Witam wszystkich,
Od początku sierpnia utrzymywały się: bóle brzucha, brak apetytu, ból w prawym podżebrzu - te objawy w większości minęły po kilkunastu dniach, natomiast pojawił się ból prawego biodra/stawu.
Wykonałem szereg badań, otrzymałem podwyższone wartości bilirubiny 1.95 mg/dL, AST 44.00 U/L oraz żelaza 188.60 ug/dL. Pozostałe parametry (np. próby trzustkowe) w normie.
W zeszły czwartek otrzymałem dodatni wynik testu ELISA IgM 39,6 AU/mL (IgG <5.000 AU/mL - ujemny).
W poniedziałek otrzymałem wyniki testu Western Blot Borrelia EUROLINE RN-AT adv IgM
[Obrazek: https://i.ibb.co/GcXSTP0/Bez-nazwy-1.jpg]
Aktualnie, po konsultacji z lekarzem przyjmuję Doksycyklinę (Unidox Solutab) 2x 100 mg w postaci zawiesiny, zlecono na 25 dni.
Po tym, jak naczytałem się w sieci jaka jest to skomplikowana i ciężka do wyleczenia choroba, objawy oczywiście bardzo się nasiliły - nie śpię lub śpię krótko, odczuwam zimno/gorąco, problemy z koncentracją, strach - czyli można chyba powiedzieć objawy lękowe.
Nie zauważyłem u siebie rumienia wędrującego, a nawet nie wiedziałem, że ukąsił mnie kleszcz. 27 sierpnia znalazłem na prawej nodze pewną zmianę (wyglądała jak czerwony, mały guzek) i uszkodziłem ją, tak to wyglądało tuż po, a tak wygląda aktualnie (prawe zdjęcie). Czy to może być ślad po ugryzieniu kleszcza?
[Obrazek: https://i.ibb.co/kVnxT81/Bez-nazwy-3.jpg]
Moje wątpliwości wzbudzają wyniki testu WB, czy to możliwe, żebym był zakażony aż 4 rodzajami bakterii jednocześnie?
Czy powinienem też wykonać testy na tzw. "koinfekcje" ?
Dziękuje, jeśli ktoś będzie w stanie pomóc, doradzić, bo ta sytuacja bardzo mnie martwi i czuje się ostatnio, jakbym miał na sobie niemalże wyrok śmierci.
Od początku sierpnia utrzymywały się: bóle brzucha, brak apetytu, ból w prawym podżebrzu - te objawy w większości minęły po kilkunastu dniach, natomiast pojawił się ból prawego biodra/stawu.
Wykonałem szereg badań, otrzymałem podwyższone wartości bilirubiny 1.95 mg/dL, AST 44.00 U/L oraz żelaza 188.60 ug/dL. Pozostałe parametry (np. próby trzustkowe) w normie.
W zeszły czwartek otrzymałem dodatni wynik testu ELISA IgM 39,6 AU/mL (IgG <5.000 AU/mL - ujemny).
W poniedziałek otrzymałem wyniki testu Western Blot Borrelia EUROLINE RN-AT adv IgM
[Obrazek: https://i.ibb.co/GcXSTP0/Bez-nazwy-1.jpg]
Aktualnie, po konsultacji z lekarzem przyjmuję Doksycyklinę (Unidox Solutab) 2x 100 mg w postaci zawiesiny, zlecono na 25 dni.
Po tym, jak naczytałem się w sieci jaka jest to skomplikowana i ciężka do wyleczenia choroba, objawy oczywiście bardzo się nasiliły - nie śpię lub śpię krótko, odczuwam zimno/gorąco, problemy z koncentracją, strach - czyli można chyba powiedzieć objawy lękowe.
Nie zauważyłem u siebie rumienia wędrującego, a nawet nie wiedziałem, że ukąsił mnie kleszcz. 27 sierpnia znalazłem na prawej nodze pewną zmianę (wyglądała jak czerwony, mały guzek) i uszkodziłem ją, tak to wyglądało tuż po, a tak wygląda aktualnie (prawe zdjęcie). Czy to może być ślad po ugryzieniu kleszcza?
[Obrazek: https://i.ibb.co/kVnxT81/Bez-nazwy-3.jpg]
Moje wątpliwości wzbudzają wyniki testu WB, czy to możliwe, żebym był zakażony aż 4 rodzajami bakterii jednocześnie?
Czy powinienem też wykonać testy na tzw. "koinfekcje" ?
Dziękuje, jeśli ktoś będzie w stanie pomóc, doradzić, bo ta sytuacja bardzo mnie martwi i czuje się ostatnio, jakbym miał na sobie niemalże wyrok śmierci.





