałem, to miałem wręcz objawy psychozy manganowej. Do tego niski poziom żelaza sprawia, że organizm zaczyna akumulować mangan jak szalony.



Niewiele z tym zrobię, niby mam w szafie Na-EDTA, ale to byłoby przegięcie, zresztą nie chcę żelaza sobie tym wypłukać. Tauryna ma bardzo silny wpływ ochronny, trzeba o niej pamiętać. No i poczytam, może są jeszcze jakieś sztuczki.

/edyta tak myślę o tym, bo to co teraz robię mogłoby spowodować mobilizację manganu z miejsc, gdzie sobie spokojnie leżał i zwiększenie poziomu we krwi, a tym samym w komórkach nerwowych.
Odpowiedz
Ciśnij na siłkę, rób transmisję ze swoich ćwiczeń na Twitcha lub Kicka, zbieraj donejty.

Profit.
Odpowiedz
Już widzę te legiony chętnych do oglądania, ah Big Grin
Odpowiedz
A kurde wiem

gumy do ćwiczeń. Przy odpowiednio mocnych bez problemu da się ćwiczyć mięśnie odwodzące biodro. Przywodzące od biedy można zrobić motylkiem, albo też gumą przyczepioną do... do czegoś. Nie jest to co prawda ta jakość, którą ma porządna maszyna, ale zawsze to na plus.
Odpowiedz
Właśnie sprawdziłem, leżąc na boku można bez problemu ćwiczyć odwodzące, po prostu kładąc talerz na zgiętym kolanie. Wyjdzie takie coś, w wersji mini

https://www.youtube.com/watch?v=G_8LItOi...el=PureGym

to teraz tylko jakieś znaleźć na przywodzące. Taśmy tutaj rozwiązują problem

https://www.youtube.com/watch?v=5Mkus4Jd...manFitness

ale jednak wolałbym coś z regulowanym obciążeniem... ooo

https://www.youtube.com/watch?v=RF78kWSM...ofTrainers

genialne
Odpowiedz
O, znalazłem

https://imgur.com/a/71ygZMB

To mi od dawna po głowie chodzi, bo pamiętam, że kiedyś miałem po tym jakąś zdaje się poprawę w wyglądzie paznokci. W ogóle nie taka głupia rzecz, raz na jakiś czas sobie tym "przewietrzyć" organizm, kadm, ołów, mangan - to wszystko zostanie usunięte, razem z nimi oczywiście też żelazo czy cynk, ale to akurat można bez problemu uzupełnić.
Odpowiedz
Przy okazji dokonasz redystrybucji rtęci.
Odpowiedz
Redystrybucja to podstawa zdrowej ekonomii

Tak sobie myślę o moich 2 największych "wadach", jedna to brak wyobraźni obrazowej, czy jak próbuję zapamiętać czyjąś twarz, czy coś narysować. Druga to kończenie wszystkiego już, teraz, na szybko, co też wychodzi przy próbach rysowania. Nawet zastanawiam się całkiem poważnie, na ile moje problemy z pisaniem odręcznym mogą brać się z tego, że pisząc jakąś literę w mózgu mam już następną.

Kiedyś chciałem uczyć się rysunku, żeby to jakoś skorygować, na zasadzie "skoro poprawi się jakąś ogólną cechę umysłu, to może wpłynie to na resztę moich działań w życiu". Tylko to mnie cholernie męczyło, dość szybko się nudziłem.

Jakby dało się jakoś te wady zdiagnozować, wyizolować i określić, co dokładniej jest problemem. Może po prostu jakieś gry komputerowe byłyby tutaj dobrą "terapią"? To jak z tymi ćwiczeniami na przywodzenie i odwodzenie uda w stawie biodrowym, człowiek robi takie coś, co wzmacnia jakiś mięsień sterujący pracą biodra, którego to mięśnia w ogóle nie widać i nawet mało kto wie, że to istnieje, a po kilku miesiącach przestają boleć go kolana. Albo kręgosłup.

Może po takiej "terapii" zacząłbym lepiej jeździć samochodem, inaczej rozmawiać z ludźmi, bardziej efektywnie pracować?
Odpowiedz
Kurcze, to mogłoby nawet być jak z tymi ludźmi, co opisywali pierwszy efekt tabletki na adhd, jak w ciągu godziny zamieniali się w innego człowieka, załatwiali sprawy, które czekały na załatwienie od paru lat.
Odpowiedz
https://abcnews.go.com/Health/video-game...d=69186285

o, nawet zrobili grę, która pomaga w adhd,

Tylko teraz znaleźć to, zainstalować i można grać, wmawiając sobie, ze to terapia Big Grin
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: subzero, 5 gości