This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Dobra, co ja ostatnio brałem, wszystko trzeba wypisać, bo widzę, że jak minęła infekcja, znowu jest dobrze.

- oczywiście glutamina, do oporu
- olejki eteryczne
- organizm mocno wysycony molibdenem
- lit, jako że podejrzewałem zatrucie molibdenem, wczoraj półprzytomny łaziłem
- czystek
- diosmina
- tauryna (ale niewiele i tylko raz)
- odrobina jodu

Było trochę cysteiny, ale raczej mniej niż zazwyczaj, trochę cynku, ale też... jedna tabletka wczoraj?

Olejki eteryczne miały wyciszyć zadymę w jelitach, jeśli ta zadyma brała się z przerostu flory bądź jakiejś infekcji. Ale z tymi jelitami dalej nie jest idealnie, czyli olejki nawet jeśli pomogły, to tylko zmniejszyły problemy, do poziomu który i tak jest wyższy, niż zazwyczaj.
Odpowiedz
Kurcze... no te badania nad melatoniną są naprawdę... poważne. To jest poziom szkodliwości zbliżony do palenia papierosów. Nie, wróć. O wiele silniejszy, papierosy nie potrajają ryzyka niewydolności serca w ciągu kilku lat. Nie wiem, co może mieć aż tak silny negatywny wpływ, twarde narkotyki?

Anyłej, znowu bardzo duże pogorszenie stanu skóry głowy. Może efekt infekcji, która osłabiła ogólną odporność, a może to ma związek z jelitami. Łojotokowe zapalenie wynika z przerostu pewnego drożdżaka. Nie jest to drożdżyca w ścisłym znaczeniu, bardziej reakcja niby-alergiczna na produkty przemiany materii tych organizmów, niemniej choroba wiąże się z przerostem grzybów.

No i tak teraz myślę, tuż przed tym pogorszeniem, było bardzo dobrze, prawie czysto. Z cukrem mocno przegiąłem, co uderzyło w jelita, no i może jedno i drugie wynika z tego samego, z przerostu grzyboli?

W sensie, na głowie wiadomo, że to na pewno od tego, ale może w jelitach mam to samo? Zgrało się jedno z drugim.

No nic, biorę niacynamid, to jedyne, co mam, co ma jakieś działanie przeciw niektórym patologicznym drożdżakom.

A, bardzo ważnej rzeczy nie zapisałem, trochę jodu się pojawiło, ale teraz nie jestem pewien, czy tuż przed tą lekką poprawę, czy tuż po niej, no nie pamiętam.
Odpowiedz
tomakin napisał(a):Kluczowe jest jednak to, że było to badanie obserwacyjne, a nie randomizowane badanie kliniczne. Nie dowodzi więc, że to melatonina była przyczyną. Osoby przyjmujące melatoninę mogły różnić się od pozostałych m.in. nasileniem bezsenności, depresją/lękiem, stanem zdrowia i częstotliwością kontaktu z opieką medyczną. Nowsza analiza danych NHANES nie wykazała istotnego związku melatoniny z występowaniem niewydolności serca, co dodatkowo pokazuje, że sprawa jest nierozstrzygnięta.
https://chatgpt.com/share/6a968994-d1d4-...86b93a2078
Odpowiedz
Jedyne co to częstotliwość kontaktu z lekarzem, cała reszta odpada. Bezsenność zwiększa ryzyko choroby serca, ale o kilkanaście procent, nie kilkukrotnie.
Odpowiedz
Hmmm... no nie ma super hiper efektu po glutaminie.

A spróbuję po prostu wapń.
Odpowiedz
No cholera no

https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...2#pid12542

dość dobrze tutaj wypisałem, czego na pewno nie brałem tuż przed bardzo mocną poprawą.

Coś, czego nigdy nie zapisuję, metformina? No OK, wezmę ją teraz.

No i jednak po namyśle, muszę zrobić przerwę od kilku rzeczy, brać miedź. Miałem tę dziwną infekcję, która się znikąd pojawiła. Nikogo tym nie zaraziłem, więc to raczej nie był jakiś szczególnie zjadliwy wirus. Pierwszy objaw spadku poziomu miedzi to właśnie takie infekcje znikąd, wirusami i bakteriami, które nie powinny mieć szans na wywołanie czegoś objawowego. I to pojawia się zaraz po tym, jak jednocześnie brałem witaminę C, cynk i molibden, trzy rzeczy, z których każda oddzielnie może wywołać niedobór miedzi. Do tego to zapalenie skóry, plus dość babrzący się trądzik, nie że dużo, ale to co jest brzydko się goi.

Jeśli mi jej brakuje, to wszystkie te sposoby, które teraz testuję, mogą nie dać żadnego efektu, bo po prostu będą zablokowane tym niedoborem.

No dobra, więc tak

trochę wapnia
trochę choliny
spróbuję od cholery miedzi, po 3 dziennie będę brał nawet
metformina
A, jeszcze tyrozynę dodałem, bo mnie zespół zaraz zje.

I obserwuję pod kątem tej jednej, konkretnej rzeczy, wrażenia lekkości podczas chodzenia.

https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC11231206/

feroglobina była skuteczniejsza w podniesieniu ferrytyny niż wysokie dawki żelaza. Podniosła prawie dwa razy mocniej, niż żelazo w takiej samej formie, ten sam związek chemiczny, tylko dawka dziesięciokrotnie niemal wyższa.

Podejrzewałbym, że idzie o jakiś składnik tej całej feroglobiny, ale co?

Czytam właśnie opis, jak komuś feroglobina w kilka dni wyleczyła zespół, chociaż wcześniej nie pomagało zwykłe żelazo. I podał skład suplementu, ale różnił się od tego w tym badaniu.

No nie... jedyna różnica to cynk. I nie jestem pewien, ile tam jest miedzi. tak to opisali, że nie ma pewności czy podali wartość samej miedzi, czy związku.
Odpowiedz
No, to nie metformina.

Kolejny raz zauważyłem, że jak zjem miedź, to lepiej śpię. Kompletnie paradoksalnie, bo właśnie jej wysoki poziom powinien bardzo mocno pogarszać sen.

Po namyśle, jeszcze raz spróbuję cholinę z witaminą B5. Cholina najmocniej pasuje do objawów poprawy. One przypominają efekty po piracetamie, który działa głównie poprzez zwiększenie wykorzystania choliny w mózgu.

No i patrzę na ten link wyżej, gdzie bardzo dokładnie wypisałem, co robiłem zarówno przed pojawieniem się tego odczucia lekkości ruchu, jak o mocnej poprawy pracy mózgu. Był piracetam, ale też wcześniej było wysycenie organizmu choliną.

https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...7#pid12537

tu pojawił się przełom, nagła silna poprawa. Oczywiście piracetam, ale też zgrało się z momentem, gdy zacząłem brać większe dawki choliny.
Odpowiedz
O, przeciwhistaminowe pierwszej generacji uszkadzają mózg, na tyle skutecznie, że potrafią doprowadzić do otępienia starczego po dłuższym używaniu

https://www.health.harvard.edu/blog/comm...0150128812

Chodzi o działanie blokujące acetylocholinę.

No i teraz tak. Mamy te stare badania na zwierzętach, gdzie piracetam, który działa głównie przez zwiększenie wykorzystania acetylocholiny, zmniejsza tempo starzenia mózgu. Chyba mamy, teraz nie chce mi się szukać, coś tam pamiętam piąte przez dziesiąte. Mamy te nowe, gdzie leki blokujące wykorzystanie acetylocholiny przyspieszają starzenie. Mamy wreszcie te badania, gdzie w mózgach osób z alzheimerem / demencją brakuje kluczowych dla wytwarzania acetylocholiny substancji.

To nie może być aż tak proste, no ale wszystko się ładnie układa.

Od dawna podejrzewałem, że mogę mieć coś nie teges właśnie z acetylocholiną, ale ni cholery nie mam jak tego sprawdzić. Musiałbym dość drogie zioła kupić. Hmm... może kupię dla mamy i podjem trochę.
Odpowiedz
Może tu coś ciekawego napisał?
https://chatgpt.com/share/6a9ac8ca-5fe0-...1f0cd8bdb1
Odpowiedz
Pierdzieli farmazony, napisałem ciekawy artykuł blogowy, a nie pracę naukową. Ciekawy artykuł blogowy wręcz musi opierać się na anegdotkach, bo ludzie lubią takie rzeczy czytać.

Przykład bełkotu bota to np punkt 18, gdzie napisałem "nie wiemy, bo nie mamy dowodów", co bot skomentował "haha, głupi autor nie ma racji, przecież nie wiemy, bo nie mamy dowodów!"

Wysycam organizm miedzią, biorę cholinę kilka razy dziennie, obserwuję, czy coś się zmieni. Póki co nic więcej nie sprawdzam, najpierw chcę dość mocno podnieść miedź, by wyeliminować hipotetyczny niedobór, który - jeśli jest - może zaburzać wyniki tego "eksperymentu".

Myślę, że kluczem może być 16-17 marca tego roku, wtedy jednocześnie pojawiło się to odczucie "lekkości" oraz bardzo mocno poprawiła się praca mózgu, dość dokładnie też wtedy wypisywałem, co biorę. Tylko cholera dużo wskazuje, że to przede wszystkim był piracetam, który ma niestety kilka różnych działań.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 77 gości