This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Temat na przepowiednie tomakina
#1
U tomakina czytałem o powszechności niedoboru witaminy D i o tym, że rekomenduje się jej za niską dawkę. Parę lat po tym suplementy witaminy D zaczęły wyskakiwać z każdej reklamy w telewizji, a zalecana dawka tej witaminy została podwyższona.

U tomakina czytałem, że ruch ma porównywalną z lekami skuteczność w niwelowaniu objawów depresyjnych. Teraz stan wiedzy naukowej na ten temat zaczyna stawać się coraz powszechniej znany.

Jaka jest następna rzecz, o której większość osób nigdy nie słyszała, a która jest już znana dla nauki i stanie się oczywistością w ciągu kilku lat? Niech tomakin czuje się zachęcony, by używać tego tematu do dzielenia się takimi przepowiedniami dla korzyści nas, subskrybentów.
Odpowiedz
#2
Tak Bogiem a prawdą przepowiadałem tyle rzeczy, że kilka siłą rzeczy musiało się sprawdzić.
Odpowiedz
#3
Niestety więcej jest rzeczy, co tomakin pisał i się nie sprawdziły. Na przykład, kiedyś tomakin zachwalał witaminę C, że to najlepsze ubezpieczenie zdrowotne. Okazało się, że opierał się jedynie na badaniach obserwacyjnych, a ja jako laik uwierzyłem tomakinowi, że zna się na metodologii i oparł się na lepszych badaniach, które są "ukryte". Jeśli chodzi o witaminę D3, to odchodzi się od hype, a sam tomakin jest już bardziej sceptyczny.
"Niestety – albo stety – witamina D3 nie jest tą magiczną srebrną kulą, która pokona infekcje górnych dróg oddechowych. Tak, wiem, to potężny cios dla ego, też mnie zabolało, jak sobie uświadomiłem, że jednak nie znam tego tajemniczego sposobu, o którym lekarze nie powiedzą. Trudno się mówi i żyje się dalej."
https://naturalneleczenie.com.pl/2023/12...ziebienia/
Odpowiedz
#4
Z witaminą D to chodziło mi o to, że zalecana dawka to było jeszcze niedawno chyba zaledwie 400 IU dziennie, teraz jest to 2000 - 4000 IU. No i nie jest magicznym lekiem, ale jeszcze niedawno jej niedobór był o wiele powszechniejszy.
Odpowiedz
#5
To było trochę inaczej o ile pamiętam Tomakin wzorował się z witaminą C na badaniu, gdzie suplementacja 500 czy tam 600 mg dziennie dawała o bodajże 6 lat dłuższe życie? Problem w tym, że nie doczytał, że ludzie suplementowali tą witaminę z owoców i to im przedłużało życie, a nie sama suplementacja. Z witaminą C jest ten problem, że nawet nie wiemy ile powinno się jej brać, wiadomo, że jakoś poniżej 80-90~ mg dziennie powoduje szkorbut, sam Tomakin sugeruje 500mg~/dziennie. To dopiero wyszło w 2017r. tam Tomakina jakiś gość zjebał, że badanie z tego właśnie roku pokazuje, że sam proszek jedynie zwiększa ryzyko kamieni nerkowych, a nie daje wyższej odporności ani dłuższego życia. Użył tam słów mniej więcej: "buńczucznie pierdolnąć" i Tomakin kazał mu napisać ten post jeszcze raz, gdyż był jakoby zbyt wulgarny. Krótko mówiąc co drugiego człowieka wyzywał od głupca i szaleńca, a jak ktoś mu raz coś wytknął to się o mało nie popłakał.

Z witaminą D chyba fail był taki, że jest taka korelacja, że ludzie chorują na jakieś przeziębienia/grypy etc po prostu częściej w zimie niż w lecie. Ale to chyba nie przez witaminę D tylko po prostu promienie słońca zabijają dość szybko wszelkie wirusy, stąd stał za tym, że to dzięki witaminie D, a nie promieniom slońca.

(03-31-2026, 08:31 AM)yugon napisał(a): To było trochę inaczej o ile pamiętam Tomakin wzorował się z witaminą C na badaniu, gdzie suplementacja 500 czy tam 600 mg dziennie dawała o bodajże 6 lat dłuższe życie? Problem w tym, że nie doczytał, że ludzie suplementowali tą witaminę z owoców i to im przedłużało życie, a nie sama suplementacja. Z witaminą C jest ten problem, że nawet nie wiemy ile powinno się jej brać, wiadomo, że jakoś poniżej 80-90~ mg dziennie powoduje szkorbut, sam Tomakin sugeruje 500mg~/dziennie. To dopiero wyszło w 2017r. tam Tomakina jakiś gość zjebał, że badanie z tego właśnie roku pokazuje, że sam proszek jedynie zwiększa ryzyko kamieni nerkowych, a nie daje wyższej odporności ani dłuższego życia. Użył tam słów mniej więcej: "buńczucznie pierdolnąć" i Tomakin kazał mu napisać ten post jeszcze raz, gdyż był jakoby zbyt wulgarny. Krótko mówiąc co drugiego człowieka wyzywał od głupca i szaleńca, a jak ktoś mu raz coś wytknął to się o mało nie popłakał.

Z witaminą D chyba fail był taki, że jest taka korelacja, że ludzie chorują na jakieś przeziębienia/grypy etc po prostu częściej w zimie niż w lecie. Ale to chyba nie przez witaminę D tylko po prostu promienie słońca zabijają dość szybko wszelkie wirusy, stąd stał za tym, że to dzięki witaminie D, a nie promieniom slońca.
btw. z witaminą D to są niezłe jaja i coś czuje, że jeszcze wiele niespodzianek nas czeka. Ja np. mam tak, że jakbym wziął 5k jednostek syntetycznej od tak, to bym się zachowywał gorzej niż rzucając papierosy, a opalać się mogę godzinami nawet bez takiego efektu.. teoretycznie powinienem przez skóre zsyntetyzować tego o wiele więcej.
Odpowiedz
#6
A tamtego dupka pamiętam, szło ogólnie o to, że krytykował artykuł z 2010 badaniami z 2020, co ogólnie jest OK, pod warunkiem że nie ehm... sugeruje się, że autor artykułu z 2010 jest głąbem, bo nie wiedział o tym badaniu z 2020, w momencie pisania. Jeśli mnie pamięć nie myli, gość potem wsławił się tym, że SAM zamieszczał tabliczki z napisami "strefa wolna od lpg" i robił sobie pod nimi zdjęcia, żeby udowodnić, jako to zwolennicy tego typu paliwa są w Polsce prześladowani.

W sensie, zawodowy pieniacz.
Odpowiedz
#7
Ale nie tylko użył nowszych badań, krytykował samą metodologię badań, na które się powołał tomakin, pisał, że to jedynie badania obserwacyjne, a tomakin pozostawał nieprzekonany, a ja naiwnie myślałem, że tomakin po prostu wie lepiej, bo zna się na metodologii i na kiepskie badania by się nie powołał.
Odpowiedz
#8
Powołałem się na JEDYNE badania, jakie były. I w dalszym ciągu są one bardzo dobre, bo ryzyko tych kamieni jest tak niskie, że niemal pomijalne

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26463139/

raptem 19% wyższe i tylko u mężczyzn. Dla porównania, jedzenie mięsa zwiększa ryzyko nawet o ponad 100%.

To tamten gość powoływał się na gówniane badania, typu zmiana parametrów moczu, zamiast faktyczne ryzyko powstania kamieni.
Odpowiedz
#9
Miałem na myśli badania nad korzyściami witaminy C, on tłumaczył, że to tylko korelacja, która nie oznacza związku przyczynowo-skutkowego.

Szkoda, że nie zarchiwizował się tamten wątek, chętnie bym wrzucił do AI do analizy, kto lepiej argumentował.
Odpowiedz
#10
AI stosuje logikę płaskoziemców, najpierw wybiera wnioski, a potem na tej podstawie dobiera i ocenia argumenty. I to jest naprawdę duży problem, bo ludzie wierzą botom jak wyroczniom, a boty po prostu przepychają taką narrację, jaka odpowiada twórcom. Jest to tak naprawdę bardzo zmyślna, ostateczna forma cenzury.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości