This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Ten środek nie przenika bariery krew - mózg, więc nie ma za bardzo opcji, żeby tak szybko znikły objawy, mangan powoli będzie znikał z komórek nerwowych, dzięki edta po prostu nie będzie go tam dostarczane więcej. Za to w kilka godzin, a nawet szybciej może usunąć z krwi nadmiar jonów wapnia.
Odpowiedz
Już kiedyś wrzucałem, ale warto jeszcze raz, jak już piszę o pierwiastkach śladowych

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5366181/

Wyróżnia się kobalt i mangan, osoby z depresją miały nawet 4 razy mniej kobaltu we włosach i w paznokciach, niekiedy kilka razy więcej miedzi i właśnie manganu. Poziom w paznokciu czy we włosach odpowiada mniej więcej temu, co się zjadło albo co jest akumulowane, a nie tylko temu, co jest we krwi - organizm czasem reguluje to tak, że we krwi jest bardzo dużo, a w np mózgu bardzo mało, albo odwrotnie. Było też nieco więcej ołowiu i sporo mniej cynku. Akurat cynk może wyjaśniać problemy z miedzią, bo przy jego niedoborze ona może nie być usuwana z organizmu i się akumulować. Możliwe, że podobnie jest też z manganem.

Pytanie, czy mangan faktycznie może być problemem, czy część przypadków depresji lub nerwicy można nim tłumaczyć?

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6461352/

tu są wyniki uzyskane przez pracowników fabryk, gdzie mieli z nim dużo do czynienia. Owszem, były różnice, ale nie jakieś gigantyczne. Tacy ludzie mają w organizmie wielokrotnie więcej manganu, niż jakikolwiek pacjent z depresją czy nerwicą, a mimo to nie są kalekami, mają tylko trochę gorsze wyniki testów psychologicznych. Myślę o tym, bo może na stronkach powinny się znaleźć rozdziały o tych pierwiastkach. Ale póki co ani nic nie wskazuje na to, że ich kumulacja jest jakoś szczególnie znaczącym czynnikiem rozwoju chorób, ani też nie ma za bardzo sposobu na domowe pozbycie się tego z organizmu.

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30991676/

tutaj niskie spożycie manganu wiązało się ze zwiększonym ryzykiem depresji i zaburzeń lękowych

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6436854/

tu EDTA dało bardzo silną poprawę w depresji, co autorzy tłumaczą wypłukaniem z organizmu wanadu. Podano tam jednak też witaminę C, która likwiduje stres oksydacyjny, będący jedną z przyczyn depresji, nie wiadomo więc, na ile samo EDTA coś by dało, nie porównano też EDTA z placebo.

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6443582/

a tu już bardziej naukowo o roli wanadu w tego typu zaburzeniach
Odpowiedz
https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/....tb02786.x

A tu sprawdzili, jak poziom niektórych pierwiastków ma się do reumatoidalnego zapalenia stawów. Dla niklu wyniki były naprawdę ciekawe, ponad 3 razy więcej było go w moczu, a to już naprawdę ciężko wytłumaczyć metabolizmem. We krwi i w moczu też było więcej. Mieli też w moczu 4 razy tyle chromu.

Jak sami autorzy sugerują, możliwe, że nikiel po prostu jest silniej przyswajany z powodu na przykład niedoboru selenu, który to niedobór jest wywołany chronicznymi stanami zapalnymi. Czyli może być i tak, że pomimo tak dużych różnic w poziomie w moczu, nie wynika to z zatrucia jako takiego, ale z tego, że chorzy dużo więcej tego wchłaniają z przewodu pokarmowego. Innymi rozwiązaniem może być fakt, że chorzy na RZS mniej się pocą, a organizm traci nikiel w dużej mierze właśnie z potem.

Nie wydaje się możliwe, żeby akurat wszyscy chorzy na RZS mieli przypadkiem dietę, w której jest kilka razy więcej niklu, więc rzucona przez autorów hipoteza zwiększonego przyswajania wydaje się bardzo prawdopodobna.

Poziom manganu był porównywalny z osobami zdrowymi, a różnice dotyczyły na przykład poziomu w komórkach odpornościowych, który to poziom wyrównywał się po podaniu leków przeciwzapalnych.

Z nowotworami jest już ciężej, bo jedne badania wykazują, że wyższy poziom manganu zwiększa ryzyko, inne, że zmniejsza. Możliwe, że nie ma znaczenia, a wyniki są zaburzone tym, że po prostu zdrowe pożywienie, czyli rośliny, zawiera tego manganu więcej.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6454842/

tu w ogóle żadnego związku nie wykryto między jakimkolwiek metalem ciężkim a ryzykiem raka, niestety niklu ani manganu nie badali.

Tak czytam o tym niklu, o jego możliwym związku ze wszelkimi możliwymi chorobami, bo robiłem wiele głupich rzeczy, ale suplementacja niklem wydaje się najgłupszą z nich. Nie wiem, czy w ogóle ktokolwiek na świecie na to wpadł. Pierwiastek jest uważany zazwyczaj za po prostu szkodliwy. Ale żadne badania, a robili ich wiele, tej szkodliwości nie potwierdziły i reputacja wzięła się głównie chyba stąd, że wdychanie jego oparów jest silnie toksyczne. To jednak nie ma wiele wspólnego z toksycznością samej substancji, ale bardziej z tym, że znajduje się nie tam, gdzie trzeba, łyżka czy ile tam wody może zabić, jak się to wleje do płuc, nie oznacza to, że woda to największa trucizna. Niemniej zła reputacja niklu jako silnej toksyny pozostała.

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9882593/

a tu ciekawostka dotycząca tego, ile niklu się w ogóle przyswoi. Spożycie jajek blokowało jego przyswojenie z wody dziesięciokrotnie, podobnie z jajek przyswajała się tylko 1/10 tego, co podawali w wodzie. Nie wiadomo jednak, czy chodzi o to, że jajka blokują jego przyswajanie, czy o to, że w ogóle jest ono zablokowane jakimkolwiek pokarmem. Szkoda, że tego nie sprawdzili.
Odpowiedz
To odpowiednik gościa, który sprzedaje starszym paniom chińskie garnki z aliexpress za 12 000.

U mnie rezygnacja z tryptofanu i jodu, coś mi nie pasowało po nich. Czyli w zasadzie biorę tylko beta alaninę. HMB i staram się jeść więcej białka, do tego A, C i E. No i potas.

I czekam na przesyłkę z chemią.
Odpowiedz
Jak już o pierwiastkach śladowych, ciekawie to się przedstawia u np szczurów, gdzie to zbadali

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6346110/

Poziom manganu poleciał pod sufit zarówno w wątrobie, jak i we krwi, nieco słabiej, ale też wyraźnie wzrósł poziom miedzi, poziom żelaza zwiększył się tylko w wątrobie.

Poziom molibdenu we krwi zwiększył się dwukrotnie, za to w wątrobie spadł czterokrotnie.

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8555555/

Molibden rośnie też w niewydolności nerek

Tak czytam, bo liczę, że wpadnę na coś, co przegapiono, jakąś dziwną zależność metaboliczną, typu jakiś nietypowy pierwiastek, który jest kluczem do niektórych schorzeń. Przykładowo, w zeszłym stuleciu, czy nawet jeszcze dawniej, takim pierwiastkiem był ołów. Odpowiadał za całe ruchy społeczne, wywołując masowe zatrucia prowadzące do drastycznego zwiększenia przestępczości. Ołów też w dużej mierze był odpowiedzialny za upadek Cesarstwa Rzymskiego. Może jakiś taki nietypowy pierwiastek ma związek z obłączkami, szansa na to jest minimalna, ale co szkodzi sprawdzić.

https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.3...9509008762

tutaj suplementacja molibdenem wyraźnie poprawiła stan zdrowia i zmniejszyła dolegliwości stawowe, ale z drugiej strony, według autorów badania cytowanego wyżej, to akumulacja molibdenu może odpowiadać za właśnie ból stawów osób z chorobami nerek.

Dawniej sporo myślałem o krzemie jako możliwym rozwiązaniu części problemów zdrowotnych populacji, to jest pierwiastek, którego mamy w diecie o wiele mniej, niż było go dawno temu. Ale tu jest jeden trick, który pozwolił to zweryfikować, piwo zawiera bardzo dużo krzemu. Gdyby odpowiadał za np problemy z wytrzymałością naczyń krwionośnych czy miażdżycą, piwosze byliby zabezpieczeni przed udarami czy zawałami, a tak nie jest.

Niski poziom niklu u zwierząt powodował przede wszystkim odwapnienie, karłowatość i problemy z kośćmi, ale jak na złość, akurat tego nigdy nie zbadano u ludzi, a starczy porównać poziom niklu w kościach osób z osteoporozą i bez niej.
Odpowiedz
A kiedyś się zastanawiałem, czy kawa rozpuszczalna nie jest niezdrowa, bo czytałem, że zawiera szkodliwy nikiel.
Odpowiedz
i dekielit
Odpowiedz
Przyczyn upadku było wiele i zazębiały się ze sobą, ale masowe psychozy wywołane zatruciem ołowiem (kretyni transportowali wino w ołowianych rurach) na pewno było jedną z nich.
Odpowiedz
Lecimy z niklem. Najgorsze, co może się stać, to zaostrzenie alergii skórnych, mam czasem jakieś niewielkie. Jeśli będzie jakieś pogorszenie stanu zdrowia, to będę wiedział, że nikiel ma coś z tym wspólnego, chelator mam pod ręką jak co. Póki co kręcę się w okolicach tego, ile normalnie się spożywa w pożywieniu.
Odpowiedz
Ty szalony Big Grin w jakiej formie bierzesz?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości