Liczba postów: 556
Liczba wątków: 2
Dołączył: Sep 2020
Reputacja:
11
Ja stawiam, że jest to raczej związane z odstawieniem koli.
Też zawsze mam okres większej produktywności, gdy robię raz na jakiś czas "odwyk". U mnie jest to od czekolady gorzkiej - ale myślę, że wpływ na mózg zbliżony (kofeina, czy tam teobromina + cukier).
Już jakiś czas pisałeś, że kolę odstawiłeś - pierwsze parę dni przy ograniczeniu spożycia kofeiny i cukru mogły spowodować nawet objawy grypo-podobne - a później "odbicie", gdy się organizm trochę zastosował.
... ja do czekolady zawsze wracam, chociaż dobrze wiem że nie powinienem - tobie życzę większej dyscypliny ode mnie.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
No kto wie, za ile procent objawów odpowiada cukier i kofeina. Może być i to. Może być nawet i tak, że cukier rozwalał florę jelitową.
Ale no, cholernie dużo objawów wskazuje na tarczycę jednak. To, że nawet w podkoszulku pod lekką kołdrą nie mogę spać, że pocę się jak świniak, przerywane prążki na paznokciach, objaw Terry'ego, czasami palpitacje, podniesione tętno w czasie biegu, lękliwość, bezsenność, nadmiar wapnia w moczu, a nawet drżenie mięśni, tylko to akurat miałem chyba całe życie.
Liczba postów: 728
Liczba wątków: 33
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
4
A jest to możliwe, że subtelna nadczynność tarczycy u mnie zniknęła w skutek alkoholu? Kiedyś mi było cieplej niż innym ludziom, a ostatnio odczuwam temperaturę podobnie jak inni.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Po prostu się starzejesz.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
No i pierwsza teza odnośnie potencjalnej synergii tarczycy i "czegoś". Może tu tkwi sekret wywalonej gospodarki magnezem? Może dopiero po uregulowaniu działania tarczycy mój organizm zacznie reagować na magnez i wapń tak, jak powinien to robić?
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/article...4-0105.pdf
Nawet jeśli mam wywaloną tarczycę, to jest to niewielki problem, bo nie mam kilku sztandarowych objawów, takich jak rozwolnienia, chudnięcie czy ciągłe wrażenie ciepła, ludzie z naprawdę mocną nadczynnością chodzą w krótkim rękawku w zimie. Tu mamy piękne badanie, gdzie sprawdzali poziom magnezu zarówno we krwi, jak i wewnątrz krwinek u pacjentów z mocną nadczynnością i mocną niedoczynnością.
Poziom we krwi u osób z nadczynnością wzrósł po jej wyleczeniu, ale w krwinkach spadł. Nie były to jednak duże zmiany, na pewno nie takie, które mogłyby wywołać jakieś poważne objawy. W porównaniu z pacjentami z na przykład agorafobią, osoby z nadczynnością miały poziom we krwinkach całkiem OK.
U osób z niedoczynnością poziom we krwi delikatnie spadł, podobnie jak poziom wewnątrz komórek. Ale zmiany były tak niewielkie, że pomijalne. W zasadzie to był spadek na zasadzie "u 3 osobó wzrosło, u 4 spadło".
Jedyne, co naprawdę jest tam jakoś mocno wywalone, to niski poziom magnezu we krwi osób z nadczynnością. I tyle.
Już więcej można o wapniu mówić, a już szczególnie mocno można przyjrzeć się mięśniom wyściełającym drobne naczynia krwionośne. Hormony tarczycy bardzo mocno rozluźniają te mięśnie, rozszerzają je, więc efekt będzie tu identyczny, jak w marskości wątroby. I to by mogło wyjaśniać objaw Terry'ego w nadczynności. Problem w tym, że gdzie na forum się nie zajrzy, wszędzie piszą, że po hormonach (czyli po zlikwidowaniu niedoczynności) obłączki zaczęły rosnąć.
https://journals.physiology.org/doi/full...00533.2004
a tu wykazali, że poziom wapnia (a konkretnie rzeczy, które w zależności od wapnia regulują działanie mięśni) jest w nadczynności wyraźnie podniesiony.
Hum, nigdzie mi tu magnez nie pasuje, niestety. No trudno, ale chociaż pojawiło się potencjalne wyjaśnienie mechanizmu objawu Terry'ego.
Liczba postów: 556
Liczba wątków: 2
Dołączył: Sep 2020
Reputacja:
11
(05-31-2023, 03:05 AM)tomakin napisał(a): Po prostu się starzejesz.
Tomakin szybko gasi Kondratosa.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Liczba postów: 728
Liczba wątków: 33
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
4
(05-31-2023, 04:55 AM)tomakin napisał(a): Nawet jeśli mam wywaloną tarczycę, to jest to niewielki problem, bo nie mam kilku sztandarowych objawów, takich jak rozwolnienia, chudnięcie czy ciągłe wrażenie ciepła, ludzie z naprawdę mocną nadczynnością chodzą w krótkim rękawku w zimie.
Moja mama miała nadczynność i było jej zimno.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
No ale nie miała pewnie takiej, która do szpitala wysyła, tylko jakąś lekką.
No nie wiem, niczego nie wykluczam, te wszystkie objawy co wymieniłem pasują też do najzwyklejszej w świecie nerwicy, z wyjątkiem zmian na paznokciach, które tez pasują do stu różnych rzeczy. Zamówiłem zapas karnityny na 2 miesiące i spróbuje to brać przez cały ten czas, na zasadzie sprawdzenia, co się stanie, jak nie tylko wyciszę ewentualną nadczynność, ale też uzupełnią się różne rzeczy, które przy niej powinny spaść, a także spadną te, które przy niej są za wysoko.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
jak już robię lekki remont łazienki, to myślę, może warto odmalować pokój matuli, w końcu parę lat minęło
"nie wietrzę, bo mi zimno"
https://imgur.com/a/3QXIVDT
|