07-28-2023, 08:01 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-28-2023, 09:26 PM przez tomakin.)
Mangan. Kilka rzeczy z nim związanych układa się w dość niepokojący obraz.
1. poziom rośnie w chorobach, w których pojawia się objaw Terry'ego
2. w tkankach osób z takim zapaleniem skóry głowy, jak moje, był kilkukrotnie wyższy poziom manganu
3. zatrucie daje objawy zbliżone do parkinsonizmu, bo mangan całkowicie rozwala gospodarkę dopaminą
4. zatrucie mocno upośledza pamięć
5. na dietach wegetariańskich poziom manganu jest kilka razy wyższy od rekomendowanego
Najbardziej niepokoi mnie to, że mangan jest tak mocno podniesiony w łojotokowym zapaleniu skóry głowy
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC8027277/
tu 2 razy wyższy poziom we krwi (podejrzane wyniki)
https://www.bingol.edu.tr/documents/2018...ements.pdf
a tu aż 3 razy wyższy we włosach
Czemu aż tak? Co sprawia, że ten mangan tak mocno się u pacjentów akumuluje?
Jego główna droga ucieczki z organizmu to kwasy żółciowe, wytwarzane przez wątrobę. Czy może być tak, że niski poziom omega 6 / omega 9 w diecie sprawia, że mangan nie jest odpowiednio efektywnie usuwany? Nikt tego nie badał, ale to by mogło wyjaśniać, czemu akurat pacjenci z tą choroba skóry głowy mają aż 3 razy wyższy poziom w tkance.
Kurcze no... sporo objawów pokrywa się u mnie z zatruciem manganem, a jak kiedyś go suplementowałem, to miałem wręcz objawy psychozy manganowej. Do tego niski poziom żelaza sprawia, że organizm zaczyna akumulować mangan jak szalony.
Niewiele z tym zrobię, niby mam w szafie Na-EDTA, ale to byłoby przegięcie, zresztą nie chcę żelaza sobie tym wypłukać. Tauryna ma bardzo silny wpływ ochronny, trzeba o niej pamiętać. No i poczytam, może są jeszcze jakieś sztuczki.
/edyta tak myślę o tym, bo to co teraz robię mogłoby spowodować mobilizację manganu z miejsc, gdzie sobie spokojnie leżał i zwiększenie poziomu we krwi, a tym samym w komórkach nerwowych.
1. poziom rośnie w chorobach, w których pojawia się objaw Terry'ego
2. w tkankach osób z takim zapaleniem skóry głowy, jak moje, był kilkukrotnie wyższy poziom manganu
3. zatrucie daje objawy zbliżone do parkinsonizmu, bo mangan całkowicie rozwala gospodarkę dopaminą
4. zatrucie mocno upośledza pamięć
5. na dietach wegetariańskich poziom manganu jest kilka razy wyższy od rekomendowanego
Najbardziej niepokoi mnie to, że mangan jest tak mocno podniesiony w łojotokowym zapaleniu skóry głowy
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC8027277/
tu 2 razy wyższy poziom we krwi (podejrzane wyniki)
https://www.bingol.edu.tr/documents/2018...ements.pdf
a tu aż 3 razy wyższy we włosach
Czemu aż tak? Co sprawia, że ten mangan tak mocno się u pacjentów akumuluje?
Jego główna droga ucieczki z organizmu to kwasy żółciowe, wytwarzane przez wątrobę. Czy może być tak, że niski poziom omega 6 / omega 9 w diecie sprawia, że mangan nie jest odpowiednio efektywnie usuwany? Nikt tego nie badał, ale to by mogło wyjaśniać, czemu akurat pacjenci z tą choroba skóry głowy mają aż 3 razy wyższy poziom w tkance.
Kurcze no... sporo objawów pokrywa się u mnie z zatruciem manganem, a jak kiedyś go suplementowałem, to miałem wręcz objawy psychozy manganowej. Do tego niski poziom żelaza sprawia, że organizm zaczyna akumulować mangan jak szalony.
Niewiele z tym zrobię, niby mam w szafie Na-EDTA, ale to byłoby przegięcie, zresztą nie chcę żelaza sobie tym wypłukać. Tauryna ma bardzo silny wpływ ochronny, trzeba o niej pamiętać. No i poczytam, może są jeszcze jakieś sztuczki.
/edyta tak myślę o tym, bo to co teraz robię mogłoby spowodować mobilizację manganu z miejsc, gdzie sobie spokojnie leżał i zwiększenie poziomu we krwi, a tym samym w komórkach nerwowych.



