This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Słucham sobie "Czarnego łabędzia", a tam o dopaminie. Że zwiększa skłonność do uogólnień, można by nawet rzec, że jest anty-autystyczna (w książce tego nie było, to już moja refleksja). I właśnie tak sobie myślę, czy autyzm nie jest w dużej mierze zaburzeniem polegającym na tym, że nie jest się za bardzo zdolnym do uogólniania? Tak sobie przeglądam teraz badania i faktycznie, w autyzmie jest wysoki poziom serotoniny, a więc jest jakoś zablokowana dopamina.

Od jakiegoś czasu czuję się lepiej, mam więcej energii, nawet jak chodzę to jakoś tak... no, inaczej jest. Dalej nie jestem pewien, czy to efekt jakiegoś supla, czy może wkręcenia się w tematy okołogiełdowe. Póki nie będzie zmian obserwowalnych gołym okiem, zakładam, że to efekt psychologiczny, a nie organiczny, ale na wszelki wypadek podtrzymam jakiś czas histydynę z beta alaniną, podtrzymam witaminę C.

Z histydyną (już to pisałem) sporo rzeczy do siebie pasuje, to, że spada w czasie chronicznych stanów zapalnych i stresu oksydacyjnego, a właśnie tutaj mamy jedyny chyba opublikowany przypadek odrośnięcia obłączków, opisy ich pojawienia się po terapii witaminą E przy zespole żółtych paznokci. To, że jest nisko w chorobach, w których obłączki znikają, zwłaszcza w przewlekłym zmęczeniu. Jest jej też mało w diecie wege.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4554854/

a tu ciekawostka. Terapia karnozyną i kwasem alfa liponowym zwiększyła poziom hormonów tarczycy u świń, na dodatek zwiększyła go o kilkadziesiąt procent, więc to naprawdę niezły wynik.
Odpowiedz
Skandal, tomakin pozbawia się przyjemności czytania słuchając audiobooki. Przecież w ten sposób nawet ciężej zrozumieć niż czytając.
Odpowiedz
(04-21-2023, 09:53 PM)subzero napisał(a): Skandal, tomakin pozbawia się przyjemności czytania słuchając audiobooki. Przecież w ten sposób nawet ciężej zrozumieć niż czytając.

Zależy od osobowości. Jeden ma problemy z koncentracją przy czytaniu i woli słuchać lub oglądać, drugi odwrotnie. Przyjemność z czytania jest zatem dość względna.

Internety za to radzą, żeby robić dopaminowy detoks, czyli nie wiązać wyrzutu dopaminy z siedzeniem na telefonie lub przy kompie.
Odpowiedz
Siedzenie na telefonie to żadna przyjemność. Dziwię się, że inni ludzie nie siedzą przy komputerze tylko na telefonie.
Odpowiedz
Ponownie - to zależy. Większość codziennych rzeczy można zrobić na telefonie nawet szybciej niż na komputerze. Ja sam wolę pisać na telefonie, niż na komputerze, bo dzięki klawiaturze z w uczonymi pod mój styl pisania podpowiedziami robię to o wiele szybciej. Choć też robię więcej błędów, co widzę tu na forum.

Przyjmijmy, że to kwestia preferencji. Nie będę robił zbyt dużego offtopu w nieswoim wątku.
Odpowiedz
Ja tam wolę siedzieć na dupie.

Audiobooki są o tyle genialne, że można sobie odsłuchać podczas spaceru, zaliczania tych 10 000 kroków czy ile tam trzeba. Nie da się w jedną dobę wcisnąć wszystkiego, nauki, pracy, zabawy, ćwiczeń fizycznych. Fajnie jest móc takie rzeczy połączyć i słuchawki na bluetooth to umożliwiają. Jeszcze jak jest książka po angielsku to w ogóle raj, tylko trochę za słaby ciągle jestem, żeby bez problemu rozumieć bardziej skomplikowane rzeczy.

Takie resety to tez niezła sprawa, co prawda nie mają za wiele wspólnego akurat z dopaminą, ale chodzi o zresetowanie połączeń nagroda - kara. Tylko tu lepiej by było po prostu wyjechać gdzieś na parę tygodni, w jakieś totalne odludzie. Takie coś pozwala spojrzeć na wszystko z nowej perspektywy, znowu zaczynają smakować te wszystkie zdobycze cywilizacji, które uważamy za normę i nie sprawiają nam już radości. Nawet samo wyłączenie kompa dużo daje, zresztą jest o tym na stronce o wygrywie. Błędem jest łączenie tego z akurat dopaminą, ale zasada mniej więcej się zgadza. Zerwać połączenia nagroda - kara prowadzące do komputera.

Jak o dopaminie mowa, dorzucę trochę tyrozyny. Coś tam działo się z organizmem, jak brałem bakopę i parę innych rzeczy, do tej pory mam te drgania powieki (szału można od nich dostać) i właśnie nie jestem pewien, czy to nie ma związku z dopaminą, na którą bakopa dość mocno wpływa. Dawno temu na jakimś forum ktoś opisywał historię, jak to po tyrozynie odrosły mu obłączki.

Ale bardziej mi to na wapń wygląda, zarówno ta poprawa samopoczucia, którą mam od jakiegoś czasu, jak i drganie powieki, które często wiąże się z niskim magnezem, a co mogło się pojawić na skutek zwiększenia wapnia przy braku zwiększenia magnezu.

Ile to już, 2 miesiące minęły, odkąd powiedziałem, że 2 tygodnie coś testuję i jak nie będzie efektów, próbuję piracetamu? Jakoś tak. Poczekam jeszcze trochę, miałem żelazo też brać, po tym, jak uzupełnię kwas foliowy, bo podejrzewałem, że żelazo bardzo mi obniżyło jego poziom, na zasadzie mechanizmu "organizm wykorzystał całe zapasy do produkcji krwinek, gdy ten pierwiastek pojawił się w wątrobie". Miałem sprawdzić efekty wapnia i ewentualnie miedzi, miałem wreszcie sprawdzić witaminę C.

A, co do kwasu foliowego, stan skórek przy paznokciach bardzo się poprawił. Ciężko jednak powiedzieć, czy to dzięki niemu, czy pomimo. Stan skóry głowy ciągle zły.
Odpowiedz
(04-21-2023, 11:07 PM)Temper napisał(a): Ponownie - to zależy. Większość codziennych rzeczy można zrobić na telefonie nawet szybciej niż na komputerze. Ja sam wolę pisać na telefonie, niż na komputerze, bo dzięki klawiaturze z w uczonymi pod mój styl pisania podpowiedziami robię to o wiele szybciej. Choć też robię więcej błędów, co widzę tu na forum.

Przecież o wiele szybciej się wystuka wszystko na klawiaturze komputera niż na klawiaturze ekranowej nawet z podpowiedziami.
Odpowiedz
(04-21-2023, 11:46 PM)tomakin napisał(a): Stan skóry głowy ciągle zły.

Jaki masz problem ze skórą głowy? Łupież? Sam walczę z łupieżem i wracającą co jakiś czas grzybicą skalpu i twarzy. Zawsze te same miejsca i czerwone plamy o tym samym kształcie. Nizorale, Clotrimazole i inne takie pomagają jakiś czas, ale to zawsze wraca. Może trzeba przyjmować coś od środka.

(04-21-2023, 11:51 PM)subzero napisał(a): Przecież o wiele szybciej się wystuka wszystko na klawiaturze komputera niż na klawiaturze ekranowej nawet z podpowiedziami.

Używam SwiftKey na jednym koncie Microsoft od dobrych 10 lat. Aplikacja jest bardzo wyuczona. Pamięć i rozpoznawanie wzorców, predykcja AI - to wszystko działa bez zarzutu. SwiftKey uczy się z moich maili i innych tekstów pisanych w internecie i potrafi podpowiadać nawet całe zdania, a także płynnie przełączać się między językiem polskim, a angielskim. Wystarczy, że napiszę dwie litery i już mam zwykle właściwą podpowiedź słowa.
Kiedyś sprawdziłem, że przy odpowiednio skonfigurowanej aplikacji na telefonie z dobrą haptyką piszę więcej słów na minutę, niż na klawiaturze komputerowej. Minusem są błędy, bo nie dokonuję zwykle dokładnej korekty tekstu.

Jeśli piszesz szybciej i wygodniej na komputerze, to pewnie i tak się nie przestawisz j nie ma sensu się męczyć. Gdybym miał zaczynać od zera i uczyć SwiftKey na nowym koncie, to też bym to olał i wrócił do kompa.
Odpowiedz
No coś takiego, jakieś czerwone plamy, ale czy to łuszczyca, czy łojotokowe zapalenie skóry (które bierze się z grzyba, ale nie z infekcji, tylko z reakcji alergicznej organizmu na produkty przemiany materii tegoż grzyba), czy jeszcze coś innego, ciężko wyczuć. Nie przeszkadza mi to na tyle, żeby iść do lekarza, zwłaszcza że medycyna i tak nie zna leku na żadną z tych przypadłości.

W ogóle miałem pierwszy od dłuższego czasu kontakt z jodem i pierwszą od dłuższego czasu źle przespaną noc.
Odpowiedz
...albo po prostu tyrozyna zrobiła to, co tyrozyna robi najlepiej, obniżyła poziom tryptofanu. Niski tryptofan / serotonina to najczęściej wymieniane przyczyny słabego snu.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości