Liczba postów: 7,698
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Kupiłem maść z kortyzolem, a póki co będę smarował skórę nad jednym z paznokci. Serdeczny lewej ręki, już to kiedyś robiłem, ale inną maścią, przeterminowaną i z dużo niższym stężeniem. Ta jest najmocniejsza na rynku chyba. Jest ten jeden opis przypadku w prasie medycznej, gdzie po smarowaniu kortyzolem urosły mega wielkie obłączki, ale przypuszczam, że to lekarze coś pokręcili i np zmianę koloru paznokcia na biały przy całkowitym zaniku obłączka opisali jako obłączek wielkości całego paznokcia, już takie widziałem kwiatki.
...no dobra, zjadłem troszkę tej maści, tak z 1/5 tego co planuję, ale to głównie żeby zobaczyć, czy będzie negatywna reakcja, np czy nie smakuje jak kupa, albo czy nie dostanę sraczki.
Liczba postów: 7,698
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
10-01-2026, 10:08 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-01-2026, 10:22 PM przez tomakin.)
Jedno można powiedzieć na pewno, objaw Terry'ego nie znika, gdy tkanka obok niego jest wysycona kortyzolem. Najbardziej mnie interesuje, czy po kilku tygodniach nie zobaczę, że w czasie smarowania zaczęły znikać prążki, one dość powoli rosną i po jakimś czasie dopiero widać zmiany. Bardzo często w literaturze jest, że takie prążki pojawiają się w niewydolności nadnerczy.
Suple: cysteina, witaminy A, E, wapń rozpuszczalny, trochę selenu. Zaraz wciągnę też miarkę glutaminy.
/edit i piracetam, wciągnę piracetam
Liczba postów: 7,698
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Setny raz przyglądam się temu
https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...2#pid12542
to był okres bardzo, ale to bardzo mocnej poprawy wszystkiego. Pamięć, koncentracja, chęć do robienia czegoś, no i oczywiście "lekkość".
A dokładniej to poprawa zaczęła się tutaj
https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...7#pid12537
Co do cholery mogło się tam pojawić...
No i można porównać z tym
https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...7#pid13107
W jednym przypadku wyraźnie zaznaczyłem, że nie brałem ani odrobiny cysteiny, w drugim, że nie było kreatyny. To o tyle istotne, że często wymieniam te rzeczy w innych okresach poprawy.
Hmmm... no to najprawdopodobniej jest jakiś pojedynczy czynnik, powiedzmy, że kortyzol. Wtedy jakiś suplement może pomagać, delikatnie podnieść poziom. Ale właśnie, delikatnie. Suple mają dość niewielkie działanie, zmieniają o kilkanaście procent, tak jak np teraz podejrzewam, że witamina E może go odrobinę obniżać, stąd odczucie senności.
Dużo większy efekt da zastosowanie 2 supli równocześnie, z których każdy odrobinę na coś wpływa, powiedzmy jednocześnie cynk i witamina E mogą zbić kortyzol o wiele mocniej, niż tylko jedna z tych rzeczy.
Jakby udało się wyśledzić, jaki konkretnie zestaw supli wywołuje te okresy poprawy, może dałoby się znaleźć konkretny czynnik. Nie wiem, jakiś hormon, poziom cukru, ciśnienie krwi, flora jelitowa, neuroprzekaźnik, nawet stany zapalne w stawach, bo one też mogą wpływać na to, że czuje się swobodę poruszania. Wtedy jeden konkretny lek powinien dać odpowiedź, znowu wracając do kortyzolu, po wzięciu jednej tabletki powinna być bardzo duża, widoczna zmiana.
No dobra, a co z p5p? Zobaczmy... (zapisuję i szukam)
Liczba postów: 7,698
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
No nie, na pewno jej nie było w czerwcu. Ostatnią tabletkę wziąłem w marcu tego roku.
Olejki eteryczne to jedyna rzecz, która naprawdę się wyróżnia.
Cholercia no... zamówię jednak oregano, bo się skończył, tymiankowy mam. To BARDZO mocno pasuje, jako że nadmiar niekorzystnej flory jelitowej wywołuje zarówno objaw Terry'ego, jak i odczucie przewlekłego zmęczenia. Coś muszę zamówić, jako premię w pracy dostałem... bon na zakupy na allegro  Myślałem o didgeridoo, glutaminie bo się kończy, a to warto mieć w domu, hupercynie, żeby w końcu ją sprawdzić. Ale chyba najciekawiej wypadnie ten olejek.
