Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Ziom sobie zakrzepicę wyhodował, oczywiście miał 20 lepszych zajęć niż wizyta u lekarza, efekt jest taki, że mu pewnie nogę utną. O ile to przeżyje w ogóle. Do zestawu leków dorzucił sobie miłorząb i diosminę, wziąłem od niego jeden listek miłorzębu. Drogie to jak nie wiem, sam bym pewnie nie kupił, ale jak już jest, to trzeba zapisać.
Lizyna w odstawkę, póki argininy jakiejś nie ogarnę, tego nie bierze się oddzielnie.
Betaina jest tak smaczna, że zeżarłbym całe opakowanie najchętniej. Żrę to, żrę B12, b complex, kwas foliowy, czekam na efekty albo na brak takowych.
Liczba postów: 444
Liczba wątków: 82
Dołączył: Sep 2020
Reputacja:
5
Zakrzepica z powodu covid albo szczepionki na covid?
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Nie, z powodu ciężkiej choroby serca, skrajnie gównianej diety i dużej ilości narkotyków z grupy stymulantów  Covid to byłby dla tego gościa wyrok, dopiero niedawno zaciągnąłem go na szczepienie i teraz ma jakąś szansę.
Coś mi jednak mówi, że dla niego jest już po zawodach, albo mu nogę obetną, albo - co bardziej prawdopodobne - będzie z wizytą w szpitalu zwlekał tak długo, aż zabiją go powikłania. Zresztą właśnie idę mu pomóc z zakupami.
Liczba postów: 444
Liczba wątków: 82
Dołączył: Sep 2020
Reputacja:
5
07-05-2021, 01:42 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-05-2021, 01:46 PM przez NICE.)
dlatego właśnie wierzę w korzyści niewolnictwa w niektórych przypadkach - podejmij szybką, impulsywną decyzję o zrzeczeniu się własnej woli i wyjdź na prostą, zamiast znosić długotrwałe katorgi walk z własnym umysłem zakończone przedwczesną śmiercią
niewolnictwo istnieje i ma się dobrze, bycie niewolnikiem własnego umysłu, takie osoby w wielu przypadkach ogromnie by zyskały na zmianie właściciela
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Oczywiście naćpał się dzień przed szpitalem i biegał całą noc po domu robiąc "potrzebne" rzeczy, czyli przekładając wszystko z miejsca na miejsce. Tylko 70 razy mu powtarzałem, że nie wolno mu łazić, bo każdy krok zwiększa zapotrzebowanie na tlen w nodze i ryzyko martwicy, no może jakbym 71 razy powtórzył to by dotarło.
Z obłączkami myślę o błonniku i ogólnie o zdrowiu jelit. Według tych naukowców, betaina działa poprzez zmianę składu flory jelitowej:
http://naturalneleczenie.com.pl/2021/07/...nic-zycie/
Zmiany typu terry's nails też wiążą się głównie ze zmianą w składzie bakterii, podobnie jak część przypadków zespołu chronicznego zmęczenia. Może wszystko jest tak proste jak zmiana diety na wysokobłonnikową? Tylko że zmiana całej diety to dość ambitne zadanie i pewnie mu nie podołam, w sensie nie chce mi się. Najlepiej, czy raczej najwygodniej jest ten błonnik suplementować, ale otręby smakują jak... no, jak otręby. Myślę, czy nie kupić sobie inuliny. Pół kilo za 20 zł jest, w badaniach już 10 gramów dziennie dawało efekty w leczeniu cukrzycy porównywalne z najlepszymi lekami. Trochę mnie to dziwi, zeżarłem dziś kilogram bobu, to ma około 50 gramów błonnika. Dodatkowe 10 gramów miałoby mieć aż taki wpływ? A może to jest jakiś "inny" błonnik?
Nie bardzo chce mi się zamawiać na allegro, jak gdzieś dostanę na miejscu to kupię i dorzucę do tego, co teraz robię, czyli do zestawu na metylację.
A, efekty tego zestawu - póki co zerowe. Nic nie czuję po betainie.
Jest jedna rzecz, która się ostatnio zmieniła, mianowicie miałem dość wyraźne drgania mięśni, jak leżałem spokojnie, to widać było, jak drobne włókienka mięśnia łydki napinają się i rozluźniają. To znikło, ale dlaczego, ciężko powiedzieć. Może żarłem za dużo wapnia w stosunku do magnezu, może odwrotnie, teraz odstawiłem jedno i drugie. Może odstawienie cocacoli. Może właśnie betaina. Może po prostu znikło przemęczenie.
Liczba postów: 444
Liczba wątków: 82
Dołączył: Sep 2020
Reputacja:
5
Ja jem 100 gramów błonnika dziennie i dalej mam małe obłączki.
Inulina taka tania jest? To chyba bardzo zdrowe?
Liczba postów: 44
Liczba wątków: 8
Dołączył: Sep 2020
Reputacja:
0
07-08-2021, 08:22 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-08-2021, 08:25 AM przez Brain fog.)
Cytat:Brain Fog
Z rok temu miałem tam badany magnez w erytrocytach za poniżej 5 dyszek na pewno.
(05-09-2021, 01:45 PM)tomakin napisał(a): o, ale w jakiejś poważnej państwowej placówce, albo chociaż placówce z klasą?
Czy ja wiem - diag.pl
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Może skuszę się na takie badanie, powinienem zrobić jakiś przegląd, stan żelaza i miedzi, bo to mogłem sobie zaburzyć tymi eksperymentami.
Czy inulina jest zdrowa... błonnik jak błonnik, nie wiem, czy działa lepiej od innych czy tak samo.
Z tym związkiem z obłączkami to chodzi ogólnie o skład flory jelitowej, może być tak, że flora się reguluje, jak są spełnione wszystkie zależności. Błonnik może być jedną z nich, ale nie jedyną. To jak z osteoporozą, żeby kości się odbudowały, trzeba wapnia, witaminy D3 i ćwiczeń. Jak zabraknie któregoś z tych elementów, pozostałe niewiele dadzą. U mnie w diecie błonnika akurat było bardzo mało, zresztą z cukrem już chyba zaczynają się kłopoty.
Liczba postów: 25
Liczba wątków: 1
Dołączył: Jun 2021
Reputacja:
0
Magnez w erytrocytach w Diagnostyce kosztował mnie 190 złotych, także tanio nie jest. Oni to wysyłają do Hiszpanii.
Nie wiem, może w innej sieci jest taniej.
Co do obłączków ja mam na 3 palcach piękne, na serdecznym po prostu go widać, na małym brak, tylko pod skórką jest. Miałam większe na bank, zmalały jak przeszłam na zupełne wege, potem wegan. Od kilku lat żrę ryby i są znów lekko większe.
Ale to tylko moje wrażenia, dowodów nie mam  Pewnie jeszcze kilka rzeczy zmieniłam w tym czasie.
Dietę bogatą w błonnik mam aż za bardzo gdyby przejmować się zaleceniami dietetycznymi. Natomiast kiedyś (jako nastolatka) żarłam tragicznie. Błonnika musiało być bardzo mało, a obłączki były piękne.
Nie wiem co tam jeszcze testowałeś, bo przez 35 stron tematu nie przebrnę
Mam zdjęcie obłączków sprzed 2-3 tyg, jakby urosły po tym co suplementuję to dam znać
Dla przypomnienia - lizyna (2000-3000 na więcej skleroza nie pozwala, a na raz więcej niż 1500 nie wezmę bo biegam do wc  , wapń 500 więcej już widzę po objawach nie wejdzie, żelazo 60 i zwiększam stopniowo, magnez zeszłam do średnio 100 dziennie, bo znów toaletowa batalia  , b12 400-600, omega 600 epa). Dorzucę jeszcze benfotiaminę, dawkę jak dla Ciebie bez znaczenia myślę (160), ale widzę, że masz bcomplex w pełnym przekroju sprawdzony  Reszta tego co aktualnie żrę pewnie też, ale skoro i tak żrę i tak, to poobserwować mogę przecież.
Jak skończę wreszcie karmić piersią, a i w ciążę nie zajdę to chętnie coś potestuję więcej. Karmienie jednak trochę mnie hamuje
Te obłączki mnie nurtują przez Ciebie. Zauważyłeś w ogóle związek wege/wegan z mniejszymi półksiężycami? Ja wiem, że to na pewno pisałeś, ale no nie przebrnę za cholerę przez wszystko. Może subzero pamięta (a pamięta jak sądzę)
Liczba postów: 173
Liczba wątków: 3
Dołączył: May 2021
Reputacja:
0
07-08-2021, 04:38 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-08-2021, 04:40 PM przez piotrdr86@gmail.com.)
(07-08-2021, 03:31 PM)KasiaZ napisał(a): Magnez w erytrocytach w Diagnostyce kosztował mnie 190 złotych, także tanio nie jest. Oni to wysyłają do Hiszpanii.
Nie wiem, może w innej sieci jest taniej.
Co do obłączków ja mam na 3 palcach piękne, na serdecznym po prostu go widać, na małym brak, tylko pod skórką jest. Miałam większe na bank, zmalały jak przeszłam na zupełne wege, potem wegan. Od kilku lat żrę ryby i są znów lekko większe.
Ale to tylko moje wrażenia, dowodów nie mam Pewnie jeszcze kilka rzeczy zmieniłam w tym czasie.
Dietę bogatą w błonnik mam aż za bardzo gdyby przejmować się zaleceniami dietetycznymi. Natomiast kiedyś (jako nastolatka) żarłam tragicznie. Błonnika musiało być bardzo mało, a obłączki były piękne.
Nie wiem co tam jeszcze testowałeś, bo przez 35 stron tematu nie przebrnę
Mam zdjęcie obłączków sprzed 2-3 tyg, jakby urosły po tym co suplementuję to dam znać 
Dla przypomnienia - lizyna (2000-3000 na więcej skleroza nie pozwala, a na raz więcej niż 1500 nie wezmę bo biegam do wc , wapń 500 więcej już widzę po objawach nie wejdzie, żelazo 60 i zwiększam stopniowo, magnez zeszłam do średnio 100 dziennie, bo znów toaletowa batalia , b12 400-600, omega 600 epa). Dorzucę jeszcze benfotiaminę, dawkę jak dla Ciebie bez znaczenia myślę (160), ale widzę, że masz bcomplex w pełnym przekroju sprawdzony Reszta tego co aktualnie żrę pewnie też, ale skoro i tak żrę i tak, to poobserwować mogę przecież.
Jak skończę wreszcie karmić piersią, a i w ciążę nie zajdę to chętnie coś potestuję więcej. Karmienie jednak trochę mnie hamuje
Te obłączki mnie nurtują przez Ciebie. Zauważyłeś w ogóle związek wege/wegan z mniejszymi półksiężycami? Ja wiem, że to na pewno pisałeś, ale no nie przebrnę za cholerę przez wszystko. Może subzero pamięta (a pamięta jak sądzę) 
A u Mnie w Diagnostyce 90 zł. Pewnie co województwo to inna cena. i też badał Hiszpan
|