Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
12-08-2021, 04:53 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-08-2021, 04:53 PM przez tomakin.)
Niacyna i zagadka flushu po niej
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/labs/pmc/ar...MC3797990/
jest tu jakiś związek między nim a prostaglandyną E1, która jest produkowana z oleju wiesiołkowego / ogórecznikowego. Może niedobory wywołują reakcję, może prosty test na niedobory to właśnie wziąć niacynę i zobaczyć, czy skóra zrobi się czerwona?
Następuje też wyrzucenie serotoniny z płytek krwi, może u mnie ta mega silna reakcja to efekt nasycenia płytek serotoniną? Może tutaj terapia niacyną pozwoliłaby usunąć jej nadmiar z organizmu?
https://www.researchgate.net/publication...ose_Niacin
aspiryna zatrzymuje reakcję flush, właśnie przez zablokowanie produkcji prostaglandyn i interwencję w metabolizm serotoniny - to może być wyjaśnienie mojej dziwnej reakcji na mikrodawki aspiryny
https://www.plefa.com/article/S0952-3278(03)00165-0/pdf
tu sugeruje się, że brak reakcji może być objawem niedoborów kwasów tłuszczowych, a także testem diagnostycznym pozwalającym w prosty sposób diagnozować ten niedobór.
Kiedyś już o tym pisałem, nie doszedłem wtedy do niczego mądrego, teraz też nie dojdę.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
O, mam
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1871184/
po oleju z wiesiołka bardzo wyraźnie spadał poziom prostaglandyny E2, czyli tej, która jest odpowiedzialna za reakcję flush! Zrobię sobie test niacyną jakoś po 2 tygodniach wysycania tym olejem organizmu. Nie wiadomo tylko, czy zmniejszenie poziomu E2 jest zjawiskiem krótkotrwałym, czy może długofalowym, związanym z wysyceniem błon komórkowych.
Liczba postów: 444
Liczba wątków: 82
Dołączył: Sep 2020
Reputacja:
5
Są jeszcze jakieś kwasy tłuszczowe które muszą być w dużej ilości w ciele żeby mieć optymalne zdrowie, oprócz EPA, DHA, GLA i CLA?
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Wszystkie muszą być w ciele w odpowiedniej ilości. Pytanie, które można / trzeba suplementować. GLA niby powinien być produkowany, podobnie EPA i DHA. Problem jest wtedy, gdy z jakiegoś powodu ta produkcja ustaje - zła dieta, cukrzyca, niedobory cynku czy magnezu, albo po prostu infekcja wirusem Epsteina-Barr. CLA w ogóle nie istnieje w diecie pierwotnej, jest sztucznym dodatkiem występującym tylko w mięsie i mleku wąskiej grupy zwierząt. Nasi przodkowie nie mieli go ani odrobiny.
Jest jeszcze kwas oleopalmitynowy, który jest też zagadką. Z jednej strony dość korzystny w niektórych badaniach, z drugiej jego podwyższony poziom to marker nowotworowy. Też praktycznie nie występuje w diecie, podobno jest w owadach, czyli mógłby być w dużej nawet ilości w diecie pierwotnej. Ale tymi owadami to tak piąte przez dziesiąte słyszałem.
To jest nieco bardziej złożone niż obecność / nieobecność, kwas arachidonowy jest z jednej strony uważany za zło wcielone, powód nowotworów, zawałów i czego tam jeszcze. Z drugiej, jego niedobory są jedną z przyczyn zaburzeń psychicznych, do tego stopnia, że suplementy były dość skutecznym lekiem. Wygląda to tak, jakby część osób miała go za dużo, część za mało. Może nie tyle jest to kwestia jego obecność lub nie w diecie, ale tego, jak organizm go wykorzystuje?
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
I jeszcze coś
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2398267/
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/labs/pmc/ar...MC5369639/
w jednym z tych badań u pacjentów z marskością wątroby poziom prostaglandyny E2 był bardzo podniesiony, w drugim jej niedobór (!) wiązał się z nadciśnieniem wrotnym, które jest przyczyną (jedną z wielu, ale istotną) zmian w wyglądzie paznokci u tych pacjentów. Co więcej, jej poziom był obniżony tylko u pacjentów którzy mieli jednocześnie marskość i to nadciśnienie, nie był podniesiony u tych którzy mieli tylko marskość.
https://www.gastrojournal.org/article/00...7/fulltext
tu też wykryto związek nadciśnienia wrotnego z prostaglandynami
Może to w tę stronę idzie? Szukałem przyczyny mojej reakcji na wszystko, co podnosi poziom serotoniny, ale może to nie serotonina, a wywalona gospodarka prostaglandynami, na skutek na przykład zaburzeń proporcji kwasów tłuszczowych, z których te prostaglandyny są produkowane? Trochę to za skomplikowane.
https://www.researchgate.net/publication...Borage_Oil
olej z ogórecznika całkowicie potrafi odwrócić niektóre schorzenia wątroby wywołane alkoholizmem, a właśnie alkoholizm łączy się z ze zmianami paznokci w chorobach tego narządu
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
12-08-2021, 10:46 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-08-2021, 10:56 PM przez tomakin.)
To jeszcze z tej strony
Obłączki zanikają w depresji i HIV/AIDS, ale też w niewydolności nerek i w marskości wątroby, tyle że w tych dwóch ostatnich jest to prawdopodobnie związane z nadciśnieniem wrotnym. A może nie jest? Popatrzmy:
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28235735/
niski poziom DGLA (produkowanego z GLA) był czynnikiem ryzyka depresji.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/labs/pmc/ar...MC2871041/
tu jednak ani poziom GLA, ani DGLA nie różnił się u osób z depresją, podobnie jak w innym badaniu, które wygrzebałem.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/labs/pmc/ar...MC5110389/
niski poziom GLA jest dość wyraźnie powiązany z postępem choroby AIDS, spada wraz z tym, jak organizm chorego jest niszczony
https://academic.oup.com/ajcn/article/100/2/600/4576535
ze wszystkich kwasów tłuszczowych, to właśnie DGLA był najlepszym wskaźnikiem stopnia zniszczenia wątroby
Eh, to by było za proste, o wiele za proste. Ale może być tak, że poziom GLA czy DGLA wpływa na jakiś proces w organizmie, który to proces co prawda nie będzie przebiegał w przypadku niedoboru, ale też może przestać przebiegać, gdy poziom GLA/DGLA jest wysoki, jednak pojawi się inny czynnik, blokujący ten proces.
To może być jak z nerwicą lękową, pojawi się, gdy będzie niski poziom magnezu. Albo gdy magnez będzie wysoko, za to będzie brakować witaminy B1. Albo gdy te rzeczy będą wysoko, ale tarczyca się za mocno rozkręci i pojawi się nadczynność. Albo gdy to wszystko będzie OK, ale zabraknie cynku. Albo... i tak dalej. Te wszystkie rzeczy prowadzą szlakami metabolicznymi do jednego procesu, albo do jednego zbioru procesów, które warunkują powstanie ataku paniki.
Wniosek z tego jest taki, że zanik obłączków może mieć całą listę różnych przyczyn i jedna z moich motywacji, znalezienie przyczyny jako doskonałego wskaźnika diagnostycznego (o, pacjent nie ma obłączków, brakuje kwasu gamma linolenowego w organizmie) nie będzie mieć sensu.
...a może jednak da się ustalić, bo nawet taka złożona przyczyna może być banalna. O, na przykład zwiększony poziom stanów zapalnych w organizmie czy stresu oksydacyjnego. Niby powinien spadać po cysteinie, witaminie C, E i innych tego typu rzeczach. Ale te stany są ściśle kontrolowane przez właśnie prostaglandyny. Przy silnym niedoborze GLA nawet bardzo dobra suplementacja antyoksydantami może nic nie dać. Może też być związane z nadaktywnością układu współczulnego, co też już rozważałem w tym temacie ale ni cholery nie znalazłem sposobu, by hipotezę sprawdzić.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
O, kolejna próba kliniczna, w tej z kolei użyto oleju z wiesiołka terapii stwardnienia rozsianego
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/labs/pmc/ar...MC3847395/
Oczywiście chorzy wyzdrowieli, ale konieczne było równoległe stosowanie diety, gdyż bez niej choroba jedynie się zatrzymała. Oleju z wiesiołka było tyle, co kot napłakał, za to sporo oleju konopnego. I tu uwaga, olej konopny zawiera to:
https://en.wikipedia.org/wiki/Stearidonic_acid
I według autorów badania, to mogło być jednym z głównym czynników powodzenia terapii. Użyto niewielkich dawek oleju wiesiołkowego, większych konopnego.
Nie mogę nigdzie znaleźć informacji, czy chorzy na SM mają niższy poziom GLA/DGLA we krwi czy w erytrocytach.
aaaa znalazłem
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2239137/
I co tu mamy... kwas DGLA jest w stwardnieniu rozsianym PODWYŻSZONY. Kosmos po prostu, albo te wyniki ktoś sobie wymyśla, albo to nie poziom we krwi / tkankach jest istotny, ale coś innego. Bo chorzy mają tego kwasu jednak niedobór, co wyraźnie widać po którejś już z kolei próbie klinicznej gdzie suplementacja im pomogła. Może niedobory są powszechne, ale trzeba dodatkowych czynników, by zaszkodziły? Poziom GLA w organizmie spada po infekcji wirusem EB, ten wirus mógł się pojawić niedawno. Prawie każdy już jest jego nosicielem. Mam taką trochę szaloną hipotezę, że ludzkość jest właśnie na etapie ewolucyjnego dostosowania do spadku poziomu GLA wywołanego masowymi infekcjami wirusem EB, co doprowadzi w końcu do dostosowania ewolucyjnego.
Albo też ludzie z SM nie mają niedoboru, tylko pomaga im nadmiar.
Liczba postów: 444
Liczba wątków: 82
Dołączył: Sep 2020
Reputacja:
5
Co to za dieta Hot Nature?
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Głównie eliminacja tłuszczy nasyconych, do tego jakieś voodoo którego nawet nie rozumiem za bardzo.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Tak sobie czytam i myślę, że z tym kwasem gamma linolenowym może być po prostu tak, że on najzwyczajniej w świecie blokuje jeden ze szlaków reakcji zapalnej, produkcję prozapalnych prostaglandyn. Wtedy nie byłoby tu żadnego niedoboru, który wyrównujemy, tylko po prostu suplementacja miałaby efekty porównywalne z zażywaniem leków typu aspiryna, tyle że działających mocno selektywnie i o wiele skuteczniej.
To dość istotne rozróżnienie z dwóch powodów, pierwszy jest taki, że to nie suplementacja GLA byłaby najlepszym rozwiązaniem, tylko działania mające na celu doprowadzenie do stanu, w którym ta suplementacja nie jest konieczna. Drugi to fakt, że przy uzupełnieniu niedoboru mielibyśmy efekt utrzymujący się przez długie lata, a przy działaniu doraźnym tylko przez czas trwania suplementacji.
Omega 3 wykazały działanie utrzymujące się nawet kilkanaście lat po odstawieniu suplementu, co jest niejako dowodem na to, że mamy do czynienia z niedoborem i jego uzupełnienie jest istotną strategią. Przy GLA chyba nie było tego typu badań.
Przydałoby się badanie stanu zdrowia pacjentów, którzy brali udział w próbie klinicznej GLA przeciw reumatoidalnemu zapaleniu stawów, czy u nich efekty utrzymały się przez kilka lat po odstawieniu supli. Z tego co widzę, nie przeprowadzono takowych.
|