This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
W dużym skrócie, gdy poziom ferrytyny spada poniżej 70, organizm nie regeneruje się jak trzeba, dotyczy to też stawów i ścięgien, ale nadmiar żelaza w diecie prowadzi do zwiększenia wolnych rodników (żelazo jest bardzo silnym utleniaczem), odpowiada za zwiększenie ryzyka cukrzycy czy uszkodzenia prowadzące do miażdżycy, a nawet zwiększa ryzyko przedwczesnego siwienia czy powstawania zmarszczek. Może można temu jakoś zapobiegać, bo chodzi głównie o poziom tego pierwiastka we krwi, a nie o to, ile go jest w wątrobie (czyli nie o ferrytynę), ale i tak żelazo jest dość niezdrowe dla mężczyzn, jeśli nie mają niedoboru. Dlatego zresztą tak podchodzę do niego jak do jeża.

No dobra, mam chwilę, przejrzę co ja takiego zrobiłem, że musiałem poprzednio przerwać suplementację żelaza.
Odpowiedz
Można pić kawę albo herbatę w czasie posiłków, by utrudnić wchłanianie żelaza, jak się ma go wystarczająco albo za dużo.
Odpowiedz
https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...78#pid4478

tu całkiem niedawno zdecydowałem się na solidną suplementację, 18 grudnia zacząłem.

11 stycznia... dalej biorę żelazo, dalej na zmianę z miedzią. O, wtedy jakoś zaraz po tym, jak zacząłem to brać, arytmie się pojawiły. Miałem brać duże dawki tauryny i argininy, co eliminowało je u każdego pacjenta w jakimś badaniu klinicznym. Po zakończeniu arytmii miałem wrócić do żelaza.

Hmm, brałem miesiąc, pod osłoną miedzi, skończyłem ile... 2 miesiące temu, 3 miesiące? No i ki czort, to nie starczyło, żeby podnieść poziom?

https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...810#pid810

4 kwietnia 2021, też próbuję podnieść poziom, biorę wysokie dawki. Wtedy po prostu szybko mi się znudziło.

https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...01#pid1201

28 maja 2021, brałem jakiś czas laktoferynę, która miała lepiej uzupełniać żelazo, też bez żadnych efektów, nie licząc poprawy stanu skóry głowy. Ale odnotowałem wtedy dużą poprawę po wapniu.

Jest jeszcze jedna rzecz, która zawsze mnie kusiła, ale nigdy się nie zdecydowałem tak na 100%.

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26724496/

tu na przykład GABA doprowadziła do regeneracji tarczycy. Regeneracji! Ale dotyczyło to specyficznego schorzenia i to zaraz po zatruciu musiano podać.

GABA może zwiększać hormon wzrostu, czyli za jakieś grosze ma się to, co w najdroższych klinikach "odmładzania".

https://www.webmd.com/healthy-aging/news...oung-again

tu sugerują, że może dać staremu mózgowi możliwości mózgu młodego, ale raczej nie w formie suplementu, bo nie przekroczy bariery krew-mózg.

No nic, trafiłem na to szukając informacji o żelazie to zapiszę.

Póki co bez zmian, wapń, miedź, i potas, a co drugi dzień przed snem żelazo. Do tego czosnek. Niacyny tyle, co kot napłakał.
Odpowiedz
Jeszcze ciekawostka o roli żelaza w ogólnym zdrowiu

Wiadomo, że wysoki poziom homocysteiny znacznie zwiększa ryzyko śmierci. Ale suplementy, które obniżają jej poziom nie sprawiają, że to ryzyko maleje. Wniosek z tego jest taki, że homocysteina rośnie na skutek jakiegoś innego czynnika i to ten czynnik odpowiada za zwiększenie ryzyka śmierci

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4344578/

tutaj wyszli z tezą, że tym czynnikiem jest... wolne żelazo. Ono sprawia, że poziom homocysteiny rośnie, można go zbić kwasem foliowym, ale to jak pudrowanie chorego na ospę. Prawidłową taktyką byłoby zbijanie poziomu wolnego żelaza, przy zachowaniu dobrego ferrytyny.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6467079/

a tutaj suplementy miedzi sprawiły, że cofnęły się niektóre zmiany wywołane nadmiarem żelaza.

Jak już o homocysteinie mowa, tak myślę, czy nie połączyć żelaza z rzeczami, które mają wspierać cykl metylacji. U mnie problemem jest nie tyle samo żelazo, bo jego w diecie czy suplach miałem raczej dobrą ilość, co jego wykorzystanie przez organizm. W praktyce to tylko betaina by była, której mam jeszcze połowę opakowania. No i trzeba osłonową witaminy A, C i E dorzucić, bo te dawki żelaza mogą naprawdę mocno namieszać, nawet jeśli będę to brał tylko przez miesiąc. Te witaminy powinny to neutralizować.

