05-08-2021, 10:32 PM
|
Długi Covid
|
|
05-08-2021, 11:23 PM
Na razie nic, bo na razie nie wiadomo, czemu tak się dzieje. Co w jednym przypadku pomoże, w innym zaszkodzi.
Stawiałbym, że większość tych problemów będzie z czasem ustępować.
09-28-2021, 08:34 PM
Właśnie dowiedzieliśmy się, że córka ma Covida. Chorowała od kilku dni, lekka gorączka, ból gardła itd. Myśleliśmy, że to jakieś przeziębienie, ale kobieta zrobiła jej dzisiaj test i wyszło, że to wirus. Tzn. pojechaliśmy do centrum covidowego i zrobili jej profesjonalny. Wynikałoby z tego, że my też mamy. Kobieta trochę czuje gardło, ja minimalnie, ale mam tak zawsze po bieganiu, więc nie brałem tego pod uwagę.
Pytanie moje, czy mam to zlewać i normalnie trenować, czy siedzieć w domu na dupie i się nie przemęczać?
09-28-2021, 08:45 PM
A była zaszczepiona?
09-28-2021, 11:00 PM
siedzieć na dupie i nie wychodzić. Płuca nie są unerwione, nie czuje się, gdy coś je zjada i można być o krok od respiratora, a dalej dobrze się czuć.
09-29-2021, 07:32 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-29-2021, 08:01 AM przez neko1witek.)
(09-28-2021, 11:00 PM)tomakin napisał(a): siedzieć na dupie i nie wychodzić. Płuca nie są unerwione, nie czuje się, gdy coś je zjada i można być o krok od respiratora, a dalej dobrze się czuć. Nie byliśmy zaszczepieni, więc w końcu nas złapało. Pytanie, czy pierwszy raz, bo być może mieliśmy i przeszliśmy łagodnie. Ja nie mam żadnych objawów, a córka jest chora od soboty, czyli już 5 dzień. Dzisiaj czuje się już dobrze, wczoraj zresztą było już znacznie lepiej. Ogólnie przeszła to bardzo łagodnie. Ja zawsze miałem teorię, że jeżeli się zdrowo odżywiasz i dbasz o siebie to taki wirus nie jest szkodliwy. Być może głupia teoria, ale optymistyczna i nie pozwalająca się zwariować. Nie zamierzam nigdzie wychodzić i zarażać ludzi, chodzi mi o bieganie w parku, tutaj przecież nie zarażę nikogo. Wczoraj biegałem, zresztą chodziliśmy też po sklepach, bo nikt nie wiedział, że mamy Covida. Oczywiście kobieta w maseczce. Dzisiaj pojedziemy zrobić test, bo córce wyszedł pozytywny, ale warto też sprawdzić na sobie. Czy możliwe jest aby tylko ona miała? Czy mam odpuścić sobie w ogóle ćwiczenia? Np. w domu jakieś cardio zamiast biegania w parku? Myślałem, że ćwiczenia fizyczne mogłyby wspomóc zdrowienie... czy mam po prostu siedzieć na dupie i odpoczywać?
Może być tak, że Wy przechodziliście w pierwszej fali, łagodniejszą wersję, a córka załapała dużo groźniejszą deltę. Teraz bylibyście przed deltą w dużej mierze zabezpieczeni.
Z takimi wirusami nigdy nie wiadomo, to nowa rzecz i nikt nie wie, co potrafi zrobić z organizmem. Znam sporo osób, które olały, a teraz są praktycznie inwalidami. Zresztą na forum parę takich się znajdzie.
09-29-2021, 07:56 AM
Wstyd, że nie byliście zaszczepieni. Tutaj tomakin wyjaśnił, czemu powinniśmy się szczepić.
https://www.facebook.com/zdrowiejnatural...2382635836
09-29-2021, 08:05 AM
(09-29-2021, 07:56 AM)subzero napisał(a): Wstyd, że nie byliście zaszczepieni. Tutaj tomakin wyjaśnił, czemu powinniśmy się szczepić. Wiem, czytałem, ale jestem optymistą i jakoś tak uznałem, że zdrowy organizm powinien sobie poradzić. Jeżeli się mylę, to trudno. Jeżeli się nie mylę, to dalej będę optymistą. To nie chodzi o zlewanie problemu, chodzi o zdrowe podejście do tego. Nie chcieliśmy srać ze strachu jak większość ludzi i panikować. Potraktowaliśmy to jako wirusa, który może być niebezpieczny, ale gdy dbasz o zdrowie, to raczej organizm powinien sobie z nim poradzić. Czy teoria się sprawdzi, zobaczymy.
09-29-2021, 08:40 AM
No cóż, zamieniliście się w żywe poligony doświadczalne dla wirusa, umożliwiające mu dalsze mutacje.
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości




