This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
No niestety, na wzrost nie mam supli
Odpowiedz
myślę, że jak go powąchasz to podejmiesz słuszną decyzję, nawet nie będziesz musiał próbować Big Grin

tak, chyba picie wystarczy, hgw czy ta pasta w ogóle zwiększa przyswajalność, pewnie nie.

U mnie z paznokciami bez zmian, jadę na zmianę żelazo i miedź. Teraz sporo jodu mam przez to smarowanie zębów, co ma niby chronić przed próchnicą, mam wrażenie, że nasilają się objawy mogące wskazywać na nadczynną tarczycę. Karnitynę dorzucę, kiedyś się może zdecyduję w końcu na kompleksowe badania.
Odpowiedz
Zdecyduj się teraz.
Odpowiedz
To były piękne czasy, gdy jeszcze wierzyłem w to, co ktoś napisał w internecie, zamiast sprawdzać w 4 niezależnych źródłach, ehhh
Odpowiedz
Tak teraz kminię, te palpitacje co miałem i myślałem, że to od jodu / nadczynnej tarczycy, swego czasu jeden lekarz zalecał mi na to gigadawki magnezu, ale dosłownie kosmiczne. No i faktycznie, od kilku dni biorę też D3, która mocno obniża ten magnez w komórkach nerwowych. Co więcej, te zaburzenia rytmu serca dużo bardziej zgrały się z dużymi dawkami D3, niż z jodem.
Odpowiedz
Ta, pamiętam historię z tymi kamieniami żółciowymi, zastanawiałem się wtedy co jest grane, bo dziwne żeby tak szybko się pojawiły, ale jakoś "zapomniałeś" wtedy powiedzieć, że ćpałeś tramal Big Grin

Olej z ogórecznika masz centralnie w auchan na półce z olejami, firma oleofarm, pewnie w innych marketach też, nie wiem bo innych nie mam pod nosem.

Czort wie, co dodać, badania całkiem ładnie wskazują na korzyści z tokotrienoli, tylko to drogie cholerstwo. Mnóstwo rzeczy jest tak trochę na plus, trochę na minus, ale jakby się na kilku skupiać, to bym właśnie szedł w ogórecznik, tokotrienole, cysteinę (i w miarę możliwości jednak nie acetylocysteinę, bo jest jakieś podejrzenie, że może szkodzić), do tego oczywiście trochę d3 w zimie.
Odpowiedz
Z D3 też kiedyś miałem takie problemy, teraz biorę trochę mniej - 1.5 - 2.5 k jednostek - i zawsze rano. Ja wychodziłem z założenia, że jakiekolwiek pozytywne efekty wyższych dawek witaminy D (Co też jest chyba dość sporną kwestią), zostaną przeważone przez negatywne efekty rozregulowanego snu, więc to się po prostu nie kalkuluje.

Jeszcze co do Cysteiny - też dodałem ostatnio Glicynę, brałem razem przez ostatnie parę tygodni i wydaje mi się, że efekty uboczne albo zniknęły, albo bardzo się zmniejszyły. Może to był "brakujący element"?
Odpowiedz
O, a jakie efekty uboczne zniknęły po glicynie? tzn czego? Bo cysteina jako taka nigdy żadnych przykrych efektów nie dawała.

D3 teoretycznie powinna przestać dawać bezsenność po tym, jak uzupełni się K, A i magnez, w praktyce... no właśnie, cholera wie, jak jest w praktyce. U mnie to nie bardzo działa, cały czas po D3 mam problemy ze snem. To na pewno jest coś na linii wapń - magnez - potas, ale co konkretnie i jak temu przeciwdziałać?
Odpowiedz
Miałem na myśli negatywne efekty po cysteinie - czyli jakby objawy alergii i też problemy ze snem i nastrojem. Pisałem tutaj kiedyś o tym.
Miałem pełne opakowanie i nie chciałem wyrzucać, więc dokupiłem glicynę - która też, niby, może być wąskim gardłem przy produkcji glutationu - i chyba pomogło, rzeczywiście.
Odpowiedz
" Za rok spróbuje z witaminą D jeszcze raz, na razie za dużo mam na głowie, bo zamierzam jeszcze siłownie do spacerów dodać, takie na serio ciężkie treningi, jak jeszcze nie będę mógł spać to szału dostane i rzucę wszystko w pizdu."

A też z treningami i snem relacja jest - przynajmniej u mnie - nie zawsze pozytywna.
Pamiętam jeszcze kiedy miałem naście czy 20-kilka lat, im bardziej byłem zmęczony - tym lepszy później miałem sen. Człowiek padał wykończony i mógł spać 10-12 godzin.
Teraz jeśli za bardzo przegnę z intensywnością i częstotliwością, na odwrót - ciężko zasnąć i uczucie jakby nie było w ogóle głębokiej fazy snu, co znowu rozwala regenerację i nastrój i takie błędne koło.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: subzero, 5 gości