I koniecznie duże dawki B1, która chroni komórki mózgu przed zatruciem żelazem.

Ale i tak mam wrażenie, że najwięcej dobrego daje mi czosnek.
Odpowiedz
O, fajny wątek na reddicie, gdzie kobieta wrzuciła zdjęcie paznokci i "lunule mi znikły po covid", setki odpowiedzi "mi też". Ale najwięcej jest o tym, że znikają przy zespole przewlekłego zmęczenia.

Bardzo ciekawa rzecz, tylko czy w jakikolwiek sposób prawdziwa - prążki na paznokciach mogą brać się ze zbyt wysokiego poziomu żelaza we krwi. Tyle że w jedynej chorobie, gdzie takie prążki faktycznie wykazano, poziom żelaza we krwi jest niższy niż w średniej populacji.

W ogóle tak myślę, że niepotrzebnie się na depresji skupiłem, bo nie ma za bardzo dowodu na to, że w niej zanikają obłączki. Niewydolność nerek, marskość wątroby, tu owszem, dowody są. I chyba zamiast depresji, powinienem poszukać punktów wspólnych tych chorób z CFS. Największy problem to fakt, że mnóstwo ludzi ma tu błędne diagnozy, cholera wie, ilu piszących w internecie, że im obłączki od CFS znikły, tak naprawdę ma problemy z tarczycą??

Popatrzmy na kwasy tłuszczowe:

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10071170/
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14744043/

Prawie nie ma różnic. Trochę niższe EPA i DHA, ale nie na tyle, żeby odpowiadało to za objawy, raczej wynika to ze słabszej syntezy wywołanej chorobą, czyli jest skutkiem, nie przyczyną.

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15992788/

tu jest bardzo fajne porównanie, bo w tym samym badaniu oceniano ludzi z CFS, depresją i reumatoidalnym zapaleniem stawów.

Wszędzie niższa histydyna, niższa trochę tauryna, Ogólnie zmiany wskazują na toczący się proces zapalny, a nie na jakieś niedobory czy coś takiego.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5409455/

tu porównano witaminy i niektóre minerały, tylko witamina E jakoś się wyróżniała, ale też w niewielkim stopniu.

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32470498/

tu jest bardzo fajne opracowanie, zapisuję co wymyśliłem i zagłębiam się w temat
Odpowiedz
Melatonina to jedna z rzeczy, którą miałem w 2020, z tego opracowania wynika, że ona może regulować pracę mitochondriów. Jak przeglądam teraz badania, faktycznie melatonina dość dobrze pomagała w CFS, nie to że od razu leczyła, ale przy wskaźnikach zmęczenia dla zdrowej osoby w okolicach 47, chorzy mieli po melatoninie poprawę ze 111 na 88. Brałem to razem z piracetamem, który też wpływa na mitochondria. W ogóle cały zestaw wtedy miałem mitochondrialny.

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33251031/

a tu jest już bezpośrednio do "long covid", CFS i mitochondriów. Tylko że nic tam ciekawego nie napisali. Terapia pod NAD+ razem z koenzymem Q10 dała jakiś efekt, podczas gdy terapia oddzielnie tym albo tym nie dawała.

Główny problem jest taki, że nikt nie podaje tam PRZYCZYNY, dla której te mitochondria tak się wywalają.

Hmm... niska histydyna, a tu mamy takie coś

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25921948/

suplementacja histydyny poprawiła parametry u osób wysokimi wskaźnikami zmęczenia. Być może na skutek zwiększenia produkcji karnozyny, a może przez umożliwienie produkcji histaminy. No ale nie była to jakaś duża zmiana.

Kusi mnie, żeby zrobić terapię histydyna + beta alanina, dopiero takie coś może odpowiednio wysoko podnieść poziom karnozyny w mózgu. Już mniejsza z obłączkami, karnozyna jest po prostu bardzo zdrowa.

Nigdzie nie ma żadnych badań nad poziomem karnozyny w żadnej z chorób, w których zanikają obłączki. Za to lista badań, w których wykazano korzyści karnozyny jest naprawdę imponująca. Może być tak, że ludzie z CFS mają zablokowaną produkcję karnozyny, bo wszystko idzie na histaminę i na stany zapalne, organizm oszczędza to, czego mu brakuje.

A nie, jest jeden:

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36208690/

tylko tu wyszło, że karnozyna jest podniesiona w depresji, a nie obniżona. Jeszcze jest badanie, gdzie pomagała, ale efekt był ciężki do wykrycia, bo połączyli ją z jakimś psychotropem, który zbił objawy praktycznie do zera.

No, dość na dziś, nic mądrego nie wymyślę. Czy to w depresji, czy w CFS, brakuje jakiegoś elementu, czegoś co sprawia, że ludzie mogą latami mieć objawy, pomimo tego, że przez ten czas często gęsto o 180 stopni zmieniają dietę. To nie może być np "niska histydyna". bo raz zjedzą coś wysokobiałkowego na obiad i już jej nie mają niskiej. Kwasy tłuszczowe były obiecujące, bo to latami potrafi się utrzymywać na obniżonym poziomie, ale obniżonego poziomu nie ma. O tej karnozynie myślałem, bo to też dość wolno zmienia swój poziom.
Odpowiedz
Dalej śledzę wątek histydyny, w jednej z chorób występuje niedobór filaggriny (cholera wie, czy tak to się tłumaczy), co daje zmiany skórne. Histydyna ma temu zapobiegać, bo jest surowcem do produkcji. Paznokcie osób z tą chorobą mają obłączki, z tego wynika, że histydyna nawet jeśli jest powiązana z ich zanikiem, to nie dzięki mechanizmowi, który odpowiada za poprawę stanu skóry.

Na reddicie są setki postów, gdzie ludziom histydyna bardzo pomogła, czy na objawy okołodepresyjne, czy na skórę.
Odpowiedz
Duży temat na longecity o mętach ciała szklistego, uwaga uwaga, krople z karnozyną sprawiają, że to znika. Nawet były sprzedawane jako suplement konkretnie na to.

No OK, to mnie przekonało. Zrobię sobie miesiąc czy dwa beta alaniny oraz histydyny.

/edyta o cholera, 10 godzin temu jeszcze była po 40 zł, teraz po 60... ale ta inflacja zapierdala

/edyta 2 a jednak, jest po 40, tylko trzeba z innej przeglądarki wejść Big Grin

/edyta 3 no i jednak pamiętam, jak po beta alaninie połączonej z histydyną miałem bardzo dużą poprawę koncentracji i w ogóle całkiem inaczej mi się myślało, po samej beta alaninie nie było nigdy takiego efektu, a jak był to niewielki. Wydawało mi się to nierealne, bo histydyny w diecie zazwyczaj jest na tyle dużo, że ta dawka suplementu którą brałem nie miałaby wpływu, ale może chodzi o to, że dostarczyłem ją w dużej ilości w jednej porcji, przy braku innych, mogących utrudniać czy opóźniać przyswajanie, przez co mocno zwiększył się poziom we krwi?
Odpowiedz
(04-04-2023, 01:52 PM)tomakin napisał(a): /edyta o cholera, 10 godzin temu jeszcze była po 40 zł, teraz po 60... ale ta inflacja zapierdala

 Tak myślę, że ta Twoja legendarna szafa z suplementami - to musiała być genialna inwestycja. Wszystko warte przynajmniej 2 razy tyle.

 Co do żelaza - to ja po podniesieniu poziomu ferrytyny zauważyłem bardzo wyraźną poprawę jeśli chodzi o regeneracje po treningach i zmniejszenie poczucia fizycznego zmniejszenia. Też zmniejszenie różnych "Cravings", dużo łatwiej jest trzymać się diety.
 W ogóle muszę zrobić znowu test bo jestem ciekawy do jakiego poziomu "dobiłem" (Chociaż już nie suplementuję od jakiegoś czasu).
Odpowiedz
Nom, uzupełnienie ferrytyny cuda sprawia, tylko problem jest gdy niedoboru nie ma i zacznie się brać suple.

Zamówiłem histydynę, taurynę miał ten sam sprzedawca. W ogóle ja to kiedyś już zamawiałem, w 2014. Jakoś niedawno wyrzuciłem resztkę. Beta alanina jest jeszcze, cały zapas.

Kiedyś badania czytałem, w których sama beta alanina nie podniosła poziomu karnozyny w mózgu, dopiero zadziałało połączenie z histydyną. Jest niby opcja, że zespól przewlekłego zmęczenia, depresja i inne tego typu choroby mogą mieć wspólny mianownik, spadek histydyny, cała jest zużywana na kontrolę stanów zapalnych, w efekcie organizm nie ogarniam syntezy i wbudowania w tkanki karnozyny. Albo nie ogarnia jakiegoś innego procesu, w którym histydyna jest wykorzystywana. U mnie wszystko zaczęło się po tym, jak miałem bardzo silną alergię na grzyba w domu, to też potrafi bardzo silnie zużyć histydynę, na reakcje histaminowe.

Niedobór histydyny to najczęstszy niedobór, jaki wykrywa się u osób z wypadaniem włosów. Teraz oczywiście pytanie, czy to przyczyna, czy skutek, ale włosy i paznokcie to jakby ta sama tkanka.

No nieważne, podnoszenie poziomu karnozyny to tak czy tak bardzo dobra rzecz, dosłownie odmładza się organizm, nawet jak nic na obłączki nie pomoże, to warto to robić raz na jakiś czas.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości