This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Szybkie pytania
#81
A kto to jest "Szur" - tak z definicji.
Są dwa ekstrema, podejrzliwość do poziomu widzenia wszędzie spisku - ten "typ" człowieka łączy automatyczne odrzucanie wszystkich informacji "głównego nurtu", z jednoczesną łatwowiernością dla potencjalnych alternatywnych źródeł informacji. Takie trochę paradoksalne połączenie sceptycyzmu i naiwnej wiary - co na przykład objawia się tym, że są ludzie którzy nie chcą pod żadnym pozorem się szczepić, a nie mają problemu z braniem rzeczy typu amantadyna, Ivermectin, czy jeszcze jakichś tam innych preparatów które się przewijały.
Drugi skrajny typ człowieka to człowiek który uwierzy we wszystko co widzi i słyszy w głównych mediach - traktując to jak rzeczywistość, a nie pewien przekaz, tworzony przez ludzi o pewnych poglądak - temu typowi człowieka nawet do głowy nie przyjdzie cokolwiek zakwestionować.

Żadna skrajność nie jest zdrowa - w pierwszej wiadomo o co chodzi - ale też trzeba mieć żadną świadomość i wiedzę historyczną, żeby uważać, że politycy i ludzie wpływowi nie "konspirują".
Jest taka książka, napisana zresztą przez wielkiego guru Lewicy - Noam'a Chomsky'ego - "Manufacturing Consent", pięknie pokazująca sposób w jaki media razem z politykami, potrafią "wyprodukować" poparcie dla pewnych spraw, na dobrą sprawę kreując opinię w społeczeństwie, jaką chcą im "zaszczepić".
Teraz bardzo podobny proces zachodzi w kwestii przymusu szczepień, więc polecam lekturę - dla większej świadomości.

Mój problem z całym obecnym przekazem Covid jest taki, że każde opinie ekspertów o tym, co jest dobre dla społeczeństwa, nie mogą być zindywidualizowane. Nikt nie może postawić uniwersalnej diagnozy, która będzie optymalna dla każdego. Coś co jest dobre dla większości, nie musi być dobre dla mnie. Chyba każdy kto ma jakąś podstawową świadomość "zdrowotną" widzi, jak żałosny jest stan zdrowia przeciętnego człowieka.

Ja dbam o Siebie właśnie po to, żebym nie musiał brać leków - i nie zaakceptuję sytuacji, w której mam brać jakieś środki 2 razy w roku, tylko dlatego, że inni nie potrafią się o Siebie zatroszczyć i nie potrafili poświęcić Swojego komfortu w tym stopniu co ja.

@Neko1Witek
Z "Gorszą" narodowością trochę Cię chyba poniosło - Czy my jesteśmy "Gorszą narodowością" Europy Smile?
Odpowiedz
#82
...a nie jesteśmy? No wybacz, ale trochę nam brakuje do zachodu. Setki lat migracji elit intelektualnych z terytoriów okupowanych przez Rosjan i Niemców, czystki gdzie Niemcy i Rosjanie po prostu mordowali naszą inteligencję, a na koniec sprzedano nas w Jałcie i w efekcie mieliśmy wciskanie nam przez pół wieku mentalności sowieckiej wersji komunizmu. Kilka pokoleń musi wymrzeć, żeby zdławić resztki komuny i fanatyzmu religijnego, Czy kiedykolwiek otrząśniemy się z tego, że inteligencja była albo zmuszana do ucieczki, albo mordowana, nie wiadomo.
Odpowiedz
#83
Czytałem kiedyś, że zrobiono Swego czasu badania IQ różnych populacji w Stanach Zjednoczonych - kiedy poprawność Polityczna jeszcze na to pozwalała - było to w kontekście różnicy inteligencji między czarnymi i białymi Amerykanami, pisał o tym Thomas Sowell - ale też napomkną przy okazji, że w którymś tam roku, Polscy migranci mieli statystycznie niższy IQ od przeciętnego białego Amerykanina - ale w ciągu paru pokoleń (Pewnie kwestia lepszego wyżywienia i edukacji u kolejnych pokoleń imigrantów) się to wyrównało.
Tak więc myślę, że niewiele miałaby tutaj do rzeczy genetyka - raczej brak instytucji, mniejszy kapitał i "bogactwo narodu", co ma pośrednie skutki na edukację, zdrowie itp. - ale Polska to jest naprawdę historia sukcesu - który naród się potrafił tyle razy odbudować?
A też czytałem - że w Państwach zachodnich, po raz pierwszy w historii - przeciętny iloraz inteligencji zaczął spadać - na ile takie badania są wiarygodne to inna sprawa, ale to ciekawostka warta rozważenia. Są też zresztą inne symptomy, na przykład przeciętny poziom testosteronu spadł o tyle, że laboratoria obniżają (podobno) optymalny zakres, żeby się do tego dostosować, podobno kurczą się nawet... członki u mężczyzn!
Myślę, że czas, żeby Polacy trochę przemyśleli obecny u nas mit wielkiego Zachodu, to jest upadający Rzym - studiowałem, pracowałem, znałem ludzi z całego świata - to oczywiście anegdotyczne - ale najbardziej imponującymi, godnymi podziwu ludźmi byli Kazachowie, Tadżykowie, Ukraińcy - na pewno nie Francuzi, Hiszpanie....

Pod pewnymi względami, brakuje nam czegoś do zachodu - pod innymi względami, oni stracili coś, co - uogólniając oczywiście - ludzie tutaj jeszcze mają(I co ja w ludziach bardzo cenie i podziwiam) i przykro byłoby zobaczyć, że naród to traci.
Odpowiedz
#84
Główny problem jest taki, że nas zniszczyła komuna i to BARDZO widać też w młodym pokoleniu, ta mentalność zawiści wobec sąsiada, którą mają jak na dłoni starsze osoby, u młodych przejawia się tym, że jak mają założyć maseczkę czy wziąć szczepionkę, by chronić INNYCH, to wpadają w histerię. To samo masz nawet w Czechach i w ogóle we wszystkich krajach, których dotknęła plaga ZSRR. To się nie zmieni w tym pokoleniu, nie zmieni w następnym.
Odpowiedz
#85
A tak, tutaj myślę, że masz rację - jeśli pokolenie żyły pod zaborami, gdzie brak zaufania był racjonalny i oszukanie władzy było źródłem dumy - to wyrobiło to pewną mentalność, która później wciąż jest przekazywana z pokolenia na pokolenie.
Moim zdaniem jest to źródłem i słabości i siły, zależnie od sytuacji.
Każdy rodzaj charakteru, czy mentalności ma Swoje dobre i złe strony, może być pomocny w jednej sytuacji i zgubny w innej.

Ja lubię Swoich rodaków, ogólnie rzecz biorąc - z wszystkimi "przywarami" narodowymi - ale wiadomo, że każdy ma inną wizję społeczeństwa w którym chciałby żyć.
Jeśli chodzi o maseczki, to w pewnym stopniu się zgadzam - też uważam, że takie ostentacyjne wchodzenie wszędzie bez maski jest trochę żenujące, korona nikomu z głowy nie spadnie, uważam że każdy prywatny przedsiębiorca powinien mieć możliwość nie-obsługiwania ludzi bez certyfikatu Covid np. (A także - jeśli ktoś taki by się znalazł - to powinien mieć i prawo nie obsługiwania nikogo... zaszczepionego. Na tym polega wolność).

Szczepienia to już inna sprawa. Na ile to pomaga innym, jest wątpliwe - szczególnie patrząc indywidualnie.
Ja miałem Covid, po co mam się teraz szczepić? Komu w tym pomogę? Nie wiem ile trwa odporność, ale z tego co czytałem z jakichś tam badań z Izraela - dłużej niż po zaszczepieniu - jak złapię znowu, to się odnowi odporność (Taki booster dla ubogich).
Odpowiedz
#86
Tylko widzisz, jak złapiesz znowu, to raz że kogoś zarazisz, dwa że możesz wyhodować w organizmie nową mutację.

Z wolnością jest jeden problem, ona kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka. I tu już nie jest tylko "wolność do nie wzięcia szczepionki vs niewola zaszczepienia", bo na drugiej szali nie masz po prostu nie wzięcia szczepienia, ale masz zwiększone ryzyko zarażenia i zabicia drugiego człowieka. To jak z alkoholem i prowadzeniem samochodu, tak, zakaz jazdy po pijanemu ogranicza wolność pijanego kierowcy, ale jednocześnie służy ochronie wolności ludzi, którzy chcą uniknąć śmierci pod kołami pijaka.

Stąd pomysły przymusowego szczepienia służb, służby MUSZĄ kontaktować się z ludźmi, przyjdzie do domu policjant to muszę go wpuścić. Jeśli nie będzie zaszczepiony, wyraźnie zagrozi mojej wolności, w o wiele, wiele większym stopniu, niż szczepionka zagrozi jego wolności.
Odpowiedz
#87
Teraz nas przeniosłeś do alternatywnej rzeczywistości, w której szczepienie rzeczywiście prowadzi do całkowitego braku ryzyka zakażenia.
Tak jak relacja między % zaszczepienia populacji a śmiertelnością i liczbą hospitalizacji jest dość jasna, to kwestia tego - na ile szczepionki zapobiegają infekcji i infekowaniu innych już jest wątpliwe. Jeśli działa w ten sposób, to tylko nieznacznie - bo inaczej byłaby większa relacja między ilością zakażeń a % zaszczepionych według kraju.

Więc teraz pytanie jest, czy każdy powinien zrobić wszystko co tylko jest możliwe, żeby zmniejszyć własne ryzyko zakażenia Siebie i innych - nawet jeśli nie jest to zmniejszenie ryzyka o 100%, ale powiedzmy 1%.
Wtedy na przykład, dlaczego Ty powinieneś mieć prawo siedzieć po nocach przed komputerem, skoro wiadomo, że to źle wpływa na system odpornościowy - i niewątpliwie zwiększa Twoje prawdopodobieństwa zakażenia się, zakażania innych, najpewniej także "breakthrough infection" po szczepieniu - bo wszystkie te rzeczy wiążą się też w jakimś stopniu z ogólnym stanem zdrowia.
Więc Czy Ty też jesteś nieodpowiedzialnym, samolubnym Polakiem który nie zrezygnuje z tego zwyczaju - bo dostaje histerii, gdy trzeba być odpowiedzialnym o innych?
Może rząd powinien odłączać prąd(albo chociaż internet) w prywatnych domach po 22:00, żeby Cię w łóżku trzymać dla Twojego własnego dobra.
Odpowiedz
#88
To trochę śmieszne, trochę straszne, jak z pozoru inteligentni ludzie zaczynają bredzić, gdy próbują uzasadnić swoje przekonania. Porównają niewygodę związaną z jednym zastrzykiem z całkowitą zmianą całego życia, że to niby to samo.
Odpowiedz
#89
Co to znaczy "To samo", nigdy dwie rzeczy nie będą identyczne - dlatego nie porównuje się Jabłka do Jabłka - ale Ja chcę dojść do tego, gdzie leży granica tego, co Ja mam obowiązek zrobić dla innych?
Ty dajesz przykład - moim zdaniem - dlaczego maksyma "From each according to his ability, to each according to his needs" - nie może działać w praktyce. Większość ludzi jest zawsze pierwsza do tego, żeby mówić innym co muszą robić, co poświęcić - ale gdy przychodzi do ich samych? Nieee, nie rozuuumiesz... Nie moooogę, To Nie mooooja wina itp itd. Te wszystkie samo-usprawiedliwienia i historyjki które ludzie Sobie opowiadają w głowach, żeby nie musieć ponieść wysiłku zmiany.
Kończy się tak, że ludzie bardziej sumienni i o typie charakteru, który zawsze patrzy najpierw na Siebie muszę się zajeżdżać gdy ludzie bez charakteru zawsze znajdą wymówkę, dlaczego Oni "Nie mogą" czegoś zrobić Czy zmienić.

Zaszczepienie to nie jest tylko niewygoda zastrzyku. Tym bardziej nie Jednego - bo Jeden nawet myślałem że wezmę z czasem, ale teraz już mówią zupełnie otwarcie, że będą obowiązkowe co 5-6 miesięcy. Nie, Ja się tak bawić nie będę.
Nie wierzę, że jest to optymalne dla zdrowia. Szczepionka jest bezpieczne według standardów dla leków. Nie ma sensu żeby statyny brali ludzie z normalnym cholesterolem, czy leki na serce ludzie ze zdrowym sercem - nawet jeśli biorąc je nie padną trupem dzisiaj ani jutro i pewnie nawet nie zauważą różnicy. Te substancje mają pewien wpływ na organizm - nie jest on neutralny. Tak samo jak nie biorę żadnych innych medykamentów, tak nie wierzę, że jest sens dla (Młodej) zdrowej osoby brania szczepionki (Na Covid)
To tyle jeśli chodzi o decyzję indywidualną - jeśli szczepionki zatrzymywałyby transmisję w znacznym stopniu - zmieniłoby to postać rzeczy - ale operujemy w rzeczywistości, w jakiej operujemy.
Odpowiedz
#90
Zatrzymują transmisję w wyraźnym stopniu, powyżej 50%, przy czym u młodych ludzi ten efekt jest DUŻO silniejszy, bo młodzi już na starcie mają bardzo wysoką odporność, starzy zachorują niemal tak samo często tylko po prostu przejdą lżej, będzie różnica między ciężką chorobą a lekką, u młodych to już będzie różnica między lekką chorobą a jej brakiem. zatrzymują też mutację na tej samej zasadzie. I są tak ze 20 razy mniej uciążliwe od całkowitej zmiany trybu życia. Te porównania które robisz są tak absurdalne jakbyś protestował przeciw wysokim cenom pizzy, porównując ją do dożywocia w więzieniu.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości