Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Tylko pytanie, czy to na pewno wtedy był tryptofan, czy może placebo, albo coś, co brałem równolegle. Albo w ogóle coś nie związanego z suplami, największe okresy pracowitości i ogarnięcia miałem jak byłem w związku, albo jak musiałem robić bo kasy brakowało.
Wracając do miedzi
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2697140/
suple wapnia zwiększają jej przyswajanie, a magnez i selen sprawiają, że... ucieka z organizmu. Cholercia, mogłem ją sobie naprawdę nieźle wtedy wypłukać.
Jeśli uznamy za kryterium niedoboru to, że po suplemencie poprawia się zdrowie, to mamy w społeczeństwie dość częste przypadki niedoboru miedzi, może nawet masowe
https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/...0.CO%3B2-E
w pewnym wieku kości zaczynają znikać, co roku znika jakiś procent, może 1%. może 3%, aż człowiek staje się kaleką. I tak właśnie było w grupie placebo, 3% gęstości kości znikało każdego roku. Ale nie w grupie, która suplementowała miedź, u tych kobiet nic nie zanikało, proces został praktycznie całkowicie zatrzymany, jakieś tam ułamki jednego procenta spadało.
Jeśli uzupełnienie miedzi CAŁKOWICIE zatrzymuje postęp osteoporozy, to czy można powiedzieć, że ta choroba to objaw niedoboru?
Częstomocz po miedzi, ciekawe co tam się stało. Jakieś elektrolity wybiło do krwiobiegu i organizm wyrzuca? Schodzi jakaś opuchlizna wodna? Ruszyła produkcja hormonów zależnych od miedzi, z których część jest moczopędna?
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
08-23-2022, 03:18 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-23-2022, 03:19 AM przez tomakin.)
Tak czytam badania na szczurach, niski poziom miedzi w diecie utrudniał uzupełnienie magnezu i zaburzał gospodarkę wapniem. I tak myślę, że zaraz po tym, jak skończyłem brać molibden, który wypłukuje miedź z organizmu, próbowałem uzupełnić magnez, który zresztą też wypłukuje miedź, ale co ważniejsze, niski poziom miedzi mógł utrudnić to uzupełnienie. Może nawet to jest powód, dla którego w moczu pojawiało mi się tyle wapnia.
Co mi nie pasuje, cholesterol i trójglicerydy miałem zawsze bardzo niskie, a przy jej niedoborze powinny być wysokie.
Śpię dalej bardzo dobrze, pomimo tryptofanu, który jest co prawda świetny na bezsenność, ale na mnie działał odwrotnie.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
W ogóle to nie wiem, czy nie wrócić potem do tych zabaw z magnezem i wapniem, z których zrezygnowałem po tym, jak pojawiła się bezsenność. Na początku miałem wtedy bardzo fajną poprawę i wszystko siadło, jak nie mogłem spać przez ileś dni pod rząd. Jeśli bezsenność była po miedzi, to może z tym magnezem było trafione.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Jeszcze taką śmieszną myśl mam. W przypadku niedożywienia, albo niedoboru żelaza, organizm obniża poziom hormonów tarczycy, żeby uniknąć śmierci z głodu. Zmniejsza zapotrzebowanie kaloryczne. A co, jeśli przeskok z aktywności przywspółczulnego na aktywność współczulnego czy tam odwrotnie ma związek z tym, że organizm chce uniknąć zbytniego spowolnienia? Ale nie metabolizmu, tylko reakcji? Jeśli nerwica ma chociaż częściowo swoje źródło w tym, że bez tego podkręcenia, taka osoba byłaby jak zombie? Ewolucyjnie ma to sens, dopiero przez ostatnie kilkaset pokoleń takie zombie może sobie jako tako żyć, bez ryzyka, że zostanie zjedzone przez przechodzącego misia czy co tam będzie przechodzić.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
A w ogóle chyba wiem, skąd częstomocz po miedzi. Jej niedobór daje w efekcie niski poziom hormonów takich jak noradrenalina, po uzupełnieniu przez jakiś czas ich poziom będzie dużo wyższy, bo organizm w czasie niedoboru dał "rozkaz" do zwiększenia produkcji i musiało trochę minąć, zanim ten rozkaz zniknie i produkcja dostosuje się do nowego poziomu miedzi. Te hormony są między innymi mocno moczopędne.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
No ja tryptofan na razie odstawiam, teraz kilka dni muszę być w dobrej formie, nie chcę jakiegoś dzikiego eksperymentu robić.
I tak sobie kminię, skoro była taka ostra reakcja na miedź, to znaczy, że miałem duże niedobory. Pytanie, czy pojawiły się teraz po molibdenie, czy może w ogóle miałem niski poziom przez ostatnie nawet nie miesiące, ale lata. Sam molibden i to, co tam jeszcze brałem nie byłby w stanie tak mocno zbić poziomu, jeśli nie byłby niski już na starcie. I co tam jeszcze mogło się popsuć po drodze, co jeszcze nie działa jak trzeba, gdy brakuje miedzi?
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Ale co, uważasz, że żadnych leków już się nie bada? Że nie pojawia się żaden nowy lek na raka? Czy może że przy pojawieniu się każdego najpierw się morduje tysiące ludzi?
można badać na
1. przypadkach terminalnych, przecież nikt nie umrze bardziej
2. na zasadzie dodania czegoś do standardu leczenia, tak się robi zazwyczaj
No i przede wszystkim, najpierw robi się badania na zwierzętach, to akurat nie jest jakoś specjalnie drogie czy trudne.
Liczba postów: 728
Liczba wątków: 33
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
4
Tomakin szybko gasi munieslaw.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
A może astaksantynę? Tak dla ogólnego zdrowia, już bez specjalnego związku z obłączkami. Do tego suszoną bylicę roczną. Co ja tam jeszcze miałem... aaa, witaminę E w formie tych trio coś tam. Drogie cholerstwo, na dodatek ten tańszy preparat nie ma formy alfa.
Patrzę na badania z astaksantyną i faktycznie cofała zmiany nowotworowe u myszy, ale w dawce o kilka rzędów wielkości wyższej, to by trzeba opakowanie dziennie jeść. Nie, z 10 opakowań. Z drugiej strony, już minimalne dawki miały mega silny wpływ na stres oksydacyjny.
|