I to by pasowało też do kompletnie z czapy występujących okresów poprawy. Na florę jelitową wpływa chociażby to, ile na obiad miało się węgli i jakich. Jakiej przyprawy się użyło. Czy miało się rozwolnienie.
Liczba postów: 7,698
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
A, jedną bardzo ważną rzecz będę musiał kiedyś sprawdzić, ale to w przerwie między suplami które uważam za obiecujące.
Już kiedyś pisałem, że to wrażenie "lekkiego chodu", jakbym zdjął ważący 30 kg plecak, może brać się z efektu poprawy po treningu, gdy dzień wcześniej coś ćwiczyłem z nogami. A konkretnie podejrzewam ćwiczenia na zginacze bioder, które jednocześnie je wzmacniają i rozciągają. W tym wypadku byłyby to po prostu wymachy nóg, jak do kopnięcia, z mocnym wyrzuceniem nogi do tyłu, po takim czymś zazwyczaj mam na zginaczach zakwasy.
Tylko no... to zazwyczaj pokrywa się z okresami, gdy po prostu czuję się lepiej.
Jeszcze parę wpisów przejrzałem, gdzie to się pojawiało, kolejna powtarzająca się rzecz to cholina.
No i ją izolowałem w ostatniej serii testów
https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...7#pid13457
to było 15 sierpnia po południu, zacząłem brać duże dawki choliny. A 18 czerwca wieczorem
https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...9#pid13479
napisałem "Dobra, poszło  Trafiłem z czymś, jest to wrażenie "lekkości"
Było fajnie, szybko minęło. Jakiś czas potem, 3 września, wróciłem do choliny by sprawdzić, czy to ona
https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...2#pid13542
10 września dalej nie było poprawy. 12 września już jakaś była, ale niewielka.
Nie no, to nie pasuje, za cholerę nie pasuje. Znajduję wpis, gdzie 2 dni po rozpoczęciu choliny jest mega mocna poprawa, a potem wpis, gdzie testowałem ją przez ponad tydzień i nic się nie zmieniło. I tak z każdym kolejnym suplem.
Tu nawet nie chodzi o niedobory, ale o to, że takie substancje po prostu zmieniają poziom różnych rzeczy w organizmie, przykładowo cynk potrafi bardzo mocno obniżyć poziom kortyzolu, czyli suplementując go można sprawdzić nie tylko to, czy ma się niedobory samego cynku, ale też przy okazji czy nie ma się zbyt niskiego kortyzolu.
Dobra, wiem. Cholina plus olejki eteryczne, to jest dobry plan. Idzie o to, że suplementując cholinę, doprowadza się do szybkiego rozwoju bakterii, które się nią żywią. Potrafią zeżreć wszystko, zanim się przyswoi. I to niby mogłoby tłumaczyć, dlaczego czasem po cholinie jest poprawa, czasem nie. Przez chwilę podnosiłem poziom, a potem zrobiło się za dużo bakterii i zżerały suple, zanim zdążyłem je przyswoić.
Olejki eteryczne i kwercetyna, jako że ona też blokuje produkcję TMAO z choliny, czy może jej metabolizm już w organizmie.
No i ewentualnie hupercyna.
Liczba postów: 345
Liczba wątków: 8
Dołączył: Dec 2020
Reputacja:
13
(09-30-2026, 08:15 PM)tomakin napisał(a): jakbyś napisał coś, co wstecz przejrzy co brałem, uwzględniając rzeczy, o których nie pisałem na blogu... bo to co mówisz to kalendarz google może zastąpić, albo plik excela.
Pewnie i umiałby przejrzeć wszystko co brałeś, ale zeżarłby mnóstwo tokenów :-)
No szkoda, że nie masz to gdzieś spisane, aby nie trzeba było przeglądać 600 stron postów.
Co do kalendarza google, czy excela, to wątpię, żeby dorównało temu, co claude może stworzyć. Konfigurowalność i szata graficzna ułatwia znacznie pracę, przynajmniej dla mnie jest to ogromne ułatwienie i wiem, że nic innego nie dorówna stworzonej pod siebie apce kontra apka domyślna.
Proces wygląda tak, że cokolwiek zauważę, że choć odrobinę mi nie pasuje, to zaraz wprowadzam zmiany itd. Apka ewoluuje prawie co tydzień.
Zrobi ci to też darmowa Claude, czy chat gpt. To nie zabiera dużo tokenów.
Liczba postów: 7,698
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
No to jest coś, co sam mogę zrobić, żaden problem. Tyle że nie mam danych wstecz, nie wszystko zapisywałem.
A póki co cholinę próbuję. To wygląda tak, jakby ona była warunkiem koniecznym poprawy, ale nie wystarczającym. Praktycznie zawsze jest tuż przed tym, jak jest lepiej, ale nie zawsze gdy ją biorę pojawia się poprawa.
Liczba postów: 7,698
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
A, spróbowałem też mikrodawkę, 5 mg kortyzolu. Jeśli to cokolwiek z nim wspólnego, za kilkanaście minut powinienem poczuć dość dużą różnicę, która utrzyma się potem przez 3-4 godziny. 5 mg wystarczy, by podnieść poziom do tego, jaki ma przeciętny, zdrowy człowiek, zakładając że mam nieznacznie obniżony.
Liczba postów: 7,698
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Hmmm... tak myślę, czy nie spróbować całkowicie wykluczyć dopaminy jako przyczyny. Musiałbym lewodopę sobie załatwić, z tym jest problem, ale na allegro widzę wysyłkę jako środek chemiczny, gdzieś z Węgier chyba, albo w Polsce jest magazyn, bo wysyłka dość tanio, tylko trzeba czekać 2 tygodnie. Pytanie tylko, czy dostanę to, co zamawiałem? Opinie gościa, który to sprzedaje, są całkiem OK. Jakby wyszło, że po lewodopie jest mocna poprawa, miałbym pewność, że muszę robić wszystko, by zapobiec obumieraniu komórek odpowiedzialnych za wytwarzanie dopaminy, bo to byłby pośredni dowód na to, że już ich sporo obumarło. Jestem w grupie bardzo silnego ryzyka parkinsonizmu, rzędu kilkudziesięciu procent. W moim wypadku taki test byłby mocno wskazany, bo wiedziałbym, na czym stoję i mógłbym dosłownie uniknąć dzięki temu inwalidztwa.
Tak czy tak, niska dopamina na 200% nie odpowiada ani za objaw Terry'ego, ani za specyficzne prążki, jakie mam na paznokciach.
No nie, to raptem 35 zł za 10 gramów lewodopy, co starczy na długą, długą próbę, tego się bierze po 100 mg. Co prawda nie mam żadnych inhibitorów rozkładu, ani nie kupię tego na tej zasadzie co l-dopę, ale ona sama powinna wystarczyć, jeśli moim celem jest tylko sprawdzenie, czy nagle odczuję dużą poprawę.
Nie jestem pewien, czy kortyzol coś zrobił. Nie ma mega mocnej poprawy, ale chyba troszkę jakby lepiej. Troszkę. Wziąłem 2 porcję i zobaczę, jak będzie na porannym spacerze.
Wracając do choliny, jeśli po niej byłaby poprawa, to miałbym następną zagadkę, dlaczego. Coś musiałoby być w organizmie walnięte, co odpowiada za jej przemiany metaboliczne, bo w diecie mi na pewno nie brakuje do tego stopnia, by wywołać wyraźne objawy.
No cóż, otwarte pytanie, skąd bierze się objaw terry'ego. On jest najsilniejszym śladem, bo występuje w tylko kilku dosłownie chorobach i jest wywołany silnym, dającym się wyizolować czynnikiem. I na 99% to ten czynnik odpowiada za całą resztę, przykładowo, jeśli mam problemy z choliną, to właśnie przez to.
Liczba postów: 7,698
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
No, kortyzol nie wywołał tego efektu, na który czekałem. Zastanawiałem się, czy całkowicie go nie wyeliminować z grupy podejrzanych, ale teraz, po kilku godzinach, mam dość mocną poprawę samopoczucia, dosłownie ryj mi się cieszy bez powodu. Nie jest to jednak jakieś super hiper mocne odczucie, nie to, czego można się spodziewać po korekcie zbyt niskiego poziomu. Już prędzej podejrzewałbym cholinę, bo ona działa poprzez powolne wysycanie organizmu, podobnie działa selen. Kortyzol powinien zadziałać od razu albo w ogóle.
Co ja miałem kupić...
- lewodopa
- od tego samego gościa jakiś związek litu, jeśli ma, nie wodorotlenek, bo to cholernie ciężko rozrobić z wodą, chlorek byłby idealny
- tauryna, bo się kończy
- glutamina, żeby była w domu, bo to starszej osobie może dosłownie życie uratować w skrajnym wypadku
- olejek z oregano
- cholina
- huperzyna, głównie dla mamy
- Q10, też dla mamy
Coś tam jeszcze było?
Z nadnerczami myślałem, żeby coś pokombinować z aldosteronem, bo to drugi z hormonów który jest tam produkowany, kortyzol jest niby ważniejszy, no i aldosteron jest mocno podniesiony w marskości wątroby, ale póki co zostawiam to.
|