This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Ja stawiam, że jest to raczej związane z odstawieniem koli.
Też zawsze mam okres większej produktywności, gdy robię raz na jakiś czas "odwyk". U mnie jest to od czekolady gorzkiej - ale myślę, że wpływ na mózg zbliżony (kofeina, czy tam teobromina + cukier).
Już jakiś czas pisałeś, że kolę odstawiłeś - pierwsze parę dni przy ograniczeniu spożycia kofeiny i cukru mogły spowodować nawet objawy grypo-podobne - a później "odbicie", gdy się organizm trochę zastosował.

... ja do czekolady zawsze wracam, chociaż dobrze wiem że nie powinienem - tobie życzę większej dyscypliny ode mnie.
Odpowiedz
No kto wie, za ile procent objawów odpowiada cukier i kofeina. Może być i to. Może być nawet i tak, że cukier rozwalał florę jelitową.

Ale no, cholernie dużo objawów wskazuje na tarczycę jednak. To, że nawet w podkoszulku pod lekką kołdrą nie mogę spać, że pocę się jak świniak, przerywane prążki na paznokciach, objaw Terry'ego, czasami palpitacje, podniesione tętno w czasie biegu, lękliwość, bezsenność, nadmiar wapnia w moczu, a nawet drżenie mięśni, tylko to akurat miałem chyba całe życie.
Odpowiedz
A jest to możliwe, że subtelna nadczynność tarczycy u mnie zniknęła w skutek alkoholu? Kiedyś mi było cieplej niż innym ludziom, a ostatnio odczuwam temperaturę podobnie jak inni.
Odpowiedz
Po prostu się starzejesz.
Odpowiedz
No i pierwsza teza odnośnie potencjalnej synergii tarczycy i "czegoś". Może tu tkwi sekret wywalonej gospodarki magnezem? Może dopiero po uregulowaniu działania tarczycy mój organizm zacznie reagować na magnez i wapń tak, jak powinien to robić?

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/article...4-0105.pdf

Nawet jeśli mam wywaloną tarczycę, to jest to niewielki problem, bo nie mam kilku sztandarowych objawów, takich jak rozwolnienia, chudnięcie czy ciągłe wrażenie ciepła, ludzie z naprawdę mocną nadczynnością chodzą w krótkim rękawku w zimie. Tu mamy piękne badanie, gdzie sprawdzali poziom magnezu zarówno we krwi, jak i wewnątrz krwinek u pacjentów z mocną nadczynnością i mocną niedoczynnością.

Poziom we krwi u osób z nadczynnością wzrósł po jej wyleczeniu, ale w krwinkach spadł. Nie były to jednak duże zmiany, na pewno nie takie, które mogłyby wywołać jakieś poważne objawy. W porównaniu z pacjentami z na przykład agorafobią, osoby z nadczynnością miały poziom we krwinkach całkiem OK.

U osób z niedoczynnością poziom we krwi delikatnie spadł, podobnie jak poziom wewnątrz komórek. Ale zmiany były tak niewielkie, że pomijalne. W zasadzie to był spadek na zasadzie "u 3 osobó wzrosło, u 4 spadło".

Jedyne, co naprawdę jest tam jakoś mocno wywalone, to niski poziom magnezu we krwi osób z nadczynnością. I tyle.

Już więcej można o wapniu mówić, a już szczególnie mocno można przyjrzeć się mięśniom wyściełającym drobne naczynia krwionośne. Hormony tarczycy bardzo mocno rozluźniają te mięśnie, rozszerzają je, więc efekt będzie tu identyczny, jak w marskości wątroby. I to by mogło wyjaśniać objaw Terry'ego w nadczynności. Problem w tym, że gdzie na forum się nie zajrzy, wszędzie piszą, że po hormonach (czyli po zlikwidowaniu niedoczynności) obłączki zaczęły rosnąć.

https://journals.physiology.org/doi/full...00533.2004

a tu wykazali, że poziom wapnia (a konkretnie rzeczy, które w zależności od wapnia regulują działanie mięśni) jest w nadczynności wyraźnie podniesiony.

Hum, nigdzie mi tu magnez nie pasuje, niestety. No trudno, ale chociaż pojawiło się potencjalne wyjaśnienie mechanizmu objawu Terry'ego.
Odpowiedz
(05-31-2023, 03:05 AM)tomakin napisał(a): Po prostu się starzejesz.

 Tomakin szybko gasi Kondratosa.
Odpowiedz
Big Grin Big Grin Big Grin Big Grin
Odpowiedz
(05-31-2023, 04:55 AM)tomakin napisał(a): Nawet jeśli mam wywaloną tarczycę, to jest to niewielki problem, bo nie mam kilku sztandarowych objawów, takich jak rozwolnienia, chudnięcie czy ciągłe wrażenie ciepła, ludzie z naprawdę mocną nadczynnością chodzą w krótkim rękawku w zimie. 

Moja mama miała nadczynność i było jej zimno.
Odpowiedz
No ale nie miała pewnie takiej, która do szpitala wysyła, tylko jakąś lekką.

No nie wiem, niczego nie wykluczam, te wszystkie objawy co wymieniłem pasują też do najzwyklejszej w świecie nerwicy, z wyjątkiem zmian na paznokciach, które tez pasują do stu różnych rzeczy. Zamówiłem zapas karnityny na 2 miesiące i spróbuje to brać przez cały ten czas, na zasadzie sprawdzenia, co się stanie, jak nie tylko wyciszę ewentualną nadczynność, ale też uzupełnią się różne rzeczy, które przy niej powinny spaść, a także spadną te, które przy niej są za wysoko.
Odpowiedz
jak już robię lekki remont łazienki, to myślę, może warto odmalować pokój matuli, w końcu parę lat minęło

"nie wietrzę, bo mi zimno"

https://imgur.com/a/3QXIVDT
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości