This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Nie bardzo, bo na wiki jak wpiszesz to masz "mistrz i instruktor sztuk walk".
Odpowiedz
...glutamina Big Grin
Odpowiedz
Jeszcze jedna rzecz, jakbym się w przyszłości zastanawiał. Zjedzenie kilograma słonecznika nic nie zmienia na plus. Słonecznik zawiera od cholery tych kwasów tłuszczowych, których brakuje w zapaleniu skóry głowy. W sensie, może na skórę pomaga, może nie, na to nie patrzę, ale na pewno nie wywołało tego odczucia "lekkości".

Sporo jest takich dietetycznych smaczków, na przykład wapń, czasem ma się w diecie 200 mg, czasem 2000 mg. Tego też nie zapisuję, a to może mieć wpływ. Potas, też poziom w diecie może się drastycznie różnić. Glutaminian sodu w zupce chińskiej, niektórzy bardzo mocno na to reagują. Cholina.

Zacząłem pompować glutaminę i jeśli to to, jutro powinny być efekty, tak było ostatnio. Nie jestem tylko pewien, jak z tą infekcją. Gardło przeszło, ale dalej są stany podgorączkowe i zadyma z kolei w jelitach, nie jakoś szczególnie mocno, ale jednak coś tam czuję. Raz, że to wpłynęło na pewno na molibden, a dwa, takie coś potrafi drastycznie zwiększyć zapotrzebowanie na glutaminę. Uzupełniając teraz, pomimo tego, że stosuję wysokie dawki, mogę jedynie korygować chwilowy duży niedobór wywołany infekcją.

Z innej beczki, pooglądałem filmy z tej powodzi w Nepalu. Masakra, jak z filmów s-f. Wysoka na 30 metrów fala wody, uderzająca z siłą zmiatającą z powierzchni ziemi solidne, żelbetowe budynki.
Odpowiedz
Byłoby ciekawiej jakby Tajwan pierdolnął w Tamę Trzech Przełomów, wtedy sugeruje się, że 40-100kk chińczyków by zginęło.
Odpowiedz
Musiałby zdrowym nukiem walnąć, tam jest połowa chińskich baterii przeciwlotniczych.

Wziąłem wczoraj diosminę, zapiszę na wszelki wypadek.

Czy glutamina daje efekty... no ciężko powiedzieć. Jest jakby lepiej, szło się lżej, ale nie dużo lepiej. Z drugiej strony, jelita dopiero dochodzą do siebie, ciągle czuję się lekko chory.

Przypomniały mi się 2 sytuacje, gdy grałem w piłkę i grałem naprawdę dobrze. Ogólnie gram fatalnie, najgorzej jak można sobie wyobrazić. Ale dwa razy grałem naprawdę dobrze. Raz we Wrocławiu, gdy odwiedzałem rodzinę, zagrałem z ich dzieciakami. Byłem naprawdę dobry, jeden z najlepszych na boisku. Drugi raz, gdy spadł śnieg i było dość ślisko, w czasie szkolnego meczu. Wtedy po prostu zdeklasowałem wszystkich, jak tylko dostałem piłkę był gol, jeden za drugim. Co ciekawe, śmiertelnie się na mnie za to obrazili.

I tak sobie potem pomyślałem, że moja fatalna gra nie wynika z braku koordynacji czy sprawności, ale z tego, że podświadomie chcę przegrać, by spełnić oczekiwania społeczne. W momencie, gdy zmieniły się warunki, spadł śnieg, wyuczone sposoby "przegrywania" przestały odgrywać rolę, znaczenie miała wrodzona i wytrenowana sprawność. Podobnie gdy całkowicie zmieniłem otoczenie, grając w innym mieście.

No i tak myślę, setny już raz, że prawie wszystko w życiu, co robimy, wynika z podświadomych przeświadczeń, na co zasługujemy. Przypomniało mi się teraz to badanie na myszach, gdzie po podaniu betainy zmienił im się charakter, przestały się poddawać w sytuacjach społecznych, gdzie ta przegrana była od nich oczekiwana.

No nic, póki co czekam dalej na efekty glutaminy, czy będą jakieś wyraźniejsze. Coś niby jest, ale lekko.
Odpowiedz
btw poczytałem o tej tamie trzech przełomów, wygląda na to, że nawet małe nuki nie wystarczą, by to, hehe, przełamać. Potrzeba naprawdę dużej głowicy nuklearnej, megatonowej. To jest ponad 100 metrów grubości żelbetu, zwykła rakieta, nawet bunker buster, tylko to osmali.
Odpowiedz
...czystek. Na pewno nie było go podczas wielu okresów poprawy, bo kupiłem i wypiłem to może raz. Ale na wszelki wypadek zapisuję wszystko, co robię nietypowego. Czystek podobno bardzo ludziom pomagał na niektóre problemy ze stawami, a wrażenie "ociężałości" może wynikać po prostu z bólu stawów.
Odpowiedz
A, kolejna rzecz, której nie zapisałem, a która może być ważna. Olejki eteryczne brałem na te jelita. To było przed tą bardzo delikatną poprawą wczoraj. Teraz też biorę. No i taurynę wciągam, to z kolei zacząłem po poprawie.
Odpowiedz
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21322821/

ruskie badanie, więc podchodziłbym jak do jeża, ALE badali pacjentów z astenią. Objawy astenii to w zasadzie 100% moich problemów, nie ma tu dobrych testów np z krwi, ocenia się po tym, jak pacjent się czuje.

Dostali lek, który podkręca receptory dopaminy. Po kilku dniach 90% pacjentów miała poprawę.

Lek, który użyto, to bromantan / ladasten.

Czytam właśnie wątek na reddicie o tym cudzie. Praktycznie każdy jeden komentarz to odmiana "próbowałem, zero efektu".

A tu do poczytania na potem, o "detoksie dopaminowym". Na potem, czyli pewnie nigdy nie poczytam

https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC11223451/

Co u mnie: ciężko powiedzieć. Minęła infekcja, więc siły wracają. No i jest jakby trochę lepiej, jeśli idzie o ogólną zdolność do koncentracji, poczucie energii, ale to pewnie wynika z tego, że wyzdrowiałem. Naprawdę ciężko mi powiedzieć, czy odczuwam tę lekkość ruchów, która ma być wskaźnikiem, czy robię coś dobrze.
Odpowiedz
https://www.ahajournals.org/doi/10.1161/..._3.4371606

Melatonina podwajała ryzyko niewydolności serca, podwajała ogólne ryzyko śmierci, potrajała ryzyko leczenia szpitalnego z powodu choroby serca.

Porównano dwie grupy pacjentów, jedna z bezsennością stosująca melatoninę, druga z bezsennością, nie stosująca.

Badanie jest dość słabo zrobione, np nie pytali pacjentów, czy biorą, a jedynie sprawdzali historię recept wypisanych przez lekarza. Nie porównali też intensywności bezsenności. Niemniej wyniki są dość... drastyczne.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 30 gości