01-07-2023, 04:15 PM
Może być po prostu tak, że brakuje jakiegoś elementu pozwalającego przyswoić magnez, nie wiem, selenu, witaminy A albo E. Może dopiero jego uzupełnienie wraz z magnezem sprawi, że po D3 nie będzie takich jazd.
 
 
|
Obłączki
|
|
01-07-2023, 04:15 PM
Może być po prostu tak, że brakuje jakiegoś elementu pozwalającego przyswoić magnez, nie wiem, selenu, witaminy A albo E. Może dopiero jego uzupełnienie wraz z magnezem sprawi, że po D3 nie będzie takich jazd.
01-08-2023, 04:43 PM
Nie no siłka mi jednak naprawdę służy, tyle energii się pojawiło znikąd do rzeczy dnia codziennego, innych niż ćwiczenia... A może to żelazo albo magnez? Nie no, raczej siłownia.
I w ogóle siła mi urosła proporcjonalnie do wagi ciała, chociaż nic kompletnie nie używałem mięśni przez te lata gdy tyłem.
01-08-2023, 05:49 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-08-2023, 05:53 PM przez tomakin.)
Ja tego nie robiłem celowo, jakoś tak samo się zrobiło
![]() Pianino i rysunek sporo dają, rozwijają mózg, uwrażliwiają na wiele rzeczy, otwierają perspektywy. Albo inaczej, nic nie dadzą jeśli chodzi o pracę, ale ciężko o coś, co da więcej jeśli chodzi o życie i czerpanie z niego przyjemności. Tyle, że za cholerę nie jestem w stanie wykrzesać z siebie tej iskry, żeby to robić. Angielski owszem, chociaż tu też trafiłem w mentalną ścianę którą przełamałaby chyba dodatkowa motywacja zewnętrzna. Z rzeczy dziwnych, ruskiego zacząłem się uczyć, ale tak tylko tyle o ile, żeby zachować ciąg na duolingo i nie powtarzać w kółko lekcji angielskiego, które znam na pamięć. Parę minut dziennie i póki co jest fajnie. No właśnie, zewnętrzna motywacja, ciekaw jestem, jaki wpływ na paznokcie by miało, jakbym ogarnął jakiś porządny cel w życiu czy coś, pamiętam jakiego boosta do motywacji i pracy dostałem, gdy znalazłem całkiem fajną dziewczynę. Może i na obłączki by się przełożyło? Może wpadłem w jakąś beznadziejną rutynę mentalną i to przestawiło mi układ nerwowy na permanentne "wyłączenie" z funkcji wzrostu i regeneracji?
01-08-2023, 06:11 PM
Молодец!
![]() Daj znać, jakby co to pomogę. Sam się właśnie uczyłem przez ostatni rok, nie powiem żebym mówił płynnie - ale mogę z Rosjanami na forach się komunikować, czytać nowości na Rosyjskich stronach i oglądać ich programy, tak więc jestem zadowolony.
01-08-2023, 06:18 PM
Ja to miałem w podstawówce, więc tak naprawdę dużo rzeczy sobie po prostu przypominam. Ale nie zamierzam uczyć się na poważnie, dosłownie kilka, góra kilkanaście minut dziennie żeby na duolingo leciały punkty, może potem kilka tysięcy słówek w memrise wbiję, co też chwilę moment zajmie, a może zostanę przy tym, co da mi duolingo.
Gram sobie w grę przeglądarkową ze znajomymi, gdzie jest takie coś co wymaga raz dziennie klikania co jakiś czas, to idealny moment żeby w drugim oknie duolingo odpalić.
01-08-2023, 06:21 PM
Kurcze tak teraz patrzę... 51 "jednostek", w każdej do zaliczenia jakoś z 10 etapów, no w sumie z 500 tych etapów. A jak na razie jeden etap 2-3 dni robię
Duuużo czasu minie, zanim skończę, chyba że przyspieszę, ale no... nie mam po co. Ruski do niczego mi się nie przyda.
01-08-2023, 06:27 PM
(01-08-2023, 06:21 PM)tomakin napisał(a): Ruski do niczego mi się nie przyda. Aj, aj - taki pewny że Matuszka Rosija się jeszcze o nas nie upomni ? A może jeszcze dziewczynę Ukrainkę znajdziesz?No ale fakt, jednak dzień ma tylko 24 godziny i trzeba wybierać, na co poświęcić czas. Mnie nauka języków daje dużo radości - i też w kwestii motywacji, o czym wcześniej rozmawialiście - ja czuję się trochę jak dziecko, ucząc się nowego języka. Tak jakbym uczył się myśleć od nowa, patrząc na to samo trochę inaczej niż wcześniej, co daje fajny impuls ogólnie w życiu. Domyślam się, że z grą na instrumencie, czy malowaniem - może być podobnie.
01-08-2023, 06:43 PM
(01-07-2023, 11:24 AM)tomakin napisał(a): O, a jakie efekty uboczne zniknęły po glicynie? tzn czego? Bo cysteina jako taka nigdy żadnych przykrych efektów nie dawała.Wspominałeś kiedyś, że będziesz brał wapń, na ten problem. Pomogło?
01-08-2023, 07:20 PM
tomakin napisał(a):gdy znalazłem całkiem fajną dziewczynęDziewczyna zbędna
01-08-2023, 08:36 PM
Dzosz - właśnie czort wie, chyba było nawet jeszcze gorzej po wapniu, ale tak naprawdę nigdy tego do końca nie rozgryzłem, co tam się dzieje. Wstępnie wychodzę z założenia, że duże dawki D3 wymagają dużych dawek magnezu, trochę potasu i do tego osłonowo A, E i K2.
Muniesław, no właśnie co komu pasuje, ja bez dziewczyny odpadam w świat gier i mam wywalone na cały świat, a to problem, bo jednak gry to trochę jak narkotyki, na jakiś czas dają frajdę, ale potem są problemy. Z pisaniem artykułów czy robieniem stronek też jest tak, że owszem, lubię to robić, ale za to nikt nie płaci. Tak naprawdę 90% czasu powinienem poświęcać na popularyzację tego, co zrobiłem, a nie robienie nowych rzeczy, ale to też wymaga motywacji. Trochę zazdroszczę ludziom, co tam sami z siebie mogą robić różne rzeczy, może to po prostu coś okołodepresyjnego, że mam tak wysoko próg po przekroczeniu którego coś robię, a bez tego nie mam na nich ochoty? |
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|