This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
...witamina C? Są ludzie, co żrą tego po 5 gramów dziennie, jak wyłapać zdjęcia dłoni takich osób przed i po?

Może witamina E, albo nawet A? W przypadku witaminy E podaje się ją w specyficznych chorobach, typu właśnie zespół żółtych paznokci (i tam trafiłem na opis w prasie medycznej, że obłączki wróciły, ale to specyficzna choroba gdzie jest wiele zmian własnie w obrębie paznokcia, nie tylko sam stres oksydacyjny), ale dla witaminy A niedobór sam z siebie jest jednostką chorobową, gdzie nawet czasem są zdjęcia przed i po różnych części ciała, ale na paznokcie nie trafiłem. Tylko że ten niedobór nie wywołuje aż takiego skoku stresu oksydacyjnego.

Melatonina? Ktoś ma może pomysł, jak wyszukać zdjęcie dłoni przed i po suplementacji 5+ mg melatoniny dziennie?

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33674988/

tutaj po melatoninie 6mg poziom MDA spadł z 2,1 na 0,1, chociaż efekt wydaje się zbyt duży, żeby mówić o zlikwidowaniu stresu, może po prostu melatonina blokuje jakąś specyficzną reakcję, podczas której wytwarza się MDA, zwłaszcza że w tym badaniu nie wzrósł poziom zdolności organizmu do zwalczania wolnych rodników.
Odpowiedz
W ogóle tak myślę, że mogłem paść ofiarą czegoś podobnego do wyuczonej bezradności. W 2010 miałem naprawdę duże problemy zdrowotne i jak byłem przekonany, że witaminy C i E cofną mi zmiany zagrażające życiu i zdrowiu, brałem regularnie. W 2020 z kolei po prostu mi zależało na poprawie wydolności umysłowej, potrzebowałem zrobić dużo i szybko i to było dość ważne.

Ale poza tymi przypadkami, piszę sobie o tym, czytam, bo kurcze no, po prostu lubię to robić. Jak jednak dochodzi do realnego działania, czyli np zmuszania się, żeby regularnie brać proszki, to już nie jest przyjemne. I tu dochodzi mechanizm wyuczonej bezradności, gdy już dziesiątki razy testowałem różne rzeczy. Trochę problemów zdrowotnych mam, ale to niebo a ziemia w porównaniu z 2010, więc nie ma takiego ciśnienia, żeby trzymać się rozkładu.

Tak rozkminiam, bo już testowałem zarówno stres oksydacyjny, jak i szczelność jelit. Bez większych efektów. Może teraz się jakoś ogarnę, bo ten artykuł, że po kąpieli obkurczają się naczynka i to, że u mnie po kąpieli krążenie wraca do normy daje bardzo wyraźną wskazówkę, już nie to robienie czegoś kompletnie w ciemno. Wiadomo, że problemem jest albo nadmiar substancji rozszerzających naczynka krwionośne, albo nadwrażliwość komórek mięśni wyściełających te naczynka / nerwów, które do nich prowadzą.
Odpowiedz
Czyli w swojej głowie jesteś mistrzem organizacji i działania według planu, ale nie przekłada się to w ogóle na prawdziwe życie. To chyba sporo osób tak ma.
Odpowiedz
Niemal każdy żyje jakoś suboptymalnie, w porównaniu do tego jakby żył, gdyby miał lepszy plan i go realizował. Tylko zazwyczaj są to jakieś fantazje, co bym zrobił gdybym był milionerem, a tu mamy problem nie wzięcia tabletki raz dziennie Big Grin
Odpowiedz
Gdybyś był milionerem, to mógłbyś nawet kupić sobie wycieczkę batyskafem do wraku... oh wait.
Odpowiedz
No mógłbym, jak to ktoś napisał, ich zachowanie to odpowiednik w nieco większej skali "i jeszcze poproszę tej kaszanki dla psa, tylko żeby nie była taka słona jak ostatnio". Niewiele drożej mogli mieć profesjonalny sprzęt ze wszystkimi atestami, no ale po raz kolejny okazuje się, że bycie obrzydliwie bogatym to w dużej mierze sprawa urodzenia się w dobrej rodzinie, ewentualnie jednej trafnej decyzji opartej na szczęściu, przez co nikt nie mógł jej przewidzieć i nie było konkurencji, a nie umiejętności myślenia czy oceny ryzyka.

Ile to zejście Camerona kosztowało... 750 tysięcy? No nawet wliczając inflację i wszystko, nawet licząc, że zapłaciliby 3 razy więcej, jaki to procent ich majątku? A raczej jaki promil? Odpowiednik 6 zł dla kogoś takiego jak my?

Nie wiem, czy rezygnować z karnityny czy z nią lecieć dalej. Niby nic się nie zmieniło na plus, ale po drodze miałem wypadek z jodem i teraz miałem/mam te biegunki, nawrót stanów lękowych i pogorszenie objawu Terry'ego. Do tego mam odczucie guli w gardle. Problem w tym, że całkowicie identyczne objawy, łącznie z "gulą w gardle" daje po prostu nerwica, objaw nazywa się globus histericus. I nie idzie go odróżnić od reakcji tarczycy na nadmiar jodu.

No i teraz nie wiem, czy pomimo brania przez niemal miesiąc czegoś, co w badaniach mocno wyciszało tarczycę, mam jednak objawy nadczynności, bo rozlałem jod na materac na którym śpię, czy może po prostu wróciły zaburzenia lękowe, na przykład przez to, że już mocno ponad miesiąc codziennie piję wapń, a w ogóle niemal nie biorę magnezu.

Trzeba ten magnez dołączyć w małych chociaż dawkach, ostatnie czego bym chciał to powtórne wywołanie nerwicy lękowej.
Odpowiedz
Na jakimś polskim blogu fizjoterapeuty (nie linkuję, bo to blog, niech dadzą link zwrotny jak chcą dostać Big Grin ) jest cały artykuł o tym, że tężyczka daje jako objaw między innymi trudność w zasypianiu oraz wrażenie guli w gardle. Problem w tym, że to chyba jedyne źródło, które łączy jedną rzecz z drugą.

Jezu, cały artykuł w prasie medycznej jest, jak odróżnić stany lękowe wywołane nerwicą od stanów lękowych wywołanych subkliniczną nadczynnością tarczycy Big Grin

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10900562/

I jak się okazuje, można zwykłym wypełnieniem kwestionariusza zbadać, jaka jest przyczyna. Tylko że tam mieli małą grupę i w innych badaniach tego typu wychodziły inne wyniki, czyli symptomy nadczynności i zwykłej nerwicy się pokrywały niemal idealnie, z wyjątkiem takich rzeczy jak objaw Grafe (sprawdziłem, nie mam). Powinienem iść to zbadać, chociaż postanowiłem sobie, że żadnych więcej badań nie będę robił, po tym jak wydałem na nie tyle, że mały samochód szło kupić. To się w pewnym momencie stało jakimś nerwicowym mechanizmem kompensacyjnym.

Znalazłem nawet zdjęcia paznokci osoby, która była leczona melatoniną, ale bez wersji przed / po. Ciężko coś wyszukiwać konkretnego, bo w paznokciach badają stężenie melatoniny jako wskaźnik produkcji w organizmie, w efekcie wszystkie wyniki są zaśmiecone tą zależnością.

https://jmedicalcasereports.biomedcentra...019-2136-2

https://www.jrheum.org/content/48/5/785

a tu dwa przykłady odrośnięcia obłączków po witaminie E. Problem w tym, że podobne efekty dały w tej konkretnie chorobie antybiotyki

https://bmcpulmmed.biomedcentral.com/art...018-0707-4

Ale też w tej konkretnie chorobie antybiotyki bardzo mocno obniżyły poziom stresu oksydacyjnego, przez likwidację chronicznych infekcji między innymi płuc, które to infekcje są w tym wypadku przyczyną zmian w wyglądzie paznokci. Witamina E działa nawet jak się nią posmaruje paznokcie chorego, co każe przypuszczać, że jednak główną rolę grają tu wolne rodniki.

Kurcze no... zbadanie tego byłoby śmiesznie proste, grupa powiedzmy 100 osób, zdjęcia paznokci, wpisanie wielkości obłączków do tabeli, podzielenie na powiedzmy 4 grupy, od najmniejszych do największych, sprawdzenie jakie są średnie wyniki MDA w każdej grupie. I tyle.

Tu zrobili takie badania dla przedwczesnego siwienia:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7276162/

trzy grupy, lekkie siwienie, średnie, ciężkie przypadki, poziom MDA odpowiednio 660, 820, 1075. Z kolei poziom rGSH odpowiednio 248, 208, 130. Mają potwierdzenie, wiedzą co z tym robić. Tak właśnie wyglądają tego typu badania, cyk, cyk i wszystko wiemy.

Swoją drogą, siwych włosów też mam chyba trochę za dużo, w porównaniu zwłaszcza do sporo starszego brata.

Parę dni magnezu, zobaczę czy ta niby-nerwica minie, a potem lecę z zestawem jednocześnie na jelita i podniesienie rGSH / obniżenie MDA. Nie ma co dalej czekać na karnitynę, co najwyżej wrócę do niej później. Jeśli się ją za długo bierze, bardzo mocno rozmnażają się w jelitach bakterie, które się nią żywią, zamieniając w bardzo mocno szkodliwe produkty przemiany materii. tzw TMAO. Miesiąc, dwa przerwy i będzie można spróbować jeszcze raz, uważając, żeby nie rozlać znowu jodyny.
Odpowiedz
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22469072/

tu sprawdzili poziom MDA w kolejnej rzeczy, która jest moim problemem, zespole niespokojnych nóg. Prawie 2 razy wyższy u pacjentów, w porównaniu do grupy kontrolnej.

Cały kłopot z zespołem leży w tym, że to "choroba" mogąca mieć wiele różnych przyczyn, w związku z tym co pomoże jednemu pacjentowi, może nawet zaszkodzić drugiemu, np żelazo, którego niedobory ma co prawda duża część pacjentów, ale gdy go nie brakuje, suplementacja mocno zwiększa stres oksydacyjny.
Odpowiedz
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4857837/

Opis tego, jak wystawienie organizmu na tytan wywołuje zespół żółtych paznokci, w którym dochodzi między innymi do zaniku obłączków, prawdopodobnie na skutek dużego stresu oksydacyjnego.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2763246/

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29742940/

a tu badają związek stresu oksydacyjnego z zaburzeniami lękowymi

Co jest ciekawe, nie istnieje coś takiego, jak "objawy stresu oksydacyjnego", opisują to prywatne stronki, ale nie ma żadnych badań na ten temat. Wydawać by się mogło, że przez 50 lat swojego istnienia współczesna medycyna, która kosztuje nas chyba dobre kilkanaście procent światowego PKB, zdążyła zbadać, jakie to obserwowalne objawy daje nadmiar wolnych rodników, czyli coś, co jest podstawą większości najbardziej zabójczych chorób, żeby lekarze nie wiem, mogli pacjentów na badania kierować, albo bez badań zlecać jakieś antyoksydanty.

No niestety, 50 lat i setki biliardów dolarów to za mało, żeby przeprowadzić takie badanie. Może kiedyś w przyszłości się im uda, trzymam kciuki.
Odpowiedz
Co mnie zastanawia, a czego nie mogę znaleźć, to związek między wolnymi rodnikami a magnezem. Jakieś pojedyncze badania są, gdzie witamina E czy selen sprawiały, że magnez przenikał do komórek, ale głównie mnóstwo artykułów o tym, że niedobór magnezu wywołuje stres oksydacyjny.

Co mnie zastanawia - czy przypadkiem nie jest tak, że to stres oksydacyjny jest PRZYCZYNĄ niedoborów magnezu. Że przy bardzo dużej aktywności wolnych rodników, magnez nie jest w stanie dostać się do wnętrza komórki. Do pewnego stopnia jest to prawdą, o czym pisałem nawet na stronie o nerwicy, ale może bardzo duży poziom wolnych rodników wywołuje bardzo dużą blokadę i żadne dawki magnezu nie pomogą, jeśli nie połączy się ich z zarówno antyoksydantami, jak i z uderzeniem w przyczynę powstawania tychże wolnych rodników?

Związek istnieje, bo zależność między poziomem magnezu a poziomem wolnych rodników jest liniowo odwrotna, im mniej jednego, tym więcej drugiego. Ale ogólnie uznaje się, że to niedobór magnezu w diecie utrudnia zwalczanie tychże rodników. Może medycyna postawiła tu wóz przed koniem?

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10634373/

Tu mamy jakieś pojedyncze badanie na potwierdzenie tej tezy, ale właśnie, pojedyncze małe badanie, jedna konkretna choroba i jeden konkretny suplement, to może mieć 100 innych mechanizmów, które wyjaśniają, czemu ten magnez podskoczył. Żeby chociaż sprawdzili, czy witamina C zadziała podobnie...

---

a wracając do mojego konkretnie przypadku, mam wywaloną gospodarkę wapniem / magnezem, to wygląda tak, jakby magnez który biorę nie wchłaniał się do wnętrza komórki, przez co suplementacja przynosi jedynie skutki uboczne, poprzez zablokowanie wapnia. Nawet się zastanawiałem, czy tak u mnie nie ma, chciałem brać witaminę E tyle, ile w tym badaniu i potem dopiero spróbować z magnezem, bo jak próbuję go brać tak o, jedynym efektem jest silna bezsenność na tle niedoboru wapnia.

Teraz myślę, że nie od rzeczy byłoby połączenie tego z tym, co chcę zrobić, czyli "uszczelnieniem jelita", jako że to może być źródło stresu oksydacyjnego. Może dopiero równoczesne podniesienie poziomu antyoksydantów i wyciszenie źródła wolnych rodników sprawi, że zacznę ten magnez przyswajać. Tylko trzeba użyć odpowiednich dawek, takich jakie miałem w 2010. Nigdy tego tak naprawdę nie robiłem, nie stosowałem mieszanki kilku gramów witaminy C i 300+ mg witaminy E, nie mówiąc już o "uszczelnianiu jelit" jako integralnej części terapii.

Takich rzeczy nigdzie w badaniach nie ma, nikt tego nigdy nie sprawdzał, ale to BARDZO ważna rzecz, jeśli by zadziałała. Byłby to najważniejszy rozdział do opisania na stronce o nerwicy lękowej. Miliony ludzi na świecie cierpi z powodu zaburzeń lękowych, nawet na forum są osoby, które przy wszystkich objawach niedoboru magnezu kompletnie nie reagują na suplementację, jeśli lekiem dla nich miałyby być witaminy za kilka zł połączone z magnezem, to byłaby to naprawdę ważna rzecz do przekazania. Stronki nie docierają do zbyt wielu osób, zresztą mało kto już wierzy w coś, co w internecie przeczyta, ale kilku osobom dosłownie życie można by takim czymś odmienić.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 6 gości