This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Ta cysteina od UNS tak w smaku masakrycznie przypomina kwasek cytrynowy i też jest tak kwaśna i zostawia takie samo uczucie na zębach że to chyba faktycznie kwasek cytrynowy. Jak to jakoś sprawdzić samemu? Spróbować zmieszać z weglanem wapnia i jak się rozpuści to kwasek?
Odpowiedz
Smakuje i śmierdzi dokładnie tak samo, jak n-acetylocysteina, którą wysypałem z tabletki od bodajże Now Foods, albo od jakiegoś innego w miarę porządnego sprzedawcy. Jak poczytasz w necie, są właśnie takie opinie, że ma smak jak kwasek cytrynowy, tylko kwasek jest dużo, duuuużo bardziej kwaśny.

Po zapachu odróżnisz, coś pomiędzy kiszoną kapustą a nadgniłymi jajami powinno być.
Odpowiedz
(11-29-2021, 02:21 PM)subzero napisał(a): A dlaczego wykluczasz możliwość, że jest jakiś nieznany ci powód dla którego nie powtarzają tych badań?

np motomyszy z Marsa im zabraniają?
Odpowiedz
Kolejne plusy i minusy chondroityny. W badaniach in vitro miała działanie zwiększające ryzyko zmian nowotworowych, ale już w badaniach statystycznych nad ryzykiem zachorowania u ludzi, nie stwierdzono negatywnych efektów:

https://ard.bmj.com/content/78/Suppl_2/515.2

Z kolei u myszy zwiększało ryzyko pewnej odmiany czerniaka, obecnej u co drugiego chorego:

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29547721/

Obecnie bada się rolę chondroityny w terapii przeciw czerniakowi, a konkretnie rozważa się możliwość stworzenia szczepionki, która będzie atakować antygeny związane właśnie z tą substancją. Tak teraz myślę, czy jest możliwe, że sukcesy opisanej wyżej terapii aktywacji makrofagów nie miały coś wspólnego z tym mechanizmem. Czy podanie jednocześnie chondroityny i dużej dawki witaminy D3 nie dałoby efektu odwrotnego od opisywanego u myszy, czy nie zabiłoby czerniaka. Wiadomo, że jest ścisły odwrotny związek między D3 a tą chorobą, im niższe stężenie w organizmie, tym wyższe ryzyko czerniaka, do tego stopnia, że w jednym z badań chorowały wyłącznie osoby z niedoborami.
Odpowiedz
Iiii jeszcze takie coś

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/labs/pmc/ar...MC3557824/

Stosowanie glukozaminy (z chondroityną lub bez) zmniejszało ryzyko śmierci z powodu różnych chorób, przy czym dla chorób układu oddechowego ryzyko było niemal dwukrotnie niższe. MSM miało też pozytywny efekt, chociaż nie tak duży, jak glukozamina.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/labs/pmc/ar...MC4990485/

tu z kolei zarówno glukozamina, jak i chondroityna wyraźnie zmniejszały ryzyko raka jelita grubego.

https://www.karger.com/Article/Fulltext/450832

a tu glukozamina nawet opóźniała proces starzenia się skóry i zmniejszała tempo powstawania zmarszczek.

Były podejrzenia, że glukozamina zwiększa ryzyko cukrzycy, ale jak się okazuje, jest odwrotnie

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31988063/

Biorąc pod uwagę, że glukozaminę i chondroitynę stosują z reguły osoby chore, które teoretycznie powinny mieć wyższe ryzyko chorób, rzeczywisty pozytywny efekt może być jeszcze wyższy.
Odpowiedz
Taka mnie jeszcze rozkmina naszła, już któryś raz z kolei. Czy to ja jestem szalony, analizując suplementy pod kątem ryzyka nowotworu, czy może ludzie, którzy tego nie robią? Czyli cała ludzkość, oprócz mnie i nielicznej garstki?

Kurcze... statystycznie co drugi mieszkaniec Polski zachoruje na nowotwór, co czwarty umrze. Jakby ludzie mieli do wyboru, jazda samochodem po zakupy albo spacer na piechotę, tyle że co drugi samochód będzie ostrzelany przez ustawiony na drodze patrol, NIKT nie wsiadłby do samochodu. Nawet jakby ostrzelany miał być 1 na 100 000, prawie nikt by nie zaryzykował. A tu mając 50% ryzyka na ciężką chorobę, 25% na śmierć w niewyobrażalnych męczarniach, wszyscy udają, że nic się nie dzieje. Że ich to nie dotyczy, że ryzyka nie ma.

Rozumiem jakby to chodziło o całkowitą zmianę swojego życia, przestrzeganie drakońskich diet, 5 godzin dziennie medytacji czy inne tego typu wynalazki, tu faktycznie MOŻE gra nie byłaby warta świeczki. Ale łykanie kilku tabletek dziennie?

Już najbardziej rozwalają mnie czubki od urojonej boreliozy, którzy sobie sami ją zdiagnozowali, albo za pomocą "specjalistów" z for dyskusyjnych i stosują terapie, które podwajają ryzyko raka. Czyli zamiast 25%, mają 50% na śmierć. Co czwarty z nich umrze od tej chemii, którą w siebie wciskają.

Zaraz robię zamówienie, 200 gramów chondroityny, 200 gramów glukozaminy, do tego w przecenie jest melatonina, 300 tabletek za 10 zł. Grzech nie wziąć, złotówka za miesiąc przy "normalnej" suplementacji. Do tego glicyna, ta kupiona w 2013 już się kończy pomału. Może uda mi się utrzymać suplementację przez kilka miesięcy, tu liczę w zasadzie wyłącznie na poprawę stanu kolan i ścięgien w nadgarstkach, które też mam w fatalnym stanie, ale lepiej zapisywać co biorę, bo a nuż jakimś cudem wszewilczym okaże się, że jednak ma to związek z obłączkami. Dorzucę do tego kolagen, kupiony kiedyś w jakiejś obłąkańczej przecenie 2 zł za duże opakowanie, kilka tygodni miał do końca daty przydatności do spożycia.

A co do glicyny i nowotworów, tutaj rzucają sugestię, że suplementacja mogłaby wyraźnie zmniejszyć ryzyko:

https://journals.sagepub.com/doi/full/10...4820954453

dwukrotnie spowalniała rozwój czerniaka u myszy:

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10334195/

oraz kilkukrotnie zmniejszała ryzyko rozwoju raka wątroby po podaniu kancerogenów:

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10545408/

tutaj zaś, podana jako lek miała tak silny efekt terapeutyczny przy raku jelita grubego, że jej skuteczność można porównać z chemioterapią:

https://www.ijbs.com/v15p1582.pdf

Seryna, o której wcześniej pisałem, mogłaby mieć nawet odwrotny efekt, ale chyba nie było dokładnych badań.
Odpowiedz
Za wysokie zdanie masz o procesie myślowym człowieka jako takim, życie człowieka jest serią przypadków a wszelkie wrażenie człowieka jakiejś większej kontroli nad procesami rzeczywistości sprawia że bogowie się śmieją. Ludzie nie wiedzą nawet że po śmierci ich nie będzie. Każdy człowiek jest wyznawcą zasady „jak uczy doświadczenie, śmiertelne choroby przytrafiają się zawsze innym ludziom, nigdy mnie”. Ciągłość gatunku mogą zachować jedynie osobniki odpowiednio zaślepione na śmierć, bo pełne pojęcie jej doprowadza do szaleństwa. Wystarczą zaburzenia neurologiczne (takie jak ja teraz mam po covidzie) żeby zdać sobie sprawę jak wiele z tego co uznajesz za rzeczywistość, za swoje Ja, to tylko materia twojego mózgu, zwykły przedmiot.

Zalinkuj chondro, gluko i melo które kupiłeś Please.
Odpowiedz
Sprzedawca ostrovit oficjalny sklep na allegro, dalej już bez problemu znajdziesz.

Ostatnio sobie Berserk odświeżyłem, tam przed każdym odcinkiem to przypominają Big Grin
Odpowiedz
Po raz kolejny zauważyłem bardzo dużą poprawę włosów, o wiele mniej wyczesuję czy zostawiam w wannie po kąpieli, po raz kolejny nie wiem, co ją spowodowało. Któryś z tych supli? Ostatnio wziąłem trochę niacyny, CLA i jakieś resztki dawno przeterminowanego supla z glukozaminą i chondroityną. No i kilka dosłownie tabletek żelaza.

Ex ma bardzo duży problem z wypadaniem włosów i zwracam na takie rzeczy uwagę.
Odpowiedz
Jakby kogoś interesowało, wyniki testu smaku tych supli w proszku od ostrovit, czyli czy opłaca się brać suple w proszku. Pamiętam raz oddałem pół kg kreatyny kumplowi, bo dodali jakiś "smak" po którym miałem odruch wymiotny. Dalej mam na samo wspomnienie.

Glicyna - smakuje dokładnie jak dwie poprzednie, które kupowałem gdzie indziej, więc to na pewno to. Słodki, smaczny proszek.

Chondroityna - totalnie bez smaku i zapachu. Biały proszek, przez chwilę robi się jakby lepki, potem rozpuszcza.

Glukozamina - coś jak mąka wymieszana z solą? Na pewno smak nie jest odrzucający, spokojnie da się to jeść łyżkami.

Zaczynam terapię.

Glukozamina - na początek poleci 3 a nawet 4 gramy dziennie, potem zobaczę.

Chondroityna - na początek ponad 5 gramów, potem zmniejszę

CLA - 1 kapsułka zawierająca 800 mg CLA z każdą porcją glukozaminy i chondroityny

D3 - 2 do 4 tysięcy jednostek dziennie

Oliwę z oliwek na razie odpuszczam, melatoninę na razie odpuszczam, MAF z siary stanowczo odpuszczam bo nawet nie wiem, czy to można tak normalnie kupić.

Reszta bez zmian, czyli głównie glutamina + n-acetylocysteina + glicyna, wywalenie cukru z diety, czasem chrom, B1 i te suple, które powinno się suplementować na diecie wege, czyli kreatyna, karnityna, tauryna. Czasem potas.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości