This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Jest kwas alfa liponowy, jest karnityna, jest do kompletu Q10. Jeszcze zastanawiam się, co z żelazem, miałem je nisko w wynikach, zespół niespokojnych nóg jest też powiązany z niedoborami tego pierwiastka, a kwas alfa liponowy bardzo mocno żelazo wypłukuje, do tego stopnia, że jest stosowany jako lek na chroniczne zatrucia, usuwa złogi tego pierwiastka z organizmu. Żebym się w anemię tymi eksperymentami nie wpędził.

Będę brał jedną tabletkę ascoferu na noc, chociaż nie wiem, czy powinno się to mieszać z ALA.

Dorzucam też diosminę, tę co kilka miesięcy temu kupiłem żeby mi opakowanie na 2 tygodnie starczyło Big Grin

Coś mi się zdaje, że antyoksydanty to nie jest odpowiedź, na pewno zrezygnuję z A, bo raz, że już musiała się uzupełnić, a dwa, mam po niej koszmarne bóle głowy. ALA też jest mocnym antyoksydantem, więc będzie niejako kontynuacja eksperymentu z wolnymi rodnikami.

Dalej biorę lizynę i BCAA, chociaż nie jakoś bardzo regularnie.
Odpowiedz
Ciekawa sprawa, chyba alfa liponowy (bo co innego) mocno wpłynął na skórę, na wydzielanie łoju? potu? ciężko powiedzieć, ale jest jakby gładsza, taka śliska.

Widzę testowano go pod tym kątem, ale nic nie wykazano. Dziwne, nigdzie nic nie jest na ten temat napisane, nawet na forach ludzie nie piszą.

Podobnie miałem po oleju z rokitnika, który zawiera kwas oleopalmitynowy, ten kwas mocno stymuluje wydzielanie sebum, jest surowcem do jego produkcji. Ale na jakiej zasadzie miałby zadziałać alfa liponowy?

Może testosteron? Tu alfa liponowy może w określonych warunkach działać ochronnie na struktury organizmu, przez co zwiększa się poziom testosteronu.

Produkcja łoju spada w niektórych zaburzeniach hormonalnych (tarczyca, nadnercza), a także przy zaburzeniach stosunku układu współczulnego do przywspółczulnego. Tylko czy ja miałem za niską i teraz się wyrównała, czy dobrą a teraz jest za duża?

No zobaczymy, biorę 1200 mg dziennie, 600 rano i potem 2 razy po 300.
Odpowiedz
Pewnie kwas alfa-liponowy ci wypłukuje rtęć, dlatego działa. Gorzej, że może doprowadzić do redystrybucji rtęci do bardziej wrażliwych organów, bo nie bierzesz go według prokokołu Cutlera.
Odpowiedz
Mam problem Panowie, nie mogę znaleźć miksu tokoferoli z wiarygodnego źródła. Moze ktos wie w jakich proporcjach mają być względem siebie tokoferole?
Odpowiedz
Mi się nie chciało nad tym myśleć i kupiłem po prostu zwykłą E.
Odpowiedz
A, z tą skórą to może kwestia tego, że od kilku dni odżywiam się głównie orzeszkami ziemnymi, jakoś mi zasmakowały. One mają w składzie kwasy tłuszczowe, które wchodzą w skład łoju skórnego.
Odpowiedz
Jakiś najs się akurat wpieprzył i przez to tomakin ominął mój komentarz.
Odpowiedz
Skóra dalej zupełnie inna w dotyku, coś z tego co biorę musi wpływać na poziom wydzielania łoju. Na pewno nie MCT, bo to zapominam brać. Może kwas alfa liponowy, może karnityna, której też biorę teraz bardzo dużo (wykorzystuję fakt synergii z alfa liponowym), ona blokuje nadmiar akcji hormonów tarczycy, jeśli miałem ją za mocno rozbujaną, to mogło jakoś wpłynąć. Albo po prostu odpalił się przywspółczulny, który odpowiada za procesy nawilżania i natłuszczania naskórka.

Dla mnie to jest o tyle ważne, że podejrzewam tu jakiś przełom, odnoszę wrażenie, że miałem skórę o wiele zbyt suchą i teraz się poprawiła w stronę "normalności". Według części naukowców, te dziwne prążki, które pojawiły mi się na paznokciach, wynikają właśnie ze zbytniego przesuszenia skóry, ale nie z braku wody, tylko odpowiednich kwasów tłuszczowych. Jeśli to to, za kilka tygodni powinno to być ładnie widoczne w zmianie struktury powierzchni paznokcia, na razie to wszystko rośnie i jest pod skórką, efekty tego, co się robi, widać z kilkutygodniowym opóźnieniem.

Może wysycenie organizmu A i / lub E sprawiło, że dopiero teraz zadziałały rzeczy, które wcześniej co prawda brałem, ale nie mogły nic dać, bo były spalane w nadmiarze wolnych rodników? Bo alfa liponowy brałem nie raz, ale nigdy nie było po nim takiego czegoś.

Póki co kontynuuję co robiłem ostatnio

- 1200 mg ALA, rano 600, potem 2 razy po 300
- karnityna, 2-3 tabletki razem z ALA, 1 rano i po 1/2 z pozostałymi porcjami albo po 1 porcji z każdą porcją ALA
- Q10, 100 mg
- BCAA i lizyna, niewielka dawka rano
- E (odstawiłem ją, ale teraz wracam)
- cysteina
- cytrynian potasu
- niewielkie dawki żelaza przed snem
- B1 + czasem B complex

I tyle, trochę jeszcze cynku dorzucę, trochę D3, trochę wapnia, ale to raczej w granicach 100% zapotrzebowania, bez sensacji. Strontu więcej biorę, ale on powinien działać tak samo jak wapń wszędzie poza kośćmi i zębami, a w sumie w diecie mam pewnie tego wapnia + strontu nawet mniej, niż przeciętny człowiek, nawet jeśli doliczę suplementy.

A, jeszcze olej z ogórecznika biorę, ale to też łyżeczka co kilka dni, na pewno nie wpłynęłoby nagle, teraz tak szybko i tak mocno. Ale też jest opcja, że dopiero wysycenie organizmu tym olejem sprawiło, że jakaś inna rzecz mogła zadziałać jak trzeba.
Odpowiedz
Brakuje mi takiego czegoś, jak robiłem parę lat temu, gdy regularnie mierzyłem tętno podczas biegu i porównywałem z jego szybkością. To dawało w miarę dokładny, codzienny wynik wydolności tlenowej organizmu, nawet kiedyś bawiłem się rozpisywaniem tego na kartce tworząc wykres, na który nanosiłem też jakie suplementy brałem w danym okresie.

Obłączki to jednak słaby wyznacznik, bo one mogą się zacząć pojawiać miesiące po zmianie w organizmie, a jeśli zmiana będzie krótkotrwała, na przykład przez 2 tygodnie będę robił coś dobrze, to w obłączkach najzwyczajniej w świecie może nie zdążyć się ujawnić.
Odpowiedz
O, robi się ciekawie.

Mamy dwa przypadki

1. moja ex, która ma giga mega hiper obłączki, pomimo tego, że ma choroby przy których obłączki zanikają (niedoczynność tarczycy, niedobór żelaza).

2. jakiś gość z wykopu, który w ogóle nie ma obłączków, nawet na jednym kciuku

Obie te osoby mają porobione komplety badań albo są w trakcie ich robienia.

Jeśli coś wypadnie z dużą różnicą między tymi dwoma przypadkami, to będzie można szukać w tym kierunku.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości