Liczba postów: 7,581
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
08-18-2026, 01:50 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-18-2026, 02:15 PM przez tomakin.)
No OK, lecim dalej z testami
https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...2#pid12542
Najchętniej bym rzeczy z tej listy przetestował. Ale no... wszystkie chyba już były?
Spróbuję kreatynę, w bardzo dużych dawkach. W końcu odczucie "lekkości" może wynikać po prostu ze zwiększenia siły mięśni, co jest ściśle już powiązane z kreatyną.
tyle że tutaj
https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...6#pid13106
wprost pisałem, że kreatyny nie brałem, a poprawa była jak po niej...
Hmm... to było zaraz po tym, jak bardzo mocno wysycałem sobie nią organizm. Było jakoś ze 2 tygodnie przerwy, ale poziom w tkankach był bardzo wysoki, on spada dość powoli.
Może, tak jak wtedy pisałem, poprawa była dzięki kreatynie oraz czemuś jeszcze, co zadziałało tylko dlatego, że jej poziom był podniesiony?
Liczba postów: 181
Liczba wątków: 26
Dołączył: May 2023
Reputacja:
1
(08-18-2026, 10:42 AM)tomakin napisał(a): /edit nie jestem pewien, czy sobie miedzi nie zbiłem witaminą C, z miedzią od zawsze mam problem, w sensie, za cholerę nie mogę ogarnąć, czy mi jej może brakować, brałem dużo cynku i witaminy C, obie te rzeczy mocno blokują miedź, często prowadząc do poważnego, klinicznego niedoboru. Podobnie wapń, mam mało w diecie, co znacznie zmniejsza przyswajalność miedzi.
Badanie ceruloplazminy nie sprawdza poziomu miedzi?
Liczba postów: 7,581
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
08-18-2026, 09:41 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-18-2026, 09:42 PM przez tomakin.)
Dobra, poszło  Trafiłem z czymś, jest to wrażenie "lekkości".
Dwie rzeczy do sprawdzenia. Po pierwsze, kąpałem się parę godzin przed spacerem, na którym to poczułem. Kąpiel dużo zmienia, mocno odwadnia, aktywuje autonomiczny układ nerwowy, zmienia skład elektrolitów. Druga, dostałem lekkiego kopa adrenaliny.
Zobaczymy, czy utrzyma się jutro. Jeśli tak, to dwa powyższe można wyeliminować.
Zapiszę, że tuż przed wyjściem wziąłem B6, ale na 99% za mało czasu minęło, by zdążyła zacząć cokolwiek robić
Tym razem mam zapisane wszystko, co brałem, co do ostatniego supla. Nic nietypowego nie jadłem, a na pewno nic z wapniem - zapisuję, bo wapń też był na liście podejrzanych.
Zakładając, że jutro nie minie, mamy 3 scenariusze
1. kreatyna, razem z czymś jeszcze, bo ani ona sama nie powodowała takiego efektu, ani też nie zawsze gdy występował, była obecna. Widocznie organizm musi nią być wysycony, żeby ten dodatkowy czynnik zadziałał. No i co jest ważne, kreatynę brałem na samiutkim początku tych testów. Niezbyt dużo, ale powinno wystarczyć. Dawka była zdaje się dużo większa, niż ta dzisiaj.
2. któryś z testowanych wcześniej supli zadziałał z opóźnieniem, często tak jest. Bor, molibden, cholina, tego typu historie
3. z bardzo dużym opóźnieniem zadziałało coś, co biorę w tym zestawie, który pomógł ludziom z marskością wątroby. Probiotyk, melatonina. Raczej nie cysteina czy witamina C, bo ich ostatnio nie brałem regularnie. Nie było też regularnie czosnku.
Liczba postów: 7,581
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Już czysto paranoicznie, ale zapiszę, że mentosy kupiłem i jadłem po raz pierwszy od bardzo dawna.
No i co wskazuje na kreatynę, rano na pewno nie było tego efektu, pojawił się wieczorem, po kreatynie.
Liczba postów: 7,581
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Cholera wie, na ile tej stronie można ufać, nie chce mi się teraz sprawdzać wszystkiego, ale pamiętam że takie stronki potrafią coś, co zmniejsza poziom substancji o 0,01% opisać jako krytyczny czynnik który koniecznie trzeba kupić u nich w sklepie
https://b12oils.com/creatine.htm
no ale zakładając, że dobrze piszą, wychodzi taki cykl zależności
niski molibden lub selen -> organizm nie jest w stanie wykorzystać witaminy B2
niska aktywność B2 -> organizm nie jest w stanie wykorzystać witaminy B12
niska aktywność B12 -> organizm nie produkuje kreatyny
Nie chcę teraz mieszać i dodawać B2, bo zależy mi przede wszystkim na dokładnym wyodrębnieniu czynnika, po którym poczułem "lekkość ruchu". Ale może być tak, że selen lub molibden, które brałem przez ostatnie dni, mogły umożliwić wykorzystanie B2, która jest konieczna do tego, by komórki, wszystkie komórki w organizmie, odpowiednio wytwarzały i przetwarzały energię.
Nie wiem, na ile istotna jest zależność selen / molibden -> B2. Ale faktem jest, że po B2 też czułem się sporo lepiej, co świadczy o niedoborze bądź niskim wykorzystaniu. Okresy poprawy mogły wynikać z tego, że jednocześnie brałem B2 i jeden z czynników, który umożliwia jej wykorzystanie.
Oooo, tutaj opisali to ze szczegółami
https://www.fortunejournals.com/articles...utism.html
łącznie z badaniem kilkuset dzieci z autyzmem, każde dziecko miało niedobór B2, ale nie samej witaminy, tylko właśnie jej wykorzystywania przez organizm. Autorzy sugerują, że to mogło doprowadzić do niedoboru B12, znowu nie samej witaminy, ale jej wykorzystania przez komórki.
Pasuje, no jak w mordę strzelił pasuje.
No dobra, to teraz pytanie, molibden czy selen? Jeszcze kandydatem jest jod, ale mam teraz poprawę, a jodu nie ruszałem ani w suplach, ani w jedzeniu. Za to brałem molibden i selen. Obydwa są dość toksyczne w nadmiarze.
B2 brałem w większych dawkach jakoś ze 2 tygodnie temu, czy kiedy zacząłem tę serię eksperymentów, poziom w organizmie musi być jeszcze dość wysoki. Na tyle duży, żeby samo dostarczenie substancji niezbędnej do jej aktywacji wystarczyło.
Lit też brałem, o. Żebym nie zapomniał.
No OK, na razie nie ruszam ani tego, ani tego. Biorę kreatynę i czekam. Przede wszystkim, czy jutro też będzie stan poprawy, czy ten dzisiejszy efekt nie wynika np z kąpieli, która coś namieszała. Jeśli dalej będzie dobrze, dorzucę B2, żeby utrzymać wysycenie organizmu, jeśli hipoteza wyżej jest słuszna, poprawa po B2 będzie silna i bardzo szybka, jako że organizm jest obecnie wysycony zarówno selenem, jak i molibdenem.
I znowu, jeśli hipoteza wyżej jest słuszna, po jakimś czasie organizm powinien znowu zacząć tracić energię, pomimo kreatyny i B2. Wtedy można po kolei testować te dwa pierwiastki.
Liczba postów: 7,581
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
A, pasuje dlatego, że mam sporo objawów niskiej metylacji / niskiej B12, przede wszystkim słabą produkcję kreatyny, na co dowodem jest bardzo silna reakcja na nią. To u mnie wygląda trochę tak, jakby organizm nie był w stanie tej B12 wykorzystać. To badanie wyżej doskonale to tłumaczy, co więcej podaje wyniki badań na pacjentach, którzy mieli duże problemy zdrowotne z powodu braku wykorzystania przez organizm witaminy B12 / B2. To nie jest jakaś abstrakcyjna teoria, ale mechanizm bardzo powszechny i bardzo silny.
U mnie pasuje też to, że po B2 jest poprawa. Nie powinno jej być, bo regularnie biorę małe dawki, taka poprawa po zalaniu organizmu dawkami bardzo wysokimi często świadczy o tym, że witamina po prostu nie jest wykorzystywana jak trzeba. Megadawki trochę w takim wypadku pomagają, ale tylko trochę, naprawdę lepiej jest po odblokowaniu jej działania.
No i to, że mam osobowość na granicy autyzmu, gdzie w badaniu wyżej KAŻDE przebadane dziecko z autyzmem miało niedobór czynników umożliwiających prawidłowe działanie witaminy B2.
Liczba postów: 846
Liczba wątków: 33
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
4
Liczba postów: 7,581
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
niech sobie ai czyta te wypociny, bo mi się już kurwa nie chce
anyway, pozytywne efekty się utrzymują, czyli to nie efekty czegoś chwilowego, jak kąpiel czy kop adrenaliny.
Liczba postów: 7,581
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
No, kreatyna znowu daje kosmicznie duże efekty, jeśli idzie o pracę mózgu. Całkowicie inaczej się czuję. Zagadką pozostaje, skąd wzięła się poprawa w okresie, gdy kreatyny nie brałem, wrażenia były identyczne jak teraz.
Widzę to tak, że kreatyna wspomaga metabolizm ATP, czyli tego, co "odżywia" każdą komórkę. Połowa moich problemów musi wynikać z tego, że mam ten metabolizm walnięty, komórki dosłownie umierają z głodu, pomimo tego, że poziom substancji odżywczych we krwi jest OK.
No i tutaj idealnie pasuje hipoteza z witaminą B2, która mogła zostać przez coś odblokowana. Jej najważniejsza funkcja to właśnie umożliwianie metabolizmu ATP. Stąd poprawa w okresie, gdy kreatyny nie brałem.
Połączenie tych dwóch rzeczy, kretki i B2 powinno dać o wiele mocniejsze efekty, niż branie ich oddzielnie. Pozostaje tylko ustalić, co konkretnie u mnie zablokowało witaminę.
Liczba postów: 7,581
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Iiii kolejny pozytyw, pojawia się energia do robienia różnych rzeczy. Ćwiczeń fizycznych, gry na pianinie, sprzątania. Ostatnio w marazm wpadłem, nic kompletnie nie robiłem poza rzeczami koniecznymi, praca jedzenie sen. Coś z tych rzeczy, które ostatnio brałem, działa. Jakaś rzecz albo mieszanka, podejrzewam selen / molibden w połączeniu z B2 i kreatyną, ale z nietypowych, tuż przed poprawą była też spora dawka glutaminy.
No zobaczymy.
|