This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Nooo, nie wiem, czy to kwestia zmiany butów, wczoraj złapała mnie burza i kompletnie mnie przemoczyło i musiałem stare dziurawe założyć na spacer, czy może jednak coś się dzieje, ale podczas mojego "pomiaru", jakim jest spacer pod górkę w kierunku biedronki, znowu czułem się jakbym miał zaraz zacząć lecieć.

To nie może być tak proste, to nie mogą być tylko wolne rodniki. No ale faktem jest, że końskie dawki witaminy E, czyli po 6-8 tabletek dziennie (bardzo mocno wysycam organizm na początek, zanim zacznę brać dawkę podtrzymującą) od razu dały taki efekt. Inna sprawa, że te 6-8 tabletek odpowiadają 1 tabletce mocnego koncentratu. Zaraz, kiedyś sprawdzałem, ile w jakimś badaniu w chorobie, gdzie wolne rodniki są główną przyczyną problemów, podali witaminy E. Tylko żebym to znalazł...
Odpowiedz
...no nie, nie mogę tego znaleźć.
Odpowiedz
Goście, przerwa w regularnych suplach i sprawdzaniu, czy jest lepiej czy gorzej. ALE - jest bardzo cenna rzecz. Na wycieczce w nocy w lesie poprosiłem koleżankę, żeby opisała, co widzi. Byliśmy w takim klimatycznym miejscu, droga gdzie po bokach są krzyże, prowadzące do wielkiego krzyża na końcu, tam w środku lasu msze są pewnie odprawiane. No ale ile krzyży widzi. Dwa wyraźnie i dwa jako zarysy. Ja widziałem jeden.

Czyli jednak gorzej widzę w nocy, kurza ślepota. Jest oczywiście opcja, że to zniszczenie wzroku przez monitor, który zresztą trzymam na najniższej akceptowalnej jasności, by tego uniknąć, ale bardziej prawdopodobne, że jednak mam problemy z widzeniem w nocy. I to, co kiedyś zaobserwowałem, że po witaminie A widzę w nocy więcej i lepiej, nie było złudzeniem.

Wracam do niej, razem z E, która powinna chronić przed jej utlenianiem i w ogóle umożliwić działanie, jeśli mam dużo wolnych rodników, a pewnie mam, bo bez tego w ogóle nie miałbym prawa odczuć działania E. No ale to na poważnie po weekendzie, jak goście pojadą.
Odpowiedz
A, za pamięci, glukozaminę i chondroitynę wziąłem też przed poprawą, żeby kolano jakoś przeżyło wizytę gości.

Tak jeszcze myślę o tym okresie, gdy poprawił mi się kolor włosów. Mogłem wtedy brać PABA. Na pewno brałem rok wcześniej, ale niepewna firma i mocno przeterminowany, a przed poprawą koloru brałem multi, gdzie na pewno było w składzie, tylko w niskiej dawce.
Odpowiedz
Dziś podwójna męczennica i zobaczę, jak będzie ze snem. Nie wiem, co, ale coś mi go potwornie zaburza, mega mocne, baaaaardzo realistyczne sny, po których budzę się, patrzę na zegarek, a tam niecała godzina minęła. Stawiam, że któryś supel coś mi mocno podkręcił, zaczęło się hmm.. chyba przed piracetamem, ale nie jestem pewien. Na pewno przed witaminą A. Może po prostu stres wywołany wizytą gości, albo problemami zdrowotnymi mamy, ale miałem już tak wcześniej bez takich bodźców. Witamina E? Likwidacja wolnych rodników odblokowała coś, co zaczęło nagle bardzo mocno pracować, przechylając równowagę neuroprzekaźników w którąś stronę? Męczęnnica wyjaśni przynajmniej jeden z nich, GABA.

Internet mówi, że takie coś to objaw chronicznego niewyspania oraz wysokiego poziomu stresu. Organizm chce "nadgonić" brak snu, wchodzi od razu w fazę REM, ale stany lękowe nie pozwalają się w niej utrzymać. No i by się zgadzało, mam teraz od cholery czynników stresogennych.

Kupiłem kulki do ściskania, do tych ćwiczeń na aktywację przywspółczulnego, może to coś pomoże.
Odpowiedz
No, spokój i cisza. Można wrócić do ćpania supli i zapisywania. Póki co muszę się wyspać, odespać 4 zarwane nocki.

Na ile mogę powiedzieć, dalej jest "lekko", ale za dużo czynników tutaj wpłynęło. Sen po prostu fatalny, męczennica nie pomogła (a na pewno nie zlikwidowała problemu całkowicie), wybudzam się i jestem mocno aktywny, z miejsca przechodzę w tryb czuwania. No ale stawiam, że to po prostu nerwy.

Jedna bardzo duża korzyść z tej wizyty, wyszło, że znowu wpadłem w internetowy sposób prowadzenia rozmów. Agresywny, mocno emocjonalny i bezpośredni, w necie, gdzie nie ma żadnych dodatkowych środków wyrazu poza emotkami, to super działa, w realu jest jednak toksyczne. Muszę solidnie nad tym popracować.
Odpowiedz
Tak myślę o tych badaniach, gdzie suplementacja witaminą E podniosła poziom magnezu wewnątrz komórek krwi pacjentów. No i odkąd biorę E jest duża poprawa, co oznacza, że jej brakowało, ALE też jest dużo gorzej ze snem. Może witamina E ma działanie obniżające magnez we krwi, przenosi go do wnętrza niektórych komórek, ale przez to brakuje go w innych? Stąd pogorszenie snu?

Ciekawe badania widziałem, gdzie wystawienie na słońce obniżało "zły" cholesterol, a suplementacja witaminą D3 podwyższała. No i tak teraz myślę, na ile to ma związek z suplami, a na ile z tym, że "wystawienie na słońce" po prostu wymuszało spacery i ruch?
Odpowiedz
Hmm, zaczyna się okres paskudnej pogody. Zimowe buty powoli wracają do łask. No i jest problem, bo one są dużo cięższe, a ja nastawiam się na odczucie "lekkości chodu". Póki co wyprałem (ręcznie) te moje zwykłe buty i liczę, że kiedyś wyschną, no jest z tym problem. Kaloryfery zimne, na parapecie wieje, ale też jest zimniej niż w mieszkaniu. ...czy ja pisze o praniu obuwia na blogu o obłączkach? Kolejny problem, na wycieczce właziłem po schodach, naprawdę bardzo stromych i bardzo wysokich. Uda paliły żywym ogniem, a teraz są zakwasy. To też przestawi siłę nóg i może wywołać wrażenie, którego szukam.

Objaw Terry'ego nieco się powiększył, w sensie, zrobił się wyraźniejszy. I to pomimo tego, że po E było jakby "lżej", ciężko powiedzieć, bo chodziłem tylko z ludźmi przez ostatnie kilka dni, nakręcony hormonami stresu i niewyspany, ale no... było lepiej. Powinna też być poprawa jeśli idzie o to, co widzę na paznokciach, a jest odwrotnie.

W kolejce czeka histamina i leki na nią. To jest najbardziej obiecujący kandydat, jeśli idzie o przyczynę objawu Terry'ego, no bo cholera... to MUSI mieć jakąś konkretną, jednoznaczną przyczynę. Brak obłączków może mieć 100 różnych przyczyn, których nigdy się nie ogarnie, ale objaw Terry'ego to prosty, jednoznaczny mechanizm. Naczynia krwionośne są za bardzo rozszerzone. I tyle. To nie ma wielu możliwych przyczyn.
Odpowiedz
jezu, szukam, czy ludzie z potwierdzonym nadmiarem histaminy mają zmiany na paznokciach, widzę obiecujący wątek na reddicie, chcę tutaj opisać, co tam ciekawego ludzie zaobserwowali, patrzę... a w wątku są moje komentarze Big Grin
Odpowiedz
O, czytam właśnie doświadczenia ludzi z cerebrolizyną. Podobno działa jak magia. Tylko to wstrzykiwać trzeba, do tego na ciężką receptę. Substancja dosłownie odbudowująca komórki nerwowe w mózgu. Do sprawdzenia, czy da się to jakoś zastąpić suplami doustnymi.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 22 gości