This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
O, jest nawet badanie na szczurach, faktycznie, wysoki poziom hormonów tarczycy podnosi ciśnienie w żyle wrotnej (od tego zależy objaw Terry'ego), niski obniża

https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/....tb00072.x

ale to nie są duże zmiany, biorąc pod uwagę, jak silne było w tym wypadku zatrucie hormonami tarczycy. W marskości skok ciśnienia jest o wiele, wiele większy.

A może to częściowo od karnityny zależy. która znika w nadczynności, a bez niej wątroba ma duży problem z prawidłowym działaniem, co daje w efekcie skok tego ciśnienia? To by mogło tłumaczyć objaw u wegan, którzy mają często mocne niedobory karnityny.

No dobra, ale to wszystko ani trochę nie przybliża do zagadki obłączków jako takich. Objaw Terry'ego to sygnał, że krążenie w paznokciu jest walnięte, ale w na przykład depresji obłączki znikają, pomimo tego, że krążenie jest OK, podobnie w niedoczynności tarczycy. Może jednak chodzi o metabolizm...

no nic, będę obserwował reakcję na karnitynę, a konkretnie czy zmieni się coś w objawie Terry'ego i w objawach, które mogłyby wskazywać na tarczycę, jak nerwowość czy drżenie mięśni. Jeśli okaże się, że jednak mam z tarczycą problem, to będzie śmieszne i straszne, bo by się okazało, że tyle lat z nim chodziłem i nie rozpoznałem, bo zaufałem badaniom z przeszłości (nawet USG tarczycy robiłem), które jednak mogły być zafałszowane przez wysokie dawki jodu, zresztą wyniki nie były takie idealne. Objawy pokrywają się z objawami nerwicy, a typowo tarczycowych nie mam, przytyłem ze 20 kg, trawienie OK, jestem odporny na wysokie temperatury, tętno spadało do śmiesznie niskich wartości jak jeszcze ćwiczyłem.

A może po prostu podświadomie bałem się wyniku badania i dlatego nie powtórzyłem. Łatwo dawać rady innym, trudniej samemu się zastosować.
Odpowiedz
(09-14-2022, 10:34 PM)tomakin napisał(a): Objaw Terry'ego to sygnał, że krążenie w paznokciu jest walnięte, ale w na przykład depresji obłączki znikają, pomimo tego, że krążenie jest OK, podobnie w niedoczynności tarczycy. Może jednak chodzi o metabolizm...

 A nie może to być raczej odwrotna zależność? Znaczy, to nie obłączki znikają prze depresji, niedoczynności tarczycy, marskości wątroby, niewydolności serca - tylko obłączki i ich przyczyna (problemy z krążeniem?) mogą u różnych ludzi przyczyniać się też do innych problemów zdrowotnych (Wyżej wymienionych), albo po prostu się z nimi wiązać? Każdy ma trochę inne geny, ktoś jest bardziej podatny na depresję, ktoś na problemy z sercem czy tarczycą.

 Wydaje mi się, jeśli postawi się trochę inne pytanie, znaczy nie:
- Dlaczego obłączki znikają przy depresji?
 Tylko:
- Dlaczego ludzie z objawami Terry's Nails często mają też depresję?

 To może to prowadzić do trochę innych wniosków.
Odpowiedz
No nie, to tak nie działa. Depresja to akurat zbiór wielu chorób, ale marskość wątroby ma konkretne mechanizmy które można dokładnie palcem pokazać i nie mają one swojej przyczyny w zaburzeniach krążenia, tylko odwrotnie. Podobnie zastoinowa niewydolność serca, krew nie krąży, bo serce nie pracuje, a nie brak krążenia sprawia, że serce nie działa. Przyczyny niedoczynności tarczycy też bez problemu można wykazać w danym wypadku, tak, że nie ma miejsca na dalsze interpretacje.

Tego typu logika czasem się sprawdza, ale nie w tym konkretnym wypadku. No, przy depresji ewentualnie można sprawdzić, czy coś co poprawia krążenie i/lub metabolizm komórki nie wyleczy jednocześnie choroby, ale dużo rozsądniejszej jest sprawdzenie, czy terapia która leczy depresję (np antyoksydanty), nie przywróci przy okazji obłączków.

A przytyłem, bo jestem leniwy i się objadam Big Grin Owszem, lepiej mi z taką wagą i z brzuszkiem niż gdy byłem całkiem chudy, owszem, lepiej by było, gdyby to były mięśnie a nie brzuch, ale to już wymaga ciężkiej pracy.
Odpowiedz
Dzięki.
Jeszcze jestem ciekawy innej statystyki.

Czytam, że 82% pacjentów z marskością w jakimś tam badaniu miało objawy "Terry's Nails"... A jaki procent ludzi z objawami "Terry's Nails" ma marskość wątroby (lub inne z tych dolegliwości, które są z tym powiązane, depresja itp.?)?
Odpowiedz
Wszyscy, którzy mają objaw Terry'ego, mają jakieś zaburzenie, ale jakie konkretnie to już ciężko powiedzieć. To znowu jak z gorączką, każdy kto ma gorączkę jest na coś chory, ale nie ma opcji, żeby powiedzieć, jaki procent osób z gorączką ma akurat grypę. Przy objawie pewnie zależy od kraju, gdzieś gdzie dużo się chleje wódy, dużo osób będzie mieć marskość wątroby, gdzieś gdzie są problemy z jodem (nadmiar, niedobór), będzie od tarczycy i tak dalej. U mnie ten objaw jest bardzo delikatnie zaznaczony, kiedyś był mocniej. Podobnie u wegan, jeśli występuje, to bardzo niewielki. Dlatego zresztą szukałem powiązań z dietą, po wykluczeniu schorzeń wątroby i nerek, teraz myślę, że przy tarczycy mogłem jeszcze trochę zrobić tych badań.

I objaw Terry'ego nie wiąże się z depresją, przy niej znikają obłączki. A i to wiemy tylko z jednego badania, które mogło zresztą być zafałszowane, jak wiele badań prowadzonych w Chinach.

Dokładny mechanizm objawu jest taki, że krew jest co prawda mocno pompowana przez serce i dobrze, bez problemu płynie od serca do wszystkich obszarów ciała, ale ma problem z odpłynięciem z nich i dopłynięciem z powrotem do serca, najczęściej poprzez problemy z wątrobą, bądź z jej okolicami (tam są bardzo duże żyły). Tu może być sporo różnych przyczyn, oczywiście przy mocno zarysowanym objawie Terry'ego to musi być silny blok przepływu, taki jaki jest przy całkowicie zniszczonej wątrobie, ale słabo zarysowany może mieć tyle przyczyn, że ciężko to zliczyć.

Tak myślę, że za każdym razem, jak miałem poprawę, brałem też karnitynę. Tylko że testowałem ją również kilka razy oddzielnie, bez większego efektu, również wtedy, gdy stosowałem dość czułe metody pomiarów, tętno vs szybkość biegu. Gdyby to była sprawa tarczycy, to karnityna powinna to tętno obniżyć, przynajmniej wykrywalnie.
Odpowiedz
https://www.frontiersin.org/articles/10....53058/full

O, ścisły związek znaleźli między metabolizmem karnityny i depresją, a do tego jednym tchem wymieniają tam wszystkie niemal schorzenia, w których zanikają obłączki, w tym HIV/AIDS.

Oczywiście na pewno nie jest to tak proste, jak "od karnityny rosną obłączki", ale ona jest niezbędna do tego, by każda jedna komórka miała odpowiedni metabolizm, czyli że tak powiem "odpowiednio trawiła pożywienie". I znowu wraca hipoteza, że obłączki są duże, gdy komórki w ciele mają wysoki poziom metabolizmu, możliwość łatwego podziału (czyli nie ma np niedoboru B12), a do tego paznokieć jest po prostu dobrze ukrwiony.

Dziś sobie popatrzyłem na paznokcie kumpla, który nad grobem stoi z powodu niewydolności serca, ma krążenie tak słabe, że nie szło mu pobrać krwi z palca na badanie glukometrem, a obłączki ma duże. Już parę razy o nim pisałem. Podobnie mój ojciec przed śmiercią, krążenie tak słabe, że w końcu całkowicie się zatrzymało, skrajny niedobór B12, prawie w ogóle nie było w organizmie cholesterolu, przez co komórki głodowały. Obie te osoby mają wspólną cechę, kilogramy białka.

Pojawia się pytanie, czy objaw Terry'ego to na pewno tylko zmiany w układzie krążenia? Przy nim zawsze znika obłączek, gdyby znikał tak o po prostu z powodu niedokrwienia, to nie miałyby go też osoby z niewydolnością krążeniową. A może w objawie są bardzo specyficzne zmiany, sprawiające, że niemal całkowicie jest odcięty dopływ krwi do tamtego regionu, w dużo większym stopniu, niż jest to w przypadku osób z niewydolnością serca?

Hmm... a może objaw Terry'ego wiąże się z lokalną zmianą na przykład aktywności układu współczulnego względem przywspółczulnego, albo jakimś poziomem hormonów tylko w tym regionie? Organizm może robić takie sztuczki, żeby usprawnić krążenie, albo jako jakiś skutek uboczny tego, że ta krew jest pompowana do drobnych naczynek krwionośnych. To by tłumaczyło, czemu obłączek zawsze znika przy Terry's nails, a nie znika przy innych przyczynach upośledzenia krążenia.

Nieciekawa perspektywa, bo jestem na 146 stronie szukania przyczyny, ale wszystko wskazuje na to, że u mnie przyczyną jest objaw Terry'ego, odcinający dopływ krwi, jak sobie z tym poradzę (jeśli sobie z tym poradzę), to obłączki powinny wrócić, ale wtedy za cholerę nie będę wiedział, czemu one znikają u ludzi, którzy tego objawu nie mają, na przykład u osób z depresją.
Odpowiedz
Odstawiam miedź i taurynę, wracam na parę tygodni do cynku i beta alaniny, w dużych dawkach. Czyli na dzień dzisiejszy wygląda to tak:

- żeń-szeń
- karnityna
- cynk
- beta alanina
- ostatnio duże dawki D3

Nic więcej, w każdym razie nie regularnie. Czort wie, czy bylica coś dała czy nie, ale ją odstawiłem.
Odpowiedz
A w ogóle to jakąś gorączkę mam plus katar od kilku dni, może w końcu covida załapałem. Albo to od zęba, nie wiem, czy kanałowego nie będzie.
Odpowiedz
Zrób jakiś test antygenowy. Można kupić w aptece.
Odpowiedz
po szczepieniu zawsze będzie dodatni wynik
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: subzero, 5 gości