09-05-2021, 01:18 PM
sorki, jak widzę taką domenę to nawet nie chce mi się klikać, to jak wdepnąć w psie gówno
 
 
|
Obłączki
|
|
09-05-2021, 01:18 PM
sorki, jak widzę taką domenę to nawet nie chce mi się klikać, to jak wdepnąć w psie gówno
dostałeś wynik badania cynku i miedzi? ciekawi mnie czy ja sobie jednego drugim nie wypłukałem, też bym chciał zrobić
09-06-2021, 10:54 PM
W sensie że ja? Nie robiłem na razie żadnych badań. Biorę Q10 i karnitynę, czekam na efekty.
09-07-2021, 03:02 PM
Ty, Ty. A będziesz jakieś robił?
09-08-2021, 12:08 AM
Może kiedyś, ale na pewno nie planuję w najbliższych tygodniach. Kto wie, co będzie za parę miesięcy.
09-10-2021, 05:50 PM
To jak tylko dodam że jak kiedyś sprawdzałem obłoczki u kolegów, którzy uprawiali sport dość często (np. 3-4 razy w tygodniu bieganie na dłuższych dystansach), to oni mieli te obłoczki na wszystkich palcach dość wyraźne. I z tego co wiem to oni się niczym nie suplementowali. Co najwyżej sok pomidorowy.
Nic takiego tam nie napisali. Nawet nie było żadnej sugestii w tym kierunku. W ogóle nie dawali żadnych znaczących wniosków, a jeśli już to można pokusić się o sugestię, że delta potrafi częściowo uniknąć odporności wywołanej szczepieniami przeciw "starej" wersji. Serio ktoś tak analfabecko odczytał badanie i na tej podstawie wysmarował na portalu artykuł o "zagrożeniu ze strony szczepionych", a admini taki bełkot puścili?
Szczepienie działa przeciw delcie i kilkanaście do kilkudziesięciu razy zmniejsza ryzyko nie tylko śmierci, ale też po prostu powikłań, które po covid są bardzo częste. Delta jest jednak na tyle zjadliwa, że nawet zaszczepieni lekko chorują i zarażają innych. W zasadzie w najgorszej sytuacji są niezaszczepieni którzy nie zachorowali, pierwotna wersja wirusa miała śmiertelność 0,3 do 0,5%, a dla młodych osób praktycznie zerową. Delta ma już śmiertelność zbliżoną do "hiszpanki", tyle że nie jest groźna ani dla osób, które przechorowały, ani dla zaszczepionych. Co do obłączków - efekty Q10 jak na razie zerowe, ale patrzę na daty. 20 listopada napisałem znajomej, że mi obłączki chyba rosną i poprawia się samopoczucie. Koenzym kupiłem 19 września. Czyli 2 miesiące muszą minąć, przy założeniu, że to w ogóle ma związek z koenzymem. Minęło raptem 10 dni. Przy okazji sprawdziłem też piracetam, 30 sierpnia złożyłem zamówienie, 4 listopada wysłali, nie było od razu bo to z Czech szło. To oznacza, że bardzo mało prawdopodobne jest, by miało to z nim związek, obłączki nie rosną tak szybko, nie w niecałe 2 tygodnie.
09-12-2021, 01:42 PM
Żadna szczepionka nie chroni przed żadną chorobą w 100%, nie istnieje też żaden lek, który leczy jakąkolwiek chorobę ze skutecznością 100% i z 0% ryzykiem skutków ubocznych. Można tylko mówić o zmniejszaniu ryzyka i zwiększaniu szans, tu szczepionki na koronę są naprawdę niezłe. Po pojawieniu się odporności dla osób, które nie są jakoś obłożnie chore, ryzyko poważnych powikłań na skutek infekcji spada praktycznie do zera. Zmniejsza się też ryzyko zarażenia innych, bo infekcja trwa której i powinno też być mniej wirusów w górnych drogach oddechowych, ale nie zdziwiłbym się, gdyby dla takiego kurestwa jakim jest delta dalej u szczepionych było ich więcej, niż dla pierwotnej wersji u nieszczepionych.
Testowałem tłuszcze na wszystkie możliwe sposoby, rozbijałem na poszczególne kwasy tłuszczowe, analizowałem których brakuje we wszystkich chorobach, gdzie zanikają obłączki. Nic do siebie nie pasuje, żadna suplementacja nic nie dała.
09-13-2021, 05:33 AM
A nie wiem, nie mierzyłem tylko po prostu leżałem cały dzień, druga dawka mnie porządnie sponiewierała. To już są rozkminy czy pomarańcze są smaczniejsze od bananów. Gorączka zawsze trochę szkodzi, jej zbicie trochę obniża skuteczność szczepionki, gdzie się nie obrócisz, dupa będzie z tyłu. Dopiero przy bardzo wysokiej temperaturze korzyści z jej zbicia będą wyraźnie większe od strat wywołanych zmniejszeniem skuteczności szczepienia.
09-20-2021, 03:45 PM
(07-11-2021, 03:29 AM)tomakin napisał(a): Tak myślę, czy są jakieś badania pozwalające mieć wgląd w długofalowy poziom stresu oksydacyjnego czy w poziom AGEs, bo to byłoby fajnie czasem zmierzyć, ale to chyba tylko idzie sprawdzić na zasadzie poziomu w ten konkretny dzień, a to potrafi się o setki procent zmieniać z dnia na dzień. I jakie efekty po płynie Lugola? Co stało się z blizną? Zamierzam kupić płyn Lugola, ale mam pytanie, jaki procent roztworu jest najlepszy? Widziałem 3,5 albo 12%. |
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|