This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
I kolejny myk, przypomniało mi się, czemu zrezygnowałem z wapnia jakiś czas temu. Ciśnienie mi po nim tak skoczyło, że to było wręcz niebezpieczne. I teraz tak myślę, czy to przez wapń, czy pomimo niego? W sumie nie mierzyłem wcześniej, tylko zrobiłem pomiar już w trakcie brania i założyłem, że to przez to.

Jeśli to skutek uboczny wapnia, mamy tu kolejny fragment układanki, normalnie ten pierwiastek nie tylko nie powoduje takiego czegoś, ale wręcz jeszcze może ciśnienie krwi obniżać. Można też na upartego sprawdzić, jak zmienia się ciśnienie pod wpływem większych dawek magnezu, gdy pojawia się ta bezsenność. Może to pozwoliłoby ustalić, czemu niektórzy ludzie tak reagują na magnez, co pozwoliłoby im kontynuować suplementację i wyleczyć się z niedoboru, a tym samym nerwicy. Idealny temat na bloga / stronkę o nerwicy. Chyba jednak nie mam do tego cierpliwości.

Jest jeszcze opcja, że bakopa albo czosnek będą kluczem do zagadki, jako że obie te rzeczy w swoim mechanizmie działania mają zaangażowane jony wapnia, obie powinny obniżyć ciśnienie krwi u osób, które mają podniesione na skutek zaburzenia funkcjonowania komórek nerwowych bądź mięśni wyścielających naczynia krwionośne, które to zaburzenie ma dużo wspólnego z wapniem.
Odpowiedz
Chlorek jak wciągnie wodę z powietrza to potrafi mieć i 40 mg jonów w gramie. Ale i tak tego magnezu tam było dużo. 1 gram to 4 razy tyle, ile ja brałem teraz, zanim pojawiły się te skutki uboczne, są ludzie, którzy mają po nawet mniejszej dawce.

Ale czy u mnie to były skutki zablokowania wapnia? No tak nie bardzo mi to pasuje, bo pamiętam, jakie to daje objawy i miałem teraz trochę inne. Chociaż ja tyle różnych supli biorę, że kto wie, może zablokowałem ten akurat mechanizm skutku ubocznego?

Może trzeba to jakoś porównać z innymi rzeczami, podobne objawy miałem po tryptofanie (ale raczej jak go za długo brałem), inozytolu, zdaje się że też po kwasie foliowym. ALE - teraz myślę, że mogłem po prostu zacząć brać np inozytol i magnez równocześnie, efekt przypisałem inozytolowi, a winny był magnez.

Sprawdziłem, inozytol jednak. Nikt nie wie, czemu on tak działa, czytam opis przypadku, gdy gość po inozytolu miał wszelkie objawy niedoboru wapnia i tężyczki. Najbardziej jednak do inozytolu pasowałby nadmiar serotoniny, jako że powoduje on zwiększoną wrażliwość receptorów serotoninowych w mózgu.
Odpowiedz
https://jamanetwork.com/journals/jamapsy...le/2319711

a tu wykazali, że osoby z zaburzeniami nerwicowymi mają często dużo wyższy poziom serotoniny, w porównaniu do reszty populacji. Obawiam się jednak, że to temat tabu we współczesnej medycynie, jako że jej modus operandi to zarabianie na sprzedaży takim osobom leków podwyższających serotoninę / wrażliwość na nią.

Jeśli to serotonina, skąd się bierze? Jeden z mechanizmów to nadmiar insuliny, która sprawia, że poziom tryptofanu we krwi (w relacji do innych aminokwasów) rośnie. Inny, to niski poziom lizyny. Kolejny to niezłośliwe guzy jelit, zalewające organizm serotoniną.

Właśnie czytam, że bakopa (ta, którą dziś zacząłem brać) to najlepsze, co można zacząć suplementować, gdy poziom serotoniny jest zbyt wysoki.

No zobaczymy, co z tego wszystkiego wyjdzie.
Odpowiedz
Iiii jeszcze takie coś

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4171263/

poziom serotoniny u osób z marskością wątroby 215, u zdrowych osób 63.

O tym już kiedyś pisałem, serotonina to jest jeden z głównych podejrzanych jeśli chodzi o objaw Terry'ego. Problem w tym, że nie wiadomo co z tym robić, nawet jeśli to faktycznie ona. Nie ma tu takiej prostej zależności, typu brakuje substancji X, organizm produkuje nadmiar serotoniny.

Hmm, a popatrzmy tutaj

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/5016053/

przy niedoborze magnezu, poziom serotoniny we krwi szczura rósł, szczególnie jeśli równocześnie był niedobór witaminy B1. Co więcej, był to wzrost nawet kilkukrotny w stosunku do "normy".

No OK, teraz trzeba popatrzeć na paznokcie osób, które silnie negatywnie reagują na magnez, jeśli mają objaw Terry'ego, to sprawa byłaby chyba jasna.

No i co w tej sytuacji ze mną? Mój nadrzędny cel to ustalenie praprzyczyny problemu. Jeśli to serotonina, to jestem trochę w ślepym zaułku, bo nie bardzo istnieją jakieś proste przyczyny jej wzrostu, a w każdym razie ja o takich nie wiem. Jedyne, co definitywnie wiąże się z jej nadmiarem to ten guz w jelitach czy gdzieś tam w okolicy, ale tego ani sobie sam nie zdiagnozuję, ani sam nie usunę.

https://www.sciencedirect.com/science/ar...9369801080

tutaj wykazali, że cholina blokuje przenoszenie serotoniny w organizmie. Co też pasuje do układanki, bo wyjaśniałoby, skąd poprawa po jej suplementacji, chociaż nie wiem, na ile ta blokada jest skuteczna w przypadku po prostu choliny w diecie.

No i dobra wiadomość, jeśli to serotonina odpowiada za objaw Terry'ego w marskości, to czosnek wykazał tam skuteczne działanie likwidujące zmiany w układzie krążenia, czyli blokuje on przynajmniej to działanie serotoniny.
Odpowiedz
I jak już o tej serotoninie, dobra (dla mnie) wiadomość, jej nadmiar wiąże się z obniżonym ciśnieniem, a nie podniesionym. Zazwyczaj towarzyszą jej też ciągłe rozwolnienia, których nie mam. W ogóle nie mam żadnych objawów czy zespołu rakowiaka, czy zespołu serotoninowego (to prawie to samo), co by raczej świadczyło o tym, że to prędzej brak czegoś, co z serotoniną powinno być w jako takiej równowadze. No ale to wszystko są hipotezy palcem po wodzie pisane. Osoby z marskością też nie mają takich objawów, pomimo tego, że mają serotoniny duży nadmiar i ona im w wyraźny sposób szkodzi.
Odpowiedz
...no dobra, jedną rzecz zrobię, którą tak czy tak powinienem wprowadzić razem z wapniem. Dorzucę trochę lizyny. Ona blokuje syntezę serotoniny w jelitach, a także reguluje gospodarkę wapniem, zwiększa przyswajalność i odkładanie się w kościach. Jest też bardzo skuteczna w leczeniu właśnie fobii społecznej, czyli tej przypadłości, w której serotonina jest mocno podwyższona. Bardzo możliwe, że właśnie to jest mechanizm jej działania.

Nie widzę za bardzo opcji, żebym miał jej za mało w diecie, ostatnio zwłaszcza miałem dużo więcej białka w posiłkach, ale na wszelki wypadek zrobię korektę na dietę wege versus dietę wszystkożerną, czyli do końca miesiąca dorzucę w suplach tyle, ile wynosi różnica pomiędzy omni a wege

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4705437/

1,3 grama

https://link.springer.com/article/10.100...21-02790-y

37 mg/kg masy ciała, prawie 3 gramy w moim przypadku

czyli 2 do 2,5 grama powinno być dobrze.

Kupiłem kiedyś tego cały kilogram za chyba 30 zł Big Grin
Odpowiedz
Do przeanalizowania potem, cała ścieżka produkcji serotoniny

https://www.aseanjournalofpsychiatry.org...hanism.pdf

Jedna rzecz jest ważna, serotonina NIE przekracza bariery krew - mózg. Ona musi być w mózgu wyprodukowana, żeby tam działać. Ta produkowana w jelitach przez bakterie śmiga sobie spokojnie. To by mogło oznaczać, że można mieć niedobory w mózgu, a jednocześnie nadmiar we krwi, ze wszystkimi tego negatywnymi konsekwencjami.

Ale co z płytkami krwi, czy one przenoszą serotoninę przez barierę?

Innymi słowy, jeśli ta pseudotoksyczność magnezu bierze się z nadprodukcji serotoniny (i faktycznie, objawy po magnezie miałem identyczne jak po tryptofanie i po dziurawcu), to czy jest ona wywołana nadprodukcja w mózgu, czy może w jelitach? Teraz tylko zostawię sobie na jutro info, żeby przyjrzeć się dokładnie które reakcje na serotoninę biorą się z ośrodkowego układu nerwowego, a które z jej działania na resztę tkanek. I temu, czy ta z krwi zwiększy stężenie w mózgu.

Plus można jeszcze przyjrzeć się witaminie B6, obecnej w magnezie, ona też mocno stymuluje syntezę serotoniny.
Odpowiedz
Wygląda na to, że jeśli odpowiedzialna jest serotonina, to tylko ta produkowana w mózgu, jako że jeśli jest nadmiernie produkowana w np jelitach, to w efekcie w mózgu jest jej nawet mniej, gdyż w jelitach zostaje "zjedzony" cały tryptofan, niezbędny do jej syntezy.

Czyli sprawa jest prostsza, niż się początkowo wydawało, problemem jest mózg i albo zbyt duża produkcja serotoniny, albo (co bardziej prawdopodobne), zbyt duża wrażliwość receptorów.

Pozostaje ustalić, jaki mechanizm odpowiada za zbyt wysoki poziom serotoniny / zbyt dużą wrażliwość na nią w nerwicy z atakami paniki i będzie też znane lekarstwo na nadwrażliwość na magnez.
Odpowiedz
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3437321/
"Chronic Caffeine Alters the Density of Adenosine, Adrenergic, Cholinergic, GABA, and Serotonin Receptors and Calcium Channels in Mouse Brain"

Może ma to związek z kofeiną?
Odpowiedz
Kofeiny nie mam jakoś specjalnie dużo w diecie, może trochę więcej od średniej, ale dziwne by było, żeby akurat ludzie pijący dużo kawy reagowali tak na magnez. Jakby efekt był aż tak duży, to byłoby to dobrze opisane w literaturze.

Z drugiej strony, spożywanie ponad 200 mg kofeiny faktycznie zwiększa ryzyko wystąpienia nerwicy lękowej i ataków paniki. Hmm, a może spożywam dużo kofeiny? Kawę co prawda piję słabą, ale cocacola może robić robotę.

No nie, to głupie jest, mamy wyraźną reakcję na magnez, która jest odwrotna od reakcji zdrowego człowieka. Tu coś musi być MOCNO nie tak z organizmem, zwykła nieco większa wrażliwość / gęstość receptorów nie ma prawa wywołać takiego efektu.

Może to jakoś się łączy, dużo magnezu sprawia, że spada poziom wapnia w komórkach, mamy też niski poziom wapnia już na początku plus przytłumione kanały wapniowe, organizm próbuje się przed tym bronić, produkując nadmiar serotoniny, po czym ma problem, bo ma nadwrażliwe receptory i efekt jest mocniejszy, niż miał być. Albo jakiś inny mechanizm, gdzie łączy się kilka czynników.

Jeśli to serotonina, to można próbować zbijać jej poziom w banalny sposób, ograniczając tryptofan w diecie. Spożycie mieszanki aminokwasów, w której nie ma tryptofanu, blokuje wydzielanie serotoniny w mózgu nawet o 80% i jest to bardzo szybki efekt. Przykładem takiej mieszanki jest najzwyklejsza żelatyna, albo np BCAA. Albo jedno i drugie naraz.

Mam też pewne wątpliwości, czy mechanizm jest ten sam, co w nerwicy lękowej i atakach paniki, tam co prawda serotonina jest zaangażowana, ale np suplementacja 5-HTP okazała się lekiem, a nie czymś, co zwiększa częstotliwość ataków. No i inozytol, on też zwiększa serotoninę, u mnie wywołał nerwowość i bezsenność, a w badaniach klinicznych

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7793450/

doprowadził do szybkiego wyleczenia pacjentów.

Chyba nie w tym kierunku szukam, co trzeba, nakręciłem się na serotoninę, ale to będzie bardziej skomplikowane.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości